Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Widać kolego że problem PO4 i atramentu to najmniejszy problem w twoim baniaku.

Najpierw trzeba rozwiązać 3 inne o wiele ważniejsze tematy. Mam nadzieję że wszystko mierzyłeś kropelkami JBLa.?

1/  Wysokie NO3 - grożne już dla ryb nawet bez atramentu - poczytaj tu co powoduje wysokie NO3 a zrozumiesz dlaczego nawet niewielkie ubytki tlenu mogą powodować przyduchę twoich ryb.

http://www.pawiookie.pl/artykusy-topmenu-12/choroby-nowemenu-380/zatrucia-azotem

Pomierz NO3 w kranie i podaj wynik , pomiar w baniaku jeśli podmieniłeś 50% wody a miałeś przed podmianką powiedzmy NO3 - 60ppm jest zbędny. Jeśli w kranie masz no3 = 0 ????? to spadło do 30ppm i test pokaże w okolicy 40ppm bo taki ma kolorek najbliżej.

2/ Zrób remanent w kuble - na pewno wata tam to sam widzisz zły pomysł - jak nie masz na wlocie do kubła prefiltra z gęstej gąbki ppi45 to wywal watę a zrób taki prefiltr i płucz go co tydzień.

Napisz co i ile masz w koszykach a jak już otworzysz kubeł to wszystko wypłucz w wodzie z akwarium.

Jak to wykonasz unieś powrót z kubła i zmierz 2l petem jak szybko naleje 2litry wody bo może tu leży koń pogrzebany.

A te nowe 50% wody to lałeś przez ustrojstwo czy na pałę prosto z kranu?

3/ Problem NO2 ok 0,1ppm sygnalizuje być może przerybienie połączone ze zbyt intensywnym karmieniem, karmą o słabej jakości z odchodami w kuble lub innej kupie kamieni - uff chyba wymieniłem wszystkie możliwe powody.

Nie zaczynaj od dokładania ceramiki bo ręczę że masz jej i tak za dużo.

 

Opublikowano
Dnia ‎2016‎-‎09‎-‎23 o 10:34, deccorativo napisał:

Piotrola temat "Rozmnażanie a temperatura" to jest twój temat z 2013 roku zresztą bardzo ciekawy i pouczający że zmiany temperatury nie mają znaczącego wpływu na płciowość narybku ryb z Malawi a mają na płciowość gadów i słusznie kolega Harisimi powątpiewa w całość tych katastroficznych teorii .

Zresztą sami poczytajcie - szczególnie ten link aarseta

Cieszy mnie fakt że zaobserwowałeś jaki wpływ ma Ph na nasze ryby.
Temat z 2013 roku bardziej dotyczył zmian płci u narybku powodowany zmianą Ph. Nie szukałem tego zapomnianego artykułu ale skoro twierdzisz że temperatura nie ma wpływu zacytuje Antychowicza
"Wskutek zbyt niskiej temperatury wody u ryb w okresie dojrzewania następuje zahamowanie rozwoju gonad i w związku z tym zaburzenia w rozrodzie ...Jeżeli ryby hodowane są w zbyt wysokiej temperaturze, osiągają one wówczas szybko dojrzałość płciową, jednak potomstwo od tych przedwcześnie dojrzałych tarlaków jest często osłabione i może być bezpłodne ,,
W odróżnieniu do Harisimi  jestem przekonany że każde zmiany parametrów mają mniejszy lub większy wpływ na nasze ryby.
Kolejny cytat dr Kujawa
,,Nagłe zmiany temperatury w górę jak i w dół mogą powodować różne deformacje ciała wylęgu.
Nagłe obniżenie się temperatury w pierwszym okresie powoduje zmniejszenie liczby kręgów, a podwyższenie temperatury wzrost ich liczby. Nagłe zmiany temperatury wody mogą również doprowadzić do zmiany ilości promieni w płetwach grzbietowej, piersiowej i odbytowej. W trakcie takich zmian temperatury może dojść do silnego zniekształcenia płetwy ogonowej lub nawet do jej zaniku,,
Myślę że z tą temperaturą jest coś na rzeczy, może nie wpływa na płciowość narybku ale na narybek już tak. Trochę odbiegamy od ,, chemicznego tematu" ale tego parametru nie można pominąć.
Nie przykładasz wagi do kolorystyki ryb, jest to dla mnie zrozumiałe i podobnie jak Ty mam na ten temat swoją teorię.
Trudno pominąć słowa które napisałeś ,,katastroficzne teorie"  mi to określenie bardziej pasuje do tego co wy wyprawiacie.
Bo jak inaczej nazwać ,,świeże akwarium" nieustabilizowane w którym dodatkowo zaburzacie parametry wody po których ryby słaniają się i zdychają. Moja rada to ustabilizuj zbiornik a doświadczenia przeprowadzaj na rybach dorosłych, są mniej wrażliwe na zmiany parametrów.
pozdrawiam

Opublikowano

kolego pisałeś o wpływie pH i temperatury na proporcje płci w nowo narodzonym narybku.

