Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po długich namysłach i ataku glonów zdecydowałem na usunięcie tych kamieni. Ryb jeszcze nie ma, ale przekonało mnie to, że te kamienie cały czas kruszyły mi się jak usuwałem z nich glony. Dla mnie to był po prostu gruz a nie kamień.... Zdjęcie na świeżo z akcji, wapień że środka też zniknie.

Wysłane z mojego SM-G781B przy użyciu Tapatalka
 

 

image.thumb.jpeg.ea103ad674ad6ad7a0e8e81b532a3285.jpeg

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano
45 minut temu, bobanr napisał(a):

1. Jak często wymieniacie swoje wkłady?

Ten wkład raz na pół roku lub co 10 tyś. litrów.   Ja to robię raz na pół roku.

46 minut temu, bobanr napisał(a):

2. Czy wkład pozostawiacie trwałe zalany wodą (od podmiany do podmiany)?

Ja wyciągam i stawiam w miejscu gdzie może sobie odciekać.  Jak robię podmianę to przepuszczam przez niego wodę w ciągu 1-2 minut i podłączam węże.

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)

Moje ustrojstwo mam zamontowane na stałe od akwarium. Wkład sznurkowy wymieniam średnio raz na dwa lata. Dlatego się zastanawiam czy węglowy wytrzyma również taki okres czasu.

Druga ważniejsza rzecz, to taka za ja nie osuszam korpusu z wody. Zamykam zawór przed i za i tak czeka do następnej podmiany. Żadnych niepokojących sygnałów nie zauważyłem (bałem się siarkowodoru).

Jeśli tak samo mogę postępować z węglem, to zamienię swoje wkłady na węglowe.

Edytowane przez bobanr
Opublikowano
53 minuty temu, bobanr napisał(a):

1. Jak często wymieniacie swoje wkłady?

2. Czy wkład pozostawiacie trwałe zalany wodą (od podmiany do podmiany)?

Ja pilnuję max 4-5 miesięcy bo 6 miesięcy to jest absolutne maksimum i lepiej mieć jakąś rezerwę jakby złoże wcześniej przestało działać. Aktualnie używam podwójnej wersji, czyli dwa korpusy i dwa wkłady węglowe. Śpię wtedy spokojnie:) Koszt nie jest taki straszny. Aktualnie po znacznych podwyżkach wszystkiego 1 wkład węglowy USTM kosztuje trochę ponad 8 zł. 

Odwracam korpusy i wylatuje z nich woda, ile się da. A później również przed podmiana ze 2-3 minuty tak na oko przepuszczam wodę i dopiero po tym czasie leję do akwarium.

 

 

 

 

 

 

Opublikowano (edytowane)

Dwa lata to zbyt dużo. Raz na pół roku czy też co 10 ty. litrów to zalecenie producenta.  Każdy wkład ma inny.  Jednak raz na dwa lata to zbyt duże  ryzyko , że wkład straci swoje właściwości.  Wkłady można kupić na Allegro i są o wiele tańsze ja np. w Castoramie a producent ten sam.

 

"Wkład sznurkowy wymieniam średnio raz na dwa lata. Dlatego się zastanawiam czy węglowy wytrzyma również taki"

 

Edytowane przez Andrzej Głuszyca
Opublikowano
33 minuty temu, bobanr napisał(a):

Druga ważniejsza rzecz, to taka za ja nie osuszam korpusu z wody. Zamykam zawór przed i za i tak czeka do następnej podmiany.

Też tak można.  Ja nie mam miejsca na to bo mam wąż podłączany tylko do podmianki. Po podmiance demontuję. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.