Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. Mortis Opublikowano 22 Listopada 2016 Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem. #1 Opublikowano 22 Listopada 2016 (edytowane) Chciałbym w tym poście przedstawić swoje spostrzeżenia na temat podawania pokarmu rybom. Swoją wiedzę opieram częściowo w przeczytanych artykułach, książkach, wypowiedziach kolegów oraz swoich obserwacjach. Jako, że lubię obserwować zachowania ryb podczas karmienia i uważam że jest to jedno z przyjemniejszych chwil spędzonych przy zbiorniku. Lubię jak ryby reagują kiedy podchodzę do zbiornika, część już pływa pod taflą wody,niektóre wypływają spod kamieni, inne już wystawiają pyszczki by jak najszybciej dostać pokarm. Bardzo fajną sytuacją jest jak podaję granulki bezpośrednio z ręki ,część ryb trzyma się z boku i oczekuje aż wypłyną z dłoni inne pobierają już z ręki, a jeszcze inne delikatnie podskubują palce. Zasadę jaką przyjąłem jest karmienie niewielkimi porcjami pokarmu. Ryby dostają racje żywieniowe w porze rannej i wieczornej. Z rana dostają pokarmy mięsne ze względu na to, że ich aktywność dzienna pozwala na szybsze spalenie kalorii, natomiast wieczorem dostają pokarmy roślinne,które są lżejsze do strawienia. Moim zdaniem dosyć istotną sprawą jest karmienie pokarmami granulowanymi. Pokarmów granulowanych wsypuję w mniejszej ilości niż pokarmów płatkowych. Granulaty mają to do siebie, że zwiększają swoją objętość w mniejszej czy to większej proporcji. Osobom ,które posiadają młode ryby na początku polecam pokarmy płatkowe, przy których łatwiej jest nauczyć się podawania ilości pokarmu tak aby ryby zjadły go w okolicach minuty. Podając pokarm granulowany młodym rybom warto go rozdrobnić i podać naprawdę w dużo mniejszej ilości niż pokarmu płatkowego. Pokarmu granulowanego nie będzie tak widać jak pływającego pokarmu płatkowego przez co może nam się wydawać, że podaliśmy go za mało. Pokarm granulowany ,który opada, chowa się w zakamarkach, zlewa z podłożem. Pokarm znajdujący się w szczelinach jest przez nas niezauważony i dosypujemy kolejną dawkę "bo może za mało dostały". Takie karmienie może doprowadzić do niestrawności, tak zwanego "zapchania" ,a potem do bloat, który jest ciężko wyleczyć, także zbyt duże dawki pokarmu, które są niewyjedzone przez ryby będą się rozkładać przez co mogą mieć negatywny wpływ na parametry wody. Prawidłowym doborem pokarmu granulowanego możemy się kierować wielkością otworu gębowego ryby . Ryba granulkę powinna połknąć odrazu jak ją chwyci, a nie "memła" i rozdrabnia przez co brudzi wodę ,a pokarm powoli traci swoją wartość odżywczą. W obecnych czasach mamy pełen wachlarz pokarmów pełnowartościowych. Ja dobieram pokarmy pod względem preferencji żywieniowych danego gatunku. Inwestuję parę groszy więcej i kupuję pokarm premium, który jest bardzo dobrze zbilansowany, posiada odpowiednie dawki białka, mięsa, witamin itp składników potrzebnych do prawidłowego rozwoju organizmu. Część akwarystów korzysta z jednego dobrze zbilansowanego pokarmu, inni do których się zaliczam, urozmaica dietę różnymi rodzajami pokarmów. Do diety ryb warto jest też wprowadzić czosnek. Na rynku są gotowe pokarmy z zawartością czosnku, można wprowadzić ten naturalny antybiotyk poprzez starcie i namoczenie nim pokarmu albo wprowadzić go do karmy poprzez ekstrakty spożywcze. Czosnek ma pozytywny wpływ na trawienie oraz odkażenie organizmu. W porach wiosenno letnich możemy podawać, szczególnie rybom z grupy Mbuna, warzywa typu brokuł, sałata, ogórek. Przed podaniem warzywa należy umyć i sparzyć. Najlepiej by pochodziły z upraw gdzie rosły beż żadnych pestycydów i innych chemicznych ulepszaczy. Kolejnym pokarmem używanym jest pokarm mrożony. Wymienię tu kilka rodzajów; oczlik (Cyklop) niskokaloryczny ,dobrze wpływający