Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Przyszedł czas na mnie.

Akwarium: 180/50/50 zalane 17 lipca 2017

IMG_2851.thumb.JPG.4e8dd41ab983b0c7c41ede62e0c217e1.JPG

Obsada:

Otopharynx Tetrastigma

SAMIEC ok 8 cm

IMG_2846.thumb.JPG.524185da7a0374c716da4cb52f757698.JPGIMG_2819.thumb.JPG.8f7a67d193ac2ca6a597dced65bbfc4e.JPG

SAMICA ok. 7 cm

IMG_2838.thumb.JPG.673cbfb627261ada088952ce32d9eaf7.JPG

Zamówiłem 2 samce i trzy potencjalne samice. Wszystko wskazuje na to, że tak zostanie. Jeden samiec zostanie oddany. Jak wszystkie moje ryby, są jeszcze młode choć największe w zbiorniku. Ryby poruszają się nad dnem i kamieniami. Sporadycznie kopią w piasku. Samiec zaczął się wybarwiać już w pierwszym dniu pobytu w zbiornika, a za kolejne dwa dni zaczął zaganiać samice do przygotowanego dołka na tarło. Tarło się nie udało podobnie jak dwie kolejne próby. W tym okresie samiec wyglądał imponująco. Płatwy brzuszne i odbytowe oraz dolna część ogonowej ciemniały.

 

Placidochromis sp. "Blue Otter"

IMG_2761.thumb.JPG.6fd061d49c857aae745ccfa24c375860.JPGIMG_2845.thumb.JPG.a37efcf9383b47564b05d9ef901e7572.JPG

Nie jestem w stanie odróżnić płci, no chyba że na podstawie wielkości. Ryby od 4 do 6 cm. Mam ich 8 i marzę o układzie 3+5. Bardzo jej kibicuje bo widziałem jak wygląda u @harisimii @klekot666. Moim zdaniem bezkonkurencyjnie najpiękniejszy Placidochromis. Ryby bardzo spokojnie, głownie grzebiące w dnie.

 

Copadichromis Borleyi Kadango

Przebarwiający się samiec - ok. 4 cm

IMG_2848.thumb.JPG.4350e25f993a9a0bbaa9b37c8561e900.JPG

Samica

IMG_2763.thumb.JPG.ebe0c562bed6f8a2a46f7617bfea3472.JPG

Ryby te są u mnie chwilowo. Jest ich 10. Jak tylko znajdę to wymieniam je na Copadichromis Borleyi Namalenje. Typowy toniowiec. Na razie spokojne.

 

Labidochromis Caeruleus

Samiec - ok 4 cm

IMG_2798.thumb.JPG.207f38e33bd182d517ff53c61083508f.JPG

Posiadam 8 szt. Wielkość od 3 do 4 cm. Póki co jeden pewny samiec. Docelowo układ 1+4. Są najmniejsze w zbiorniku i trzymają się na uboczu chociaż zdarza im się już toczyć pojedynki.

 

Uważam, że jest zbyt wcześnie aby opisywać rolę poszczególnych ryb w zbiorniku. Mam je od miesiąca. Za jakiś czas wylecą Kadango, a później dorzucę Namalenje więc układ sił będzie się zmieniał.

Edytowane przez Paweł83
  • Lubię to 9
Opublikowano

Tetrastigmę musisz obserwować. Samiec alfa wybarwia się szybko, ale inne samce potrafią wybarwić się nawet po roku. U mnie dwa samce długo uchodziły za samice. Wybarwiły się jednocześnie po roku bytności u mnie. Jedną samicę masz na pewno, skoro doszło do tarła. Obserwuj czy wszystkie potencjalne samice podejdą do tarła. Jeśli nie, to mogą być to jeszcze samce. Druga wskazówka to przyrost ryb. Samice rosną mniejsze. Jeśli potencjalna samica będzie rosła równo z samcem, to można się spodziewać, że to też samiec. No i trzecia cecha, to samica ma jakby bardziej spłaszczone ciało.

Jak już pisałem w galerii, akwarium bardzo ładne, ładne kamyki i podłoże. Bardzo fajna obsada. Powodzenia i dziel się życiem w swoim akwarium:)

  • Lubię to 1
  • Dziękuję 2
Opublikowano

Ostatnio mocno sypnęło mi glonem i zmniejszyłem dawkowanie pokarmów. Efekt? Tetrastigmy rzuciły się na glony

IMG_2961.thumb.JPG.f5cffb9ca94f59f208bd73b87833dcb9.JPG

 

Dorzucam najnowszą fotkę gwiazdora

IMG_2957.thumb.JPG.1b66299f0f07be543f35c0123c2f0e86.JPG

I rozdziawiony "Blue Otter". Tak dają znać, że chcą jeść

IMG_2923.thumb.JPG.b9ae36cf0223a4bf79c13322e3d52f6c.JPG

  • Lubię to 3
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano (edytowane)

Z tymi płetwami miałem podobnie u kadango. Samiec alfa piękny a beta bez koloru i płetwy długości jak u samic. Teraz beta przeniesiony do drugiego zbiornika i płetwy podrosły jak u samca alfa, po części jest też wybarwiony. Fajny zbiorniczek, aktualizuj częściej ;)

