Skocz do zawartości

Baniak 960l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich forumowiczów.
Przygodę z akwarystyką zacząłem 2 lata temu i wybór padł na pyszczaki. Akwarium mam 240l i pływają w nim 3 gatunki pyśków w haremach 4+1 saulisi, maingano i socolofi. Tak mi się spodobały te rybki, że chciałbym zwiększyć zbiornik do 960l (200x80x60). Już w zasadzie akwarium kupiłem i chciałbym powoli zacząć kompletować resztę sprzętu. Jak dobrze pójdzie za 2 miesiące przeprowadzam się do nowego domu i tam też ma stanąć nowe akwarium. Stelaż będzie z profili 60x60x3mm nanim płyta mdf o grubości 40mm a wszystko będzie zabudowanie regipsami.
Chciałbym prosić teraz o trochę pomocy ponieważ czytam czytam i już mam mętlik w głowie. Co z istniejącej 240stki mógł bym wykorzystać.

Z tego co wyczytałem na forum stary zbiornik mógłby posłużyć jako sump. Znam ogólne działanie sumpa oglądnąłem wiele filmików i chyba właśnie będzie taki rodzaj filtracji. Z wykonaniem pewnie będzie problem i będę potrzebował pomocy fachowca bo nie mam pojęcia jak wywiercić otwory w kominie. Mam jeszcze kubeł hydor 450, grzałkę jbl 300w, mam filtr mechaniczny w chyba o wydajności 1200l/h. Zastanawiam się jaką obsada do takiego baniaka czy dokupić coś do rybek które już mam czy całkowicie zmienić wszystko? (a jak tak to co zrobić z starymi rybkami?) jeżeli miały by zostać to jak zrobić im przeprowadzkę bo przecież z teraźniejszego akwarium ma powstać sump.

Planuje takie akwarium chyba z rok czasu i wszystko wydawało mi się takie proste a jak już przyszedł czas konkretnie zabrać się do tematu to zaczynam się obawiać czy z wszystkim sobie poradzę i chyba największe wątpliwości to sump. 

Tak jak już wcześniej pisałem mam baniak 960 i 240 na sumpa. Mam też do przeznaczenia na resztę ok 2000zl jak liczyłem to powinienem się wyrobić ale może zapomniałęm o jakichś nieprzewidzianych kosztach.

Chciałbym jeszcze zapytać forumowiczów czy ktoś posiada akwarium o takim lub podobnym litrażu i mógł by się pochwalić jakie są miesięczne koszty utrzymania takiego baniaczka?

 


 

Opublikowano

 

 

ten gościu nie ma chyba komina , tylko coś u góry, ale ja się na tym kompletnie nie znam :)

Opublikowano (edytowane)
19 godzin temu, skoku86 napisał:

Chciałbym prosić teraz o trochę pomocy ponieważ czytam czytam i już mam mętlik w głowie. Co z istniejącej 240stki mógł bym wykorzystać.

1/ i najważniejsze z tej 240l możesz wszystko wyrzucić ale nie wolno ci wyrzucić tych złóż ceramicznych jakie są w kuble. Fabrycznie chyba dają 3 kosze rurek ceramicznych. tam jeszcze gąbka i wata jest a realny przepływ ok 800-900l/h - masz idealnego biologa nawet do baniaka 2000l. Pozmieniasz tylko wkłady i dasz w szafce 2 korpusy równolegle z gąbkami jako mechanika. Ta ceramika powinna stale pracować a jak wyłączysz na kilka dni to otwórz kubeł by tlen dochodził.

Stara woda cała do kanalizacji - żadnej starej wody z syfem nie lej do nowego baniaka. Od razu jak woda osiągnie właściwą temperaturę możesz zarybiać.:D

Kolega lufa na pewno pomoże albo każdy kto ma narurowca . Przepływ realny 800l/h załatwi więc i mechanikę i biologię.

Zabraknie ci tylko cyrkulatora by podsuwał odchody pod zasys kubła - kup Jebao RW15 i masz kompletną filtrację bez wiercenia dziur w baniaku i wklejania kominów a 240l sprzedaj albo pozostaw  z rybami jakie tam są :D. masz rozwiązany problem co z nimi zrobić.

Możesz też robić tego sumpa ale moim zdaniem to ryzykowne i to bardzo - piszesz że baniak już masz i trzeba w nim dopiero wiercić otwory - a jak pęknie szkło to wiesz jaka strata i na czyje konto pójdzie? Co innego jak mistrzu robi nowy baniak i wierci na własne ryzyko szklarza.

Nie podoba mi się jeszcze ta płyta MDF 4cm !!! co byś nie zrobił to spuchnie jak złapie wody a to nieuniknione.

Polecam sklejkę wodoodporną antypoślizgową 18-25mm - z tego łódki miesiącami pływają zanurzone w wodzie i nic nie puchnie.

Filtrację zawsze robimy pod wodę w kranie.

