Skocz do zawartości

Prolem z wodą - nowe akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Hej


To mój pierwszy post. Bez obaw, troszkę poczytałem i tutaj i w innych miejscach, ale nie do końca jestem w stanie rozwiązać swój problem.

Bez rozwlekania, noobem totalnym nie jestem, bo ryby towarzyszyły mi odkąt pamiętam, ale bez ostatnich lat niestety. Jednak nie były to pyszczaki, a bardziej pospotile "zestawy".


Ale do rzeczy.

Akrawium jest zrobione od nowa. Około 270 litrów, filtr do akwa 300 litrów.

Na podłoże dałem BIANCO CARRARA (marmur) o małej frakcji, 0,5 do 2mm. Dodatkowo ozdobnie pare skał, rzeczomo wapień filipiński czy coś takiego oraz GNEIS.


Kamienie wyparzane, grys gotowany w soli + mycie przez pare godzin (nie da się tego tak idealnie umyć, by woda była idealna-próbowałem z małą ilością, ale to się widać troszkę "ściera").


Parametry wody po 2 tygodniach:

PH 7,5

GH 13

KH 3

NO3 5mg/l


Na start poszły też baktecie "TETRA - BACTROZYM".


Nie dawałem wody amoniakalnej i nie mam innych testów na wodę (chyba trzeba dokupić).


ALE, parametry to jedno, a to co widać gołym okiem to coś innego.


Na powierzchni wody pojawia się biały film, korzych, który "się klei" np. do garnka gdy chcę zebrać z góry. Myślałem, że to film bakteryny, ale... skoro nie ma ryb???


Poza tym, w całym akwarium pomimo ruchy filtra, są takie, jak to nazwać... brązowe zanieczyszczenia w "kulkach". Wystarczy ruszyć ręką obok i się rozpływają w pyłek. Jest tego dość troszkę.


Druga rzecz, na roślinach pojawia się brązowy osad, który można zmyć ręką. Okrzemki? Może, ale światło jest jarzeniowe 2x40W na wysokość do roślin około 30cm, świeci po 16h dziennie. Ale okrzemki się trudniej zmywają. No i rośliny nie rosną.

Nie wiem dokładnie co to jest, bo kupiłem przelotem w sklepie na zasadzie "niech mi pan sprzeda rośliny do pyszczaków".


No i zdjęcia poniżej:

IM2.jpg

IM3.jpg

IM4.jpg

IM5.jpg


Jakieś pomysły? Czy może tak ma być? :)

Opublikowano
Na podłoże dałem BIANCO CARRARA (marmur) o małej frakcji, 0,5 do 2mm. Dodatkowo ozdobnie pare skał, rzeczomo wapień filipiński czy coś takiego oraz GNEIS.


Ależ to jest miks..

Nie dawałem wody amoniakalnej i nie mam innych testów na wodę (chyba trzeba dokupić).


ALE, parametry to jedno, a to co widać gołym okiem to coś innego.


Często jednak te dwie rzeczy się na siebie nakładają.

Kamienie wyparzane, grys gotowany w soli + mycie przez pare godzin (nie da się tego tak idealnie umyć, by woda była idealna-próbowałem z małą ilością, ale to się widać troszkę "ściera").

To lekka przesada.

Na powierzchni wody pojawia się biały film, korzych, który "się klei" np. do garnka gdy chcę zebrać z góry. Myślałem, że to film bakteryny, ale... skoro nie ma ryb???

Film bakteryjny tworzy się bez względu na obecność ryb jest to po części zjawisko wywołane "warunkami zewnętrznymi" Czy twoje akwarium posiada pokrywę? Skieruj coś na powierzchnię np. wylot filtra lub napowietrzacz to pomorze "rozbić" film.

Druga rzecz, na roślinach pojawia się brązowy osad, który można zmyć ręką. Okrzemki?

Na pewno nie przedstaw sytuacje odnośnie wody w tym zbiorniku na jakim etapie jesteś?

Opublikowano
Ależ to jest miks..


