Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witajcie.


Mam delikatny problem ze swoją grzałką do akwarium.

Mam na niej ustawione 22 stopnie, w akwa mam 26 stopni potwierdzone dwoma termometrami a termostat nie wyłącza grzałki. Teraz znów zmniejszyłem do 20 stopni na grzałce i jest w trybie wyłączonym. Możliwe że mam w niej uszkodzony termostat?


Grzałka nie chodzi non stop bo widzę, że czasami grzeje, czasami nie ale to trochę dziwne, że przy 26 w akwa w ogóle się włącza.

Opublikowano
Witajcie.


Mam delikatny problem ze swoją grzałką do akwarium.

Mam na niej ustawione 22 stopnie, w akwa mam 26 stopni potwierdzone dwoma termometrami a termostat nie wyłącza grzałki. Teraz znów zmniejszyłem do 20 stopni na grzałce i jest w trybie wyłączonym. Możliwe że mam w niej uszkodzony termostat?


Grzałka nie chodzi non stop bo widzę, że czasami grzeje, czasami nie ale to trochę dziwne, że przy 26 w akwa w ogóle się włącza.



A oświetlenie nie podgrzewa Ci wody? Masz zamknięte akwarium?

U mnie jest tak, że jak cały dzień światło w akwarium działa to woda średnio ok 2-3 stopni się podnosi.

Opublikowano

Nie mam pokrywy a akwa oświetlają 2 naświetlacze LED więc ciepło znikome.

Tylko że to i tak bez sensu bo grzałka ma ustawione 22 ( teraz już 19 ) w akwa mam 26 stopni a grzałka twierdzi, że jest mniej i grzeje.

Teraz jak ustawiłem najniższy zakres temperatury na grzałce to się nie włącza.

Pewnie do wymiany będzie.

Opublikowano

Grzałka do kosza. Miałem podobny problem właśnie z aquaelowską. Dobrze, że w porę zauważyłem bo bym ugotował ryby...

Opublikowano
Nie mam pokrywy a akwa oświetlają 2 naświetlacze LED więc ciepło znikome.

Tylko że to i tak bez sensu bo grzałka ma ustawione 22 ( teraz już 19 ) w akwa mam 26 stopni a grzałka twierdzi, że jest mniej i grzeje.

Teraz jak ustawiłem najniższy zakres temperatury na grzałce to się nie włącza.

Pewnie do wymiany będzie.




No to grzałka do kosza... Widać musiała się popsuć... Ważne , że za wczasu zauwazyłeś.

Co do światła wolałem dopytać bo czasami to jest przyczyną :)

Opublikowano

Kurde, mam ten sam problem w eheimie :( ustawiłem już grzałkę na 24 stopnie bo właśnie oświetlenie nagrzewa mi wodę do 27 stopni w dzień, a grzałka mimo wszystko się włącza... Co prawda za chwilę się wyłącza i nie podnosi temperatury jakoś drastycznie (max. 1 st.) no i w nocy się przydaje bo utrzymuje wodę w okolicach 26 stopni, ale mówicie żeby dla bezpieczeństwa wymienić?

Opublikowano

U mnie pracuje hydor 300W ustawiona na 24 st w akwarium temperatura 26 stopni. Grzałka załącza się co jakiś czas na dosłownie chwilkę. Temperatura na wyświetlaczu termometru oscyluje między 25,8 a 26.4. Więc widać że wyskalowanie grzałek nie jest zbyt dokładne.

Opublikowano

Witam, dokładnie często ustawiając grzałkę trzeba ustawiać o ok 2 stopnie mniej. Do tego wszelkie filtry wewnętrzne, cyrkulatory, a nawet pompa c.o. w narurowcu jak u mnie, potrafi podnieść temperaturę. Ważna jest też temperatura otoczenia. U mnie w akwarium 650l. odkrytym, bez włączonej grzałki, mam w tej chwili 26 stopni ciepła. Podobna temperatura jest w pokoju. Kolego jeżeli termostat się włącza i wyłącza, to raczej nie świadczy to o tym że grzałka jest uszkodzona. Spróbuj ustawić na grzałce niższą temperaturę i zobacz co się będzie działo.

Opublikowano

Ustawiłem dzisiaj na 20 stopni. W akwa mam 24 bo wczoraj była wyłączona. Zobaczymy co się będzie działo.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.