Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

W takim razie prosze o przeniesienie.

Pytanie na początek to sprawa tła.  Jak sugerował

Dnia Thursday, January 26, 2017 o 11:16, pozner napisał:

 

Ja odniosę się tylko do tego. Stałe tło utrudni obsługę akwarium. Będziesz musiał opierać się tylko na tym, co widzisz od góry. Od przodu nic nie będziesz mógł przecież zrobić. Jakoś tego nie widzę. Tło umieszczone za akwarium pozwoli na jego demontaż w czasie prac w akwarium. No, ale może się mylę.

chciałbym zrobić tło z mozliwością demontażu. Raczej  pomysł z kamieniem odpada z racji ciężaru. Pozostaje chyba tylko spienione pvc, tylko czy ktoś montował je za akwarium? Bo z tego co widziałem to wszyscy kleją w środku. Nie będzie efektu lustra przy montażu na zewnątrz?

Opublikowano
8 minut temu, patec napisał:

W takim razie prosze o przeniesienie.

Pytanie na początek to sprawa tła.  Jak sugerował

chciałbym zrobić tło z mozliwością demontażu. Raczej  pomysł z kamieniem odpada z racji ciężaru. Pozostaje chyba tylko spienione pvc, tylko czy ktoś montował je za akwarium? Bo z tego co widziałem to wszyscy kleją w środku. Nie będzie efektu lustra przy montażu na zewnątrz?


Prawdę powiedziawszy nie zdarzyło mi się prowadzić prac pielęgnacyjnych tak abym musiał patrzeć w tym czasie przez front akwarium do środka, przeważnie robię wszystko na podeściku, wyjmuję gąbkę z kaseciaka, potem ją wsuwam ponownie, wąż wkładam od góry w rogu akwarium, też nie patrzę od frontu gdzie on dokładnie się znajduje, mniej więcej wiem ile go zanurzyć. To samo tyczy się dolewania wody, montuję wąż i dolewam :).

Czasem kawałkiem rury pcv wzruszę piasek pomiędzy kamieniami - też od góry i też nie patrząc przez front.

Jedynie przy czyszczeniu szyb patrzę na to co robię, ale to ze względu na to, że czyszczę zmywakiem kuchennym. Kolega @patec nie będzie miał żadnej możliwości czyścić szyby frontowej gąbeczką, będzie zdany na czyścik magnetyczny, więc także nie widzę sensu odsłaniania tylnej szyby ruchomym tłem.

Ja bym normalnie przykleił tło z pcv w środku i po sprawie, jak dasz na zewnątrz to będzie lustro.

Opublikowano

To lipa jak będzie lustro. Czyli tło idzie do środka, tylko teraz decyzja czy pcv czy ten sam kamień co obudowane akwarium. Trochę mi go zostało akurat na tło (chyba, że specjalnie było zakupione więcej, nie pamietam:) ). Jakby był kamień to by ładnie współgrało, tylko czym kleić i do czego. Dodatkowo martwi mnie klej, którym posklejane są fabrycznie te łupki w większe kawałki. Trzeba by było to chyba wyczyścić.

Opublikowano

Uważaj żeby ten klej się nie rozpuścił i nie narobił szkody w takim pięknym baniaku. Jeśli jednak potestujesz albo dowiesz się od producenta co to za franca, i czy reaguje z wodą, to jeśli Twój gust podpowiada, że będzie to ze sobą grało i buczało to zrób w ten sposób.

Kup i przyklej Soudalem pcv do szyby, po czym do pcv klej kamień też Soudalem. W razie czego Soudal nie trzyma na tyle mocno żeby potem tego nie rozebrać.
A czy możesz pokazać zbliżenie tego łupka jak wygląda jeden kafel ?

Opublikowano (edytowane)

Wygląda w ten sposób

 https://www.ekspercilazienek.pl/img/imagecache/23001-24000/product-media/ea866d573dd9fe0a65f1ab2800bf0f0e85909ecc/Kamien-naturalny-Grey-Stones-63248-340x192.jpg

Chyba jednak bardziej jestem za pcv. Obawiam się, że kamień może i fajnie będzie wyglądał, ale ze względu na jego cegiełowatość będzie mało naturalny.

A tak wygląda na żywo:

przód

004.thumb.jpg.1eb1067b9dc198f9b2b2974af6949601.jpg

tył z wystającym klejem

005.thumb.jpg.45d4a7c402bd82cdaa19a4d4f3515a19.jpg

Edytowane przez patec
Dodanie zdjęć na żywo
Opublikowano

Nie chciałem pochopnie ingerować w Twój gust :) ale skoro sam masz pewne obiekcje to dodam swoje dwa grosze...

