Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć, już kilka razy widziałem różne debaty, czy bakterie nitryfikacyjne zasiedlają piasek i kamienie, czy tylko zacienione kubełki (podobno nie lubią światła). U mnie od początku zasiedlały ~1,5l lawy wulkanicznej w oświetlonym od góry kaseciaku. Ale chcąc usprawnić filtrację chcę usunąć część lawy i pozostawić około 0,5-0,7l i tylko największe przebrane kawałki lawy. W związku z tym postanowiłem pokazać jak zachowa się dojrzałe akwarium, zupełnie bez złoża biologicznego.

Celem testu jest sprawdzenie czy złoże w naszych filtrach, często bardzo drogie i ładowane w nadmiarze ;) jest w ogóle potrzebne w STABILNYM i DOJRZAŁYM akwarium (niech czasem początkujący nie kombinują niezależnie od wyników tego testu). A teraz kilka faktów:

Akwarium 195x60x57h - ~400l wody a w niej dwa wiadra poj 12l piasku rzecznego, kilka dużych głazów (szarogłaz) oraz tło strukturalne na całych plecach (duża chropowata powierzchnia pokryta zaprawą Cr65). W akwarium pływa 39 dorosłych ryb i kilka podrostków.

Podczas testu całe złoże biologiczne zostało usunięte z kaseciaka, wyjęty także został blok Purolite A520E. Cała filtracja opiera się obecnie tylko i wyłącznie na gąbce o wymiarach ~10x40x5 (którą uprzednio wypłukałem solidnie w kranówie bez ustrojstwa).

Mierzyć będę tylko Nh4 i No2 a na początku, oraz na koniec testu sprawdzę dodatkowo No3. Używam testu kropelkowego JBL.

Start testu 18.02.2017 
No2 ~0.05mg/l

No3 ~20mg/l

Nh4 poniżej 0,05mg/l

1 Dzień 19.02.2017

No2 ~0.05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

2 Dzień 20.02.2917

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

3 Dzień 21.02.2017

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

4 Dzień 22.02.2017

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

5 Dzień 23.02.2017

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

6 Dzień 24.02.2017

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

7 Dzień 25.02.2017

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

8 Dzień 26.02.2017

No2 ~0,05mg/l

Nh4 ~poniżej 0,05mg/l

No3 ~40ppm

--------------------

Koniec testu


 

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Moim zdaniem Plezzi taki test nie bardzo ma sens. To jest tylko kilka dni i jak piszesz akwarium dojrzałe a poza tym będzie gąbka, która też jest siedliskiem dla bakterii. Nawet jak jakiś parametr się zmieni, to jak to zinterpretować. trzeba by to wiele razy powórzyć, żeby uznać, że taka zmiana jest regułą.

Nie wiem też, czy jest sens eksperymentować na rybach, no bo jak robisz test to zakładasz, że jak coś pójdzie źle to wzrośnie NO2.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

W dojrzałym akwa nic się nie zmieni. Testowałem to u siebie jakiś rok temu. Zbiornik pracował tak przez miesiąc i wszystko było ok. Uważam również, że w świeżym zbiorniku, gdzie mamy (w naszym biotopie) dużo kamieni i piasek, taka opcja świetnie zda egzamin. Przecież ceramika w filtrze na starcie jest również bez bakterii i te sukcesywnie namnażają się w piasku, na kamieniach i ceramice. Nie ma znaczenia czy to świeży czy nie zbiornik.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Oczywiście, że test ma sens, gdyż ma na celu pokazanie, że złoża biologiczne, często stosowane w nadmiarze są zbyteczne, bo dojrzałe akwarium z normalną ilością dorosłych ryb (nie przerybione) może pracować na dosłownie garstce złoża i tym co jest w piasku i kamieniach.

Oczywiście, że na gąbce są bakterie ale to jakby nie ma nic wspólnego z testem a właściwie z jego ideą. 

Tak to tylko kilka dni, jednak ryby działają normalnie, wydalają mocz, robią kupy, ja sypię normalne dawki jedzenia więc jeśli masz choć troszkę doświadczenia, powinieneś wiedzieć, że już po 2-3 dniach bez biologii stężenie amoniaku i azotanów było by bardzo widoczne a nawet groźne dla ryb.
Oczywiście, że nie ma sensu eksperymentować na rybach, niemniej ja wiem że nic się nie wydarzy, podobny test robił już Decco, jednak jemu zarzucano, że nie wyjął Purolite A520E oraz TMBT i że akwarium jego działa na biologii zawartej w tym złożu, u mnie nie ma nic poza wspomnianą wyżej gąbką, ale przecież każdy ma jakiegoś mechanika nieprawdaż ?. Poza tym codzienne testy parametrów wody wykluczają zatrucie ryb, w każdej chwili mogę zareagować, złoże leży w puszkach i czeka na ponowne włożenie, więc nie narażam podopiecznych.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

po pierwsze Twój test tego nie pokaże, a po drugie:

27 minut temu, Pleziorro napisał:

złoża biologiczne, często stosowane w nadmiarze są zbyteczne, bo dojrzałe akwarium z normalną ilością dorosłych ryb (nie przerybione) może pracować na dosłownie garstce złoża

jak tak zinterpretujesz wynik, to co z tym zrobić? Najpierw startować akwarium na z dużą ilościć złoża, a potem jak już dojrzeje, to wyrzycić, bo niepotrzebne? Dla mnie to nie ma sensu.