Edytowane przez L.A.J.O.N.
  • Lubię to 1
Opublikowano

Bloat zabrało za sobą dwie samice Copadichromis Borleyi Namalenje. Podejrzewam że jeszcze jedna padną. Zamówię wkrótce 4 byćmożesamice w Tan Mal. Podejrzewam że za bloat i odbarwienie Tetrastigma odpowiada nerwowe zachowanie samca alfa Copadichromisa

Wysłane z mojego NEM-L21 przy użyciu Tapatalka

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Mały update. Pierwszy atak bloat w sumie pochłonął 3 samice Copadichromisa. Zgodnie z zapowiedzią zakupiłem w grudniu 4 kolejne samice z Tan Mal. Niestety nie mam szczęścia do tego gatunku. Dzisiaj rano wyłowiłem i uśmierciłem jedną spuchniętą i ledwo dyszącą samice. Dwie kolejne przebywają w odosobnieniu i nie pobierają pokarmu. Zapowiada się powtórka z rozrywki.

Mam w związku z powyższym dwa pytania do Was.

Pierwsze. Co może być u mnie przyczyną choroby (zakładam że bloat) tylko u jednego gatunku? Wcześniej założyłem, że to stres spowodowany nerwową atmosferą wynikającą z walki o władzę wśród samców tego gatunku. Teraz jest już znacznie spokojniej, a sytuacja się powtarza.

Drugie. Przekonałem się, że cztery gatunki w zbiorniku 450 l to za dużo. Koniecznie chce się pozbyć jednego (nie wykluczam że dwóch) gatunków. Poniżej opiszę krótko moje odczucia i poproszę Was o propozycje zmian.

Placidochromis sp. "Blue Otter" - mój ulubieniec. Musi zostać i do niego trzeba dostosować obsadę. Bardzo spokojny. Samice niebrzydkie, samce zapowiadają się cudnie.

Labidochromis Caeruleus - samiec zaczyna pokazywać rogi. Ostatnio zapłodnił samice po czym tak ją gnębił, że straciła prawie całą płetwę ogonową i część grzbietowej oraz trochę łusek na grzbiecie. Nie mogłem na to patrzeć więc odłowiłem do kotniczka i zanim się wykuruje to pewnie wypuści młode i zostanę z narybkiem którego nie planowałem hodować. Wczoraj zapędził drugą samice w kamienie i pilnował cały dzień. Próbował doprowadzić do tarła. Boje się że będzie brutalny wobec każdej inkubującej samicy. Bardzo fajny akcent kolorystyczny i super żywa ryba ale stawiam przy nim znak zapytania.

Otopharynx Tetrastigma - kilka dni po wpuszczeniu do zbiornika samiec zaczął łapać kolorki (zdjęcia z pierwszych postów). Aktualnie wszystkie ryby straciły kolory i mają widoczne kropki. Były leczone gdyż wszystkie wychudły. Aktualnie nie widzę u nich objawów choroby. Jest to ryba która u mnie najchętniej grzebie w podłożu. Nie widać u nich zapędów do rozmnażania chociaż na początku, chyba po tygodniu, miałem pierwsze tarło. Wydaje mi się, że obecność mocnego i wybarwionego Copadichromisa, który jest królem baniaka spowodowała, że spokojny Otopharynx woli się nie wychylać. Do niedawna murowany kandydat do wylotu. Teraz zaczynam się wahać.

Copadichromis Borleyi Namalenje - Samiec alfa jest pięknie wybarwiony i ciągle rosną mu płetwy brzuszne. Przebywa głównie w centrum i aktualnie nie nęka nawet samce beta, który stracił kolor całkowicie. Duży problem z zachorowaniami samic. Od pewnego czasu rozważam możliwość zrezygnowania z tego gatunku. Bardzo kosztowne stało się utrzymanie właściwego stosunku samców do samic.

Na wszystkie sugestie jestem otwarty. Zawsze bardzo liczyłem się z Waszym zdaniem. Z góry dziękuję.

  • Lubię to 1
Opublikowano

Odnośnie profilaktyki zarybiania. Dla nowo przybyłych ryb warto zastosować kwarantanne czyli przez jakiś czas podtrzymać je w osobnym akwarium. Ryby po podróży są osłabione i podatne na ataki innych ryb a po tym do bloat już tylko krok. Oczywiście na początku trzeba też oszczędnie karmić.

Osobiście teraz gdy wpuszczam nowe ryby do głównego zbiornika to równocześnie stosuje profilaktyczną kurację preparatem na pasożyty Preis Coly.

Co do redukcji obsady to nie koniecznie może to przynieść dobry efekt. Często w przypadku przerobienia agresja zanika.

Jednakże muszę dodać że nie jestem fachowcem w tych sprawach i pisze tylko o swoim doświadczeniu. 

Opublikowano

Moim zdaniem powinieneś wstrzymać się z wszelkimi redukcjami. Masz ryby ledwo od pół roku...dla non-mbuny to jest ledwo. Non- mbuna dojrzewa dużo dłużej niż mbuna. Wcześniej już napisałem kiedy wybarwiły się moje samce tetrastigmy. Samiec alfa też pełnię wybarwienia uzyskał gdzieś po roku. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego w zachowaniu ryb, a czytam że nic takiego się nie dzieje, to cierpliwie czekaj na rozwój wypadków. Możesz ewentualnie dokupić samice Copadichromisa. Jeśli na to się zdecydujesz, to zrób to jak najszybciej, bo z wiekiem i wielkością ryb będzie Ci coraz trudniej dokupić odpowiednie samice.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.