Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, swoje malawi założyłem ok. 3 tygodnie temu, wcześniej woda dojrzewała 2 tygodnie. Glon pojawił się 4 dni temu, wtedy też włożyłem 2 nowe wapienie filipińskie. Oba kamienie stały wcześniej w wiederku z wodą 1 dzień, potem przetarłem je szczotką żeby wyleciał cały syf, a wczoraj na niektórych kamieniach pojawił się jasny, zielony glon i brązowe plamki. Dzisiaj rano przy karmieniu ryb zauważyłem że brązowe plamy pojawiły się na szybie i piasek zbrązowiał i zzieleniał w jednym miejscu. To początek plagi sinic czy jakiś nieszkodliwy glon? W załączniku zdjęcia piasku, i wapieni. Pozdrawiam, OleganIMG_20200719_111948.thumb.jpg.39ddbc3c9461680cc70f9aa0d860100f.jpgIMG_20200719_111914.thumb.jpg.73e4ef8895c9cf6cf5d705e180c16085.jpg

IMG_20200719_111909.thumb.jpg.46ae789d652b19a9f97d2e8c0fc26268.jpg

Opublikowano (edytowane)

Nie masz się czym martwić. Masz świeży zbiornik i to normalne że prędzej czy później zaczyna się atak glonów. Te brązowe to okrzemki, zielone zaś wydaje mi się że są zielenicami.

Edytowane przez Mróz
  • Lubię to 3
Opublikowano

Czyli naszczęście nieszkodliwe. Macie pomysł jak się pozbyć okrzemków przynajmniej z piasku, bo nie najlepiej to wygląda. Mam pomysł żeby wpuścić  otoski które mam w roślinnej 30, ale nie jestem pewny czy mogą być z pyszczakami saulosa i czy zjedzą okrzemki. Co myślicie o tym żeby je wpuścić chociaż na kilka dni? Pozdrawiam, Olegan 

Opublikowano (edytowane)
30 minut temu, Olegan napisał:

Macie pomysł jak się pozbyć okrzemków przynajmniej z piasku, bo nie najlepiej to wygląda.

Zamieszaj przy podmianie piach palcami i odessij . Jak chcesz  zlikwidować okrzemki to kup z 8 małych helmetów. Poczytaj tutaj na temat tych ślimaków:

 

Pamiętaj też o tym , że glony ( min. okrzemki) są naturalnym środowiskiem dla ryb z jeziora Malawi. 

Edytowane przez AndrzejGłuszyca
Opublikowano

Dzięki za pomoc. Poszukam ślimaków w pobliskich zoologicznych, jak nie znajdę to poszukam w internecie. Dziękuję wszystkim za pomoc i proszę o zamknięcie tematu. Pozdrawiam, Olegan 

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
    • Również dziękuję wszystkim za wspólną zabawę.  Dyplom należy się  każdemu. I do galerii  😀. Jak wrócę to postaram się go tam umieścić na dowód tęgo,  ze forum ma się dobrze i żyje. 
    • Ja zostawiam, przy następnej podmianie spuszczam z pół wiaderka. Już tak parę lat i nigdy nic się nie wydarzyło. U mnie korpusy są przybite na stałe do ściany w szafce pod umywalką i nigdy nie miałem ochoty bawić się w takie cuda ze spuszczaniem (tak wiem spuścić to się mogę ) Wysłane z mojego RMX3301 przy użyciu Tapatalka
    • Gratulacje @Andrzej Głuszyca i dzięki wszystkim uczestnikom za zabawę😀
    • Kwestia karmienia, to w przypadku mbuny kwestia glonów, które autor tego filmiku chce zwalczać wszelkimi sposobami. Zresztą nie tylko on. Gdyby nie zwalczał, to może zobaczył by te naturalne zachowania. Ale nawet porównując lwa do malawijskich drapieżników, bo to lepsza analogia, to i tu wszystko zależy od wielkości akwarium. Przy tych naprawdę dużych zbiornikach można pozwolić sobie na mix gatunków (mbuna, non mbuna i drapieżniki). Wtedy pewnie można poobserwować polującego drapieżnika. Nasz kolega Tom77 umieszczał dla swoich Taenilethrinopsów kulki z pokarmem pod piaskiem, żeby móc obserwować ich naturalne poszukiwanie pokarmu. Można znaleźć też na YT takie filmiki. Wszystko zależy od podejścia i możliwości. Jeśli ktoś wsadzi Nimbo, albo Dimidio do 400l czy 500l., a takich artystów jest niestety wielu, to na pewno nie zobaczy naturalnych zachowań.
    • Oczywiście, że ma znaczenie, im więcej miejsca do pływania tym lepiej. Natomiast jeśli chodzi o te wspomniane naturalne zachowania to te znaczenie nie jest tak duże. Czy lew w zoo, który ma duży wybieg i dostaję regularne posiłki pokazuję naturalne zachowania?
    • Oczywiście zachowania nie będą jeden do jednego, ale na pewno zbliżone. To są cechy i zachowania wrodzone. I mylisz się, 100 a 200cm. robi dużą różnicę. Średni rewir ryb z grupy mbuna to kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Przy 100cm. długości już z dwoma samcami może być problem Naprawdę uważasz, że wielkość nie ma znaczenia?
    • Obsługa jak obsługa, ale Twoja AI stworzyła nową wizję Świata🤔😉😂 Gratulacje @Andrzej Głuszyca👍
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.