Opublikowano
Godzinę temu, wojtekr napisał:

Moim zdaniem Plezzi taki test nie bardzo ma sens. To jest tylko kilka dni i jak piszesz akwarium dojrzałe a poza tym będzie gąbka, która też jest siedliskiem dla bakterii. Nawet jak jakiś parametr się zmieni, to jak to zinterpretować. trzeba by to wiele razy powórzyć, żeby uznać, że taka zmiana jest regułą.

Nie wiem też, czy jest sens eksperymentować na rybach, no bo jak robisz test to zakładasz, że jak coś pójdzie źle to wzrośnie NO2.

Zgadzam się w 100% 

57 minut temu, timi napisał:

Nie ma znaczenia czy to świeży czy nie zbiornik.

Tu nie do końca się zgodzę w świeżych nie stabilnych zbiornikach biologia jest słabiutka i niewielka zmiana czegokolwiek mającego z nią związek (kranowit, przekarmienie, padnięta ryba ....) może zdrowo namieszać. Dojrzałe zbiorniki są że tak powiem idioto odporne ;) u mnie w 3 letnim akwa nawet stosowanie leków które mają wpływ na bakterie nie spowodowało problemów, tylko dla świętego spokoju dodałem ampułkę prodibio.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Poza tym wszystkim wydaje mi się, że takie złoże jak piasek i kamienie jest mało stabilne. Ryby piasek przekopują, akwaryści przerzucają. Kamieni w mbunarium jest sporo, ale w non-mbunarium są 2, 3. Jak ocenić, że to wystarczy i czy konserwacja i zachowania ryb nie mają wpływu na stabilność biologii? Czy mierzenie podstawowych parametrów wystarczy i da odpowiedź?  W filtracji złoże jest stałe i stabilne. Filtry czyści się raz na wiele miesięcy, a i tak taka operacja plus porządki w samym akwarium, na krótko destabilizują warunki w akwarium. Ja to obserwuję przynajmniej u siebie. Bakterie prowadzą osiadły tryb życia, a w akwarium zbyt dużo może to naruszać. Na krótko może to się sprawdzać, ale czy ktoś da gwarancję, że tak będzie cały czas? Filtry taką gwarancję bynajmniej dają. Po to są. No i jeszcze światło. Też uważam, że nie ma wpływu, ale czy na pewno i jeśli ma, to w jaki stopniu? Zbyt wiele niewiadomych, żeby w to się bawić.

  • Dziękuję 1
Opublikowano (edytowane)

To nie sam test nie ma sensu - problem polega na tym, że opiera się na totalnie błędnych założeniach. Gąbka jest takim samym złożem biologicznym jak te cudowne matrixy i inne wynalazki, więc jedyne co robisz, wyciągając to co nazywasz "złożem biologicznym", to tylko zmniejszenie objętości filtracji.

Ten test po prostu powinien nosić inną nazwę - udowodnienie, że gąbka jest skutecznym siedliskiem dla bakterii nitryfikacyjnych (czego udowadniać nie trzeba, bo wystarczy spojrzeć na gąbki z filtrów).

Gdybyś chciał sprawdzić to co widnieje w tytule wątku to musiałbyś odpiąć kubeł (oraz ewentualną filtrację wewnętrzną) i zostawić w akwarium sam cyrkulator. Wtedy to wszystko trzymałoby się kupy.

Edytowane przez Greekzi
  • Dziękuję 2
Opublikowano
30 minut temu, Greekzi napisał:

Gąbka jest takim samym złożem biologicznym jak te cudowne matrixy i inne wynalazki, więc jedyne co robisz, wyciągając to co nazywasz "złożem biologicznym", to tylko zmniejszenie objętości filtracji.

Ten test po prostu powinien nosić inną nazwę - udowodnienie, że gąbka jest skutecznym siedliskiem dla bakterii nitryfikacyjnych (czego udowadniać nie trzeba, bo wystarczy spojrzeć na gąbki z filtrów).

Gąbka, jak mi się wydaje, została zostawiona jako filtr mechaniczny. Trudno traktować ją jako siedlisko bakterii, gdy jest co 2-3 tygodnie czyszczona pod kranówą. 

Opublikowano

Czy chcemy czy nie na tej gąbce w ciągu kilku dni osiedlą się bakterie, płucząc ją pozbywamy się części z nich a jak zastosujemy chlorowaną, bądź gorącą wodę to zapewne wszystkich i proces zaczyna się od nowa :). Dlatego miedzy innymi gąbkę w biologach zastąpiła ceramika, która się nie zapycha i nie trzeba jej często czyścić.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.