Skocz do zawartości

240l - moje pierwsze malawi


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć i czołem :P

Nadszedł czas zrobić coś z okazyjnie nabytym 240l akwa:)

 

Akwarium wymiarów 40x120cm (dno), 50cm wysokośći

Całą resztę (prócz pokrywy, ale jej stateczniki również będą wymieniane,szafki) będę kupował nowe.

 

To co chciałbym tam trzymać to x lub 1x yellowków (Labidochromis Caeruleus) i do tego taką samą ilość Melanochromis Cyaneorhabdos. Wiadomo jak to każdy chce żeby było kolorowo:P Dlatego chcę żeby było mnw. 50/50 koloru niebieskiego i żółtego:P

 

OK Czas więc na moje pytania . Proponuję wymienić je w punktach :D

 

1. Obsada.. Bo z tym mam największy dylemat. Czy wymieniona przeze mnie wyżej będzie ok? Oczywiście w ilościach 2+6/8 itd.. Może jakieś inne propozycje? Coś większego, ale w mniejszej ilości?

2. Oświetlenie - jakiej mocy i o jakiej barwie wyglądają najlepiej? Tak żeby ładnie wyglądało i przy tym nie zrobił się wysyp glonów.. :] Na pewno chcę też mieć jakąś niebieską świetlówkę do obserwacji ryb nocą.

3. Tutaj pewnie zostanę pojechany,  ale filtr jaki chcę kupić to jeden jedyny kubełek i będzie to prawdopodobnie Unimax 500 (na 700 nie mam miejsca w szafce:/). Zależy mi na jak najcichszej jego pracy (z racji tego, że akwarium mam w pokoju, w którym śpię) a te z tego co czytałem to te aquaele gwarantują to na super poziomie. Jakie wkłady do niego najlepiej wsypać?

4. W jakie testy wody mam się zaopatrzyć i czy mogą to być najtańsze testy ZOOleka czy konieczne jest kupienie bardziej dokładnych? Kiedy i jakie wykonać podczas startu i jakie oraz co ile wykonywać w późniejszym okresie?

5. Co wyłożyć pod piasek, kamienie żeby zabezpieczyć dno? Czytałem że może to być nawet styropian, ale czy pyszczki nie dokopią się do niego i nie zrobią z niego papki która będzie pływać potem po powierzchni wody? : ]

Opublikowano

Testy tylko od JBl o zooleku zapomnij
Ja przy takim samym akwarium na początku miałem obsadę
Yellow
Hara
Maingano.
Kubełek jak najbardziej się nada
Z glonami nie walcz to naturalny pokarm pyszczaków, który chętnie skubią pomiędzy posiłkami.

  • Lubię to 1
Opublikowano

1. Jestem zwolennikiem jednogatunkowych baniaków jeśli chodzi o Mbunę i mały baniak, a taki właśnie posiadasz ;) Jeśli jesteś ciekaw zachowań ryb, to w moim odczuciu spróbuj rozpocząć swą przygodę od 2-3 haremów Chindongo Saulosi z jakieś dobrej hodowli. Stworzenie jednogatunkowego akwarium odpłaca poznawaniem tych ryb, ich podchodzenia do tarła, inkubacji i szeregu zachowań które będą przyćmione w wielogatunkowym zbiorniku.

2. Całkiem dobrze sprawują się oświetlenia wykonane na modułach Samsunga RGB i białych. Jeśli chodzi o glony, to większość z nas a przede wszystkim ryby, bardzo je sobie cenimy i nikt nie chce się ich pozbywać ;), no może poza wyjątkiem szyby frontowej.

