Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć wszystkim. Ostatnio zauważyłem u siebie w akwa pewną niepokąjącą rzecz. Mianowicie jedna z samic u mnie w akwarium zaczęła się dziwnie zachowywać. Przestała jeść (dzisiaj próbowała ale wypluwała pokarm), momentami ją któraś pogoni, jest trochę rozdęta, ma lekkie zgrubienie w okokicy płetwy odbytowej (na początku, miała tam jakby narośl, nie umiem tego napisać. Przez moment również dzisiaj wydawała mi się, że jest tam jakby zwisający fragmencik skóry lub łuski ale nie nie wiem) wydaje mi się, że brodawka jest lekko zaczerwieniona i coś tak jakby z niej wystaje. Wydaję mi się, że może szykować się do tarła a ten guzek to wystające pokładełko ale nie jestem pewien. 

Parametry w normie (rano mogę podać dokładnie bo nie odczytam teraz przy tym światle testami kropelkowymi)

Akwarium 450l

Filtracja: 2x NCF 1200, filtr wewnętrzny 1000l/h

Obsada: 5x mxeatriclima zebra, 5x chindongo saulosi, 2x axncistrus gold

Zalączam zdjęcia( pierwszo sprzed 2 dni, drugie z dzisiaj)

20211003_224142.jpg

20211005_175211.jpg

Edytowane przez Promorteusz
Opublikowano

Ok, mała aktualizacja: ryba zaczęła pobierać pokarm, wolniej od pozostałych ale jednak. Dalej ma teochę rozdęty brzuch, co dziwne: nieregularnie. Z jednej strony bardziej z drugie mniej. Od spodu w ogóle. Poza tym jest on, po bokach, że tak powiem nierówny ( w jednym miejscu lekko bardziej wypukły, w drugim mniej).

Ryba cały czas siedzi w kącie akwarium przy filtrze. Trochę mocniej rusza pokrywami skrzelowymi ale myślę, że może to objaw stresu. 

Podaje parametry:

NO3: 3Mg/l

NO2: 0

pH: 8

Co sądzicie? Objawy jakiejś choroby czy raczej okres przed tarłem?

Opublikowano

Może została lekko pobita? Nie wygląda to tak źle. A jaka temperatura jest w akwarium? 

Zauważyłem że czasami niektóre tylko ryby były wyciszone jak za nisko spadała temperatura. 

Może jakiegoś kamienia zjadła przez zachłanność? Albo najadła się aż do przesady i musiała odpocząć? Też mam ze dwie ryby które siedzą nieraz za filtrem. Np jedna bo jest malutka i może się czuje zastraszona, a inna to ogromny samiec Aulonocara ale to taki ciapek że każdy go goni. Ale jedzą, żyją, pływają i nie ma co panikować.

 Można spróbować np Seachem stress guard, albo podobny środek od Microbe-lift. 

Szczerze to nie wiem czy to chwyt marketingowy czy to działa. 

Kupiłem nowe ryby i dwie przyszły w takim stanie że nie miały siły pływać. Jak dawałem stress guard to było codziennie lepiej. Wyglądają dalej jak "odpady" ale żyją. 

Nie wiem czy i tak by im się polepszyło czy taki środek pomógł w tym. 

Ale podobno nie zaszkodzi. 

Opublikowano (edytowane)

Dziękuję za odpowiedź, postaram się ją odizolować. Martwi mnie jej brzuch. Jest wydęty. Mam wrażenie że z lewej trochę bardziej. Błagam pomocy

 

20211007_164149.jpg

Edytowane przez Promorteusz
Opublikowano (edytowane)

Pomyśl też nieraz nad zwykłym kotnikiem takim prostym. Stelaż plastikowy i siateczka. Ryba jeśli pobita to wtedy jest w głównym akwarium i mniej zachodu. Ja mam zdemolowana Aulonocare i siedzi w głównym akwarium. Ma dobrą wodę, widzi ryby. Za parę dni po prostu wypuszczę ją do miejsca w którym właściwie jest. 

 

IMG_20211007_180500.jpg

Edytowane przez Pikczer
  • Lubię to 3
Opublikowano
2 godziny temu, Promorteusz napisał:

Dziękuję za odpowiedź, postaram się ją odizolować. Martwi mnie jej brzuch. Jest wydęty. Mam wrażenie że z lewej trochę bardziej. Błagam pomocy

 

20211007_164149.jpg

Teraz to widać tą opuchliznę. Moim zdaniem to bloat w zaawansowanym stadium i ryba raczej nie do odratowania. Na twoim miejscu zaczął bym baczniej obserwować pozostałe ryby. Zwróć uwagę np. na ich odchody czy nie są długie i nitkowate...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.