Często jednak te dwie rzeczy się na siebie nakładają.


To lekka przesada.


Film bakteryjny tworzy się bez względu na obecność ryb jest to po części zjawisko wywołane "warunkami zewnętrznymi" Czy twoje akwarium posiada pokrywę? Skieruj coś na powierzchnię np. wylot filtra lub napowietrzacz to pomorze "rozbić" film.


Na pewno nie przedstaw sytuacje odnośnie wody w tym zbiorniku na jakim etapie jesteś?



Dzięki za odpowiedź.


Kamienie, miks to i jest, ale mi się efekt podoba :) Wybierałem wg. zaleceń, tylko nie wiem czy ten grys marmurowy zbytnio nie utwardzi/uzasadowi wody.


Przykrywe mam, ale nie jest jakaś szczelna. Ruch wody jest na górze, ale wylot jest pod wodą. Jutro puszczę jeszcze napowietrzanie i zobaczymy :)


Jeśli chodzi o sytuację, wszystko zrobiłem jakieś 2 tygodnie temu. Po pareu dniach dodałem te bakterie co podałem wcześniej, bezpośrednio do filtra. Co 4 dni podmieniam troszkę wody, tak z 10-15%. Badanie wody robiłem dzisiaj.

Poza tym, nic wiecej nie robiłem.


Jeśli to może być kwestia tego, iż nie wszystko robiłem wg. "scenariusza" podanego na forum (bez uzdatniacza wody, wody amoniakalnej itd) to z miłą chęcią zrobię co trzeba. Tylko z mojego zrozumienia, jeśli parametry wody są chemicznie OK to powinno być dobrze. Ale... No właśnie, ALE...

Opublikowano

Po prostu musisz zaczekać aż dojrzeje akwa . Przeważnie trwa to około miesiąca. Koniecznie dokup testy na NH3/4 i NO2 najlepiej kropelkowe JBL, bo bez nich nie będziesz wiedział czy masz już zamknięty cykl azotowy i czy mozesz wpuścić rybki. Poza tym bez tych testów nie bedziesz wiedział , co się dzieje , czy np. nie brakuję amoniaku żeby bakterie mogły się namnażać i przerabiać je na NO2, a później czy NO2 jest przerabiane na NO3.....

Opublikowano

Kado ma racje i dobrze ci radzi. Ja jednak pokusił bym się o rezygnację z testów NH3/4 a kupił bym jedynie NO2 i NO3 i czekać minimum miesiąc a wszystko dobrze się skończy i jak to się mówi będziesz cieszył się długo i szczęśliwie swoimi rybami w hodowli których pewnie będziesz osiągał sukcesy w postaci nowych podopiecznych.(pod warunkiem ,że co do obsady postąpisz tak jak tu ci polecą)


PS: może przejrzyj galerie. Wiadomo każdy ma swój gust ale inspiracja to nic złego a klimat malawi jest piękny/mroczny i nie powtarzalny pod warunkiem ,że się go nie sprokaci i nie spiep... a roślinki zawsze można wymienić .

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Hej


Troszkę czasu minęło, ale nie wiem czy jest coś lepiej. Znaczy, parametry wody są stabilne w tej chwili, czyli podobnie jak na początku.


Dla pewności poszła urynka do zbiornika, by to na pewno ruszyło wszystko jak powinno.

W sumie minął miesiąc od początku. Woda ładna czysta.


Rzemoke okrzemki, przestały rosnąć, ale... zrobiłem małą podmiankę wody, jakieś 25% w niedziele i w środę jak wróciłem do domu po wyjeździe zrobiło ich się ze 2x więcej. I dalej nie rosną, ale nie znikają.


Czekam na przesyłkę z KORDON PHOSRID do usuwania fosforanów i krzemionki, zobaczymy ile to zadziała. Czytałem na forum, iż efekty dobre to przynosi, ale nie rewelacyjne.


Ktoś mi mówił, że węgiel aktywny pomaga w usuwaniu okrzemek, ale...