3. Poczekaj na odpowiedź kublarzy :) ja pozostaję wierny filtracji DIY czyli "kaseciak"

4. JBL kropelkowe, minimum testów jakie będą Ci potrzebne przy starcie to: No2 / No3 / Ph z górnego zakresu 7,4-9 (ogólny jest zbyt mało dokładny). Dobrze abyś znał także w miarę aktualne wyniki badań wody w Twoim SUW.
Zbadaj wodę w kranie, potem podczas startu staraj się kontrolować wodę co kilka dni, ale to już dokładnie znajdziesz opisane w starcie akwarium u nas na forum. Później wodę badamy intuicyjnie, wielu kolegów od dawna nie badało swojej wody, doświadczeni hodowcy mają testy w zachowaniu ryb ;) oczywiście każdy ma w zanadrzu przynajmniej No2/No3. Jeśli jednak działasz zgodnie z zasadami, czyli podmiany cotygodniowe i woda nie bezpośrednio z kranu tylko np. przepuszczona przez węgiel *(szukaj tematu - ustrojstwo do nalewania wody) to nie musisz w zasadzie kontrolować parametrów, ot raz na kwartał czasem coś zmierzę albo i to nie ;).

5. Styropian NIE! sam sobie odpowiedziałeś dlaczego :) Są dwie metody, jedni wkładają kratki do zlewozmywaków inni spienione pcv. Ja jestem zwolennikiem drugiej metody, dodatkowo spienione PCV o grubości 5mm malowałem farbą akrylową czarną i posypywałem przed wyschnięciem piaskiem, szału nie ma, ale jak się ryby dokopią a często się dokopują to nie razi białym po oczach a ta odrobina ziaren piasku troszkę maskuje że tam coś leży.

  • Lubię to 3
Opublikowano

Dodam tylko do tego co napisali koledzy;

1. Możesz mieć taką obsadę, ale w mniejszej ilości. Najwyżej 2+4/5. Jeśli chodzi o coś większego, ale jednogatunkowego, to może Labeotropheus trewavasae w układzie 2+....Możesz też spróbować z msobo magunga. Istotną kwestią będzie aranżacja akwarium. Może ktoś jeszcze coś zaproponuje.

3. Co do filtracji to ten Unimax może Ci posłużyć jako filtr biologiczny i mechaniczny, ale konieczny będzie cyrkulator, gdyż ten filtr może dać Ci zbyt mały ruch wody, co ograniczy "zaganianie" nieczystości do niego. On ma przepływ max 1500l/h. Z wkładami będzie mniejszy. Do środka możesz włożyć ceramikę, lawę wulkaniczną i gąbki. Nie wkładaj zeolitu. Na zasysy dodatkowo daj prefiltry gąbkowe. Osobiście nie jestem zwolennikiem łączenia filtracji biologicznej i mechanicznej, ale jeśli tak wolisz...

4. Do tego co napisał Pleziorro dodam, że na początek, przy starcie akwarium, przyda się też test na NH4. Później, po starcie, ograniczysz się do sporadycznego sprawdzania poziomu NO3.

  • Lubię to 2
Opublikowano
18 godzin temu, Bezprym napisał:

Ja przy takim samym akwarium na początku miałem obsadę
Yellow
Hara
Maingano.

W jakich ilościach te rybki? :) No i jak się zachowywały w takim składzie, chociaż wiadomo że moje nie będą musiały mieć takiego samego charakteru.

Glonów się tak boję, bo zawsze miałem z nimi problemy, ale nigdy nie miałem w ręku czegoś takiego jak testy wody, a jedyne filtry którymi się posługiwałem to były wewnętrzne, z gąbką, więc nie ma o czym mówić :P

18 godzin temu, Pleziorro napisał:

5. Styropian NIE! sam sobie odpowiedziałeś dlaczego :) Są dwie metody, jedni wkładają kratki do zlewozmywaków inni spienione pcv. Ja jestem zwolennikiem drugiej metody, dodatkowo spienione PCV o grubości 5mm malowałem farbą akrylową czarną i posypywałem przed wyschnięciem piaskiem, szału nie ma, ale jak się ryby dokopią a często się dokopują to nie razi białym po oczach a ta odrobina ziaren piasku troszkę maskuje że tam coś leży.

