Skocz do zawartości

Szablon startu biologii przed zakupem akwarium


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wstęp

Inspiracją do tematu są ciągle aktualne błędy nawet dorosłych ludzi wpuszczających ryby po 2-3 dniach od zalania zbiornika do zupełnie surowego biotopu bez zamkniętego cyklu azotowego, co skutkuje zazwyczaj zniechęceniem i wiadomo dlaczego.:rolleyes:


Temat poddaję pod krytykę koleżeństwa (ale upraszam o rzeczową) i jeśli taka będzie wasza wola o ewentualnej decyzji o użyciu kleju:D dla pokoleń młodzianków:D by nie zaczęli od niepowodzeń. Nie jest to więc temat dla tych co już mają choć jeden baniaczek bo biologii mają po pachy.

Nie odkryłem Ameryki i nie jest to żaden błyskawiczny ani przyśpieszony start zbiornika, a raczej normalny start choć uważam że laboratoryjnie czysty i bez skażenia złoża patogenem i organicznym syfem.

Tematy związane ze szczegółowym opisem


http://forum.klub-malawi.pl/szablon-startu-biologii-wode-amoniakalna-wa-t26014.html


http://forum.klub-malawi.pl/przyszpieszony-start-nowego-zbiornika-t22778.html


To rozwiązanie stare jak morszczyzna gdzie w każdym sklepie kupicie i żywą skałę i także w worku sprowadzony z Bahama albo Samoa żywy piasek.

Tylko więc dostosowałem ideę tego swoistego "falstartu biologii" do potrzeb naszych biotopów Malawi oraz Tanganiki. Dziwię się że jeszcze nikt wzorem tej żywej skały nie wpadł na pomysł sprzedawania żywego złoża słodkowodnego.

Sprawdziłem metodę trzykrotnie na różnych złożach i bakteriach pamiętając by była niezawodna i bez żadnych testów wody.

Życie akwarystyczne odpowie czy koncepcja słuszna, ale mam dla każdego kto popełni błąd startu albo musiał odebrać ryby i doprowadził do zagrożenia ich życia - kontakt na pw


przesyłkę ratującą życie ryb - kompletne żywe złoże z biologią


2d7e58c573772913gen.jpg



Metodologia


Pierwszą rzeczą jaką młodzianek ustala jeszcze przed zakupem zbiornika to jego wielkość i litraż.

W moim przekonaniu ten litraż przesądza od razu o wielkości złoża biologicznego.

Z badań firmy Seachem i jego Matrixa wynika iż 500ml wystarcza na zbiornik 200l. Wszystko co damy więcej nie skutkuje że będzie ta biologia rosła większa lub stabilniejsza, bo wielkość kolonii bakterii nitryfikacyjnych poza minimalną powierzchnią zależy od ilości amoniaku jakie dostarczą im ryby czyli od pożywki a nie od tego jak wielkie złoże tam damy.

Bez względu jak drogie i cudownie reklamowane złoże damy i tak bakterie zasiedlą całą powierzchnię gdzie dociera płynąca woda więc i piasek na 1-2cm, gąbki, węże plastikowe ale i kamienie, tło i nawet szyby. Zawsze jest to wielokrotnie więcej niż wymagają same bakterie.


Pozwala to długo przed zakupem akwarium ustalić wielkość złoża biologii wg zależności


0,5-0,7l złoża na każde 200l pojemności akwarium


więcej to już zbędny naddatek ale każdy decyduje jak zechce.


A to pozwala uruchomić proces dojrzewania optymalnego złoża biologii nitryfikacyjnej jeszcze przed zakupem i zalaniem akwarium. Poza nielicznymi przypadkami z racji naszych typowo jamnikowych i wielkich baniaków zazwyczaj czekamy tygodniami na realizację i dostawę zamówionego zbiornika.

To po co tracić cenny czas jak można go wykorzystać do spokojnego wyhodowania biologii tak by po 3 tygodniach biologia czekała na akwarium z wodą i na ryby.:D a nie odwrotnie.


