Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

chciałbym i ja podzielić się swoim pomysłem na filtrację opartą na narurowcu - w załączniku do posta schemat według którego chciałbym podziałać.

Filtracja będzie obsługiwała akwarium o wymiarach 182x55x50 i oparta będzie na pompie grundfosa alpha2 25-60.

Zakładam że przekrój rurek 3/4 powinien wystarczyć zwłaszcza że korpusy i tak mają zwężenia na wejściach. Zawory mam o pełnym przepływie 3/4 bez zwężeń.

Pierwsza część to tradycyjnie część mechaniczna zbudowana na dwóch równolegle połączonych korpusach 10'' wypełnionych sznurkiem/gąbką.

Dalej za pompą, FBF 10'' na bypasie.

W zasadzie do tego momentu nie mam wątpliwości, żeby tak to właśnie wykonać.


W kolejnej części dwa szeregowo połączone korpusy 10'' na bypasie - no właśnie czy szeregowo ?


Zamysł mam taki żeby wystartować akwarium na FBF i na tych właśnie szeregowych korpusach wypełnionych matrixem. Po ustabilizowaniu parametrów wody chciałbym matrix wymieszać z de nitrate i zrobić z tej gałęzi coś na kształt denitryfikatora z minimalnym przepływem, a biologię pozostawić na FBF.


Wolne odejście powyżej zielonych korpusów traktuję jako rezerwę na wpięcie dodatkowego korpusu.


Skrajnie z lewej strony podmiana wody.


Proszę bardziej doświadczonych o opinie, szczególnie o pomyśle na zmianę przeznaczenia części układu w miarę rozwoju wypadków.

Czy jeden korpus 10'' FBF da radę z biologią ??

post-13421-14695718956425_thumb.png

Opublikowano

Witaj

Ja dziś zrobiłbym 3 mechaniki na wejściu dalej nie zmiennie 20" fbf i jeden korpus na purolire520 i to koniec ewentualnie jakiś zapas na węgiel . A po co chcesz dublować fbf matrixem ?

Opublikowano

Szkoda kasy na matrix jeśli tylko do przyspieszenia startu. Denitrate też kosztuje . Są dostępne korpusy 20` za około 90 zł medium do niego za darmo :-) za następną stówe zrobisz korpus z 1l Purolite i z zaworkami do regeneracji złoża. Jeszcze jedna bardzo ważna sprawa , tuż za pompą zrobiłem rozgałęzienie na dwie nitki 80-90% wody wraca do baniaka tylko po mechanice a na biologię puszczam tylko tyle aby piasek w fbf-ie był po korek. Efekt wzrost przepływu o około 25-30% !!!

Dzieje się tak dlatego że woda w układsie zwalnia a co za tym idzie zmniejsza opory. Podobny efekt da zapewne instalacja na 1`.

Jest jeszcze jedna sprawa , powinieneś wiedzieć że FBF nie startuje po braku zasilania choć kilku sekundowym i jeśli nie będzieszo tym wiedział to po kilku godzinach będzie po filtrze .

Opublikowano

Damian,

biorąc pod uwagę Twoje uwagi oraz lekturę tematu o purolite, zmodyfikowałem trochę układ filtracji.

W załączniku narurowiec_v2.

Cześć wody za pompą idzie od razu do zbiornika, a część trafia do FBF.

Zrobiłem jeszcze jedną odnogę do bloku opartego właśnie na purolite a520e - dałem 4 zawory żeby można było bez wyjmowania korpusu podłączyć regenerację i płukanie.

Zewnętrznej pompki, żeby pogonić regenerację, nie da się tak czy siak wyeliminować.

Jak teraz Wam się to widzi, Koledzy ??

post-13421-14695718961878_thumb.png

Opublikowano

Ja bym w tym projekcie dał pomiędzy korpusami mechanicznymi, a pompą koniecznie jakiś kranik spustowy. Dzięki nie mu pięknie i bezproblemowo odpowietrzysz pompę (te odpowietrzniki na korpusach to niekiedy niezła lipa), a przy okazji masz kranik do podmiany wody.

Opublikowano

Ja mam kranik za pompą i odpowietrzenie pompy to mega prosta sprawa. Wyłączasz pompę i lejesz wodę w układ kranikiem za pompą. Pompa się pięknie odpowietrza.

Z innej beczki. Co do startu FBFa po braku prądu to chłopaki mają rację, ciężko to samo startuje. Ale ja od początku swoich akwariów, począwszy od 112l mam ups sinusoidalny z akumulatorem samochodowym. Nie straszne są mi braki prądu nawet 20 godzinne. UPS to świetna sprawa choć nie powiem, że mało to kosztowało. Było to jednak tak dawno, że już zapomniałem :) a mimo braku prądu UPS ciągnie 63W bardzo długo.

Opublikowano

Problem ze startem FBF-a po braku zasilania występuje chyba tylko w przypadku korpusu 20",

bo u mnie przy 10-cio calowym korpusie jeszcze nie spotkałem się z takim problemem. Więc może zamiast jednej 20 dać dwa korpusy 10 cali.

Opublikowano
Ja mam kranik za pompą i odpowietrzenie pompy to mega prosta sprawa. Wyłączasz pompę i lejesz wodę w układ kranikiem za pompą. Pompa się pięknie odpowietrza.

Z innej beczki. Co do startu FBFa po braku prądu to chłopaki mają rację, ciężko to samo startuje. Ale ja od początku swoich akwariów, począwszy od 112l mam ups sinusoidalny z akumulatorem samochodowym. Nie straszne są mi braki prądu nawet 20 godzinne. UPS to świetna sprawa choć nie powiem, że mało to kosztowało. Było to jednak tak dawno, że już zapomniałem :) a mimo braku prądu UPS ciągnie 63W bardzo długo.



Mam też na aku 65Ah nie wiem jak długo działa ( kiedyś sprawdzałem chyba z 6 godzin i sobie dałem spokój ). Mam podpięte oświetlenie , pompy co i akwarium ;-) . Super sprawa mi w zeszłym roku prąd wyłączali dość często na kilka minut .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.