Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
wpisz w wyszukiwarce THEWALD

Słuszna rada. Załatwić samo szkło a Waldek sklei, powierci co i jak będziesz chciał.


Mieszkam na 4 piętrze i obawiam się, że postawienie akwarium ponad 500 litrów, nie byłoby u mnie możliwe.


Uwierz w siebie spokojnie można budować i większe niż 500 l

Ja mieszkam na 3 piętrze i mam 720, a teraz żałuję że nie pociągnąłem na całą ścianę do 3 metrów.



Nie musi być spokojnie ;-) wszystko zależy od konstrukcji budynku, zarówno to co na papierze (projekt etc) ale również i w rzeczywistości.

Nie chcę tutaj kogokolwiek straszyc etc. ale różni są wykonawcy. To że strop się nie zawali od razu to raczej pewne, ale pęknięcia ścian. elewacji budynku to już inna kwestia. Zbiornik 720litrów to lekko licząc (szkło, woda, kamole, stelaże etc) ca. 1tona, nawet rozkładając to na 2m^2 (choć przy dnie 200x60 jest to 1,2m^2) wychodzi ca 500kg/m^2 *

Z tego co mi wiadome rzadko kiedy budynki mieszkalne w swoich papierach mają więcej niż 250kg/m^2 ....

więc lepiej to skonsultować ze specjalistami - biada temu komu się udowodni winę naruszenia konstrukcji budynku, nie mówiąc już o braku ubezpieczenia na wypadek pęknięcia szkła. Realia mogą być różne.


*wiem, że liczy się "trochę inaczej", ale nie chcę się wgłębiać w szczegóły inżynierskie ;-)

Opublikowano

AquaDreams niby masz trochę racji, ale nie do końca. Już kiedyś była gorąca dyskusja na forum na ten temat. Konkluzja była taka, że pewności nigdy nie ma, bo żaden fachowiec nie da Ci pisemnej gwarancji na postawienie dużego akwa. Niemniej można poprosić znajomego studenta inżynierii/budownictwa, by policzyl jakie obciążenia mogą być przenoszone. Wszystko zależy od konstrukcji mieszkania/budynku. Ogólnie rzecz biorąc, w blokach są pewne normy wytrzymałościowe, które muszą być (teoretycznie) spełnione. Żelbeton ma b. dużą wytrzymałość i jeśli postawić akwa przy ścianie, to nie powinno nic się dziać. Można jeszcze popracować nad zapewnieniem akwarium takiej podstawy, by ciężar rozkładał się np. na 3 - 4 m2 i wtedy myślę, że nie ma się czego obawiać i stawiać duży baniak można.

Opublikowano
Konkluzja była taka, że pewności nigdy nie ma, bo żaden fachowiec nie da Ci pisemnej gwarancji na postawienie dużego akwa.

W określonych warunkach nie tylko chcą ale muszą wydać pisemną opinię ;-)

Ja obecnie przygotowuję się do aranżacji b. dużego projektu (kilkanaście tys. litrów) i uwierz mi, że bez takowej opinii ten projekt nie miałby miejsca ;-)


Oczywiście do wszystkiego trzeba podchodzić ze zdrowym rozsądkiem. Znając wiele różnych przykrych zdarzeń akwarystów, przy projektach zbliżonych do 1,000 litrów już bym się dobrze zastanowił nad aspektem wytrzymałosci budynku.


Dlatego też ja na swoje baniaki znalazłem w bloku specjalne miejsce, na kondygnacji zerowej (-1 nie ma) - jak to kumpel powiada "najwyżej Chiny zalejesz" :mrgreen:

Opublikowano

Arek ale te kilkanaście tysięcy litrów to przypuszczam robisz dla klientów instytucjonalnych, a nie w mieszkaniach prywatnych czy blokach. Mi chodziło o sytuację opisanę przez jednego forumowicza chyba, że chodził od Sasa do Lasa by uzyskać opinię o możliwości postawienia akwa w bloku właśnie, i okazało się, że nawet nie ma kompletnej dokumentacji technicznej w zarządzie spółdzielni, a po wykonawcy ślad zaginął. Co innego w przypadku w miarę nowych budynków, lub w trakcie konstrukcji, gdzie zapraszasz architekta/rzeczoznawcę i ten mając pełnię danych o materiałach etc. wystawia Ci rekomendację. Tutaj się zgadzam, ale w warunkach prywatnych baniaków w starszych mieszkaniach/domach uzyskanie takiej opinii z podpisem rzeczoznawcy jest chyba bardzo trudne.

A tak z ciekawości: napisz może w jakich warunkach muszą wydać opinię i kto, do kogo się zwracać etc. i jakie jest źródło prawne tego zobowiązania. Nie chodzi mi o czepianie się, a tylko i wyłącznie o konkretną wiedzę, którą można by się kiedyś podeprzeć w potrzebie.


Ja czytałem wczoraj wywiad z właścicielem pewnej firmy, który mówił, że na pewną wystawę klient zamówił baniak chyba 3 m i coś ponad 1000L grubo, i po wystawie nie było chętnych by wziąć baniak za darmo, więc go potłukli...