W moim przekonaniu pozwala to po raz pierwszy bez błyskawicznych startów i żadnej nowoczesnej chemii zupełnie bez ryzyka a bezpiecznie zrealizować potrzebę wpuszczenia ryb po 3 dniach od zalania wodą zbiornika.:D


Jak to zrobić.:shock:


Wiemy już ile trzeba kupić złoża a co to będzie za materiał bakteriom będzie obojętne byle było porowate - bo bakterie nitryfikacyjne prowadzą osiadły tryb życia.

Można kupić najtańszą ceramikę rurkową albo lawę wulkaniczną stosując tą wyższą dawkę dalej droższe złoża o specjalnie dużej powierzchni nawet do 1200m2 / litra złoża - pamiętając że Seachema Matrix ma tylko 700m2/l .


Lista zakupów w najbliższym sklepie akwarystycznym.


1/ dowolne złoże biologiczne jakie mają byle nie kule biobale plastikowe, zeolit i nie węgiel aktywny.

2/ bakterie nitryfikacyjne do wyboru jedno z tych od Zooleka Bactoactiv, JBL Biostarter, Prodibio Biodigest, Sera Nitrivec, po Seachem Stability - ważne by to były bakterie nitryfikacyjne a nie czyszczące lub odmulające lub enzymy dla bakterii nitryfikacyjnych - radzę czytać z opakowania co to i jaki termin ważności a nie wierzyć panu z zoologa.;)

3/ Do wyboru:

-albo najtańszy brzęczyk czyli pompkę powietrzna z kamieniem jak w przyszłości chcemy by nam w baniaku bąbelki leciały ceny ok 17-30zł

-albo najmniejszą pompę wody 250-600l/h lub mini filtr z taką pompą - ceny od 9-30zł która kiedyś może posłużyć do budowy bloku absorbera na Purolite.


Zakupy poza zoologiem


1/ Woda Amoniakalna ( WA ) 0,5l świeża

http://www.leroymerlin.pl/farby-lakiery-i-kleje/rozpuszczalniki-rozcienczalniki/rozcienczalniki-rozpuszczalniki/wodny-roztwor-amoniaku-20-woda-amoniakalna-dragon,p114930,l1163.html

albo na allegro.

Uwaga WA ma tylko 6mcy trwałości i przeterminowana lub w nieszczelnej butelce jest bezwartościowa i nie do użycia - sprawdzać datę ważności.


2/ Dowolna woda butelkowana niegazowana żródlana lub mineralna z najbliższego spożywczaka lub marketu. Ilość - zgrzewka bo to tanizna i się da wypić samemu co pozostanie. Także można użyć jeśli mamy wodę RO - nie używamy wody kranowej bo to wymagałoby użycie chemicznego uzdatniacza kranówy.


3/ Zabrane cichcem żonie - dowolne naczynie począwszy od garnka, misy, plastikowy kubełek po kwaszonej kapuście lub ogórach, wiaderko do mycia podłogi - ważne by miało pojemność co najmniej 3x złoże.


Mamy więc to na Matrixie ok 1,25l


10c9d7aa292e242fgen.jpg


320d208beefebe0fgen.jpg


31151d7bd4c95294gen.jpg


ce9480bc45e1d485gen.jpg


ac8d88417ac7db18gen.jpg



oraz na lawie wulkanicznej pewno 10-15l


17d94950e0b90839gen.jpg


c0229cc1599a0b0fgen.jpg


fa11d187475a3e23gen.jpg




Kolejność operacji.


1/Wkładamy na dno kamień napowietrzacza lub pompkę z wężykiem na wylocie by wystawał z wody i zasypujemy złożem

2/ wlewamy wodę z butelek by przykryło złoże i liczymy ile litrów wody poszło na to - uruchamiamy pompę lub brzęczyk

3/ nalewamy do szklanki wody z butelki i zakraplamy tam tylko 1 kropelkę Wody Amoniakalnej - pomieszać:D

4/ na każde 2,5l wlanej wody do naczynia wlewamy 1/4 szklanki wody z WA.- to nie apteka ale nie dajemy więcej . Ustali to poziom amoniaku 1mg/l NH4 bez żadnych pomiarów.


5/na koniec wlewamy bakterie nitryfikacyjne podwójnie bo i tak nie przedawkujemy.