Podaj parametry kranówy testami kropelkowymi JBLa albo wpisz w profil miejscowość.

Zacznij od zbudowania ustrojstwa do nalewania wody do baniaka - od tego zacznij.

 

 

 

Edytowane przez deccorativo
Opublikowano
46 minut temu, deccorativo napisał:
46 minut temu, deccorativo napisał:

1/ i najważniejsze z tej 240l możesz wszystko wyrzucić ale nie wolno ci wyrzucić tych złóż ceramicznych jakie są w kuble. Fabrycznie chyba dają 3 kosze rurek ceramicznych. tam jeszcze gąbka i wata jest a realny przepływ ok 800-900l/h - masz idealnego biologa nawet do baniaka 2000l. Pozmieniasz tylko wkłady i dasz w szafce 2 korpusy równolegle z gąbkami jako mechanika. Ta ceramika powinna stale pracować a jak wyłączysz na kilka dni to otwórz kubeł by tlen dochodził.

Stara woda cała do kanalizacji - żadnej starej wody z syfem nie lej do nowego baniaka. Od razu jak woda osiągnie właściwą temperaturę możesz zarybiać.:D

Kolega lufa na pewno pomoże albo każdy kto ma narurowca . Przepływ realny 800l/h załatwi więc i mechanikę i biologię.

Zabraknie ci tylko cyrkulatora by podsuwał odchody pod zasys kubła - kup Jebao RW15 i masz kompletną filtrację bez wiercenia dziur w baniaku i wklejania kominów a 240l sprzedaj albo pozostaw  z rybami jakie tam są :D. masz rozwiązany problem co z nimi zrobić.

Możesz też robić tego sumpa ale moim zdaniem to ryzykowne i to bardzo - piszesz że baniak już masz i trzeba w nim dopiero wiercić otwory - a jak pęknie szkło to wiesz jaka strata i na czyje konto pójdzie? Co innego jak mistrzu robi nowy baniak i wierci na własne ryzyko szklarza.

Nie podoba mi się jeszcze ta płyta MDF 4cm !!! co byś nie zrobił to spuchnie jak złapie wody a to nieuniknione.

Polecam sklejkę wodoodporną antypoślizgową 18-25mm - z tego łódki miesiącami pływają zanurzone w wodzie i nic nie puchnie.

Filtrację zawsze robimy pod wodę w kranie.

Podaj parametry kranówy testami kropelkowymi JBLa albo wpisz w profil miejscowość.

Zacznij od zbudowania ustrojstwa do nalewania wody do baniaka - od tego zacznij.

 

 

 

Mieszkam w Dąbrowie Tarnowskiej (woj Małopolskie). Już nie pamiętam jakie mam dokładnie parametry wody w kranie (NO3 poniżej 5 a twardość i PH na pewno w granicach normy) pomiary robiłem chyba z rok temu a testy też mam już dość stare więc nie wiem czy będą wiarygodne. Wodę zawsze dolewałem bezpośrednio z kranu i nie zauważyłem żadnych nie pożądanych zjawisk. 

Kubełek jest cały wypchany ceramiką (4 koszyki, coś koło 4l). Jeżeli on ogarnie biologię w 960l to było by świetnie. Wtedy narurowy mechanik i koszty nie tak wielkie.

W miejscu gdzie będzie stał baniak mam już doprowadzoną wodę i kanalizację więc ze spuszczaniem wody czy dolewkami nie będzie problemu. Fajnie by było zamontować tu automatyczną dolewkę i niszczyciel NO3 (może purolajt)

Hmm kubełek + narurowiec.. takiej opcji nie brałem pod uwagę bo byłem pewny, że ten mój hydor będzie za mały na taki litraż.

 

 

Opublikowano
49 minut temu, skoku86 napisał:

 

 

49 minut temu, skoku86 napisał:

W miejscu gdzie będzie stał baniak mam już doprowadzoną wodę i kanalizację więc ze spuszczaniem wody czy dolewkami nie będzie problemu. Fajnie by było zamontować tu automatyczną dolewkę i niszczyciel NO3 (może purolajt)

Jak już podałeś gdzie mieszkasz to wpisz do swojego profila bo zapomnę i będę za chwilę pytał.

Jak już podprowadziłeś tą gnojówkę w miejsce gdzie będzie stał baniak to cytuję mieszkańca twojej miejscowości .

"

5 lipca 2012 | Komentarzy : 16
 

wodociagi.jpg

Zastanawiam się, jak długo w naszych kranach będzie ta gnojówka?”, „Woda, jaką mamy od ponad czterech tygodni nadaje się jedynie do spuszczenia g…na w ubikacji”, „Żal i paranoja, tego syfu zwierzęta nawet pić nie chcą, a co dopiero ludzie. Trudno zrozumieć, że jest taka droga, skoro jakościowo to jak gnojówka, że się tak wyrażę;).”

