Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mowilem o 3-4 samcach, to prawda, ale puentą mojego wywodu na temat 4 samcow w tym akwa, bylo to, iz liczba samiczek potrzebna "na 4 samce" bedzie juz zdecydowanie za duza jak na takie akwarium.


:arrow:

Opublikowano
Chcę Ci pokazac że mimo tego, że wszem i wobec ogłaszasz wyższość jednogatunkowego nad wielogatunkowym kupiłeś większy zbiornik żeby miec wiele gatunków ;).


Dumny jestem z tego co napisałes :):):):)

Właśnie ! Żeby mieć WIECEJ NIZ JEDEN GATUNEK, kupiłem WIEKSZE AKWARIUM!

To teraz masz juz odpowiedz.. jak chcesz miec na siłe 2 gat, to kupisz tak jak ja wieksze akwa. W tym przypadku na 2 gatunki powinno wystarczyc 100 cm.


Zakrawa mi to na hipokryzje :mrgreen: . Większość z Was ma wielogatunkowe. Oczywiście inne Twoje argumenty odnośnie jednogatunkowego 112 litrowego jeszcze mogą mnie przekonać ale nie wyższość jednogatunkowego nad wielogatunkowym jako argument człowieka który ma wiele gatunków. Poprostu staram Ci się uświadomić, że jednak akwarium wielogatunkowe ma w sobie coś pociągającego, choć wc ale nie jestem przekonany czy mój "słoik" ma szanse takim zbiornikiem zostać.


Jaka Hipokryzja?


Musisz zrozumiec ze ludzi 'takich' jak Ty, przychodziło tu wielu.

Ponad dwa lata temu, miedzy innymi i ja.

Jedni odrazu posłuchali sie rad bardziej doswiadczonych (ja również), drudzy przyjmowali te rady bardziej opornie, a jeszcze inni.. tak jak bys do sciany mówił.. Mówie tu o wszystkich z baniaczkami 100-120l.

Moim zdaniem nalezysz do ludzi pomiędzy drugą, a trzecią grupą :wink:

Ponieważ w wielu postach ja, oraz kilku kolegów wyłożyło Ci DOKŁADNIE, że akwarium 112l jest poprostu za małe na dwa gatunki ryb z Jeziora Malawi. Ale jednak widzę, ze Ty potrzebujesz nie wiem jakich argumentów, zeby Cie przekonac, bo zostało powiedziane juz chyba wszystko co miało byc powiedziane.. Cała pomoc od ludzi poszła dla Ciebie... Wiesz juz co bedzie dobre, jednak szukasz kolejnych argumentow...



A to ze w jednogatunkowym akwa mozna zaobserwowac rozne ciekawe zachowania, jest bardzo dobrym i ciekawym argumentem dla ludzi, ktorzy przychodza i pytaja sie o obsade.


Nie twierdze ze akwarium wielogatunkowe nie ma w sobie nic pociagajacego, i nigdzie tak nie napisałem :P

Tylko na te wiele gatunków trzeba mieć odpowiedni litraż.


A że wiekszosc z nas ma wielogatunkowe...

Proste... bo posiada warunki ku hodowli wielogatunkowej.


Nic dodac nic ując.


Trzy gatunki już mam wybite z głowy maingano raczej też ale o 2 gatunki jeszcze powalczę.


Widzisz, walczysz, ale o cos, co wiesz ze jest niekoniecznie dobre :(


Do mojego akwarium wsadzę to co bedzie mi pasowało ale po wnikliwej analizie tego co mi doradzicie.


Z tego wynika ze 2 gatunki, bo narazie tak Ci pasuje.

Ale analizuj analizuj. Bo dość miły z Ciebie człowiek i dyskusja jest ciekawa.

Nie mówi sie za wiekszosc, ale za siebie. Ja jednak powiem cos za Wszystkich.. a co mi tam.. Zreszta chyba juz pisałem to w poprzednich postach: Nikt Ci tu nie poradzi raczej ze mozesz miec 2 gatunki.

