Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
29 minut temu, jello napisał:

@spiochu dla bezpieczeństwa nie przepuszczałbym syfu przez pompę. Czyli jak wspomniał @Jerry_jerry start manualny na usta.

Proszę nie naginać rzeczywistości.

Proszę wejść na stronę aquaela na filtr ASAP i w instrukcji zobaczyć jak może pracować pompa unipump800 czy 1500 z tym filtrem . My tu polecamy HW602A bo jest tańszy ale z punktu widzenia filtracji mechanicznej to tylko róznica w pojemności bańki.

Unipump 1500 może zarówno pchać wodę brudną prosto z baniaka jak jest zanurzona w wodzie i wtedy nie potrzeba manuala z ustami bo sama załapie wodę.

Może też pracować poza akwarium po obu stronach filtra ssąc lub pchając wodę czystą lub brudną ale wtedy trzeba najpierw na manuala zassać  jak piszecie. Czyli zalać robaka.

Ja polecam pracę pompy przed kubełkiem bo każda pompa  ma siłę po stronie wylotu. Od strony ssania jak najkrótszy wąż by opory ssania były najmniejsze - wtedy ma największy sik..

Ważne tylko by na ssaku była siatka szczelinowa by ryb albo kamieni nie zassało - jasno z rysunków wynika że gó**o może lecieć  przez pompę :D

 

Opublikowano
53 minuty temu, deccorativo napisał:

Unipump 1500 może zarówno pchać wodę brudną prosto z baniaka jak jest zanurzona w wodzie i wtedy nie potrzeba manuala z ustami bo sama załapie wodę.

Może też pracować poza akwarium po obu stronach filtra ssąc lub pchając wodę czystą lub brudną ale wtedy trzeba najpierw na manuala zassać  jak piszecie. Czyli zalać robaka.

Może też pracować bez odłączania z zasilania oczywiście jeśli mamy kubeł z baypasem który posłuży nam do filtracji mechanicznej z gęstą gąbką HD lub drobną jako wkład mechaniczny np http://allegro.pl/modul-pojemnik-startowy-z-glowica-multikani-aquael-i6046468658.html + http://allegro.pl/wklad-gabkowy-hd-drobna-multikani-oryginal-aquael-i6078374874.html?reco_id=c26a85e6-4b05-11e7-9393-02dd32c18592&ars_rule_id=201

Też na to nikt nie wpadł a jest to 100 razy lepsze rozwiązanie :D 

   

Ssać to możemy zimne napoje przez rurkę w gorące dni :D:P 

Opublikowano

Mam wrażenie, że wynalezione zostało koło czyli kubełek z pompą na zewnątrz robiący za mechanika. A takich kubełków pracujących jako mechaniki to multum jest ;)


Wysłane z telefonu

Opublikowano (edytowane)
6 godzin temu, spiochu napisał:

Mam wrażenie, że wynalezione zostało koło czyli kubełek z pompą na zewnątrz robiący za mechanika. A takich kubełków pracujących jako mechaniki to multum jest ;)


Wysłane z telefonu
 

Oczywiście Piotrze masz rację  - nie jest to nic wynalazczego a jedynie nowatorskie zastosowanie przysłowiowego koła:D

Kogo stać może jako mechanika użyć kubła Fluval FX6 nie dając ceramiki - on też ma pompę na zewnątrz "kubełka".

Moim zdaniem nowatorskie w tym jest  osiągany realny sik w okolicy 1400-1000l/h przy niskim koszcie całości i energooszczędnej cichej pompie.

Proponowanie więc innych rozwiązań o większym koszcie lub mniejszym siku  - to nie tu.

Co innego jak ktoś znajdzie tańszą, cichszą i bardziej oszczędną pompę o większym siku w realu - to proszę .

Jeszcze tylko  pokażę jak nie ponosić chorych kosztów tych wężyków, rurek ,wlotów, kolanek i całego mnóstwa  drobnych uchwycików i przyssawek  które w prezentacji kolegów przekraczają koszt samej pompy.

To już lepiej kupić kubeł HW603B i sprzedać na olxsie pompkę 400l/h za 20 zł wtedy koszt całości wyjdzie ok

80-20+110 zł = 170 zł i masz wszystko.

http://allegro.pl/prefiltr-zewnetrzny-kubelkowy-hw-603b-warszawa-i6817114100.html?utm_source=criteo&utm_medium=cpc&utm_campaign=lowerfunnel&utm_term=

 

Pomysła już mam tylko nie mam kubła HW602A by zmierzyć faktyczne fi tych nasadek do węża - może ktoś kto ma mi poda? bo z technik wężyków kubełkowych już dawno wypadłem.

