Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
13 minut temu, Bezprym napisał:

Jeśli będziesz ryby karmić dużą ilością astaksantyny będziesz miał Chilumbę Orange. emoji16.png

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka
 

W których pokarmach występuje????  Ostatnio sporo pokarmów przeglądałem w sklepie i w ich składzie średnio podają dokładny skład, a o astaksantynie nie widu było... Za to sporo jest mięsnych i dla wszystkożernych, dla roślinożernych ledwo kilka do wyboru...

Opublikowano

Astaksantynę dostaniesz na Allegro. Wpisz frazę "astaksantyna" w podkategorii Pokarm dla ryb a ci znajdzie

 

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

 

 

 

 

Opublikowano

Trzeba sprostować tutaj kilka rzeczy. 

We wcześniejszym moim poście napisałem, że ryba ta występuje na całym obrzarze Chilumba, ale odniosłem się konkretnie do odmiany z tych fotek, które wkleił autor tematu na początku. To jest najbardziej popularna odmiana, która trafia do naszych akwariów.

Tropheopsa 'chiluma' można jednak spotkać na dużo większym obszarze, a dokładniej od Maison Reef aż po Mdokę. Dla tego pojawiają się u tego gatunku różnice w ubarwieniu. Ten Tropheops "Konings", jak go nazwaliście, to ryba z linku poniżej:

http://www.onzemalawicichliden.eu/Bestanden vissendatabase eng/Tropheops sp chilumba Chitande eng.html

Chitande jest położona mniej więcej w połowie drogi między Chilumbą, a Mdoką. 

Jeśli chodzi o nazwę "Orange"- kolega Bezprym już wyjaśnił o co chodzi. To po prostu chwyt marketingowy. Jedne samce pokazują tego pomarańczowo- ceglanego koloru mniej, a inne więcej. Jeśli chodzi o jedną z tych pierwszych fotek samca z wyraźnie czerwonymi wstawkami... To wygląda mi na selekt i ta ryba jest dla mnie sztuczna. Nie popieram takich rzeczy! Moim zdaniem tego, jak i innych gatunków nie ma potrzeby upiększać i robić przez to niepotrzebny zamęt. 

Jest jeszcze Tropheops 'chilumba type', ale to już jest inny gatunek i występuje na wschodnim wybrzeżu jeziora.

Poniżej fotka samca:

http://www.malawi.si/Malawi/Mbuna/Tropheops/Tropheops sp. 'chilumba type'/index.html

Samice tego gatunku są dużo jaśniejsze, podobne do samic Chindongo saulosi. Tym gatunkiem nie ma co sobie głowy zawracać, bo to inna bajka. 

 

  • Lubię to 1
Opublikowano (edytowane)
21 godzin temu, Bezprym napisał:

Astaksantynę dostaniesz na Allegro. Wpisz frazę "astaksantyna" w podkategorii Pokarm dla ryb a ci znajdzie

Wysłane z mojego LG-H850 przy użyciu Tapatalka

Dziękuję, już znalazłem :) cena przystępna jak za 1 kg 39zł + koszta wysyłki :) - całe szczęście mają też mniejsze opakowania po 50g / 100g / 200g :)... Zamówię na dniach, ale czy zawartość tłuszczu na poziomie 14% nie będzie szkodliwe dla stricte roślinożerców??? Podawać to pewnie max 1 / 2 razy w tygodniu???

 

Godzinę temu, przemo-h napisał:

Trzeba sprostować tutaj kilka rzeczy. 

We wcześniejszym moim poście napisałem, że ryba ta występuje na całym obrzarze Chilumba, ale odniosłem się konkretnie do odmiany z tych fotek, które wkleił autor tematu na początku. To jest najbardziej popularna odmiana, która trafia do naszych akwariów.

Tropheopsa 'chiluma' można jednak spotkać na dużo większym obszarze, a dokładniej od Maison Reef aż po Mdokę. Dla tego pojawiają się u tego gatunku różnice w ubarwieniu. Ten Tropheops "Konings", jak go nazwaliście, to ryba z linku poniżej:

http://www.onzemalawicichliden.eu/Bestanden vissendatabase eng/Tropheops sp chilumba Chitande eng.html

Chitande jest położona mniej więcej w połowie drogi między Chilumbą, a Mdoką. 

Jeśli chodzi o nazwę "Orange"- kolega Bezprym już wyjaśnił o co chodzi. To po prostu chwyt marketingowy. Jedne samce pokazują tego pomarańczowo- ceglanego koloru mniej, a inne więcej. Jeśli chodzi o jedną z tych pierwszych fotek samca z wyraźnie czerwonymi wstawkami... To wygląda mi na selekt i ta ryba jest dla mnie sztuczna. Nie popieram takich rzeczy! Moim zdaniem tego, jak i innych gatunków nie ma potrzeby upiększać i robić przez to niepotrzebny zamęt.

