Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pytanie czy ryby z grupy predatorow a konkretnie dwie odmiany tego samego gatunku mozna trzymac w jednym zbiorniku? Czy moze dojść do krzyżówek. 

Chodzi mi o 

champsochromis caeruleus oraz champsochromis spilorhynchus

Opublikowano
8 godzin temu, Junior8 napisał:

Mam pytanie czy ryby z grupy predatorow a konkretnie dwie odmiany tego samego gatunku mozna trzymac w jednym zbiorniku? Czy moze dojść do krzyżówek. 

Chodzi mi o 

champsochromis caeruleus oraz champsochromis spilorhynchus

Witaj
Nie powinno trzymać się dwóch odmian jednego gatunku,  istnieje możliwość krzyżowania się między sobą. Mało jest informacji o tych rybach a tym bardziej o krzyżówkach , niewiele hodowców decyduje się na takie ryby. Nie pomogę Tobie w gatunkach o które pytasz ale pamiętam że kiedyś pisał o tym pan Wiechecki. Chodziło o początki hodowli Haplochromisa livingstoni i H.polystigma, okazało się że ryby te z łatwością krzyżują się. W starej książce tego autora znajdziesz nawet fotkę bastarda. Nie rozmnażałem ryb z tej grupy, jednak z tego co wiem do takich krzyżówek dochodzi gdy w jednej odmianie brakuje samic , wówczas samiec dobiera się do samicy innej odmiany.  Ryby o których opisywał autor były do siebie podobne, stąd dobierając gatunki wybieramy samca żółtego ,niebieskiego,i w pasy. Ktoś taki układ wymyślił i ma to swoje uzasadnienie.
pozdrawiam

  • Lubię to 1
Opublikowano

Nimbo u mnie krzyżują się permanentnie zwłaszcza samiec livi... zapyla samice venustusa i polystigmy.

Miałem ponad rok razem dwa champso i nawet próby nie widziałem...

Mam tez fotkę bastarda jak dimidio compres wytarl samice crabro... kratek żył jako ciekawostka, ale tyranno też się nim zaciekawił... 10 lat obserwacji predatorow i 6 mbuny uczy, że  wiele nauki jeszcze...

  • Lubię to 1
Opublikowano

Predatory to dla mnie nowość dlatego pytam bo bardzo mi się podoba champso. Jedne mam a drugie chcialem dokupic stąd moje pytanie. Z noumbuna tylko delfiny kiedys trzymałem i mam do nich duzy sentyment. Poczatki jak kazdy mbuna tez kilka ładnych lat ale to z 10 lat temu. Potem tanganika w przeróżnych kombinacjach gatunkowych. Przy rozbudowie akwarium predatory zamieszkały u mnie. Mało o nich wiem narazie wiec pytam bardziej doświadczonych. Narazie z obserwacji moich moge napisac ze wszystkie moje bestie siedzą od dwoch dni na 50 cm akwarium bo fossorochromisowi się na amory wzięło :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
    • A no po to, że mnie chodzi o wodę do dolewki nie do podmian. Temat podmian mam, jak pisałem ogarnięty, i podobnie jak Ty daję kranówkę przepuszczoną przez węgiel, a wcześniej przez filtr mechaniczny i odżelaziający. Dolewka ma uzupełniać wodę wyparowaną, w moim przypadku ok. 30-40 l/tydzień. Paruje czyste H2O, różne związki rozpuszczone w wodzie kranowej, a w konsekwencji  akwariowej, głównie sole wapnia,  zostają. Jeżeli będę uzupełniał ubytki kranówką, a u mnie jest twarda, faktycznie idealna dla pyszczaków, to z czasem stężenie tych substancji będzie rosnąć. Podmiany tylko spowolnią proces. Analogicznie, jeżeli w akwarium morskim będziesz uzupełniał wodę odparowaną solanką, to za jakiś czas będziesz miał biotop Morza Martwego.😉 Być może szukam problemu, tam gdzie go nie ma, może można w nieskończoność uzupełniać wodę odparowaną zwykłą kranówką i nic się nie dzieje,  ale na logikę, żeby nie zaburzać parametrów wody w akwarium, lepiej jest uzupełniać ubytki tym, co ubyło.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.