Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Odczekałbym z jeden dzień aby bakterie osiadły tam gdzie im pasuje i zrobił podmianę.

Ten pomiar pewnie był z lekkim błędem, zapewne robiłeś pierwszy przy świetle sztucznym (jak się domyślam wieczorem).

Opublikowano

Aż taka zapewne nie ale wiem, że jest.

Spadek na pewno był bo:

- akwa. nie jest świeże i bakterie się w nim namnażają

- dolanie microbe lift także pomogło.

Opublikowano

Fakt robiłem wieczorem testy NO2 a pożniej przy oknie na drugi dzień z rana. Spada i to jest ważne. Jeśli jutro spadnie do 0 (mam nadzieje) a NO3 będzie powyżej 40 to robię podmianę.

Ile % podmienić?

Opublikowano

Witaj najpierw bardzo Cię proszę byś nie potraktował mojej wypowiedzi jako obelgi czy coś w tym stylu”

Zaznaczam również że czytałem początek i końcówkę (wnioski) z twojej wypowiedzi .

„Bjecie pianę" z tak błachego powodu przecież wystarczy poświęcić zagadnieniu dwa , trzy dni choćby tydzień

ale masz sprawdzone i pewne wnioski no ale zawsze można się udać do „wróżki”.

Chcesz powiedzieć że rozdzieliłeś do jednego kubła 2xIN i raz OUT ? .

Twoja radość jest chyba przedwczesna a wyniki „lekko naciągane” ale jeśli Ci to poprawia samopoczucie to git to też jest ważne .

Możesz mi wierzyć lub nie (na forum są foty) łączyłem już 2xEX1200 w szereg , równolegle + pompę Wilo z 4/6/8-osmioma a nawet 12 korpusami ¾ „ .

Ale zawsze lepiej się sprawdzało w praktyce jedno wejście oczywiście 1” lub większe i pompa bezpośrednio ze zbiornika na jak najkrótszym odcinku , bez kolanek „wygibasów” a zawór pod przelotem celowo o większym przelocie 50-tka 1 ½ „ .

Prefiltr to czepień po korpusie z wkładką wewnątrz wokół z siateczki nierdzewnej 4/2 mm .

Początkowo parę paręnaście dni zasysa na tyle zadowalająco że starczyło 60/70 cm „peszla” na chwile założyć na wylot , by „przedmuchać” zakamarki dna z rozkładających się odchodów .

To chyba one są główną przyczyną przyrostu NO2 w akwarium .

Początkowo zakłada prefiltr z całej długości czepienia wkładu sznurkowego , większa powierzchnia siateczki odpowiednio rozkłada spore podcienienie .

Po około 3 tygodniach zmieniam na wer skrócona o 1/3 oryginału .

Mniejsza ilość otworków potrafi skutecznie unieruchomić ślimaka , przydławienie wlotu jest równomierne do

stopniowego zapychania się wkładów 10-sięciu (obecnie) połączonych równolegle korpusów ¾ cala .


Oczywiście z obu końców „tej bateri” są po dwa przyłącza – Nie łączone w wyloty „biologów” .

W przeciwieństwie do ciebie wolałem rozdzielić na 2/4 wyjścia oczywiście z redukowane i odpowiednio

rozmieszczone , zastępują SZPECĄCE „purchawy” ha ha ha pożądane i uwielbiane na forum

(cyrkulatory – falowniki ) te konkretne czyli też sporawe pasują w wystrój zbiornika jak „dziw..e majtki” no ale za to może są skuteczne .

Jako rozdrabniarki lub miksery bo jak są kiepsko ustawione to nic z nich więcej ha ha ha.

Dobrze poprowadzone 2 rurki ½ cala i 3/4” w podłożu są praktycznie nie widoczne , dodatkowo

zamontowanie na nich elektrozaworów (nawet z pralek automatycznych montowane za przyłączem wody) daje możliwość skierowania „falą lub kierunkowo” chwilowego bardzo mocnego strumienia który po chwili ładnie nam zamiesza osadem ale tu jest potrzebny konkretny zasys ze zbiornika , bo inaczej będziemy obserwować dłuższy czas „fruwające farfocle” :-) .


Obecnie zbieram się do zrobienia imitacji skały , kamienia , otoczaka wiecie co mam na myśli pustego w środku .

Takiej atrapy z odciętą górą by powstała ala pokrywka , którą podnosiłby strumień wody .