Jeszcze raz dziękuję za przekazaną wiedzę... Na chwilę obecną posiadany przeze mnie gatunek na pewno nie jest "Orange" - tak przynajmniej wynika z porównania zdjęć... Więcej będzie wiadome jak jaśnie samiec alfa się w końcu mocniej wybarwi... Tutaj powstaje zapytanie kolejne czy prawidłowa nazwa gatunku to Tropheops "Chilumba" Konings czy jednak Tropheops "Chilumba" Chitande ??? Bo jak dla mnie to obie ryby są takie same i nie wiem czy błędna nazwa czy raczej dwie odmiany??

Sprawiłeś też dodatkowo choć niechcący i nie z premedytacją niepewność:) - pierwszy link jaki podałeś w swoim opisie gatunku posiada opis żywienia :)...

Poniżej oryginał i tłumaczenie opisu:

Cytat

EN

In the lake they are mainly feeding themselves with algae from the rocks. In the aquarium they are comfortable with any food. They take everything they get offered, like spirulina pellets, mysis, artemia, cyclops and shrimp-peas mix. Food rich of algae like spirulina pellets or flakes is very important to them so this should not be missing on their menu.

PL

W jeziorze żywią się głównie glonami ze skał. W akwarium są wygodne z każdym jedzeniem. Biorą wszystko, co otrzymują, takie jak granulki spiruliny, mysis, artemia, cyklop i mieszanka krewetek z groszkiem. Żywność bogata w algi, takie jak granulki spiruliny lub płatki, jest dla nich bardzo ważna, więc nie powinno ich brakować w ich menu.

No i najważniejsze czy Tropheops jest w końcu tylko roślinożerny czy raczej wszystkożerny???

Edytowane przez Morganelo
Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, Morganelo napisał:

Jeszcze raz dziękuję za przekazaną wiedzę... Na chwilę obecną posiadany przeze mnie gatunek na pewno nie jest "Orange" - tak przynajmniej wynika z porównania zdjęć... Więcej będzie wiadome jak jaśnie samiec alfa się w końcu mocniej wybarwi... Tutaj powstaje zapytanie kolejne czy prawidłowa nazwa gatunku to Tropheops "Chilumba" Konings czy jednak Tropheops "Chilumba" Chitande ??? Bo jak dla mnie to obie ryby są takie same i nie wiem czy błędna nazwa czy raczej dwie odmiany??

 

No i najważniejsze czy Tropheops jest w końcu tylko roślinożerny czy raczej wszystkożerny???

Cieszę się, że mogę pomóc. Nie do końca jednak zrozumiałeś mój post. W jeziorze nie istnieje coś takiego jak Tropheops 'chilumba' Orange. Jakiś murzynek wyłowił handlarzowi samca, który akurat pokazywał więcej pomarańczowego koloru. Handlarz puścił to w obieg dodając do jego nazwy "orange" z myślą, że zarobi więcej. Przecież "orange" brzmi o wiele lepiej i bardziej kusząco ze względu na dodatek tego koloru w ubarwieniu. Ot cała historyja i przy okazji niepotrzebny zamęt😉

Ten pomarańczowy akcent w mniejszym lub większym stopniu to indywidualne cechy każdego samca. Jeden pokarze więcej tego koloru, a drugi mniej. 

Nie istnieje również coś takiego, jak Tropheops chilumba Konings. Jest po prostu Tropheops sp. 'chilumba', a jeśli znasz miejsce odłowu tego gatunku, to wtedy dopisujesz lokację. Przykładowo: Tropheops sp. 'chilumba' Mphanga Rocks lub Tropheops sp. 'chilumba' Chitande Island. Jeśli Twoje ryby będą wyglądały podobnie do tych z linku poniżej, to będą to ryby z lokacji Chilumba. Z tym, że powinieneś pamiętać, że pomarańczowy kolor to kwesta indywidualna.

http://www.onzemalawicichliden.eu/Bestanden vissendatabase eng/Tropheops sp chilumba Chilumba eng.html

W mojej książce jest fotka samca z Mphanga Rocks w obrzarze Chilumba. Samiec na tej fotce ma wyraźnie pomarańczową płetwę grzbietową, delikatny dodatek za skrzelami, na płetwie odbytowej i ogonowej. 