Przyjdzie kos kolejny po Tobie i powoła sie na temat:

''Powiedzieliscie mu ze mozna to i ja sobie wpuszcze 2''

Albo jeszcze lepiej:

Przyjdzie ktoś z 70l :o :

''O co wam chodzi, ten koleś ma w 112l dwa gatunki, no to moje 70l na jeden gatuneczek bedzie jak znalazł''


...


To by było na tyle.


Piotr.



Właśnie czekam aż ktoś mnie uratuje i doradzi mi dwa gatunki ale raczej stoje na straconej pozycji ;).


Moje zamiary nie mają na celu tego abyś Ty czy inne osoby pomagające mi uznały, że OK jest jeden pyszczak w 12 litrowym baniaku. Jako laik jedynie nie rozumiem dlaczego skoro można ( wg niektórych nie można ) mieć 3 samce yellow na kilka samic dlaczego nie można miec 1 samca na 3 samice yellow i 1 samca na 3 samice innego gatunku. Zrozumiałem że tym drugim nie może być maingano bo jest łobuzem ale czy Ty czy inni doświadczeni malawiści możecie mi jeszcze odpowiedzieć na kilka pytań ?

Wiem że możecie pytanie czy będzie sie Wam chciało ;).


Przewertowałem książkę Koningsa wyodrębniłem z niej ryby małe i wlazłem do internetu szukając ich opisów. Większość okazała się większa niż w książce lecz to akurat rozumiem bo ryby napewno rosną większe w akwarium. Wytypowałem łagodne gatunki pod kątem dołożenia ich do yellow, które chciałbym miec 1 + 3. Przeprowadziłem też analizę ewentualnego jednogatunkowego z rybami innymi niż yellow. Niestety nie wyszło mi dużo gatunków gdyż dostępność części w sklepach jest zerowa lub nikła ( pytałem w sklepie i patrzyłem w sklepach internetowych ). Z tych które można dostać to jak nie pasiaki to 2 w 1. Jednak coś wynalazłem dokładnie jeden gatunek który być może nadał by się do moich yellow, mianowicie labidochromis sp. perlmutt. Czy yellow 1 +3 i perllmut 1 + 3 to gorzej niż yellow 3 + 5 czy 2 + 4 ?


To jest mój pomysł na 2 gatunki w moim słoiku ;)


Gdybym lubił 2 w 1 i pasiaki to wydaje mi się ze poza saulosi przynajmniej l. zebroides, l. chisumulae czy m. dialeptos byłyby dobrymi towarzyszami dla yellow w moim baniaku. Choć tu oczywiściue teoretyzuje gdyż nie chcę tych gatunków.


Akwarium jednogatunkowe to niestety chyba poza yellow tylko perllmut, gdyż reszta nie spełnia moich kryteriów estetycznych.


Teoretyzujac mogłyby to być moim zdaniem także zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax".


Moje następne pytanie jest takie, czy w jednogatunkowym można trzymac labidochromisa sp. perllmut ?


Czy ( tak z ciekawości ) można w do yellow dołożyć l. zebroides, l. chisumulae czy m. dialeptos ?


Czy ( równiez z ciekawości ) można miec w jednogatunkowym mieć zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax" ?


Na koniec jeszcze do Piotra ja mam miejsce na akwarium dokładnie 85 cm x 37 cm x wysokośc obojętna ale ze względu na wygląd góra 45 cm. Taką mam niszę miedzy meblami i taki stolik. Akwarium niewiele mniejsze otrzymałem ze wszystkim tj pokrywa z lampami i inne media poza filtrem zewnętrznym. Wydaje mi się że te 5 cm dłuzsze na niewiele się zda więc pozostane przy tym. Niestety na większe napewno przez najbliższy czas czyli 2 -3 lata nie mam szans. Oczywiście że chciałbym wieksze. Jedynę co chcę to uzyskać od Ciebie czy innych przekonywujące argumenty za tym aby pozostać przy jednym gatunku. Narazie nie czuje się przekonany ale nie wydaje mi sie żeby moje pytania były naprawdę tak pozbawione sensu. Wydaje mi sie wręcz że kto pyta nie bładzi i o wiele lepiej gdy pytam niż póżniej pisze posty " ratunku mam ryby bez płetw" ;).