Logicznie pod wąż 22mm powinno być fi 19-20mm

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, deccorativo napisał:

To już lepiej kupić kubeł HW603B i sprzedać na olxsie pompkę 400l/h za 20 zł wtedy koszt całości wyjdzie ok

80-20+110 zł = 170 zł i masz wszystko

@deccorativo zgadzam się z Tobą w 100%. To byłoby najlepsze rozwiązanie. Demontujemy fabryczną pompę, a w jej miejsce wchodzi zawór wylotowy.

Ja osobiście i tak musiałbym dokupić jakieś kolanko i zejście z wylotem pod wodę, ale to i tak o wiele taniej niż proponowany przeze mnie wcześniej zestaw :)

Edytowane przez jello
Opublikowano

Piotr ma rację. Całyczas na forum demonizuje się otwieranie co jakiś czas markowych kubełków, niby mają zacząć ciec itd. Nie obawiacie się, że taki HW przy silnym przepływie zwyczajnie się zozszczelni ?

Opublikowano
23 minuty temu, michal_j napisał:

kiedy pompa jest na początku i wtłacza wodę do kubełka to po roku pracy eheim classic potrafi się rozszczelnić (a są to na prawdę toporne i solidne filtry) sugerowałbym dać pompę za tym prefiltrem bo skoro eheim może się rozszczelnić to taki sunsun tym bardziej .

 

Godzinę temu, suricade napisał:

Całyczas na forum demonizuje się otwieranie co jakiś czas markowych kubełków, niby mają zacząć ciec itd. Nie obawiacie się, że taki HW przy silnym przepływie zwyczajnie się zozszczelni ?

Niby  sugerujecie że demonizujemy jednocześnie  sugerując w formie pytania lub pewnika i to oboje obawę rozszczelnienia nawet Eheima a co dopiero jakiegoś chińczyka.;)  .  Agnieszko i Michale to się zdecydujmy może razem i albo straszymy dalej że w Malawi nie może być silny kubeł np HW304A 2000l/h  jednocześnie  mechanikiem i biologiem otwierany co 2-3 tygodnie bo po wielu miesiącach zużyje się uszczelka i może pojawić się zawilgocenie a nie wybuch bomby z 400l wody.

Rozumiem nawet te dramatyczne wpisy "kubeł przecieka co robić ?" -  a wystarczy wcześniej zakupić za 10 zł uszczelkę by nie dramatyzować.

Oczywista że temat rozszczelniania kubłów często otwieranych i nawet pracujących przed czy po pompie jest demonizowany.

Trudno walczyć z taką Tradycją na tym forum bo polecą wpisy że komuś kiedyś przed laty się rozszczelnił kubeł i to nie zależnie od marki i wielkości pompy.

Po pierwsze nigdy nie spotkałem takiego co by mu nagle pompa ten kubeł rozerwała a 400l wody poszło w moment na podłogę.

Najczęsciej gościu otworzy wypłucze zamknie i nawet nie powyciera i nie spojrzy czy  dobrze założył pokrywę i gdzieś nie przecieka. Włączy i idzie w p...du

Sam przez wiele lat używałem takiego  DIY kubła HW 6033A  - pojemności 30 litrów  na który nie ssała a pracowała pompa 12 000 l/h  wysokość podnoszenia z 6m i mocy 100W i nigdy to nie przeciekało a otwierałem często do płukania. Taki baniak 6000l i karpie koi czyli oczko wodne już zniknął a kubeł dalej stoi a wewnątrz jest 15l gąbek posiekanych i 15l lawy wulkanicznej :D

20170607_100538.thumb.jpg.f0c4bf772c97c88bc62e8a4a9bfde8ab.jpg

 

Może więc faktycznie przestańmy dramatyzować i straszyć i przestańmy pisać o rozszczelnianiu często otwieranych kubłów a zacznijmy pisać by każdy kublarz:D miał w domu a nie w sklepie uszczelkę pod pokrywę i zawory . Wtedy wyjdzie że nie ma problemu a strach ma wielkie oczy.

53 minuty temu, michal_j napisał:

tutaj jest to zobrazowane, skoro sam producent tak zaleca to ja bym nie ryzykował

Michale nie strasz bo producent Aquael zaleca do UNIPUMP pracę przed na brudnej wodzie jak i po kuble na czystej wodzie  a ciśnienie tej pompy jest śmiesznie niskie - podnosi wodę na 1m. czyli podobnie jak Hydor Pico 1000 - 7W

Budowa tej pompy UNIPUMP  jest inna niż Eheima i przypomina pompę strumieniową skutera wodnego gdy pompa Eheima raczej pompę C.O. z mała komorą wirnika i ciasnym spasowaniem elementów wewnątrz.tej komory.

Może trzymajmy się Aquaela i jego zaleceń co do UNIPUMP1500 i nie mieszajmy ludziom w głowach innymi pompami.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.