Inna teoria od "znajomego akwarysty" (chociaż ze średnią wiedzą), iż dodanie odżywki na bazie węgla usuwa okrzemki, przynajmniej w jego małym akwa. Ktoś coś takiego słyszał?


Dodatkowo do filtra wrzuciłem:

AZOO ACTIVE FILTER Far Infrared Rays

AZOO ACTIVE FILTER Silver Ion

AZOO ACTIVE FILTER Calcium & Magnesium Ion

AZOO ACTIVE FILTER Anion


oraz są dalej zwykłe ceramiczne.

Filtr FLUVAL 305, wydajność 1000l/h.

I tutaj mnie zastanawia, bo na wlocie jest gąbka, potem od razu powyższe wkłady.

Warto dawać jeszcze inną filtracę, bardziej dokładną?


I drugie pytanie: jaka jest potrzebna objętość wkładów biologicznych do akwa 240 litrów?


I jeszcze jedno: mam 2 roślinki, jak na zdjęciach na początku. W sumie, żyją, ale w ogóle bez najmiejszego rozwoju. Ani jeden listek nie wychodzi. Odżywkę też dodałem.


P.S.

Wiem, muszę się dużo nauczyć, bo coraz więcej wiem jak nic nie wiem...

Opublikowano

Anubiasy masz zakopane w piasku. a to nie jest ok.

-- dołączony post:

Z resztą rzeczy uzbrój się w cierpliwość ho strzelasz z armaty do muchy.

Opublikowano
Parametry wody po 2 tygodniach:

PH 7,5

GH 13

KH 3

NO3 5mg/l


Tak szybko pojawiło Ci się NO3?

Prawdopodobnie w kranówie już je masz, albo testy do bani, bo nie napisałeś jakiej są firmy.

nie mam innych testów na wodę (chyba trzeba dokupić).

Kup test NO2. Moim zdaniem najbardziej przydatny podczas startu akwarium.

4 dni podmieniam troszkę wody, tak z 10-15%.

Rzemoke okrzemki, przestały rosnąć, ale... zrobiłem małą podmiankę wody, jakieś 25% w niedziele i w środę jak wróciłem do domu po wyjeździe zrobiło ich się ze 2x więcej.

W trakcie dojrzewania akwa nie rób żadnych podmian.

strzelasz z armaty do muchy.

Tu się zgodzę z Jarkiem:)

Opublikowano

sirfalo jak przeczytałem co ty nawyprawiałeś to wypisz wymaluj raptus bajron:D

Zanim się zastanowi to już kilka ruchów zrobi - najczęściej złych.


Możesz wytłumaczyć po co naszczałeś i ile??? jak baniak dojrzewał od chyba 2 tygodni sam.

Czyżby następny z 800ml uryny?


W okresie dojrzewania zbiornika ograniczamy się do pomiarów 3 parametrów

NH4 , NO2, NO3 mierzone testami kropelkowymi i JBLa lub Saliferta zaczynając od pomiarów w kranie a potem w baniaku. Kupisz inne bo tańsze = wyniki nie wiarygodne czyli żadne.

Jeśli startujemy na WA to test NH4 jest zbędny i robimy podmiany wody tylko jak już NO3 dochodzi do 80 ppm bo wiadomo że naszczałeś za dużo:( więc 0 podmianek.


Zdecyduj się czy chcesz Malawi czy roślinne ( światło 16h zmniejsz do max 10h) bo nie dosyć że anubiasa nie sadzi się w piachu tylko bulwa i choć częściowo korzenie w wodzie. Nie dajemy też nawozów dla roślin co zrobiłeś bo to dodatkowe porcje związków azotu i fosforu czego unikamy bo fałszują pomiary startu.

Nie pisz że parametry stabilne bo ich w ogóle nie znasz.

Do baniak 270l z 200l wody wystarcza złoże biologii nitryfikacyjnej = 0,5-0,7l dowolnego materiału porowatego - i po co kupujesz te cudaki z Azoo -lepiej kasę na dobre ryby zostaw. Masz to gwarantowane przez Seachema w ulotce o ich Matrixie.