Prosze wszystkich o podpowiedź.

Opublikowano

Wg mnie mozesz miec 2 gatunki w Twoim akwa, tak jak piszesz 1+3 i 1+3 bylo by dobrze... ALE jest jedno ale...


Jeden gatunek w wiekszej grupie czul by sie lepiej, idac tym tropem znajduje drugie ale, czesto, gesto samce , ktore maja jakiegos przeciwnika (samca tego samego gatunku) ladniej sie wybarwiaja,rosna itp, jest i trzecie ale, z tym ,ze to "ale" jest czysto "guscikowe" moim zdaniem ciekawiej i lepiej wyglada grupka ryb jednogatunkowa niz po 3 rybki w akwa wielogatunkowym...


nie wiem czy za bardzo nei namieszalem, ale to sa tylko moje czyste, swieze przemyslenia:P


Pozdrawiam saboT

Opublikowano

.. dodam jeszcze ze rozumiem o co Ci chodzi, tez kiedys myslalem ze akwa jednogatunkowe jest "nudne", malo kolorowe i wcale nie jest "cool".


Do akwa jednogatunkowego mozna sie przekonac jedynie, widzac takie akwa, dlaczego?


Poniewaz, rybki w akwa jednogatunkowym zachowuja sie ciekawiej, mozna zaobserwowac duzo ciekawsze zachowania, niz tylko pogon samca za samcem...


Reasumujac jednogatunkowe jest FAJNE :twisted:

Opublikowano

Właśnie czekam aż ktoś mnie uratuje i doradzi mi dwa gatunki ale raczej stoje na straconej pozycji ;).



To dowodzi ze na wszelką cenę chcesz upchać te 2 gatunki :cry:


Moje zamiary nie mają na celu tego abyś Ty czy inne osoby pomagające mi uznały, że OK jest jeden pyszczak w 12 litrowym baniaku. Jako laik jedynie nie rozumiem dlaczego skoro można ( wg niektórych nie można ) mieć 3 samce yellow na kilka samic dlaczego nie można miec 1 samca na 3 samice yellow i 1 samca na 3 samice innego gatunku. Zrozumiałem że tym drugim nie może być maingano bo jest łobuzem ale czy Ty czy inni doświadczeni malawiści możecie mi jeszcze odpowiedzieć na kilka pytań ?

Wiem że możecie pytanie czy będzie sie Wam chciało ;).


Przewertowałem książkę Koningsa wyodrębniłem z niej ryby małe i wlazłem do internetu szukając ich opisów. Większość okazała się większa niż w książce lecz to akurat rozumiem bo ryby napewno rosną większe w akwarium. Wytypowałem łagodne gatunki pod kątem dołożenia ich do yellow, które chciałbym miec 1 + 3. Przeprowadziłem też analizę ewentualnego jednogatunkowego z rybami innymi niż yellow. Niestety nie wyszło mi dużo gatunków gdyż dostępność części w sklepach jest zerowa lub nikła ( pytałem w sklepie i patrzyłem w sklepach internetowych ). Z tych które można dostać to jak nie pasiaki to 2 w 1. Jednak coś wynalazłem dokładnie jeden gatunek który być może nadał by się do moich yellow, mianowicie labidochromis sp. perlmutt. Czy yellow 1 +3 i perllmut 1 + 3 to gorzej niż yellow 3 + 5 czy 2 + 4 ?


