Skocz do zawartości

start baniaka z Prodibio BioDigest


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skoro ktoś zagląda do tego wątku to może napiszę jak się przedstawia sytuacja po 11 dniach od uruchomienia zbiornika (akwarium wprawdzie zalałem 1 lutego, ale sprzęt podpiąłem i uruchomiłem 2 lutego, więc od tego dnia wszystko liczę).

Do startu akwarium w dniu 2 lutego użyłem 6 ampułek Prodiobio Biodigest oraz ok. 120 ml uryny.


Jeśli chodzi o parametry wyjściowe "kranówki" w zakresie związków azotowych to przedstawiają się następująco:

NH3 - 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - mniej niż 0,01 mg/l (test JBL)

NO3 - 25 mg/l (test Sera)


Jeśli chodzi o parametry wody w akwarium to sytuacja przedstawia się następująco, według tego co wskazują testy:


03.02.2012

NH3 - 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - 0,05 mg/l (test JBL)

NO3 - 50 mg/l (test Sera) - zastanawiam się czy w tym przypadku nie miał miejsca błąd pomiaru

PH - 7,9 (test JBL)

GH - 13 stopni niemieckich (test JBL)

KH - 11 stopni niemieckich (test JBL)


06.02.2012

NH3 - 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - kolor pomiędzy 0,1 i 0,2 mg/l (test JBL)

NO3 - 25 mg/l (test Sera)

PH - 7,9 (test JBL)

GH - 14 stopni niemieckich (test JBL)

KH - 17 stopni niemieckich (test JBL)


08.02.2012

NH3 - 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - kolor pomiędzy 0,2 i 0,4 mg/l (test JBL)

NO3 - 25 mg/l (test Sera)

PH - 8,1 (test JBL)

GH - 16 stopni niemieckich (test JBL)

KH - 13 stopni niemieckich (test JBL)


12.02.2012

NH3 - 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - 1,0 mg/l (test JBL)

NO3 - 50 mg/l (test Sera)

PH, GH, KH - nie dokonywałem pomiarów tych parametrów


Zastanawiam się czy test Zooleka nie jest trefny (badanie moczu dało taki sam wynik jeśli chodzi o kolor (czyli 0 mg/l), lecz ciecz w próbowce sprawiała wrażenie bardziej mętnej, aniżeli w przypadku gdy badana była woda z akwarium).

Dodatkowo moje zastrzeżenia budzi to, że skala na teście po wartości 0 zaraz przeskakuje na wartość 1,0 mg/l (zatem stwierdzenie ewentualnego stężenia w przedziale 0,1 do 0,9 nie jest teoretycznie możliwe, a to przecież są stężenia, które mają istotny wplyw na zdrowie i życie ryb.


Wartość twardości węglanowej (KH) trochę skacze ale rozumiem, że na to ma wpływ wzrost stężenia NO2.


W akwarium od kilku dni kamienie zaczynają porastać glony. Woda jest bardzo klarowna i udało mi się po raz pierwszy przy startowaniu akwarium uniknąć pierwotniaków ;-)


AKTUALIZACJA:

Wczoraj tj. 15.02.2012 przeprowadziłem po raz kolejny testy na obecność związków azotowych. Oto wyniki:

NH3 - jak zawsze 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - kolor zdecydowanie poza skalą czyli powyżej 1 mg/l (test JBL)

NO3 - kolor wskazuje na stężenie powyżej 100 mg/l (do takiej wartości ten parametr mierzy test Sera).

Zastanawiam się czy dokonywanie pomiarów NO3 przy wysokich stężeniach NO2 w ogóle ma sens.


pozdrawiam

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Witajcie, oto kolejna aktualizacja informacji w sprawie dojrzewania akwarium (dzisiaj mijają dokładnie 3 tygodnie od uruchomienia zbiornika).

Kolejne testy na obecność związków azotowych przeprowadziłem w sobotę (18.02.2012) oraz dzisiaj tj. 22.02.2012

Wyniki odnotowane w ww. dniach są identyczne i przedstawiają się następująco:

NH3 - jak zawsze 0 mg/l (test Zooleka)

NO2 - kolor zdecydowanie poza skalą czyli powyżej 1 mg/l (test JBL)

NO3 - kolor wskazuje na stężenie powyżej 100 mg/l (do takiej wartości ten parametr mierzy test Sera).


