Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Bartek_Deczyli jednak się zdecydowałeś? ? Podłączam się do prośby Bartka bo może ujrzą światło dzienne nowe fakty. A może jakieś fotki, krótki filmik z jego pracy tj. przepływ i głośność?

Opublikowano
7 minut temu, Jerry_jerry napisał:

No właśnie w FXach te kierunki są lekko inaczej niż może się wydawać. Zamiast kółka jakie powinny robić odchody aby dostać się do filtra to w amerykańcach jest wylot wzdłuż tylnej szyby i przedniej aby kupy jak najszybciej dostały się do zasysu. Ma to swoje pewne uzasadnienie tj. nie musimy kupować dodatkowych mocnych cyrkulatorów by uzyskać pełny okrąg. W ten sposób dajemy wlot np. z lewej strony a wyloty z prawej. Odnośnie głośności to ile ludzi tyle uszu i opinii. Jedni piszą, że bezszelestny natomiast jest gro osób, które jednak pewne dźwięki słyszą. Jak to ktoś kiedyś powiedział. Pompa mocna to i słychać ją będziemy. A tak podsumowując to jesteś zadowolony z 4 czy jednak gdybyś miał kupować świeżynkę za 850 zł to nie warto? Tak sobie cały czas myślę nad swoją filtracją i gdy to wszystko podliczę to taka 4 już by dawno u mnie kręciła wodą. Niestety eksperymenty czasami kosztują a efekt bywa różny.

Jeśli chodzi o wydajność to naprawdę robi wrażenie (bardzo grube węże 24mm) ale dopiero jak zatkałem jeden z odpływów a drugi skierowałem  na tylną szybę  zaczęło ładnie pracować i odchody które zostawiają ślimaczki Military Helmet zaczęły ładnie się przesuwać i znikać. Na tą chwilę z prawej strony mam zamontowany filtr biologiczny t.j. wlot przy tylnej szybie (prefiltr Eheim) a wylot w formie falownika skierowany na taflę wody w kierunku środka przedniej szyby. Mechanik tj. fx4 ma wlot z lewej strony przy tylnej szybie (kratownica z zestawu, bardzo fajna) a wylot skierowany wzdłuż tylnej ścianki - takie ustawienie ładnie kręci wodą :) Co do eksperymentowania to też w międzyczasie zakupiłem cyrkulator Aquael reef 4000, skimer  i chiałem dokupić Aquael 2000 i chyba dobrze że zdecydowałem się na fx4. Teraz odnoszę wrażenie że wystarczy fx4, ale 100 % opinię będę mógł napisać po wpuszczeniu rybek. Dodatkowym atutem tego filtra jest możliwość podmiany wody czy też czyszczenia filtra poprzez taki gadżet na dole :) i 3 lata gwarancji :P 

1 minutę temu, Bartek_De napisał:


 

 


OT
Mógłbyś napisać czemu wylot się nie sprawdza? Myślę nad zastosowaniem go u siebie i chciałbym poznać wszystkie za i przeciw. Jeśli chciałbyś się go pozbyć to chętnie go od Ciebie odkupię.
EOT

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka
 

 

Nie sprawdza się ponieważ gdy ustawie jeden wylot wzdłuż tylnej szyby to siłą rzeczy drugi wylot skierowany jest na przednią szybę ewentualnie na środek przedniej szyby i powoduje u mnie niepotrzebny wir (wylot z biologa mam skierowany na środek przedniej szyby) . Przepraszam Cię ale nie sprzedam, ponieważ nie wiem co wymyślę za jakiś czas i wtedy może mi być potrzebny taki podwójny wylot :) Stawiam że tego typu wylot ma rację bytu gdy jest tylko jeden wlot i wylot z filtra zewnętrznego a wspierają go filtry wew. cyrkulatory/falowniki. 

Proszę mieć na uwadze że to tylko moje spostrzeżenia, nie mam żadnego doświadczenia w akwarystyce tzn. mam 2 tygodniowe :) 

Opublikowano
3 minuty temu, Jerry_jerry napisał:

@Bartek_Deczyli jednak się zdecydowałeś?

Chcę przetestować wlot i wylot na grubszych wężach, tylko teraz, po przeczytaniu Twojego postu wyżej, zastanawiam się czy ten wylot dwukierunkowy nie zaburzy mi cyrkulacji

Opublikowano (edytowane)
24 minuty temu, Bartek_De napisał:

... zastanawiam się czy ten wylot dwukierunkowy nie zaburzy mi cyrkulacji

Akurat to jest najmniejszy problem ponieważ zawsze możesz zdjąć wylot dwukierunkowy i dać kolanko kątowe pcv. Gdzieś nawet widziałem taki myk na youtube.

I jeszcze drugi filmik.

