Skocz do zawartości

Pokarm, genetyka, czystość biotypu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Just now, Tomasz78 said:

Więc twierdzisz że ryby w jeziorze zachowują się inaczej a w akwarium inaczej bo są zmodyfikowane genetycznie. Jak możesz to załóż nowy temat chętnie poczytam i może coś napiszę.

Przekręcasz moje słowa. Nie twierdzę, że są zmodyfikowane tylko, że nie są czyste genetycznie. Ryby które rozmnażają się w akwariach nie są czyste genetycznie z dwóch powodów:

  • Po pierwsze to żywimy je pokarmem, który musi być "uzdatniany" by mógł być przechowywany przez dłuższy okres czasu tak jak żywność, którą my sami spożywamy.
  • Po drugie ryby są rozmnażane w sztucznych warunkach, często krzyżując się między sobą, czego w żaden sposób nie jesteśmy w stanie skontrolować czy przewidzieć.

Oczywiście wielu z was będzie twierdzić, że w Polsce nie ma żywności GMO. Ja jestem innego zdania.

Na początek załączam artykuł Pani Grażyny Nowickiej.

tom_3_3_grazyna_nowicka_rozwoj_genetyki_i_nauk_zywieniowych_a_dzialania_na_rzecz_zachowania_zdrowia.pdf

Opublikowano
17 minut temu, miron.dmt napisał:

 

  • Po drugie ryby są rozmnażane w sztucznych warunkach, często krzyżując się między sobą, czego w żaden sposób nie jesteśmy w stanie skontrolować czy przewidzieć.

Z tym się zgodzę , część ryb to krzyżówki międzygatunkowe, ale twierdzenie, że wszystkie są takimi krzyżówkami to już nadinterpretacja.

Opublikowano (edytowane)
3 godziny temu, miron.dmt napisał:

 

Przekręcasz moje słowa. Nie twierdzę, że są zmodyfikowane tylko, że nie są czyste genetycznie. Ryby które rozmnażają się w akwariach nie są czyste genetycznie z dwóch powodów:

 

3 godziny temu, miron.dmt napisał:

Gdzie napisałem , że wszystkie ??

Powyżej. Gdybyś napisał, "mogą" albo "część" to stwierdzenie można by przyjąć. Dla mnie "nie  są"  oznacza wszystkie bez wyjątków.

Natomiast w przytoczonej przez Ciebie pracy Pani Nowickiej. Nie ma informacji i zmianach w genotypie tylko o różnej ekspresji genów, w przypadku niedoborów poszczególnych składników pokarmowych. Przy czym na ekspresję ( ujawnienie się działania genu) ma wpływ wiele czynników. Natomiast genotyp to zespół genów odziedziczonych po rodzicach.

Edytowane przez suricade
  • Lubię to 4
Opublikowano

Wszystko się zgadza tylko nie go końca. Zauważcie, że społeczeństwo przez lata urosło. To samo dzieje się ze zwierzętami. Jemy mięso i ważywa zmodyfikowane genetycznie a to ma kolosalny wpływ na nasze zdrowie i rozwój. Jesteśmy modyfikowani pośrednio w czasie rozłożonym na wiele, wiele lat. Nasze ryby jedzą pokarm GMO i wcale się nie zdziwię jeżeli będziemy mieli w akwarium większe osobniki niż w naturalnym środowisku. To ma również wpływ na zachowanie danej populacji w środowisku. 

Firmy farmaceutyczne nie produkują leków by leczyć, tylko by zaleczyć bo inaczej by wszystkie padły.

Liczy się tylko zysk.

Opublikowano (edytowane)
42 minuty temu, miron.dmt napisał:

Nasze ryby jedzą pokarm GMO i wcale się nie zdziwię jeżeli będziemy mieli w akwarium większe osobniki niż w naturalnym środowisku. To ma również wpływ na zachowanie danej populacji w środowisku. 

To oczywiste, że nasze ryby dorastają do większych rozmiarów w akwariach. W warunkach naturalnych trzeba sobie zapracować, aby się najeść. Ryby żerują cały dzień. W akwarium mają wypas bez większego wysiłku. Nie wspomnę o ilości składników odżywczych, które dostają na raz. Druga sprawa, to taka, że często lubi się sypnąć trochę więcej. 

Jaki to ma wpływ na ich zachowanie w danym środowisku? Masz na myśli, że zachowują się inaczej w akwariach? 

Edytowane przez przemo-h
  • Lubię to 3
Opublikowano

Nasze ryby znają tylko środowisko zbiornika a ich zachowanie w dużej mierze uwarunkowane jest warunkami jakie mają.

Co do pokarmu to dalej będę twierdził, że większe rozmiary ryb nie są wynikiem lepszego żywienia tylko jakości pokarmu. Jak więcej zjesz to urośnie Ci brzuch, wyższy z tego tytułu nie będziesz.

Opublikowano

Nie tylko brzuch jest większy. Zmienia się również sylwetka ryby. 

Co do pierwszej wypowiedzi... Wniosek nasuwa się jeden. Należy im stworzyć takie warunki, aby można było podziwiać naturalne zachowania. 

  • Lubię to 3

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.