Pozwolisz że dam ci kilka rad na początek a zrobisz jak zechcesz:


1/ Podstawowa - zanim coś zrobisz co usłyszysz lub wyczytasz to najpierw skonsultujesz na forum. Akwarystyka to szkoła cierpliwości i tylko w dwu przypadkach wymaga natychmiastowych działań - pierwszych objawów choroby ryb i zalewania wodą mieszkania.


2/ Wpisz w profil miejscowość bo wtedy z twoich wodociągów będziemy wiedzieli więcej niż z tych danych co podałeś oraz kup testy kropelkowe

pH zakres 7,4-9 nie inny zakres firm Zoolek lub JBL

NO2 - Salifert lub, JBL

NO3 - Salifert lub JBL

jak masz kasę a po tych zakupach Azoo widzę że w nadmiarze to kup to


https://www.jbl.de/?lang=pl&mod=products&func=detail&id=5941

i uzupełnienia : pH 7,4-9 , GH, SiO2. - będzie najtaniej i komplet na całą Malawi.


3/ Nic już nie dokładaj i nie dolewaj a także nie ujmuj i nie wylewaj tylko usiądz na tyłku i czekaj podając nam wyniki pomiarów.:D


Obawiam się że za dużo będzie tej pożywki i tworząca się biologia nie udzwignie tego startu - stanie na wysokim NO2 i trzeba będzie popychać.

Kup 2-3 ampułki Prodibio Biodigest to po 5zł/szt i wlej jedną prosto do wody w baniaku.

to tyle na początek.

sorry za może kategoryczny styl wypowiedzi ale tak już mam.

Opublikowano
sirfalo jak przeczytałem co ty nawyprawiałeś to wypisz wymaluj raptus bajron:D

Zanim się zastanowi to już kilka ruchów zrobi - najczęściej złych.



Tiaa, chyba coraz bardziej rozumiem dlaczego :)



Możesz wytłumaczyć po co naszczałeś i ile??? jak baniak dojrzewał od chyba 2 tygodni sam.

Czyżby następny z 800ml uryny?



Odpowiedź będzie prosta i wyjaśniająca jednocześnie mój "pośpiech". Używając gów... testów ZOOLEK na NO3 i widząc, że nic się nie zmienia, błędnie uznałem, że nic się nie dzieje... Dodałem około 100ml urynki, by to lekko rozruszać. Teraz wiem, że testy zoolek mogę sobie postawić na półeczce z karteczką "Do wyrzucenia".



W okresie dojrzewania zbiornika ograniczamy się do pomiarów 3 parametrów

NH4 , NO2, NO3 mierzone testami kropelkowymi i JBLa lub Saliferta zaczynając od pomiarów w kranie a potem w baniaku. Kupisz inne bo tańsze = wyniki nie wiarygodne czyli żadne.

Jeśli startujemy na WA to test NH4 jest zbędny i robimy podmiany wody tylko jak już NO3 dochodzi do 80 ppm bo wiadomo że naszczałeś za dużo:( więc 0 podmianek.



Będę pamiętał na bank. Mam ochotę rozwailić wszystko i zrobić od nowa, by było "idealnie", ale wiem, że to głupie i niepotrzebne w ogóle.



Zdecyduj się czy chcesz Malawi czy roślinne ( światło 16h zmniejsz do max 10h) bo nie dosyć że anubiasa nie sadzi się w piachu tylko bulwa i choć częściowo korzenie w wodzie. Nie dajemy też nawozów dla roślin co zrobiłeś bo to dodatkowe porcje związków azotu i fosforu czego unikamy bo fałszują pomiary startu.



Roślinki wyciągnięte z grysu, jedna na skale, druga lekko się trzyma w grysie.

Roślinki jakieś chciałbym mieć, minimalnie, bo roślinne akwarium kojarzy mi się w zasadzie z chodowlą głupików i podobnych ryb, a tego nie chce.



Nie pisz że parametry stabilne bo ich w ogóle nie znasz.



