devil102 Opublikowano 16 Listopada 2011 #1 Opublikowano 16 Listopada 2011 Witam, mam następujący problem: - w akwarium pływa stadko 6 acei w tym jeden duży samice jedna na sto procent samica i cztery podrostki nie wiadomo jeszcze co (podrostki około 8 cm) - dziś zastalem jednego z tych podrostkow w krytycznym stanie nie wiem jak to się stało, ale nie miał obydwu oczu i poocharatane lewe skrzelo i lewa pletwe piersiową. Pytanie jest następujące, czy jest sens go jeszcze próbować ratować gdy widzę na sto procent ze nic nie widzi nie będzie widział, czy da sobie radę pózniej w stadzie?
Aspat Opublikowano 16 Listopada 2011 #2 Opublikowano 16 Listopada 2011 Ratować możesz, ale za parę godzin, najpóźniej dni zdechnie. Więc niema sensu...
grzesiekk Opublikowano 16 Listopada 2011 #3 Opublikowano 16 Listopada 2011 Eutanazja nożem zeby oszczedzic mu cierpień.
devil102 Opublikowano 16 Listopada 2011 Autor #4 Opublikowano 16 Listopada 2011 Hmm ok zrobię tak zastanawiam się która była zdolna do takiego okaleczenia innej ryby.
nabe Opublikowano 16 Listopada 2011 #5 Opublikowano 16 Listopada 2011 Oczy nie odrosną :/ Wyłączyć, i tak zostałby zaraz zabity przez pozostałe ryby.
bigb Opublikowano 16 Listopada 2011 #6 Opublikowano 16 Listopada 2011 Hmm ok zrobię tak zastanawiam się która była zdolna do takiego okaleczenia innej ryby. Wystarczy, że dostał strzał od silnego samca a potem lawinowo reszta obsady go chciała dopaść. Ktoś kiedys pisał, że pyszczaki są jak dresiarze.
zrebak82 Opublikowano 19 Listopada 2011 #7 Opublikowano 19 Listopada 2011 Ale nie sadzilem ze az tak agresywne,zeby wydlubac oczy to jacys urodzeni mordercy plywaja u Ciebie w akwarium
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się