Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

 

Jako, że ktoś zapytał mnie w innym wątku jak toto wygląda, wstawiam zdjęcia, żeby tam już nie śmiecić. Ot, pałętała się walizeczka po jakiejś beznadziejnej marketowej wkrętarce, do tego trochę gąbki tapicerskiej ze starego łóżka do wyrzucenia, trochę kleju i lutownica do wycięcia kształtów pod odczynniki i akcesoria. Od razu napiszę, że gdyby komuś przyszło kiedyś do głowy wypalać coś lutownicą w gąbce to koniecznie musi to robić na otwartej przestrzeni. :)

Wysłane z telefonu

 

PhotoPictureResizer_161126_002445966-1280x720.jpg

PhotoPictureResizer_161126_002507073-1280x720.jpg

Edytowane przez spiochu
Dodanie zdjęć
  • Dziękuję 4
Opublikowano

Prosty pomysł i skuteczny a ja widzisz kupiełm pełen pakiet testów JBL głownie dla walizki zeby miec wszystko w jednej a szło to taniej i byc moze lepiej zrobic własnie Twoim sposobem bo sam sobie zoorganizowałes w niej miejsce. Jedyne czego.mi.by zabrakło w twojej walizce to.miejsca na odstawienie probowki podczas czekania az sie wybarwi w zaleznosci od testu ale to pierdoła

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Opublikowano

Wszystko i tak rozkładam na szybach nakrywowych więc nie widzę problemu ;)
No, ale oryginalna walizka ma olbrzymią zaletę - skale barwne do wszystkich testów. Jak Ci przyjdzie ochota zrobić inny biotop, wymagający dodatkowych testów, to wystarczy tylko uzupełnienia kupić.

Wysłane z telefonu

Opublikowano

Zgadza sie, w tej kwestii też myslałem OT ale na ta ksiazeczke ze skala trzeba mocno uważac bo niestety nie jest odporna na wode rozmazuje sie wiec trzeba uwazac zeby woda nie skapła na skale. Tu akurat zoolek ma lepiej zrobione bo ma polakierowana skale tak mi sie wydaje.

Nie zmienia to faktu ze masz fajne pomysły. :-)

Wysłane z mojego SM-N9005 przy użyciu Tapatalka

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.