Tropheops jest zaliczany do ryb roślinożernych, ale nie oznacza to, że odżywiają się one tylko i wyłącznie glonami. Większość ich diety stanowi pokarm roślinny, ale przy okazji podczas żerowania pobierają też skorupiaki, czy larwy owadów. Dla tego dodatek pokarmów mięsnych, lekkostrawnych jest sugerowany w opisach tych ryb. 

Edytowane przez przemo-h
  • Lubię to 2
Opublikowano
14 godzin temu, przemo-h napisał:

W jeziorze nie istnieje coś takiego jak Tropheops 'chilumba' Orange. Jakiś murzynek wyłowił handlarzowi samca, który akurat pokazywał więcej pomarańczowego koloru. Handlarz puścił to w obieg dodając do jego nazwy "orange" z myślą, że zarobi więcej. Przecież "orange" brzmi o wiele lepiej i bardziej kusząco ze względu na dodatek tego koloru w ubarwieniu. Ot cała historyja i przy okazji niepotrzebny

Moim zdaniem się mylisz, to nie handlarz jest odpowiedzialny za taką nazwę. Tropheopsa odmiany pomarańczowej opisał wcześniej Regan. Jest to odmiana pomarańczowa i raczej inna forma barwna nie przybierze takiego koloru.
Masz ciekawą teorię , jeżeli chodzi o ten gatunek. Poniżej zdjęcie odmiany orange.
Muszę Cię rozczarować ale istnieje odmiana Chilumba w innym kolorze.

P1110592.JPG

Opublikowano
1 godzinę temu, piotriola napisał:

Moim zdaniem się mylisz, to nie handlarz jest odpowiedzialny za taką nazwę. Tropheopsa odmiany pomarańczowej opisał wcześniej Regan. Jest to odmiana pomarańczowa i raczej inna forma barwna nie przybierze takiego koloru.
Masz ciekawą teorię , jeżeli chodzi o ten gatunek. Poniżej zdjęcie odmiany orange.
Muszę Cię rozczarować ale istnieje odmiana Chilumba w innym kolorze.

P1110592.JPG

Pseudotropheus tropheops🙂... Z którego roku jest to wydanie? Podejrzewam, że wydano tą książkę w zeszłym stuleciu, gdzie większość mbyny opisywana była jako Pseudotropheusy, chociaż przyznam, że jest to na pewno jakiś Tropheops🙂

Opublikowano

Ta ryba już dawno została przeklasyfikowana i trudno tutaj dociec co to za gatunek Tropheopsa po tych kilkudziesięciu latach. Ryba nie jest w najlepszej kondycji na tym zdjęciu, ale podejrzewam, że teraz może to być Tropheops sp. 'orange head'. Pod warunkiem, że ryba z tego zdjęcia występuje w obrzarze Chilumby. Tropheops 'orange head' zasiedla strefy przejściowe na Maison, Luwino Reef, Katale Island i Mphanga Rocks. To zupełnie inny gatunek, który zasiedla inne strefy. 

 

Opublikowano
1 godzinę temu, przemo-h napisał:

Pseudotropheus tropheops🙂... Z którego roku jest to wydanie?

Rozumiem że według Ciebie ubarwienie ryb zmienia się po długim czasie ?  
Te odmiany barwne opisał wiele lat wcześniej Ribbink, odmiana Chilumba występuje na wyspie Chitande, Chirwa i Katale. Występuje również na wschodnim wybrzeżu, Chilumba, Mpange Rocks. Jest też populacja w Mdoce, i wydaje się że autorowi tematu chodzi właśnie o tą odmianę. Podajesz lokalizację ,,Maison Reef" prawdopodobnie podpierasz się nowym wydaniem Koningsa, trzeba jednak pamiętać że ryby te opisał kto inny. Zerknij do tej pozycji , Ad wyraźnie wskazuje rok 1983 i jest to data opisania tej odmiany.
Wydanie o które pytasz nie jest takie stare, lata 70. Zapewniam Cię że fotki z tej pozycji mimo sędziwego wieku oddają dobrze urok tych ryb. Kiedyś nie było internetu i na czymś trzeba było się wzorować.
Mam trochę czasu i opiszę co jest z tą nazwą Pseudotropheus Tropheops. W literaturze naukowej i akwarystycznej obowiązuje coś takiego jak Międzynarodowy Kodeks Nomenklatury. Według tego kodeksu orginalna nazwa to nazwa jaka pojawiła się w pierwszym opisie, mało tego nazwa może zawierać błąd , a i tak jest obowiązująca. Na tym forum obowiązują nazwy Ad. Koningsa, chyba tak ktoś postanowił i jest to dobry pomysł bo powstaje i tak sporo niejasności. Używając Pseudotropheus Tropheops nie popełniamy błędu, te nazwy nadal obowiązują.pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.