Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 godziny temu, Tomasz78 napisał:

Można chailosi wymienić na nowe chalosi lub dodać nowe do tych które już są. Przy zakupie nowego gatunku to też może się przydarzyć coś tak jak z chailosi, mogą być same samce lub same samice, ryby pokrzywione, chorowite, pozdychają czy nie wiadomo co jeszcze. Nie ma co skreślać chailosi bo większość samców a jeden bez oka xd. 

Wymiana chailosi na demasoni spowoduje mało koloru żółtego, będzie zbyt jednostajnie niebiesko w ciemne pionowe pasy, a mphangi podobne kolorystycznie do demasoni.

Wymiana na koningsi to już lepiej pod względem kolorystyki bo samice żółte i samiec ma inny wzór kolorów.

Wymiana na zebrę gold, zwłaszcza mc/ob to moim zdaniem najlepsza opcja pod względem kolorystyki, tylko jak będą współgrały dwie duże zebry (boadzulu i gold) zachowaniowo w akwarium 150cm 375l czy nie będą sobie zbytnio wchodziły w drogę. Tak żeby jedna drugiej nie zdominowała, żeby boadzulu nie był szary, chociaż wydaje mi się że ryby nie powinny wchodzić sobie w drogę ze względu na odmienne ubarwienie. I tak się zastanawiam czy zdominowana zebra gold mc/ob traci ubarwienie i robi się szara czy też ta żółć w ciapki pozostaje na stałe tak jak u metriaclima estherae red red samce nie tracą koloru nawet zdominowane, mają stały kolor.

Demasoni nie koniecznie jest na 1 miejscu. Najbardziej się skłaniam ku Konigsi chyba 

Opublikowano

Demasoni to bardzo urokliwa ryba, ale jak już kolega wcześniej wspomniał jest kolorystycznie podobna do Mphangi. Koningsi na pewno rozjaśni zbiornik i samiczkami i samcami. Myślę że to trafiony wybór patrząc na to co chcesz osiągnąć.

  • Lubię to 1
Opublikowano
Teraz, Tom74 napisał:

A ryby z Żor od Darka Gaży i od Przezdy z Finlandii 😃

Pan Darek też ma bardzo dużo dobrych opinii :), o drugiej osobie niestety nic nie mogę powiedzieć, chociaż pamiętam że był aktywną postacią na forum :)

Opublikowano
43 minuty temu, oscarr napisał:

Ryby nie były chorowite ani pokrzywione lecz słabo wybarwione

Nie pisałem o Twoich rybach a o odpowiedzi Tomasz78. 

Opublikowano
1 minutę temu, Tom74 napisał:

Lub trochę większą Labeotropheus Trewavasea Chilumba 

Tutaj bym jednak trochę polemizował. Trewki to dość potężna ryba. Myślę ze 180cm długości to dla nich minimum

Opublikowano
4 minuty temu, Merlot napisał:

Tutaj bym jednak trochę polemizował. Trewki to dość potężna ryba. Myślę ze 180cm długości to dla nich minimum

To prawda, u mnie narazie nie zdominowała akwarium(jeszcze młode okolo 8-10 cm) lub nie pozwala na to samiec Johanni Gome😃

  • Lubię to 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.