 

Edytowane przez Gość
Opublikowano

No dobra, to pochwalę się swoim mechanikiem, jak trafnie nazwał go Jarek@Jerry_jerry jest to "pseudo narurowiec na wężach" ja go nazywam nawężowiec
Korpus 3/4, wszystkie kształtki i zawory również 3/4, węże 16/22, pompa Aqua Nova N-RMC 4000. Przepływ z wkładem (wata Jbl symec nawinięta na rurkę po sznurku) 1200l/h W planach wymiana węży na 20/24 aby zwiększyć przepływ.
824e52641dcedc871f4d4542a36510d7.jpg

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 2
Opublikowano

@Bartek_De ciekawy patent z korpusem + Aqua Nova N-RMC 4000 ...Tak jak piszesz wymiana obecnego węża na wąż większej średnicy doda mocy przepływowi wody...

Widzę że jako wkładu mechanicznego w korpusie używasz waty JBL(tak apropo co ile wymieniasz watę?),a próbowałeś może patentu z wkładem sznurkowym?

Opublikowano
[mention=7984]Bartek_De[/mention] ciekawy patent z korpusem + Aqua Nova N-RMC 4000 ...Tak jak piszesz wymiana obecnego węża na wąż większej średnicy doda mocy przepływowi wody...
Widzę że jako wkładu mechanicznego w korpusie używasz waty JBL(tak apropo co ile wymieniasz watę?),a próbowałeś może patentu z wkładem sznurkowym?
Zdecydowałem się na korpus, bo wcześniej mialem hw 603 i się zapowietrzał, uszczelka nie wytrzymała podciśnienia. Założyłem to tydzień temu więc nie mogę jeszcze nic powiedzieć o częstotliwości wymiany waty. Po tygodniu jest dość mocno zabrudzona, ale przepływ nie spadł. Co do sznurka to nie próbowałem, bo mam tej waty całe kilogramowe opakowanie i wystarczy mi to na bardzo dlugo

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1
Opublikowano
2 godziny temu, Bartek_De napisał:

Zdecydowałem się na korpus, bo wcześniej mialem hw 603 i się zapowietrzał, uszczelka nie wytrzymała podciśnienia. Założyłem to tydzień temu więc nie mogę jeszcze nic powiedzieć o częstotliwości wymiany waty. Po tygodniu jest dość mocno zabrudzona, ale przepływ nie spadł. Co do sznurka to nie próbowałem, bo mam tej waty całe kilogramowe opakowanie i wystarczy mi to na bardzo dlugo

Rozumiem czyli z tego co piszesz ma się rozumieć że w obecnym patencie nie masz problemów z zapowietrzeniem korpusu jak to się miało w przypadku prefiltra HW?

Opublikowano
Rozumiem czyli z tego co piszesz ma się rozumieć że w obecnym patencie nie masz problemów z zapowietrzeniem korpusu jak to się miało w przypadku prefiltra HW?
Dokładnie. Teraz tego nie ma. Korpus ma dwa oringi i na pewno jest przystosowany do większych ciśnień czy podciśnień niż kubełki HW. Teraz czuję się bezpieczniej

Wysłane z mojego SM-G903F przy użyciu Tapatalka

  • Lubię to 1
  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Chciałbym wstępnie podsumować pracę fx4 jako mechanika w moim zbiorniku. Na wstępie muszę wspomnieć, iż musiałem zmienić węże z zestawu na 16/22 ze względu na zbyt małe otwory w koronie zbiornika. Oczywiście spowodowało to ograniczenie jego pracy  ale i tak jest bardzo dobrze.  Na wlocie został zamontowany oryginalny wlot który bardzo dobrze się sprawdza.

2126620100_PF151bFluvalIntakeStrainerforFX5FX6ExternalFilters-600x800.thumb.jpg.a8b1ca2016595e6a229258557365d0f2.jpg

Nie montowałem żadnego prefiltra żeby sprawdzić jak to będzie. Po 4 tygodniach w końcu do niego zajrzałem i w środku wszystko w porządku (wewnątrz tylko fabryczne gąbki). Przez cały ten czas robiłem cotygodniowe podmianki wody 30% oraz kontrolowałem parametry:

NO2: 0,01

NO3: 10-20

Woda przez cały czas krystalicznie czysta. Za kolejne 4 tygodnie zrobię dokumentacje fotograficzna oraz nagram jakiś filmik poglądowy :) 

Podsumowując użytkowanie - filtr Fluval FX4 mogę z czystym sumieniem polecić. Jest bardzo wydajny na wężach 16/22 a przy oryginalnych pokazuje co potrafi. 

 

p.s. Przy następnym razie sprawdzę jak działa możliwość podmiany wody przez filtr.

Edytowane przez Bastian

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.