na wybarwienie ryb, lasonogi (Mysis), gdzieś wyczytałem, że ten pokarm jest nawet bezpieczny dla ryb roślinożernych, krewetki oraz małże przy których trzeba uważać by nie przesadzić z karmieniem bo są wysokokaloryczne, o których wspominał @piotriola, w jednym z postów, kryl posiada pancerz chitynowy w którym są zawarte substancje balastowe, mające wpływ na na dobre trawienie i szybsze przyswajanie różnych składników pokarmowych. Pokarmy mrożone starajmy się kupować w miejscach gdzie jesteśmy pewni, że nie były rozmrożone i ponownie zamrożone. Mało popularnym pokarmem są pokarmy liofilizowane. Sam go nigdy nie używałem ale jak czytałem wypowiedzi innych osób, różnie ryby do niego podchodzą. Proces liofilizacji organizmów wodnych zabija bakterie i pasożyty przez co pokarm staje się bezpieczny przy spożyciu. Na koniec przedstawię moim zdaniem zasadę bezpiecznego odżywiania ryb 1 Nie przekarmiaj 2 Stosuj dietę urozmaiconą 3 Nie karm chwilę przed wyłączeniem światła 4 Rób głodówkę raz w tygodniu, narybek karmimy bez głodówek 5 Wielkość pokarmu dopasuj tak aby ryby pokarm połykały bez "memłania" 6 Stosuj pokarmy dedykowane preferencjom żywieniowym danego gatunku Zapraszam do dyskusji i uzupełnienia postu swoimi doświadczeniami. Jeśli kiedyś ten wątek przeczyta osoba,która dopiero zaczyna przygodę z pielęgnicami ,niech koniecznie na początku weźmie pod uwagę zakup pokarmów płatkowych. Pokarmy granulowane zawsze w większym lub mniejszym stopniu zwiększą swoją objętość. Przy pokarmach granulowanych ilość granulek można podać w ilości ryb pływających w zbiorniku. Naprawdę większa dawka granulek szczególnie przy młodych rybach może być zabójcza. Jest wiele świetnych pokarmów płatkowych, na które warto postawić gdy osoba nie jest doświadczona w karmieniu, a nie będzie pytań typu "co dolega mojej rybie" Edytowane 14 Września 2019 przez AndrzejGłuszyca 20
eazeo83 Opublikowano 23 Listopada 2016 #2 Opublikowano 23 Listopada 2016 Ciekawe spostrzeżenia i trafne wskazówki. Jest niebywale ciekawe jaką aktywność ryby wykazują kiedy się zbliżam do akwarium. Moje stoi w dość często uczęszczanym miejscu dlatego ich otwarte pyszczki i pluskające płetwy o lustro wody to częste zachowania.Może to tylko przypuszczenia ale po 3 tygodniach podawania d-allio 2-3 razy tygodniowo zauważyłem że odchody ryb są jakby bardziej "z organizowane" tzn. krótkie, zbite i o mocnym jednolitym kolorze.Swoje towarzystwo również karmię rano i wieczorem. O poranku pokarm bardziej treściwszy - granulki a wieczorem coś łatwiejszego do trawienia.Póki co w mojej diecie brakuje pokarmu mrożonego czy też w innej postaci ale wkrótce zamierzam włączyć tę pozycję do Menu.Pozdrawiam Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
Mortis Opublikowano 23 Listopada 2016 Autor #3 Opublikowano 23 Listopada 2016 Przy tych mrożonkach należy zwrócić uwagę na ich świeżość, być pewnym ich pochodzenia. Osobiście nie spotkałem się, aby u mnie ryby chorował ale jest pewna ilość osób, których ten problem dotknął. Należy zachowć szczególną ostrożność przy ich podawaniu. Taką podstawową rzeczą jest płukanie pod bieżącą wodą i całkowite rozmrożone tak by granulki lodu nie były dostępne rybom.
stan Opublikowano 23 Listopada 2016 #4 Opublikowano 23 Listopada 2016 9 godzin temu, Mortis napisał: 5 Wielkość pokarmu dopasuj do wielkości pyska ryby Raczej dopasuj tak żeby ryba od razu bezproblemowo mogła łyknąć granulkę , a nie ja memlała. Bo wiesz do wielkości pyska to buccochromisowi musiał bym pelet sumowy podawać No i jak napisał MIchał , krewetki są o wiele mniej kaloryczne niż małże. Reszta opisu jest jak dla mnie OK. 1
stan Opublikowano 23 Listopada 2016 #5 Opublikowano 23 Listopada 2016 Kiedyś podawałem kalmary ale bardzo źle trawiły to ryby i odchody miały jak gluciaste nitki.
