Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Lecąc w OT dalej, czyli nasypując proszek możemy przyjąć że raz sypniemy 0,18 a raz 0,19.

Przy takiej ilości to może mieć wpływ na wynik :) no chyba że zawsze zdejmujecie nadmiar kawałkiem karty kredytowej, bo ja zawsze strzepuję aż będzie w miarę płasko ;)

Opublikowano
Lecąc w OT dalej, czyli nasypując proszek możemy przyjąć że raz sypniemy 0,18 a raz 0,19.


..oczywiście. Stąd ważne jest to aby ciągle tak samo technicznie napełniać miarkę. Czyli np. zawsze płasko bez ubijania. Ja osobiście takie testy traktuje jako wskaźnik a nie jako faktyczny miernik. Ale z drugiej strony te wahnięcia w pomiarze nie są w efekcie aż tak szkodliwe dla ryb. Po prostu nie są bardzo dokładne. One bardziej służą jako informacja a nie jako wynik labolatoryjny

Opublikowano
Lecąc w OT dalej, czyli nasypując proszek możemy przyjąć że raz sypniemy 0,18 a raz 0,19.

Przy takiej ilości to może mieć wpływ na wynik :) no chyba że zawsze zdejmujecie nadmiar kawałkiem karty kredytowej, bo ja zawsze strzepuję aż będzie w miarę płasko ;)



A ja myślę że w tym przypadku testu nie ma wielkiego znaczenia czy łycha ma 0,15 czy 0,2mg.

W teście NO3 JBLa sypiemy dwie płaskie łychy na 10ml wody i tworzymy roztwór nasycony odczynnika bo zawsze część pozostaje nie rozpuszczona żebyś nie wiem jak długo wstrząsał.

Jak sypniesz więcej to ten nie rozpuszczony odczynnik to ewidentna strata a wynik taki sam.


Czy test NO3 JBLa to tylko wskażnik czy pomiar bliski laboratoryjnemu to wystarczy pomierzyć kranówę i porównać z aktualnymi danymi z laboratorium wodociągów lub sanepidu gdzie wynik często do dziesiętnych części ppm. Test NO3 Saliferta mierzy na innych proporcjach i odczynnikach ale wyniki obu identycznie dokładne - mam oba i kiedyś porównywałem.

Moim zdaniem NO3 JBLa i Saliferta to bardzo dokładne testy azotanów, na tyle dokładne na ile widzimy kolory, a z tym bywa różnie.

Dalej nie idę w OT :D ale dalej nie mogę znależć informacji po co ta wiedza koledze badojaro:rolleyes:

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Czy test NO3 JBLa to tylko wskażnik czy pomiar bliski laboratoryjnemu to wystarczy pomierzyć kranówę i porównać z aktualnymi danymi z laboratorium wodociągów lub sanepidu gdzie wynik często do dziesiętnych części ppm.

Henryk..sposób przeprowadzenie testów sam w sobie wskazuje ,że jest to tylko wskaźnik. Ktoś tu kiedyś na forum bardzo ciekawie to opisał bo chyba pracował w jakimś laboratorium. A co do wyników podawanych przez wodociągi a tym co mamy w domu to bym traktował tylko orientacyjnie. Weź też pod uwagę np. długość rur, ich jakość i jeszcze parę innych czynników. Stąd bym nie uważał ,że parametry podane przez wodociągi są idealnie takie same jak w kranie..Orientacyjnie..owszem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.