Skocz do zawartości

Metriaclima chrysomallos, moje spostrzeżenia i mały opis gatunkowy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Witam, z racji bardzo małej popularności gatunku Metriaclima chrysomallos zakładam temat, w którym pragnę podzielić się z wami moimi spostrzeżeniami oraz wiedzą zdobytą na różnych zagranicznch stronach odnośnie omawianego gatunku malawijskich pielęgnic z grupy mbuna :).

Metriaclima chrysomallos w jeziorze malawi żyje w strefach pośrednich od skał po piasek ale, co ciekawe, można ją również spotkać na pokrytym piaskiem dnie. Ich naturalne występowanie w jeziorze malawi obejmuje obszary wzdłuż południowo-wschodniego wybrzeża tego jeziora między Mepondą a Makanjila Point ale także wokół wysp Mumbo i Nakantenga. Co ciekawe dawniej gatunek ten znany był jako Pseudotropheus sp.zebra masinje i Pseudotropheus sp.zebra mozambik. W naturze samce dorastają do około 10 cm a w akwarium dzięki dobremu karmieniu osiągają nawet do 12cm, samice natomiast są mniejsze i w akwarium mogą osiągnąć maksymalnie około 9cm a w naturze około 7-8cm. Metriaclima chrysomallos może zachowywać się nietolerancyjnie w stosunku do przedstawicieli swojego gatunku, lecz w kontaktach z innymi gatunkami są na ogół tolerancyjne. Najlepiej trzymać ten gatunek haremowo z dużą przewagą samic oraz z licznymi kryjówkami. W jeziorze żywią się głównie glonami i planktonem. W akwarium chętnie zjadają każdy pokarm. Biorą wszystko, co mamy im do zaoferowania np.granulki spiruliny, artemia, cyklop. Pokarmy bogate w algi, takie jak granulki lub płatki spiruliny, są dla nich bardzo ważne, więc nie powinno ich zabraknąć w ich menu.

 Moje spostrzeżenia:

Metriaclima chrysomallos pojawiła się w moim zbiorniku kilka miesięcy temu w liczbie 12 sztuk a w trakcie tego okresu, pod wpływem różnych czynników ich liczba została zredukowana do 9 sztuk w tym 2 pewnych samców i jednego niepewnego.

Posiadane przeze mnie samce tego gatunku nie przejawiają dużej agresji wewnątrzgatunkowej jak i międzygatunkowej. Ich zapędy kończą się jedynie na przegonieniu intruza ze swojego niewielkiego terytorium. Samce te wybrały sobie groty skalne bardzo blisko siebie zajmując mniej niż połowę długości akwarium. Nieczęsto zdarzają się między nimi potyczki, które wyglądają przekomicznie, ponieważ nie dochodzi w nich do bezpośrednich starć a jedynie do pokazywania uzębienia na odległość, z pozycji obserwatora wygląda to jak kłótnia między sąsiadami. Na ogół tolerują się nawzajem i wspólnie wprowadzają ład oraz porządek do mojego zbiornika. Co do ich ubarwienia, to definitywnie jest to mój numer 1 wśród wszystkich pyszczaków, które pojawiły się w moim akwarium. Gdy są w pełni wybarwione, ich kolor tułowia przechodzi od różowego, po biały z pięknym żółciutkim brzuszkiem oraz pyszczkiem. Na skutek stresu, ubarwienie samców zmienia się na ciemno-fioletowe z wciąż dobrze widocznym kolorem żółtym. Co do samic tego gatunku, ich ubarwienie jak również samic większości malawijskich pyszczaków nie jest zbyt piękne, aczkolwiek mają swój urok 😉. Najczęstsze ubarwienie płci żeńskiej tego gatunku to po prostu jednolity kolor szary z niekiedy pojawiającymi się pionowymi pasami w kolorze ciemno-szarym. Tak jak wszystkie pysie chętnie jedzą, czasem rozrabiają no i oczywiście cieszą oko. Z zaobserwowanych przeze mnie zachowań samic najciekawszym jest to, że dosyć często pływają całą ławiczką od lewej do prawej strony akwarium. Książkowo osobniki tego gatunku osiągają około 10cm, moje samce na razie mają po około 7-8cm i zobaczymy jak bardzo jeszcze urosną. Pokarmy jakie podaje im ja możecie znaleźć w jednym z wątków na moim profilu o nazwie tygodniowa dieta. 

Podsumowując, gatunek ten przez swoje piękne ubarwienie, unikatowe zachowania oraz prostotę w pielęgnacji aż prosi się o zauważenie i docenienie przez większą ilość z nas, malawistów.

Poniżej załączam kilka zdjęć moich samców:

602369289_Samiec-1-zdjcie-6.thumb.jpg.d749f78d7a31b18fc302d2db74bcf754.jpg

Samiec-1.thumb.jpg.f10dea075441748f7e8f790db0e200cf.jpg

610441353_Samiec-1-zdjcie-2.thumb.jpg.ed212a8d9e72e241ff0d0e2a70e4998a.jpg

1372633404_Samiec-1-zdjcie-3.thumb.jpg.e7dfeb026d5d56f956307b2096ede876.jpg

Samiec-2.thumb.jpg.fcc5bc25e9ab311dfbf2f7851bd4e897.jpg

993264267_Samiec-2-zdjcie-2.thumb.jpg.03bfb3258172c9c7e448130e9861b530.jpg

A tutaj zdjęcia samiczek (przy moim oświetleniu wybarwiają się na kolor żółtawy):

2117887069_Samica-3-zdjcie-1.thumb.jpg.3596a35b195a8f69b6cf55eab604f640.jpg

1240280136_Samica-3-zdjcie-3.thumb.jpg.278e0dc3f54be9738e1aeac499c9582a.jpg

1316677890_Samica-3-zdjcie-2.thumb.jpg.48c1298d814ec403cd44b7f770bac2cf.jpg

1487697074_Samica-3-zdjcie-4.thumb.jpg.25ac45fbf31b68f1344054533d56e728.jpg

2082501219_Samica-3-zdjcie-5.thumb.jpg.765677aaf31d31b294680d816a8ca907.jpg

1410269668_Samica-2-zdjcie-2.thumb.jpg.a66068b058fd9393759d84e7282c7f34.jpg

547884804_Samica-1-zdjcie-1.thumb.jpg.ecf9489ac56f662a3084f0f87f08d551.jpg

1891167342_Samica-1-zdjcie-2.thumb.jpg.0daf88f763874495fdaa0c612d98b1ff.jpg

ps. Edytowałem temat dodając opis zebrany przeze mnie z wielu zagranicznych stron, ponieważ poczułem potrzebę wplątania w mój post trochę "książkowości" wynikającej z braku polskich opisów tego gatunku.

Pozdrawiam i miłej nocy.

źródła:

onzemalawicichliden.eu

aquahaus-gaus.de

fishbase.se

treatment.plazi.org

Edytowane przez MaciejJazg
Dodanie zdjęć samiczek
  • Lubię to 7
  • MaciejJazg zmienił(a) tytuł na Metriaclima chrysomallos, moje spostrzeżenia i mały opis gatunkowy
Opublikowano

Bardzo ładna ryba, na pewno wygląda jeszcze okazalej kiedy się nastroszy. Nie jest łatwo uchwycić taki moment aparatem, ale jeśli będziesz miał chwilę wolną to spróbuj. 

Chętnie bym zobaczył także zdjęcia samic. Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.