6/ Stawiamy w cieple ( 20C lub wyżej) zapisujemy datę i przez 3 tygodnie sprawdzamy i ewentualnie dolewamy odparowaną wodę.



gotowanie biologii - YouTube



Gotowa biologia na Matrixie - YouTube



7/ Po 3 tygodniach mamy gotową biologię i w zależności czy już przyszedł baniak wylewamy wodę i przekładamy złoże do filtracji akwarium pamiętając o uzdatnieniu wody kranowej.


8/ W 1-3 dni ustawiamy parametry wody w akwarium z tak wyhodowaną przez 3 tygodnie biologią i wpuszczamy ryby.



Wyniki pomiarów obu złóż do uzupełnienia jeśli będzie taka wola kolegów .

Proszę o wskazanie błędów lub niejasności.

  • Dziękuję 4
Opublikowano

Czytam kolego Twoje posty i zastanawiam się czy aby nie wprowadzają zbyt dużo zamieszania zwłaszcza wśród początkujących akwarystów.

Z mojego doświadczenia wynika iż "cykl azotowy zamyka się" w przeciągu 24 dni od dnia zalania akwarium jedynymi preparatami które używam to Sera Aquatan oraz Sera Bio Nitrivec oraz pokarm OSI Granulat na złoża do filtracji mechanicznej jako pożywka.

W moim przypadku czas dojrzewania akwarium był praktycznie taki sam w zbiornikach 450L jak i tych 1050L.

Przy takiej procedurze do zbiorników 1050L trafiało z dnia na dzień 80szt dorosłych Tropheus sp. Kasanga WF po 3 dniach następowała 30% podmiana wody oraz następnie co tydzień podmiany 30% wody plus dobrej jakości jedzenie nigdy nie miałem żadnego problemu z destabilizacja biologi w zbiorniku. Moim zdaniem używanie tych wszystkich specyfików mija się z jakimkolwiek celem przynajmniej dla mnie.

Uważam że szybsze wpuszczenie ryb może zakończyć się tragicznie dla początkującego akwarysty a tym bardziej dla jego ryb. Wpływ na to ma wielkość ryb, ilość ryb oraz rodzaj podawanego im pokarmu.

Opublikowano

Wszystko spoko( ciesze sie ze założyłes ten temat - domyslam sie ze dzieki mnie :), )


Metoda jak najbardziej poprawna. Z tym, że wiadomo jak ktoś kompletuje graty do baniaka - luzik na spokojnie sobie wyhoduje bakterie itd.( najlepiej sprawdzic pod mikroskopem co tak naprawde się tam.namnożyło). Ale wiekszość z nas zapewne na raz kupuje wszystkie graty i powiedzmy w granicach 1-2 dni ma juz uruchomiony zbiornik. I albo czeka sobie miesiac albo wpuszcza ryby jak np. Ja.


Trzeba miec wyczucie. Ci co nie maja - robia jak wszyscy - sprawdzają, cudują a na koniec i tak wszystko sie chwieje ( no moze po za szafka bo to musi być solidnie zrobione :) )


I dosypuja jakieś kapsulki, siki, baa wode amoniakalną czy mieso a potem i tak wychodzi na to, że mogli sobie dać spokój i nic nie robić.


Zawsze powtarzałem sobie -duże akwarium -dużo wybacza.

Wystarczy obserwować. I sobie radziłem bez wszystkich polepszaczy. Teraz jedynie zaryzykowałem i kupiłem uzdatniacz i bakterie bo coś tam pomaga. Gdy bym nie mial internetu w zyciu nie zaopatrywał bym się w coś.co pomoże mi minimalnie albo wcale w.uruchomieniu akwarium.

Opublikowano

Uważam że szybsze wpuszczenie ryb może zakończyć się tragicznie dla początkującego akwarysty a tym bardziej dla jego ryb. Wpływ na to ma wielkość ryb, ilość ryb oraz rodzaj podawanego im pokarmu.



To nie jest szybsze wpuszczenie ryb. Po włożeniu tego dojrzałego złoża do akwa trzeba ustawić parametry wody i może to potrwać 1- 3 dni. To jest podobnie do tego, jakbyś w dojrzałym akwa wymienił całkowicie wodę, ale biologia została w filtrach itd. Wtedy takie akwa bardzo szybko się stabilizuje... Ja myślę, że trzeba by to sprawdzić praktycznie, czyli przerzucić takie dojrzałe złoże do akwa ze świeżą wodą i sprawdzić po jakim czasem się ustabilizuje bilogia jak w dojrzałym zbiorniku ,

Opublikowano

Krzysztof.M, chyba nie do końca zrozumiałeś intencję Deccorativo.