Myślałem też o tej macie którą kładziemy pod akwarium, ale i z nią też by pewnie sobie poradziły:P

 

14 godzin temu, pozner napisał:

3. Co do filtracji to ten Unimax może Ci posłużyć jako filtr biologiczny i mechaniczny, ale konieczny będzie cyrkulator, gdyż ten filtr może dać Ci zbyt mały ruch wody, co ograniczy "zaganianie" nieczystości do niego. On ma przepływ max 1500l/h. Z wkładami będzie mniejszy. Do środka możesz włożyć ceramikę, lawę wulkaniczną i gąbki. Nie wkładaj zeolitu. Na zasysy dodatkowo daj prefiltry gąbkowe. Osobiście nie jestem zwolennikiem łączenia filtracji biologicznej i mechanicznej, ale jeśli tak wolisz...

Koszyki mam 4 więc może lepiej dać ceramikę + lawę + coś jeszcze i trzeci wkład i na końcu jeden cały kosz gąbek :>

Opublikowano

U mnie zaraz po wpuszczeniu ujawnił się dominant Hary i objął w pamowanie cały baniak. Potem ujawni) się nadtępny samieci podzieliły sobie akwarium(240l)na pół. W doskokach wychyla) się następny samiec ale zostawał dprowadzony do parteru. W międzyczasie samce Yellow i Maingano wykończały konkurencje wśród swoich. Z ośmiu yellow zostały 3,które sprzefałem z 7 maingano również zostało 3, które pływają do dziś. Jeśli kupisz po 10 ryb z każdego gatunku to będzie ok.

Opublikowano

Ilość ceramiki czy innego medium nie ma znaczenia, na Twój litraż wystarczy 0,5l lawy, reszta może być pusta. Jeśli zbiornik Ci dojrzeje to nawet i te 0,5l lawy nie robi różnicy. 
Ważna jest cyrkulacja i filtracja mechaniczna. Nawet same gąbki w tym filtrze dadzą Ci doskonałe siedlisko dla bakterii nitryfikacyjnych, także nie przesadzaj z tymi koszami, bo każdy z nich zmniejsza przepływ.
 

ps. Mata troszku niewygodna, może się rolować ma sporą wyporność, ja bym nie kombinował... za spienione pcv o wymiarze pod Twój baniak nie będziesz płacił majątku :) a będzie solidnie, no i daje możliwość pomalowania i pobrudzenia piaskiem :) 

Opublikowano
W dniu 9.10.2017 o 18:09, Bezprym napisał:

U mnie zaraz po wpuszczeniu ujawnił się dominant Hary i objął w pamowanie cały baniak. Potem ujawni) się nadtępny samieci podzieliły sobie akwarium(240l)na pół. W doskokach wychyla) się następny samiec ale zostawał dprowadzony do parteru. W międzyczasie samce Yellow i Maingano wykończały konkurencje wśród swoich. Z ośmiu yellow zostały 3,które sprzefałem z 7 maingano również zostało 3, które pływają do dziś. Jeśli kupisz po 10 ryb z każdego gatunku to będzie ok.

Czyli finalnie zostało po 3 samców każdego z gatunków tak? A samce innych gatunków nie walczyły między sobą? Czy 30 sztuk to aby na pewno nie będzie za dużo ;>

Opublikowano

Właśnie jakoś nie. Z 7 Har miałem tylko 1 samicę. Z Maingano pewna jest 1 bo inkubuje drugacalbo samica albo samiec się dobrze maskuje. Nie będzie za dużo bo potem będziesz przecież redukował.

 

 

Opublikowano

Tylko co zrobię z nadwyżką samców :( Nie da rady przewidzieć na 90% czy to będzie samiec czy samiczka :P Bo szkoda by mi było potem wystawiać na olx nadwyżki samców które najpewniej trafiły by do akwarium 80l ze skalarami itd. : < A rybki zamawiane byłyby przez internet, bo u mnie w mieście jest jeden, słaby zoolog tylko.

No ale ok. W takim razie wziąłbym tego tak jak pisałeś po 10 szt. No może Cynotilapia sp. Hara wziąłbym 8 bo są najbardziej dominujące.

Pytanie jeszcze czy znacie sprzedawcę który owe ryby hoduje i wysyła

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.