Wnioski:

Coraz bardziej nabieram przekonania, że test Zooleka na obecność NH3 jest schrzaniony (jutro postaram się kupić test JBL-a i zobaczę jakie będą wyniki).


Zastanawiam się kiedy stężenie NO2 powróci do wartości, które będzie można odczytać na skali (poniżej 1,0 mg/l). Trochę mnie zaczyna niepokoić stężenie azotynów w kontekście planowanego w niezbyt odległym czasie zarybiania zbiornika.....

Poczekam jeszcze z tydzień i gdy taki stan się będzie nadal utrzymywał to zastanawiam się czy nie dodać kolejnej porcji bakterii, co o tym sądzicie ?


Wartość NO3 w dalszym ciągu poza skalą tj. powyżej 100 mg/l i jeśli taka wartość będzie się utrzymywać po zamknięciu cyklu będzie spory problem, żeby zbić to standardowymi podmiankami wody (na szczęście zakupiłem Purigen, który czeka w pogotowiu na umieszczenie w filtrze).

Z tego co pamiętam, ktoś jakiś czas temu pisał na forum, że dokonywanie pomiarów NO3 przy wysokich stężeniach NO2 nie jest miarodajne i mija się z celem, więc być może gdy NO2 zejdzie do 0 to może NO3 nie będzie dramatycznie wysokie.


Prawdę powiedziawszy to czytając opinie na temat działania Prodibio Biodigest przypuszczałem, że cykl azotowy zamknie się trochę wcześniej.


pozdrawiam

Opublikowano

będzie wysokie i tak - musisz to zacząć powoli rozzcieńczać - szkoda zawalić sobie purigen tak odrazu... najlepiej rób podmiany 10% codziennie/dwa dni i za 7-10 dni możesz wpuszczać ryby ;)

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Dziękuję Panowie za porady. Z tym sikaniem faktycznie przesadziłem ;-), ale z drugiej strony pocieszam się, że jak cykl się "zamknie" to będzie małe prawdopodobieństwo, że coś zakłócił biologię. Wcześniej startowałem akwarium kapsułkami Tetry - Bactozym i wówczas trochę inaczej przebiegało dojrzewanie zbiornika.


Dzisiaj kupię uzdatniacz i zacznę codzienne podmianki po 10%. Zastanawiam się tylko czy wziąć JBL Biotopol czy Hagen Nutrafin Cycle (z opisu wynika, że usuwa dodatkowo z wody amoniak i azotany.



Odnośnie NO3, to w sumie to ciężko będzie mi zbić azotyny poniżej 25 mg/l bo tyle to mam w kranie. Dlatego też planuję, że gdy odnotuję w akwa stężenie NO3 w przedziale 25-50 mg/l wrzucę do filtra Purigen i będę obserwował co się będzie działo.


pozdrawiam i dziękuję za sugestie

Opublikowano

Przepraszam, że piszę post pod postem, ale samo edytowanie posta bez dokładnego przyjrzenia się, nie wskazuje na to, że coś nowego się dopisało.


Otóż tak jak wczoraj informowałem zakupiłem test JBL na obecność NH4 i wynik wykazał stężenie poniżej 0,05 mg/l (najniższa wartość na teście), choć kolor był jeszcze jaśniejszy od tego, który jest na skali.


Zrobiłem podmiankę 10% uzdatnionej wody (tj. 20 litrów) + dolałem kilka litrów, które przez te 3 tygodnie odparowały z akwarium. Przy okazji wymieniłem gąbkę do głowicy (z tej dużej gruboziarnistej zielonej Atmana, na trochę mniejszą (tzn. krótszą) w kolorze czarnym. To samo zrobiłem z gąbką zamontowaną na rurze wlotowej filra zewnętrznego.


Niestety dziś rano zaobserwowałem, że klarowność wody się trochę zepsuła (ciekawi mnie w jakim zakresie mogła mieć na to wpływ wymiana gąbek na nowe).


Dzisiaj wieczorem zrobię pomiary.