Arek, ten duży projekt rozumiem to będzie akwa betonowane? Czyli basen z szybką ;) Napisz może więc od jakiego litrażu/wymiarów Twoim zdaniem warto bawić się w betonowanie akwa, kiedy to się kalkuluje?

Opublikowano

Akwa 1000kg, powiedzmy 200cm długości, więc niech ma 500kg na 1m2 ma być problem, na chłopski rozum wydaję się to dziwne. Załóżmy że w czasie budowy tego bloku na którymś tam x piętrze leżało na kupie na tym jednym metrze 10 worków cementu. I to na środku pomieszczenia, dla wygody. Bardzo wątpliwe czy ktoś się przejmował takim śmiesznym obciążeniem. Gdyby było inaczej, bałbym się tam mieszkać.

Opublikowano

Dokładnych wytycznych co i gdzie należy formalnie zrobić nie podam, nie jestem prawnikiem. Jednakże ... blokiem zarządza ktoś (spółdzielnia mieszkaniowa, wspólnota mieszkniowa) i tam w pierwszej kolejności złożyłbym zapytanie.

Bardzo możliwe, że jedynym warunkiem wydania zgody na postawienie zbiornika będzie odpowiednie ubezpieczenie.


W żadnym razie nie chcę kogoś straszyć czy odwodzić od założenia większego baniaka w bloku, ale ... IMO należy się mocno zastanowić nad ewentualnymi konsekwencjami. Polak mądry po szkodzie ;-)

Znajomy architekt jak się dowiedział gdzie mieszkam i kto był wykowcą budynku stwierdził, iż więcej niż 800kg by tam nie postawił choć z papierów może wychodzic nawet i 1,5tony. Mieszkanie jest skrajne, więc gdyby cokolwiek się stało z zewnętrzną elewacją budynku ... Pawlak podejdź do płota !



Ten projekt o którym ja wspomniałem to projekt komercyjny w budynku w miarę nowym. Właściciel nie miał najmniejszych problemów żeby uzyskać opinię w aspekcie wytrzymałości stropów etc. Problemem zaś stało się ... a co jeśli ta masa wody nagle pójdzie sobie na spacer ;-)

W mej gestii jest tylko i wyłącznie aranżacja wnętrza akwarium, konfiguracja oświetlenia, filtracji etc. to w czym ja czuję się świetnie. Sam zbiornik jest poza mną. Projekt ciekawy ale niełatwy bo 4-stronny, więc nie jest to basen z szybką. Aspekt ekonomiczny w tym wypadku jest sprawą odpowiedniego budżetu i twardych założeń PR'u ;-)

Opublikowano
Załóżmy że w czasie budowy tego bloku na którymś tam x piętrze leżało na kupie na tym jednym metrze 10 worków cementu. I to na środku pomieszczenia, dla wygody.


I leżały tam stale w jednym miejscu przez kilka lat ? Nikt ne twierdzi że strop od razu się zapadnie, ściana od razu pęknie etc. Stałe i długotrwałe naprężenia robią swoje.

Nie jestem fizykiem / inżynierem budowlanym etc. Ale IMO w bloku baniak do 450 litrów to żaden problem, ale powyżej to już zaczyna się spacer po fachowcach.

Opublikowano

I co sie stanie jeśli ta masa wody zostanie uwolniona od razu lub przez noc?

Zaleje ubezpieczenie.

Tak naprawde absolutnie nic nie jestesmy w stanie zrobic.

No chyba że szczęście sprawi iż cieknie czyli ciurka a my to zauważymy.

Wniosek : masz akwarium to masz ubezpieczenie.

I powinno byc to tak oczywiste jak woda w tymże akwarium.

Co wiecej trzeba te ubezpieczenie zalaniowe sobie wynegocjować bo ja nie jestem pewien czy obejmie cos takiego jak "ryba sztuk 10" o wartości...sporej niezwracalnej, przewyższające straty dywanowo-wykładzinowe.

Bo wszak nie tylko sąsiada zaleje ale i nas a dodatkowo nam ryby wykitują.

Opublikowano

Ciekawe czy towarzystwa ubezpieczeniowe mają w tabelkach prawdopodobieństwa zalania mieszkania z pęknięcia akwarium, pęknięcie akwa jest baardzo mało prawdopodobne chyba ze sami się o to prosimy. Szybciej i bardziej realnie woda poleci z jakiegoś węża wypadłego z akwa pod nasza niebecność itp. Ubezpiecznie zwierząt w akwa, to też temat do przemyślenia :P

Opublikowano

Obecnie zbiorniki wykonane przez wielu znanych producentów potrafią się rozszczelnić dosyć szybko. Nie tak dawno pomagałem w startowaniu baniaka 120x60x50 OW z drobnymi spoinami.

Wystarczyło 30h od zalana, aby zauważyć gołym okiem pierwsze oznaki rozszczelnienia. Z racji, że producent rzetelnie wywiązał się z reklamacji nie będę podawał jego nazwy ;-)


Owszem, akwarium może pęknąć ... Przykładem może być zbiornik ca 3x1x1[m] w sklepie Diskus-Zoo, gdzie tuż po zalaniu szyba denna, stwierdziła że ma dość :D

Z tego co wiem to przyczyną było tąpnięcie płytek pod stelażem.


Ubezpieczenie ??? Tak, wszyscy mają :lol:

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.