Nie rób tego kamienia w środku :) Jeśli jesteś spryciarz i masz troszku czasu, poszukaj może łupka filitowego w dużych bryłach, też wyjdzie czarne tło ale bardziej naturalne, tylko wtedy ładnie by wyglądały także kamienie z tego materiału, a tu już nie wiem czy nie zaburzam Twojej koncepcji na dekorację. 
Najbardziej neutralny i najbardziej wygodny a zarazem technicznie poprawny (cyrkulacja) jest sposób na tło z wklejonego PCV na tylnej szybie.
Jeśli ładnie zagrasz światłem to uzyskasz efekt taki jak w moim Sauloskarium 

 

Opublikowano

Również jestem tego samego zdania że najlepszym rozwiązaniem będzie spienione PCV jako tło...

Kamienie z fotki nie wyglądają za ciekawie i są mało naturalnie...

A z czarnym tłem jest taki plus że dopasujesz do niego każdy rodzaj kamienia ;) 

Opublikowano

Dzięki Wam, pierwsza decyzja podjęta, będzie tło z pcv. Nie mogę tylko znaleźć jak grube kupujecie.

Godzinę temu, Pleziorro napisał:

a tu już nie wiem czy nie zaburzam Twojej koncepcji na dekorację. 

Co do kamieni oczywiście dwie opcje, na początku myślałem o serpentynicie, ale niedawno wpadł mi do głowy pomysł na kamień polny w róźnych kolorach. Druga opcja będzie jaśniejsza, bardziej kontrastująca do obudowy całego akwa.

Decyzja jaki kamień uzależniona też będzie od tego czy będzie mbuna czy non-mbuna. Jeśli non-mbuna to raczej serpentynit. Muszę żonie ryby pokazać czy będą jej pasować, bo przede wszystkim ma być ładnie i kolorowo.

Piasek ma być kreisel 099 (swoją drogą ile potrzeba do 720-stki?)

Podoba mi się malawi z roślinami także chiałbym też mieć jakiegoś ładnego nurzańca.

Ehh, tak dużo pytań tak mało odpowiedzi... :)

Opublikowano

Jeżeli chodzi o tło imitujące głębię to ja za to zamiast czarnego spienionego pcv do środka bardziej polecam okleić szybę czarną folią samoprzylepną (np. oracle) z zewnątrz. Miałem obydwa rozwiązania i folia daje o wiele większą głębię czerni- pcv jest przy niej lekko szarawe, a poza tym jest dużo tańsza. Entuzjaści pcv twierdzą, że zapobiega efektowi lustra- jednak ja nie zauważyłem żadnej różnicy w tym temacie- odbija tak samojak i folia.

Jeżeli masz nieco zdolności plastycznych to fajnym rozwiązaniem jest stworzenie własnego tła na bazie styropianu, pianki poliuratenowej, bądź styroduru pokrytego lub nie zaprawą wodoodporną cx5, albo cr65 i pomalowanego farbami akrylowymi metodą suchego pędzla. Można uzyskać efekt nie gorszy niż drogie tła sklepowe- chociaż, żeby ktoś przebił aquadecor, czy BTN, to jeszcze nie widziałem. Te mają z kolei inny mały minus- kosztują więcej niż dajesz za szkło.

Ja bynajmniej póki nie dorobię się większego zbiornika (a mam taki jak Twój), stawiam na folię- nie zabiera cennego miejsca, tło strukturalne zawsze szybciej się znudzi, a czarne jednolite jest uniwersalne, ponadczasowe i najlepiej podkreśla kolory ryb ;)

Życzę owocnego aranżowania swojego akwarium ;)

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
    • A to ciekawe. @BombeL ma, czy też miał, swoje predatory w standardowej 700-tce czyli 200cm. dł. i jakoś nie słyszałem o problemach. A miał (ma) i Bucka i Aristo i Nimbo. Łukasz, to jak to jest z tymi predatorami, bo koledzy jakieś herezje tu rozpowszechniają, że dla nich to musi być minimum 250cm?😆 A może lałeś im melisę, albo dawałeś psychotropy, żeby zachowywały spokój emocjonalny?😆 A tak w ogóle to bardzo fajna relacja.  
    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
    • Rzadko zdarzają się tu tak dobre aktualizacje 💪  Super ciekawy opis zawierający przy okazji sporo przydatnych informacji (i przestróg) dla osób chcących hodować drapole. Ryby świetne, filmy z tarła bucco rewelka. 👏👏👏
    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.