Nie chodzi o to, żeby po zakupie zbiornika zalać go wodą i czekać 3-4 tygodnie lub jak twierdzisz 24 dni i po ustabilizowaniu się biologii po tym czasie wpuścić obsadę.

To, ze tak można a wręcz trzeba to wiadomo.

Henryk w swoim temacie pokazuje jak przygotować biologię do akwarium, którą następnie można przenieść do nowego filtra w nowym, świeżym zbiorniku i po odczekaniu 3 dni cieszyć się ustabilizowanym baniakiem.

Podsumowując:

Ty piszesz, że po zalaniu nowego zbiornika należy czekać 24 dni zanim wpuścimy ryby

a Henryk pokazuje

jak przygotować takie złoże biologiczne, które można przełożyć do nowego zbiornika i nie musieć już czekać tych 24 dni czy miesiąca na ustabilizowanie się warunków a jedynie 3 dni.


Czyli gdy ktoś kto pierwszy raz zakłada akwarium rozpoczyna nie od kupna szkła, żwiru, korzeni, filtrów i oświetlenia, a od przygotowania filtracyjnego złoża biologicznego, które sobie dojrzewa w czasie gdy przyszły akwarysta gromadzi cały niezbędny sprzęt.


Krótko mówiąc propozycja Henryka sprowadza się do "odwrotnego działania": to nie ryby mają czekać na stabilne warunki biologiczne w akwarium lecz dojrzała biologia ma czekać na akwarium i ryby.


Jak dla mnie pomysł Henryku jest świetny i zmienia sposób myślenia na temat kolejności czynności podejmowanych z założeniem akwarium. Zaproponowany przez Ciebie sposób działania pozwoli nowicjuszom i niecierpliwym uniknąć lub zminimalizować błędy startu akwarium a na pewno dobitnie uzmysławia i pokazuje, że dojrzałe złoże filtracyjne to podstawa.

To coś na kształt przygotowywania przetworów, które zrobione w wakacje czekają w słoikach gotowe do zjedzenia. Jak w zimie przyjdzie ochota na słodkie konfitury lub kwaśne ogórki to wystarczy sięgnąć po nie do spiżarni a nie w pośpiechu mieszać składniki i przebierając nogami czekać w niecierpliwości na efekt końcowy.


Zastanawia mnie jeszcze jedno Henryku: czy po "przygotowaniu" takiego złoża biologicznego jest szansa na przetrzymanie go w przysłowiowej spiżarni przez dłuższy czas?

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Zastanawia mnie jeszcze jedno Henryku: czy po "przygotowaniu" takiego złoża biologicznego jest szansa na przetrzymanie go w przysłowiowej spiżarni przez dłuższy czas?



wprawdzie to pytanie do Henia, ale moim zdaniem trzeba by takie złoże dokarmiać jak np. zakwas na chleb żeby było w pełni aktywne ...

Opublikowano
wprawdzie to pytanie do Henia, ale moim zdaniem trzeba by takie złoże dokarmiać jak np. zakwas na chleb żeby było w pełni aktywne ...


Mnie bardziej chodzi o to czy gdy takie złoże może funkcjonować bez wody? Tak jak bakterie różnej maści stojące w buteleczkach na półce w zoologu. Albo suche drożdże.

Opublikowano

Nadal uważam że start akwarium powinien być rozłożony w odpowiednim czasie a ilość złoża filtracyjnego dobrana z dużym zapasem do zbiornika oraz planowanej obsady takie moje skromne zadanie na ten temat.

Wszelkie inne przyspieszanie czy tak jak tutaj hodowla bakterii dla mnie osobiście to duże utrudnianie sobie życia na własne życzenie.

Opublikowano

Wszelkie inne przyspieszanie czy tak jak tutaj hodowla bakterii dla mnie osobiście to duże utrudnianie sobie życia na własne życzenie.