Podobnie jak zraszacze trawnikowe które się chowają w ziemię gdy nie pracują .

Podłączone pod programator – ry elektrozawory sterowały b y całym cyklem okresowo działającego „Setlersa” ;-) .

Ma ktoś z Was taki chowany spryskiwacz chętnie bym zobaczył foto tego mechanizmu napędzanego wodą .

Pozostaje jeszcze zakup gotowca i drobna modyfikacja do wymaganego zadania .

Dużo tego naraz do czytania – ale wszystko co opisałem jest sprawdzone i działa bez problemowo .

W zbiorniku 300 litrów – „poligon” doświadczalny , szkoda by było błędnie lub w złych miejscach podziurawić dno 1500-set litrowego zbiorniczka który sobie czeka na sprawdzone rozwązania czyli kolejny etap prac .

Pozdr.

-- dołączony post:

Fakt robiłem wieczorem testy NO2 a pożniej przy oknie na drugi dzień z rana. Spada i to jest ważne. Jeśli jutro spadnie do 0 (mam nadzieje) a NO3 będzie powyżej 40 to robię podmianę.

Ile % podmienić?



W medycynie ludowej ma to nawet pewną nazwę leczenie autosugestią ha ha ha

Wymaga to pewnej duchowej energii i dojrzałości bez mała ślepej wiary !!! :D

Mam na dzieję że przyjmiesz to z godnością ha ha ha i nie dostanę zaraz parę „tłustych”

Pamiętaj im więcej sam zrobisz tym sprawniej to będzie pracować a i satysfakcja spora .

post-15155-14695721071414_thumb.jpg

Opublikowano

Miła, fachowa wypowiedź oderwana od tematu. Ale dziękuje za odzielenie sie miłym doświadczeniem. Trochę z innym problemem tu sie borykam.

-- dołączony post:

Aż taka zapewne nie ale wiem, że jest.

Spadek na pewno był bo:

- akwa. nie jest świeże i bakterie się w nim namnażają

- dolanie microbe lift także pomogło.




Dzisiaj z rana

NO2 - 0,030 bo raczej nie 0,025

NO3 - 50 a może i troche więcej. skala jest 40, 80 i wyżej. Mi i mojej żonie wydaję się, że jest 50 a może i nawet 55.


Ile robić podmiankę?


PS. A może jest to wynik tak dużego NO3 (oprócz przerybienia) ,syfu i słabego obiegu za tłem strukturalnym?

