Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam


Proszę o waszą opinię.


Założyłem zbiornik 2 maja, zbiornik 100x35x50 piach grys dolomitowy, kamienie wapienie (dużo zdjecie w galerii), filtry

* zew tetra 700 suchy (dwa miesiące nie był podłączony do żadnego akwa, wcześniej działał w ogólnym) +

* filtr wew atman-


na początku dodałem:


* Tetre Safe Start oraz

* 5l wody w której zostały porządnie wymyte gąbki z działającego akwa oraz

* dorzuciłem 10 ślimaków świderków


Cały czas chodzą filtry i akwa jest porządnie napowietrzone.


A teraz testy, te które miałem:


* 6/05/12- po czterech dniach od startu:

No3-3mg/l

No2-0,2mg/l

Po4-0,0mg/l

PH-7,6


* 8/05/12- po 6 dniach od startu:

No3- 3mg/l

No2-0,05mg/l

Po4-0,0mg/l

PH- 8,0


Czy jest to możliwe że start juz się zakończył, czy może jeszcze nie wystartował :) ?


W piątek zrobię ponownie testy, bo najchętniej w sobotę bym dał obsadę.


Proszę o opinie co o tym sądzicie ??


Pozdro

Opublikowano

A po czym wnioskujesz ze cykl sie zamknał ?

No3 = 3mg/l ?? skad masz takie dokładne testy ?

Szczerze wątpię żeby cokolwiek się w tym akwa zamknęło.

Z testem na NH4 byłbys mądrzejszy, ale jak nie masz NO3 na poziomie pow 30 to znaczy że nic sie nie skonczyło, prawdopodobnie nawet nie zaczeło

Opublikowano

Testy to Aquatest z dokładnością do 5mg/l, ale mój kolor był jak by pomiędzy więc wnioskuje 3mg/l.


na starcie dałem dużo wspomagaczy czyli:


* Tetre Safe Start oraz

* 5l wody w której zostały porządnie wymyte gąbki z działającego akwa już w 100% dojrzałego z hodowli pyszczaków (naprawdę dużo odchodów) oraz

* dorzuciłem 10 ślimaków świderków, której przerabiają no i srają :)


Po 4 dniach zmierzone No2 było na poziomie 0,2 teraz 0,05 więc coś musiało je zredukować ??- może baniak już ma wystarczającą ilość bakterii aby sobie poradzić ??? no i oczywiście to takie moje WIELKIE ŻYCZENIE :) abym już mógł wprowadzać obsadę :)

Opublikowano

Po co się tak śpieszyć?.Warto poczekać niż później żałować i żeby pyski narażać na stres,choroby,śmierć

Opublikowano

Myślałem i wymyśliłem, że dodam 50 ml uryny i zobaczę jaki będzie No2 w Piątek (czyli po 3 dniach)- jak będzie 0 to znaczy że zbiornik dojrzał (bakterie sobie poradziły), a jak będzie wysoki no to czekamy dalej ?


Poprawcie mnie jak się mylę zanim naleje do akwarium :) !

Opublikowano

Mylisz sie.

Potrzeba o wiele wiecej czasu aby wytworzyly sie najpierw bakterie ktore rozloza mocznik na amoniak i dopiero po tym czasie zacznie sie wlasciwy cykl nh4->no2->no3.

Bez testu na nh4 nic nie wywmioskujesz.

Zrob inaczej.

Wlej ten mocz do akwa i czekaj az ci no3 skoczy dramatycznie na kilkadziesiat ppm a No2 spadnie do zera. Jak tak sie stanie to zbiornik dojrzal

Opublikowano

Wczoraj wieczorem dolałem 50ml uryny, mam nadzieję że to jednak nie za dużo inni pisali że dolewali 100ml na taki litraż.


Jak sądzicie, czy dzisiaj robić testy i zobaczyć co wyszło, czy jeszcze za szybko ?

Opublikowano

Testy możesz robić codziennie twój wybór.Trochę to potrwa poczytaj malawi faq zobaczysz o co w tym chodzi.Rdzawego też dałbym 1:3 tak jak saulosi

Opublikowano

moim skromnym zdaniem tam nic się nawet nie zaczęło:)

czekaj tak jak radzili, aż NO3 skoczy dramatycznie a później spadnie

powodzenia

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.