Przede wszystkim trzeba ten pomysł Henia wypróbować w praktyce i ile potrzeba czasu na stabilną biologię kiedy włoży się takie złoże do dużego baniaka z surową wodą. Moim zdaniem pomysł bardzo fajny i gdyby się sprawdził można nawet handlować takimi wkładami do filtra z gotową biologią :)

Opublikowano

Jakiś czas temu znalazłem w sieci bardzo ciekawą firmę która jest jednym z nielicznych w Polsce producentów preparatów zawierających kombinacje żywych kultur bakterii służących rozkładowi wszelkiej materii organicznej powstającej w produkcji zwierzęcej, roślinnej czy w gospodarstwie domowym.


Najbardziej zainteresował mnie następujący produkt:


BIODA DO AKWARIUM - BIOLOGICZNY FILTR WODY


Akwaryści duzi i mali zawsze dbają o swoje akwaria, rybki i rośliny. Przyjemnie jest patrzeć na akwarium w którym jest pełna harmonia tego ekosystemu. Okazuje się, że najważniejszą rolę w utrzymaniu dobrej jakości wody pełnią bakterie.

Preparat BIODA akwarium zawiera kompozycje kilku szczepów kultur bakterii, które są przede wszystkim odpowiedzialne za mineralizacje szczątków organicznych.

Odchody rybek opadające resztki roślin ,również nagromadzony pokarm dla rybek jest przyczyną zaburzeń prowadzących do nadmiernego stężenia azotynów w wodzie co powoduje zmętnienie wody nadmierny rozwój glonów choroby flory i fauny.

Preparat BIODA pielęgnuje twoje akwarium ,niszczy glony oraz zapobiega chorobom rybek, ponieważ bakterie prowadzą do zamknięcia obiegu pierwiastków w akwarium, co ma ogromne znaczenie dla wszystkich istot żywych.

Kiedy BIODA pracuje ty odpoczywasz.


Sposób użycia:

- 100 ml preparatu na 400 litrów wody.

- biopreparat zastosuj w nowo urządzonym akwarium i każdorazowo w przypadku zmiany wody

- w przypadku zmętnienia wody lub pojawienia się glonów wlej 2 nakrętki od butelki preparatu BIODA na każdy litr wody


Zalety:

- oczyszcza wodę z resztek organicznych,

- zapewnia odnawialność zasobów pokarmowych, tak dla roślin, jak i dla zwierząt.

- optymalizuje warunki życia flory i fauny,

- polepsza jakość wody poprzez powstrzymanie procesów gnilnych,

- eliminują nieprzyjemne dla otoczenia odory,

- przywraca równowagę biologiczną wody czyniąc ją klarowną i przejrzystą,

- zapobiega pojawianiu się glonów w wodzie.


100 ml preparatu wystarcza na 400 litrów wody.

- biopreparat zastosuj w nowo urządzonym akwarium i każdorazowo w przypadku zmiany wody

- w przypadku zmętnienia wody lub pojawienia się glonów


OPAKOWANIE: Kanister zawiera: 1l, 5l, 10l, 20l, lub 30 litrów preparatu


W załączniku karta charakterystyki produktu.

Firma znajduje się bardzo blisko Szczecina.

Preparat jest przygotowywany na bieżąco pod konkretne zamówienie jego aktywność biologiczna wynosi 1 rok jeśli jest przechowywany w odpowiedniej temperaturze.


http://allegro.tropheus.pl/bioda.pdf


Działalność prowadzona pod nazwą: BIODA


Alicja Nikelewska-Borowska

Woj. Zachodniopomorskie

Adres: 72-105 Lubczyna Borzysławiec 28A

tel. kom +48 (0) 606-951-509

e-mail: ala677@wp.eu

website: http://www.bioda.pl

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Ramowe jako takie to raczej już rzadkość ALE są rozwiązania dla dużych zbiorników tylko z przednią szybą osadzoną chyba właśnie w ramie.  To jednak raczej nie z oszczędności a z przymusu i konstrukcji samego zbiornika. Samo klejenie to IMHO niewielki koszt w stosunku do ceny samego szkła przy dużym zbiorniku.  A to czy w ramie czy klejone chyba się nie rożni?!  
    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.