Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Na tych się nie znam , ale po co kombinować? :D

http://www.allegro.pl/item506848843_ozo ... kazja.html

http://www.allegro.pl/item513789936_ozo ... _nowy.html

:D



Ale porównaj wydajność, różnica ogromna.



Jedno co mnie martwi: 5000h żywotności, to daje 5000 : 24 : 30 = ok. 7 mies. ciągłego działania, ale może to jest dużo? Wszak nie znam "dawkowania" ale sądząc po jednej z podanych przez ciebie aukcji gdzie dawkowanie ustawiamy od 5min do 1,5h to wtedy by było dużo te 5 tys, no ale jak to jest w końcu z tym dawkowaniem?


coś znalazłem:


"

W zastosowaniach medycznych używana jest mieszanina tlenowo-ozonowa o stężeniach od 25 do 75 mg/ml.


Dawkowanie OZONU:


- 20 - 30 mg/ml - działanie immunostymulacyjne

- 40 - 45 mg/ml - poprawia utlenowanie tkanek

- 60 - 75 mg/ml - działanie bakteriobójcze "


Jak to przeliczyć teraz na litraż i czas?

Opublikowano

Ale porównaj wydajność, różnica ogromna.



Ale w czym ta różnica jest?

W tych linkach które ja podałem ozonatory mają wydajność max 250 oraz 300mg.

W tych nieakwarystycznych 200 oraz 300mg , więc gdzie różnica?


Co do dawkowania do akwarium to pisałem już wyżej ok 10mg/100l wody .

Jeśli chodzi o czas dawkowania to najlepiej ozonatorem sterować poprzez pomiar potencjału Redox, ale tak na zdrowy rozum , to dwie godziny dziennie to aż nadto.

Kolega który tego używa kieruje się zaś ...węchem :D

Po prostu , jeśli czuć charakterystyczny zapach ozonu , to zmniejsza dawkę , aż do momentu , gdy zapach jest niewyczuwalny.

Co zaś do żywotności korony wyładowczej , to przedłuża ją zastosowanie osuszacza powietrza na wlocie do użądzenia.

Lepsze modele mają taki osuszacz wbudowany seryjnie , ale ...cena jest o wiele większa:(

Można samemu zrobić takie ustrojstwo , a żywicę zakupić nawet na allegro.

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Drobna uwaga dla hurraoptymistów ozonowych. Ozonator dosłownie spala w wodzie wszystko co jest organiczne, niestety robi to bardzo skutecznie. Trzeba mieć naprawdę duzo doświadczenia żeby ustawić ozonator tak aby nie zaszkodził. Trzeba wyliczyć niestety najczęściej empirycznie jak długo i co jaki okres ma fukcjonować, w przeciwnym wypadku usuniemy z wody nie tylko wirusy i inne patogeny ale także skutecznie zniszczymy bakterie nitryfikacyjne i inne pożyteczne drobnoustroje. W tak wyjałowionej wodzie nawet jeśli uda nam się utrzymać równowagę chemiczną starterami itp. narażamy ryby na utratę odporności.

Nie należy bezkrytycznie przenosić doświadczeń z solniczki na wodę słodką. W akwarium morskim celowo lejemy wodę z osmozy - zupełnie jałową, żeby samemu regulować jej skład chemiczny. W słodkim twardość (i inne składniki mineralne) bieżemy z kranu, biologia rozwija się sama.

Jako że jest to dział p.t. PIERWSZE KROKI nie chciałbym aby ktoś z początkujących akwarystów pomyślał że kupienie ozonatora jest rozwiązaniem wszystkich problemów związanych z chemią wody ... wprost przeciwnie !!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.