Skocz do zawartości

Parametry wody a nowy filtr kubełkowy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Moje akwa 240 litrów miało parametry idealne. Po podmiankach też extra. Od czterech dni mam filtr kubełkowy. Wcześniej był tylko wewnętrzny. Wkłady w kubełkowym to 3x wata i 1xceramika. Dzisiaj zauważyłam u dwóch najmniejszych hongi red top poszarpaną płetwę grzbietową. Robię test  a u katastrofa! NO3 250 mg, NO2 100mg, dkh między 6 a 10. Co robić? Na szybko dałam toxivec, ale czy to coś da nie wiem. Proszę o radę. Słaby ze mnie chemik więc kiedyś jak było coś nie tak ratowałam preparatami gotowymi. Ale ze skalarami i innymi rybami a było ich wiele nie miałam takiej sytuacji.

Opublikowano

O tak. Tropical. Wiem, że można inaczej, ale budżet na akwarium wyczerpał się i nie kupię na razie innych. Martwi mnie poszarpanie płetwy, bo ryby młode i jeszcze nie widziałam żeby się gryzły. Możliwe, że parametry są źle odczytywane? Filtr kubełkowy działa bez zarzutu i woda jest pięknie przejrzysta. Czy to może być jego wina? I najważniejsze jak to w miarę szybko i nieskomplikowanie zmienić?

Opublikowano
5 minut temu, RedCherry napisał:

O tak. Tropical. Wiem, że można inaczej, ale budżet na akwarium wyczerpał się i nie kupię na razie innych. Martwi mnie poszarpanie płetwy, bo ryby młode i jeszcze nie widziałam żeby się gryzły. Możliwe, że parametry są źle odczytywane? Filtr kubełkowy działa bez zarzutu i woda jest pięknie przejrzysta. Czy to może być jego wina? I najważniejsze jak to w miarę szybko i nieskomplikowanie zmienić?

Parametry tymi testami są na bank źle odczytywane...

Musisz zakupić testy kropelkowe JBL  NO2,NO3,pH z zakresu skali 7.4-9.0 i w ten sposób poznasz wiarygodne wyniki parametrów wody...

Pogryzione płetwy ryb to nie wina kubełka itp,ale ryby po prostu ustalają hierarchię w stadzie i stąd taki efekt jak opisujesz...

Pyszczaki to ryby terytorialne więc nie ma ich co porównywać z skalarami lub innymi rybami z poza naszego biotopu... 

 

Opublikowano
3 minuty temu, RedCherry napisał:

O tak. Tropical. Wiem, że można inaczej, ale budżet na akwarium wyczerpał się i nie kupię na razie innych.

Jak z kasą krucho to tym bardziej trzeba myśleć i nie kupować beznadziejnego badziewia - taniej zamiast tego testu paskowego wsadzić palec do wody i wypowiedzieć dowolny wynik.

Na szybko kup jeden test kropelkowy za 29zł - JBL NO2  mierzy od 0,025ppm

albo za 26 zł - Salifert NO2 - oba są tu i mogą być jutro u ciebie http://erybka.pl/product-pol-32-Salifert-Test-na-azotyny-NO2-Instrukcja-PL-.html

 