żródło http://www.kurierdabrowski.pl/dabrowska-woda-zdrowia-doda

Ale to nie moja opinia  natomiast podtrzymuję że filtrację robimy pod wodę w kranie.

Nie szanuję wodociągu co wstydzi się podać parametry więc radzę ci jednak kupić nowe 3 testy JBLa na pH zakres 7,4-9 , NO2 i NO3 a na pewno musisz lać kranówę przez ustrojstwo - sedymentacja 5um + węgiel aktywny + .... czekam na wynik NO3 bo 5ppm mogło bardzo się zmienić na niekorzyść.

Wtedy zastosujemy Niszczyciela klasy NO3 - pięknie brzmi. coś jak Niszczyciele typu 1936B

Nie tylko ten kubeł wystarczy na biologię w 900l ale wywalimy część tej ceramiki po czasie i zastąpimy to złożem niszczyciela NO3:D który też będzie ci klarował wodę do kryształowej.

Przy takiej kranówie zapomnij o automatycznej dolewce czy automatycznej podmianie natomiast doprowadzając wodę do baniaka nie zapomnij że ma być doprowadzona i zimna i ciepła bo o tym mało kto pamięta.- już po ptokach? nie da się?

Opublikowano
Godzinę temu, skoku86 napisał:

Wodę zawsze dolewałem bezpośrednio z kranu i nie zauważyłem żadnych nie pożądanych zjawisk. 

A jak sprawa z chlorem ma się u ciebie?

Pomyśl nad ustrojstwem do nalewania wody z wkładem węglowym właśnie usuwającym chlor,metale ciężkie itp

Godzinę temu, skoku86 napisał:

Kubełek jest cały wypchany ceramiką (4 koszyki, coś koło 4l). Jeżeli on ogarnie biologię w 960l to było by świetnie.

Spokojnie tobie 1-2l ceramiki obsłuży biologię w twoim zbiorniku,więc szkoda zapychać kubełka na fuul ;) 

Opublikowano
1 godzinę temu, deccorativo napisał:

 

Jak już podałeś gdzie mieszkasz to wpisz do swojego profila bo zapomnę i będę za chwilę pytał.

Jak już podprowadziłeś tą gnojówkę w miejsce gdzie będzie stał baniak to cytuję mieszkańca twojej miejscowości .

"

5 lipca 2012 | Komentarzy : 16
 

wodociagi.jpg

Zastanawiam się, jak długo w naszych kranach będzie ta gnojówka?”, „Woda, jaką mamy od ponad czterech tygodni nadaje się jedynie do spuszczenia g…na w ubikacji”, „Żal i paranoja, tego syfu zwierzęta nawet pić nie chcą, a co dopiero ludzie. Trudno zrozumieć, że jest taka droga, skoro jakościowo to jak gnojówka, że się tak wyrażę;).”

żródło http://www.kurierdabrowski.pl/dabrowska-woda-zdrowia-doda

 

Trochę nie do końca. Napisałem, że mieszkam w Dąbrowie Tarnowskiej bo to większe miasteczko i będziecie łatwiej kojarzyć. A mieszkam dokładnie w miejscowości Radgoszcz, która czerpie wodę ze swojego źródła i naprawdę jest u nas bardzo dobra woda. Nie wiem jak dla rybek ale my(domownicy, i inni mieszkańcy) pijemy kranówkę. Praktycznie 0 chloru, bardzo mało kamienia itp, itd.

Opublikowano
1 godzinę temu, deccorativo napisał:

 

Wtedy zastosujemy Niszczyciela klasy NO3 - pięknie brzmi. coś jak Niszczyciele typu 1936B

Nie tylko ten kubeł wystarczy na biologię w 900l ale wywalimy część tej ceramiki po czasie i zastąpimy to złożem niszczyciela NO3:D który też będzie ci klarował wodę do kryształowej.

Przy takiej kranówie zapomnij o automatycznej dolewce czy automatycznej podmianie natomiast doprowadzając wodę do baniaka nie zapomnij że ma być doprowadzona i zimna i ciepła bo o tym mało kto pamięta.- już po ptokach? nie da się?

Czytałem ostatnio Twój temat: Biopolimer TMBT i to chyba jest dobra opcja na biologiczne zwalczenie No3 ale też dość kosztowne to takiego litrażu.

Nie zapomniałem też o doprowadzeniu ciepłej wody. Podmianki dość mnie wymęczyły i męczą do tej pory w 240l tak, że podprowadzenie wody i kanalizacja to był priorytet.

Opublikowano
1 godzinę temu, egon44 napisał:

A jak sprawa z chlorem ma się u ciebie?

Pomyśl nad ustrojstwem do nalewania wody z wkładem węglowym właśnie usuwającym chlor,metale ciężkie itp

Chloru prawie nie ma w ogóle. A jak będę robił narurowca to chyba nie problem dołożyć 1 korpus z takimi wkładami na wlocie kranówki.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.