Mortis Opublikowano 23 Listopada 2016 Autor #6 Opublikowano 23 Listopada 2016 Godzinę temu, stan napisał: Raczej dopasuj tak żeby ryba od razu bezproblemowo mogła łyknąć granulkę , a nie ja memlała. Bo wiesz do wielkości pyska to buccochromisowi musiał bym pelet sumowy podawać No i jak napisał MIchał , krewetki są o wiele mniej kaloryczne niż małże. Reszta opisu jest jak dla mnie OK. Już poprawiłem Godzinę temu, michal_j napisał: jedna uwaga - krewetki są mniej kaloryczne od małży Poprawiłem, ale byłem przekonany, że czytałem o tym że małże jest bardziej kaloryczna.
Krzymor Opublikowano 23 Listopada 2016 #7 Opublikowano 23 Listopada 2016 Ja w kwestii pokarmów liofilizowanych. Raz w tygodniu zamiennie podaję oczlika, rurecznik (tubifex), krewetki lub czerwoną larwę komara. Ryby wręcz rzucają się na ten pokarm (poza larwą komara, którego nie jedzą aż tak chętnie jak pozostałe) lecz ma jedną wadę: brudzi wodę. Nie jest to jednak aż tak duży problem bo pokarm ten podaję najczęściej w dniu czyszczenia gąbki w kaseciaku i pozostałe drobiny szybko usuwam z baniaka. W pozostałych akwariach, z małymi rybami i tymi zaraz po urodzeniu podaję liofilizowaną artemię na której odchowałem już niejedno pokolenie muszlowców, barwniaków, pielęgnic i pielęgniczek. Wg mnie pokarmy liofilizowane to doskonała alternatywa do pokarmów mrożonych. Co równie istotne jest to pokarm - w porównaniu do mrożonek - łatwy w przechowywaniu i transporcie.
Mortis Opublikowano 23 Listopada 2016 Autor #8 Opublikowano 23 Listopada 2016 Dokładnie, pokarm głównie skierowany pod mbunę.
stan Opublikowano 23 Listopada 2016 #9 Opublikowano 23 Listopada 2016 IMHO przy dzisiejszych pokarmach premium jak i z łatwością dostępu do pokarmów liofilizowanych smiało można zrezygnować z jakichkolwiek mrożonek przy karmieniu ryb z grupy mbuna, a już w szczególności pielęgnic typowo roślinożernych ( trevcie , kulfony czy demasony). 1
pozner Opublikowano 23 Listopada 2016 #10 Opublikowano 23 Listopada 2016 (edytowane) Mam non-mbunę i o dawna karmię wyłącznie granulatem. Nie mam pewnego źródła, jeśli chodzi o mrożonki, więc je odstawiłem. Ryby się świetnie chowają na granulacie, więc po co ryzykować. Przed podaniem namaczam każdy pokarm. Po pierwsze, każdy pokarm w mniejszym, lub większym stopniu pęcznieje, a po wtóre, wydaje mi się, że taki pokarm jest łatwiejszy do wchłonięcia przez rybę. Pisze się tutaj, że pokarm namoczony traci wartości odżywcze, ale poza tym ogólnikiem, nie przeczytałem żadnych konkretów. Ile i co traci taki pokarm i czy ma to istotny wpływ na wartość odżywczą pokarmu? Wracając do mrożonek, to bezpieczniejsze są te pochodzenia morskiego, gdyż mniej wszelkiego rodzaju drobnoustrojów występuje w takich wodach, przez co zmniejsza się ryzyko "przemycenia" takowych. Niektóre formy przetrwalnikowe mogą przeżyć proces zamrożenia. Wszystko zależy od tego, w jakiej temperaturze doszło do tego zamrożenia. Tego nie jesteśmy w stanie zweryfikować. Pomijam fakt rozmrożenia i ponownego zamrożenia, co zwiększa zagrożenie zatrucia ryb. Padła tu nazwa rurecznik. Na pewno należy unikać podawania takowego, jak również np. ochotki, czy produktów pochodzenia zwierzęcego. Moim zdaniem rozgraniczenie w żywieniu mbuny, czy non mbuny polega tylko na różnicach w proporcjach podawania granulatu roślinnego i mięsnego. Wyłączył bym z tego drapieżniki, bo ona na samym granulacie, jak mi się zdaje, nie pojadą. Z drugiej strony na pewno nie podawałbym nieprzetworzonego pokarmu mięsnego mbunie. Nie ma takiej potrzeby i konieczności, a zwiększa się tylko ryzyko choroby przy niezgodności żywieniowe. I jeszcze o pokarmie liofilizowanym. Kupiłem ostatnio kryla, ale ryby zupełnie nie chciały go jeść. Może to kwestia przyzwyczajenia ich. Ryby, przynajmniej u mnie, mają swoje "gusta". Jednym pokarmem się zajadają, inny wypluwają. Edytowane 23 Listopada 2016 przez pozner 1
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się