Teraz nagle cytujesz dr od rybek w temacie wpływu temperatury na rozwój narybku i co im znika a co się pojawia - a to dwa rózne tematy.

Każdy ma swoje doktory od rybek:D ja mam guru :D i ci w wolnym moim tłumaczeniu zacytuję  fragment tego co wkleił kolega aarset a dotyczy proporcji płci u pyszczaków w zależności od pH i temperatury

cyt Ostatnio, w TFH (wydanie listopad 2000 ) czytam wypowiedz Pana Boruchowitza (człowieka z dużym doświadczeniu w utrzymaniu, hodowli i popularyzacji pielęgnic z Jezior Rowu Afrykańskiego), który stwierdził, że dokładnie. "Temperatura" powiedział "nie ma wpływu na stosunek płci", podczas gdy "parametry wody (w tym w szczególności pH ) to odnotowuję wpływ na stosunek proporcji płci u narybku pyszczaków mimo że to bardzo specyficzne gatunki -".

na to powołał się hari i ja także.

Nie bądz taki złotousty i nie wkładaj mi w usta czego nie powiedziałem.

Bardzo przykładam wagę a nawet mam hopla:D co do kolorystyki ryb a także co do parametrów wody i jej idealnej klarowności na co jest wiele dowodów na tym forum.

Nie będę dalej toczył tego OT więc nie czekam na twoje ustosunkowanie  a wracam do tematu.

Otóż atrament nie ma mierzalnego testem JBLa wpływu na pH - sprawdziłem jest takie samo pH 7,6 przed jak i po aplikacji atramentu. Może jakieś minimalne są wynikające ze spadku ilości tlenu a wzroście CO2 z reakcji atramentu z wodą ale jeśli dawkujemy prawidłowo to nie zauważam.

Cały więc wątek o wpływie pH jakby nie dotyczy tematu atramentu.

Natomiast prawdą jest że jak przedawkujemy atrament x3 to ryby padają a jak przedawkujemy x1,5 przy NO3 -80ppm to ryby ledwo dychają ale raczej z powodu methemoglobiny, co uszkadza erytrocyty i zwiększa się zapotrzebowanie ryb na tlen.bo przyjmuje się że dla ryb akwariowych dawką śmiertelną jest 100ppm NO3 więc kolega Furano jest już bardzo blisko zejść :(nawet bez atramentu.

Także baniak kolegi Furano nie jest świeżakiem tylko stary stabilny bo kolega już dorobił się NO3 na poziomie 80ppm i ma solidne PO4 ok 1,8ppm a także podwyższone NO2 =0,1ppm

Piotrola ty zupełnie nie przykładasz wagi do parametrów wody i jej klarowności :P - widzisz jak to fajnie jak ktoś tak ci napisze?   to tak jakby suricade napisać że ma brudną wodę jak to jest jej konik właśnie.

czekamy na odpowiedz Furano a wiesz że żartowałem - bez urazy:D

 

 

 

 

 

Opublikowano

Witam

Dziś zmierzyłem NO3 około 40, PO4 <0,4, NO2 około 0,05, Wkłady w 2075 pierwszy od dołu mech pro, biomech, substrat pro, 1l azoo 4in1 uzupełnione substrat pro. Podmianka 1/2 baniaka prosto z kranu, NO2, NO3, PO4 w karanówie nie wykrywalne, Przerybienie wielce prawdopodobne czytaj pewne około 90 sztuk ryb z czego około 20 sztuk potomstwa i około 70 ryb dorosłych mniej lub bardziej wybarwionych (lubię tłok w akwarium). Pokarm raz dziennie 10 ml Hikari Cichlid Gold baby oraz Cichlid Staple baby

Opublikowano

Wygląda że nie o atramencie będziemy ci pisali.

Zrobiłeś 50% podmiankę i się zgadza na jakie poziomy spadły parametry wody.

Zerknij jeszcze na pH bo przy tak dużych podmianach może nie stykać., ale test z zakresem 7,4-9

Wychodzi że musisz stosować system podmian 50% regularnie co tydzień  a to znaczy 150l wywalić i 150l nalać - nawet jak lubisz kubełkowanie - upierdliwe.

Może zastanów się nad zbudowaniem ustrojstwa do nalewania wody wężem przez węgiel aktywny, a drugi wąż  1/2" do spuszczania wody.

Tak jak teraz robisz zawsze istnieje prawdopodobieństwo uszkodzenia biologii chlorem z wody kranowej.

Ta twoja wodo spółka zoo  jak wykryją bakterie to na bank wleje podchloryn sodu do sieci wodociągowej a to nie tylko niszczy złoża biologii ale i uszkadza Purolite lub TMBT które by się u ciebie przydało zastosować. to już inne tematy

Ciągle masz zbyt wysokie azotany NO3 - spróbuj utrzymać podmiankami takie wyniki- przed podmianą po tygodniu  poniżej  40ppm by po podmianie było poniżej 20ppm .

Tematy obsady, karmy, tego co masz w kubłach a co wymienić to już nie tu kolego, ale teraz dawkę 10ml atramentu możesz dać spokojnie.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.