Opublikowano

Dziękuję bardzo. Właśnie zakupiłam te, które deccorativo poradził powyżej. Rzeczywiście hongi red zaczęły się gryźć więc poszarpane płetwy są już jasne. Dziękuję za pomoc.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Cześć. Potrzebuję porady... akwa 160x40x50. Filtracja to kubeł + gąbki w module z pompą AC2000 + druga pompa AC2000 jako cyrkulator. Ryby podrosły, trochę ich też przybyło, doszło trochę kamieni, korzeń i widzę, że filtracja nie daje rady. Zacząłbym od wymiany pompy w module na jakąś mocniejszą, bo nie wszystkie kupska są zamiatane do modułu? Jaka pompa sprawdziłaby się w takim akwa o dość sporej ilosci ryb i gęstej zabudowie?
    • Poszukuję sprawdzonego sklepu z tubami led i cała resztą do zabawy z oświetleniem tj. moduły, sterowniki i co tam jeszcze potrzebne  Polecicie coś? A może jakiś forumowy rzemieślnik
    • Wydaje się mi, że nie masz się czym martwić. Są to dość młode osobniki, pewnie cały czas stresują się. Wiele razy czytałem o takich zachowaniach, u mnie podobnie było z Acei, które może nie regularnie, ale jak były młode to często zbierały się w grupę i tak robiły. Spróbuj z zakryciem boków np. kartonem.
    • Witam tydzień temu wpuściłem do dojrzałego akwarium 375l (150x50x50) 15 sztuk Placidochromis Mdoka white lips. Wcześniej były tropheusy nie było restartu, akwarium cały czas funkcjonuje od stycznia. Przy wpuszczeniu do akwarium były 4 sztuki synodontisow, 2 dni później czyli w niedzielę wpuściłem 7 sztuk Yellow i o ile Yellowy zachowują się w miarę normalnie to Mdoki cały czas pływają w jednym rogu akwarium nerwowo. Miałem dużo gatunków z Malawi ale to pierwszy raz z non mbuna i zawsze takie zachowanie po wpuszczeniu trwało max 1 dobę. Tymczasem Mdoki zachowują się już tak od tygodnia. Jest się czym przejmować? Z rzeczy ważnych ryby normalnie przyjmują pokarm, nie ocierają się o dno. Z tej strony co pływają leci zawsze pokarm ale nawet jak nikogo nie ma w pokoju to tak pływają więc nie jest to chyba to. Być może za krótka aklimatyzację zrobiłem? Ryby od razu wlałem do pojemnika i kranikiem metoda kropelkową przez kilkanascie minut aklimatyzowalem i potem wpuściłem do akwarium oczywiście bez wody. Miałem też problem z sinicami tylko na piasku jak były tropheusy. Podmianę wody zrobiłem po 3 dniach i ściągnąłem resztki sinic z piasku. Dodam że tropheusy zachowywały się normalnie. Proszę o porady :) VID20251121184751.mp4 VID20251121184526.mp4
    • Przez miesiąc to już pewnie decyzje zostały podjęte, ale może ktoś kiedyś też będzie chciał o to zapytać. Mój narurowiec działa od sześciu lat. Planuję małą modyfikację ale nie śpieszy mi się. Moje rozwiązanie nie jest standardowe, bo jest w układzie pionowym, na ścianie i na dodatek piętro niżej niż akwarium. Koło akwarium nie było miejsca miało być cicho. Zmiany jakie mam zamiar zrobić: - wymiana pompy na sterowalną (by w razie czego przedmuchać akwarium), - rezygnacja ze śrubunków i niepotrzebnych zaworów, - zmiana zaworów na stalowe (dotychczasowe pvcu, po ok 2 latach zaczynają cieknąć, śrubunki też) - rezygnacja z korpusu na żywicę (już nie pamiętam ale jest jakiś parametr wody, który powoduje, że żywica nie działa) - rezygnacja z rotametrów i zaworów regulujących przepływ wody przez złoża biologiczne (rotametry się zatarły po roku, a zdławić przepływ przez złoża można wklejając na stałe do rury jakieś przewężenie) Przez ten czas wymieniałem tylko wkłady filtrujące i te nieszczęsne zawory. Kiedyś jak będę miał czas to opiszę całość
    • Ja od 30 lat leje prosto z baterii termostatycznej kranówę. Ważna jest temperatura i tyle. Woda RO do Malawi to przesada,  chyba że masz masakryczne parametry wody w kranie - zwłaszcza NO3. Na to trzeba uważać.    
    • Tak, do sumpa dolewam kranówkę. Więcej, nie zawsze chce mi się puszczać przez węgiel i leję prosto z kranu.
    • Czyli rozumiem, że uzupełniasz odparowaną wodę zwykłą kranówką przefiltrowaną przez węgiel i dłuższy czas nic się nie dzieje. To jest dla mnie jakaś wskazówka. Dzięki.
    • Malawi to nie morszczak. Tak, szukasz problemu tam gdzie go nie ma.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.