Opublikowano

Z praktyki.Podstawowym błędem przy zakładaniu zbiorników Malawi jest usypywanie grubej warstwy piachu.Jest to nagminnie stosowane.Pod grubą warstwę piachu nie dociera tlen .Powstają tak zwane beztlenowe miejsca.Piasek przysypuje resztki pokarmu i odchody rybie co powoduje gnicie tego wszystkiego i odbija się na parametrach wody może być śmiertelne.Morze ktoś to bardziej naukowo opisze.Aby to sprawdzić wbij palce w piach i ciągaj wzdłuż i w poprzek dna.Jak wydobędą się pęcherze to miałem rację.Na zdjęciu twego akwarium widać grubą warstwę piachu.Sam kiedyś tak miałem.Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A jaka grubość szyby przy takim 250x80x60? Bo za 12mm i zwykłe szkło float cena 4100zł, przy grubości 15mm to już 13000zł Taka bynajmniej tutaj wycena https://diversa.com.pl/product-pol-841-AKWARIUM-NA-ZAMOWIENIE.html
    • @Bojar kombinuję coś bo fajnie byłoby mieć większy zbiornik ale budżet rodzinny zawsze ma inne priorytety przy dwójce małych Bąbli 😅 Myślałem że takie ramowe akwarium byłoby tańsze i możliwe do ogarnięcia samodzielnie. 
    • Ramowe jako takie to raczej już rzadkość ALE są rozwiązania dla dużych zbiorników tylko z przednią szybą osadzoną chyba właśnie w ramie.  To jednak raczej nie z oszczędności a z przymusu i konstrukcji samego zbiornika. Samo klejenie to IMHO niewielki koszt w stosunku do ceny samego szkła przy dużym zbiorniku.  A to czy w ramie czy klejone chyba się nie rożni?!  
    • Szczerze mówiąc, zastanawiam się czy w ogóle w takim projekcie oszczędność byłaby sensownie odczuwalna czy jedynie kosmetyczna. Ciekaw jestem czy ktoś na forum ma takie akwarium ramowe czy jest już "passe"  
    • Akwa duże ale myślę , że jest to do zrobienia.  Dawno , dawno temu też miałem ramowe bo innych nie było  . Ale moje było małe. Warto podpytać kogoś kto zajmuje się produkcją. Na FB dostępny jest często Przemek Wieczorek.  myślę , że udzieli rzeczowej odpowiedzi.
    • @Andrzej Głuszyca dzięki za odpowiedź 🙂 Po napisaniu tego posta też wstępnie odrzuciłem akryl 🙂 Ale teraz pozostaje pytanie czy w ogóle do ogarnięcie jest zrobienie samodzielnie akwarium ramowego przy założeniu że wypełnione będzie faktycznie szkłem...
    • Tak z ciekawości znalazłem w necie porównanie akrylu do szkła. Osobiście się nie wypowiem . Ale może te porównania w jakiś sposób pomogą podjąć Tobie decyzję.  Akwarium Szklane (Tradycyjne) To najczęstszy wybór, ceniony za klasyczny wygląd i trwałość. Zalety: Wysoka odporność na zarysowania: Można bezpiecznie używać ostrych czyścików magnetycznych. Trwałość: Nie matowieje i nie żółknie z biegiem czasu. Cena: Zazwyczaj tańsze, zwłaszcza w mniejszych i średnich rozmiarach. Sztywność: Konstrukcja jest bardziej stabilna. Wady: Ciężar: Są znacznie cięższe, co utrudnia przenoszenie. Kruchość: Podatne na pęknięcie lub stłuczenie przy silnym uderzeniu.  Akwarium Akrylowe (Plexi) Nowoczesna alternatywa, często używana w dużych zbiornikach i oceanariach. Zalety: Odporność na uderzenia: Bardziej elastyczne i znacznie trwalsze (trudniej je stłuc). Przejrzystość: Przepuszcza więcej światła (ok. 92%) niż szkło. Waga: O wiele lżejsze, łatwiejsze w transporcie i montażu. Izolacja: Lepsza termoizolacja (wolniejsza utrata ciepła). Kształt: Łatwiej formowalne, umożliwiające tworzenie giętych, bezszwowych rogów. Wady: Zarysowania: Bardzo łatwo o rysy, nawet podczas czyszczenia. Cena: Zazwyczaj wyższa. Konserwacja: Wymaga specjalnych czyścików i ostrożności.  Podsumowanie - co wybrać? Wybierz SZKŁO, jeśli: szukasz trwałego akwarium na lata, zależy Ci na odporności na zarysowania, masz ograniczony budżet i wolisz tradycyjne rozwiązania. Wybierz AKRYL, jeśli: zakładasz bardzo duży zbiornik, masz małe dzieci (bezpieczeństwo), potrzebujesz nietypowego kształtu lub planujesz często przenosić akwarium.  Ważna uwaga: W przypadku szkła warto rozważyć szkło typu OptiWhite (odbarwione), które eliminuje zielonkawy odcień zwykłego szkła i zapewnia lepszą przejrzystość, zbliżoną do akrylu. 
    • Cześć wszystkim 👋 Chciałbym w jakiejś widocznej na horyzoncie przyszłości zmienić akwarium na większe, z nowymi szybami (bez rys). Taki projekt w oparciu o firmy specjalizujące się w produkcji zbiorników na pewno tani nie będzie stąd pomysł, że może dałoby się zrobić takie akwarium samodzielnie. Jako że litraż miałby być spory to jednak nie ufałbym sobie występującemu w roli szklarza i pomyślałem, że mógłbym zrobić akwarium ramowe. Mam dostęp do znakomitego i dla mnie darmowego spawacza (mój Tata) co obniżyłoby znacznie koszty wykonania ramy. Zamiast szyb mógłbym użyć płyty akrylowej, którą też prawdopodobnie mógłbym kupić z jakąś dobrą zniżką. Niestety na tym etapie pomysł rozbija się o brak doświadczenia i wiedzy. Może ktoś z forumowiczów ma jakieś wskazówki / rady itp.? W pierwszej kolejności chciałbym ustalić czy taki pomysł ma w ogóle rację bytu. Później należałoby pewnie jakoś sensownie zaprojektować konstrukcję ramy i dobrać grubość płyty akrylowej. Wstępnie myślałem o zbiorniku o wymiarach 250x80x60. Będę wdzięczny za wszelkie sugestie, rady, linki do artykułów itp. Pozdrawiam!
    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.