Jak wyżej, testy zoolek do śmieci...



Do baniak 270l z 200l wody wystarcza złoże biologii nitryfikacyjnej = 0,5-0,7l dowolnego materiału porowatego - i po co kupujesz te cudaki z Azoo -lepiej kasę na dobre ryby zostaw. Masz to gwarantowane przez Seachema w ulotce o ich Matrixie.



Tego mi brakowało. W sumie będę miał zatem te Azzo zestawy i będzie tego w sumie około 3,3L. Chciałem zrobić więcej i zająć wszystkie 3 poziomy w filtrze kubełkowym, ale teraz wiem, że niepotrzebnie. Na sam dół pójdzie wata (wcześniej jest jeszcze gąbka), by zebrać małe zanieczyszczenia.

A czemu kupiłem? Bo może to nie jest do końca potrzebne, ale pewno coś da, chociaż niewiele.

Nie ustaliłem budżetu na zrobienie baniaka ani na rybki. Kupię to co będzie fajne, ale też bez przeinwestowania.

Myślałem jeszcze o lampie UV, tylko... muszę poczytać czy to ma sens, oraz o złożu biopolimerowym do eliminowania fosforanów. Tylko... teraz to już nie wiem czy potrzebuję, bo skoro jest inne złoże to może nie trzeba?

Jako dolewki będę teraz wodę RO dawać, już zmineralizowaną (taką do picia używam normalnie).



Pozwolisz że dam ci kilka rad na początek a zrobisz jak zechcesz:


1/ Podstawowa - zanim coś zrobisz co usłyszysz lub wyczytasz to najpierw skonsultujesz na forum. Akwarystyka to szkoła cierpliwości i tylko w dwu przypadkach wymaga natychmiastowych działań - pierwszych objawów choroby ryb i zalewania wodą mieszkania.


2/ Wpisz w profil miejscowość bo wtedy z twoich wodociągów będziemy wiedzieli więcej niż z tych danych co podałeś oraz kup testy kropelkowe

pH zakres 7,4-9 nie inny zakres firm Zoolek lub JBL

NO2 - Salifert lub, JBL

NO3 - Salifert lub JBL

jak masz kasę a po tych zakupach Azoo widzę że w nadmiarze to kup to


https://www.jbl.de/?lang=pl&mod=products&func=detail&id=5941

i uzupełnienia : pH 7,4-9 , GH, SiO2. - będzie najtaniej i komplet na całą Malawi.


3/ Nic już nie dokładaj i nie dolewaj a także nie ujmuj i nie wylewaj tylko usiądz na tyłku i czekaj podając nam wyniki pomiarów.:D


Obawiam się że za dużo będzie tej pożywki i tworząca się biologia nie udzwignie tego startu - stanie na wysokim NO2 i trzeba będzie popychać.

Kup 2-3 ampułki Prodibio Biodigest to po 5zł/szt i wlej jedną prosto do wody w baniaku.

to tyle na początek.



Bardzo dziękuję!

Wziąłem sobie to do serca i kupiłem taki zestaw, a raczej podobny. Będzie dobry mam nadzieje :)


https://www.akwarystyczny24.pl/jbl-testlab-kompletna-walizka-do-testowania-slodkiej-wodyco2-ph-gh-kh-no3-no2-nh4-po4-fe-p-738.html


Znalazłem ciekawy .xls do notowania z wykresami. Powinno fajnie dawać pogląd.



sorry za może kategoryczny styl wypowiedzi ale tak już mam.



NIE MA NAJMNIEJSZEGO PROBLEMU!

Każdą krytykę przyjmuję bez problemu i doceniam mądrzejszych od siebie :)


Na koniec pytanko - w dziale FILTRY (czy jakoś tak), jest napisane, że przy takim baniaku powinienem mieć jeszcze filtr wewnętrzny. Kupować czy przeinwestowanie?

Skoro ilość złoża wystarczy 0,5-0,7l, a mam ponad 3 to... chyba nie ma sensu. Tak?

Jeszcze raz dzięki!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.