Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć wszystkim.

23.03.2016 zarybiłem zbiornik 10szt Sprengerae+9szt. Saulosi.

Kupowałem ryby z dobrej hodowli. Maluchy 2,5-4,5cm, z tym że Saulosi większe)

Karmię ryby tą samą karmą(spirulina i wybarwiający, naprzemiennie) co Pan z hodowli(dostałem tą samą karmę). Zacząłem karmić dopiero na drugi dzień, raz dziennie na samym początku, w małych ilościach, raz w tygodniu głodówka. Czasem niektóre ryby ocierały się- nie było to nagminne i częste.

Po tygodniu 30.03.2016 nie mogłem się doliczyć jednej ryby. Na drugi dzień 31.03.2016 znalazła się ta zagubiona ryba, skrywała się w skałach. Gdy ją zobaczylismy była słaba i dziwnie się zachowywała- wyłupiaste ślepia i wzdęty brzuszek(Bloat?). Zaczęła się bujać i wykręcało ją do góry brzuchem(zdychała), męczyła się :( i zdechła

tak wyglądała kilka godzin od śnięcia. Przed zdechnięciem bardziej był spuchnięta i większy wytrzeszcz.

Reszta ryb żadnych oznak jakiejś choroby, itp. ciągle głodne, żywe, energiczne. Raz kiedyś ocierały się(rzadko). Wszystkie pobierają pokarm. Nie przekarmiam- w ciągu kilku sekund wszystko zjedzone. Granulki karmy nie puchną(robiłem test z namaczaniem).

Dziś jest 02.04.2016 i ryby zdrowo wyglądają i zachowują się.

Bardzo Was proszę o pomoc w rozwiązaniu problemu dlaczego padła ryba. Jeśli to choroba to czy nie powinno być oznak u innych ryb przez te kilka dni? Jeśli to choroba to co to może być?

Poniżej podaję parametry wody(JBL, kropelkowy):

20.03:

NO2: 0,025-0,05, pomiędzy, bardzo blisko 0,025

21.03:

NO3: 5-10, blisko 5

22.03:

NO2: lekko ponad 0,025(tak jak w dniu 21.03- bez zmian)

NO3: 5-10, bardziej w kierunku 10

23.03.2016: ZARYBIANIE!

24.03.2016:

NO2: 0,05-0,1(bliżej 0,05)

NO3: 5-10

26.03.2016:

NO2: 0,025-0,05

Ph:<8

NO3: 10-20

NH4: 0,05

27.03.2016:

NO2: 0,025-0,05

NO3: 10-20

28.03.2016:

NO2: 0,01-0,025

NO3: 10-20(bliżej do 20)

29.03.2016 PODMIANA( wlałem 2x więcej uzdatniacza SERA)

NO2: 0,025-0,05

NO3: 5-10

30.03.2016:

NO2: 0,05

31.03.2016:

NO2: 0,1(godz. 8:00)

NO2: 0,1-0,2(godz.17:00)

NO3: 10-20(godz.17:00)

NH4: 0,05-0,1(godz.17:00)

01.04.2016:

NO2: 0,1~0,2(godz. 8:00)

NO2: 0,1(godz. 17:00)


Temp. wody 25-26 stopni

Świecę około 10 h/dzień

Napowietrzona woda za pomocą wypływającej wody z kaseciaka, brak filmu na tafli.

Z

Wiem już( bo poruszyłem ten temat w innym wątku) że nie zamknął się cykl prawdopodobnie jak wpuszczałem ryby.

Odkąd wyłowiłem zdechłą rybę(31.03.2016) nie karmiłem pozostałych, dziś sypnąłem szczyptę wybarwiającego żarcia.

Wczoraj dolałem Amqel według zaleceń producenta i wlałem jedna ampułkę Prodibio bidgest.

post-16855-14695728312339_thumb.jpg

Opublikowano

Nie każdą chorobę da się rozpoznać po zdjęciu czy po dołączonym opisie. Trudno tak na "oko" jednoznacznie powiedzieć co było przyczyną bez zbadania przez specjalistę. Wszystko inne będzie gdybaniem. Ale czasami tak jest w naszym hobby ,że nagle jedna czy dwie nowe ryby padają z nieznanych nam przyczyn a reszta dalej ma się dobrze. Przyczyn może być naprawdę bardzo wiele....Ważne ,że dalej nic się nie dzieje. Ostatnio kupiłem 5 szt. Labidochromis sp. 'perlmutt' i dwie mi padły dosłownie po paru dniach. Dokupiłem brakujące dwie rybki w innym źródle i wszystko jest OK. Mam nadzieje ,że i u Ciebie tak będzie.

Opublikowano

Mogła utknąć między kamieniami i się przydusić, stąd ten wytrzeszcz oczu i opuchlizna. Nie przejmowałbym się tym. Tak jak Andrzej napisał, takie zgony się zdarzają, szczególnie u nowych ryb. Reszta zachowuje się normalnie i to jest najważniejsze.

Opublikowano

Nie jest dla was zastanawiające, że NO2 wzrosło? Silniejsze ryby jeszcze dają radę słabsze padną, ale jak długo wogóle pociągną. Sylwku czy cykl był na pewno zamknięty?

Opublikowano

0,025 NO2 i NO3 w fazie wzrostowej przy zarybianiu. Napisałem w pierwszym poście że najprawdopodobniej cykl nie skończył się w momencie wpuszczania pyśków.


Ps. Mortis, widać po pomiarach, które podałem że słaba biologia

Opublikowano
0,025 NO2 i NO3 w fazie wzrostowej przy zarybianiu. Napisałem w pierwszym poście że najprawdopodobniej cykl nie skończył się w momencie wpuszczania pyśków.


Sylwku jak pisałem Ci na PW możesz wpaść po gąbkę z zaszczepionymi bakteriami myślę, że może sporo wspomóc Twoją biologię.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
    • @pozner Nie herezję, tylko znam problem, bo miałem te ryby....przez 3lata  Krzysztof pomyśl przez chwilę. Buccochromis 35cm - łowca, czyli szybki. Jakk on na funkcjonować w 720l długoterminowo z innymi rybami  60cm szer to nawet nie 2 długości jego ciała. To jest naprawdę szybka ryba i masa też robi swoje. Taka ryba rozpędzona, nie ma jak się zatrzymać w małym akwarium.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.