Zastanawiam się tylko czy podmiankę robić dzisiaj czy lepiej byłoby jutro.


pozdrawiam

Opublikowano

Jak możesz to zrób update bo ciekawi mnie jakie masz teraz parametry. Ja mam test zooleka na NH3 i w samym moczu wykrywa stężenie 10+. Więc radziłbym kupić jakiś inny z racji, że jeżeli pokazuje Ci 0 w moczu to napewno jest coś źle no chyba że masz idealną filtracje w nerkach ;)

Opublikowano
Jak możesz to zrób update bo ciekawi mnie jakie masz teraz parametry.


Przepraszam, że dopiero teraz odpisuję, ale do rzeczy:


Tak jak pisałem w poprzednich postach zgodnie z sugestiami kolegów z forum rozpocząłem podmianki, żeby rozcieńczać NO2 i NO3. Podmianek dokonywałem przez 5 kolejnych dni (w okresie od 23.02.2012 do 27.02.2012) każdorazowo po 20 litrów (czyli podmianki po 10% wody).

W okresie od 24.02.2012 do 26.02.2012 wykonywałem jedynie testy na obecność NO2 i w tym okresie nadal wykazywało stężenie poza skalą tj. powyżej 1,0 mg/l, choć kolor z każdym dniem stawał się coraz mniej intensywny. Niemniej jednak zauważalnie drgnęło coś 27.02.2012 (czyli przed ostatnią podmianką) kiedy to odnotowałem NO2 na poziomie pomiędzy 0,6 - 0,8 mg/l. W kolejnych dniach pomimo braku podmianek ze stężeniem NO2 było już tylko lepiej, a mianowicie:

28.02.2012 - pomiędzy 0,1 - 0,2 mg/l

29.02.2012 - 0,025 mg/l

01.03.2012 - 0,025 mg/l


Z kolei stężenie NO3 odnotowane 27.02.2012 czyli na krótko przed ostatnią podmianką miało stężenie 50 mg/l, w dniu następnym tj. 28.02.2012 odnotowałem stężenie na poziomie 25 mg/l, a później gdy już podmianki nie były robione sukcesywnie rosło. A mianowicie: 29.02.2012 wynosiło pomiędzy 25-50 mg/l, a 01.03.2012 - 50 mg/l.


Test JBL na obecność NH4 w powyższym okresie cały czas wykazywał wartość na najniższym poziomie czyli poniżej 0,05 mg/l.


Pozostałe parametry:


26.02.2012

PH - 7,9

GH - 14 stopni niemieckich

KH - 8 stopni niemieckich


29.02.2012

PH - 7,9

GH - 12 stopni niemieckich

KH - 9 stopni niemieckich


Po kilku dniach przerwy jutro planuję wykonać ponownie testy, zrobić "standardową" podmiankę wody, żeby "zbić" NO3 i wrzucić do filtra Purigen. Rybki będą we wtorek.


AKTUALIZACJA:

Dzisiaj tj. 04.03.2012 wykonałem ponownie pomiary i oto wyniki:


NH4 - poniżej 0,05 mg/l

NO2 - 0,025 mg/l

NO3 -50 mg/l (choć kolor trochę jest nieznacznie jaśniejszy aniżeli to miało miejsce poprzednio).

PH - 7,7

GH - 11 stopni niemieckich

KH - 8 stopni niemieckich


Generalnie parametry na obecność związków azotowych bez zmian w porównaniu do poprzednich pomiarów. Wydawać by się mogło jedynie, że NO3 poszło nieznacznie w dół, ale nie wiem czy nie jest to kwestia światła - po raz pierwszy odczytywałem wyniki w świetle dziennym, poprzednio testy robiłem wieczorem, a więc wyniki odczytywałem przy sztucznym oświetleniu.


Wartość PH, GH, KH też poszła nieznacznie w dół w porównaniu do poprzedniego pomiaru, ale tutaj też się zastanawiam, czy na odczyt nie ma wpływu to, że miało to miejsce przy świetle dziennym.


W każdym razie na dzisiaj planowana jest podmianka wody + wrzucenie Purigenu, a jutro kolejny odczyt parametrów.


pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.