To jest mój pomysł na 2 gatunki w moim słoiku ;)



:(

Perlmutty? To są potworki, które rosną spokojnie z 12 cm (nie patrze tu na zaden opis)- widziałem je na zywo u kolegi klubowego w akwarium (240l)

Wygląd tez dosyc grozny maja.. Rozniosły by te yellowki w pył ! Nawet jeden samiec mógłby reszte towarzycha powymiatac.


No i apropo, przeciez nie pasuja ci ryby w pionowe paski bo masz awersje do pasów? :lol: a Perlmutt jest w Pasy :D


Zebroides- tez paski, Chismulae tez..


reszta nie spełnia moich kryteriów estetycznych.


Może z innej bajki..

Podobają ci sie mieczyki, neonki, gupiki ?

Może tam znajdziesz cos dla siebie? :P



Teoretyzujac mogłyby to być moim zdaniem także zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax".


akwa minimum 200l


Moje następne pytanie jest takie, czy w jednogatunkowym można trzymac labidochromisa sp. perllmut ?


Nie


Czy ( tak z ciekawości ) można w do yellow dołożyć l. zebroides, l. chisumulae czy m. dialeptos ?


Oczywiście.... że NIE


Czy ( równiez z ciekawości ) można miec w jednogatunkowym mieć zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax" ?


Nie


...

Mówię serio pomyśl lepiej o takich rybach jak gupik, mieczyk, molinezja.

Bo nie chcesz dać sobie przetłumaczyć...


Ps. Podjełem decyzje, że nie biore czynnego udziału w temacie, lecz go tylko obserwuje.

Moim skromnym zdaniem nie ma sensu już tu nic pisać. Kolejne argumanty widze ze nic już nie dadzą, więc zawieszam udział w tej dyskusji, do momentu podjecia rozsądnych kroków przez Kolegę w doborze obsady.

Wszystko w tewmacie zostało powiedziane..

Ale cóż... :?


Piotr.

Opublikowano

A i jeszcze ostatnie..


Jeden gatunek w wiekszej grupie czul by sie lepiej, idac tym tropem znajduje drugie ale, czesto, gesto samce , ktore maja jakiegos przeciwnika (samca tego samego gatunku) ladniej sie wybarwiaja,rosna itp, jest i trzecie ale, z tym ,ze to "ale" jest czysto "guscikowe" moim zdaniem ciekawiej i lepiej wyglada grupka ryb jednogatunkowa niz po 3 rybki w akwa wielogatunkowym...


Nic dodać nic ująć, ogarnij to Innes ...


Piotr.

Opublikowano

Powiem krótko ... zdarza się ze yellow bywa agresywny do tego jest dośc duży. Nie polecam do tak małego zbiornika w ogóle tego gatunku jak już to 1 samca i kilka samic, tym bardziej nie polecam słabszej ryby typu zebroides czy perllmut. IMHO istnieje szansa że trafisz na łagodnego samca bo i takie występują ale jest to jednak loteria. IMHO masz jednak mniejsze szanse że sie powiedzie niż że będzie źle.


W tak małym zbiorniku dzieją sie rzeczy dziwne i równowaga jest bardzo słaba tak pod względem parametrów wody jak i zachowań ryb. U mojej szwagierki nie udało się miec więcej samców niż jeden w tak łagodnym gatunku jak saulosi.


Nie zdecydował bym się na dołożenie jakiejkolwiek gatunku do yellow z wymienionych przez ciebie i o ile bałbym się o perllmuty i zebroidesy o tyle bałbym się o yellowy z pozostałymi gatunkami.


Odnośnie zebroidesów, perllmutów IMHO nadają się do jednogatunkowego. Czy powiodłoby się to z pozostałymi gatunkami nie chcę sie wypowiadać bo mam za mała wiedzę na ten temat choć napewno nie są to ryby duże to jednak zwłaszcza melanochromis i chisumulae nie wydają mi sie zbyt łagodne.


Pozostaje jeszcze jedna kwestia czy dostaniesz te ryby. Wbrew temu co jest napisane w menu sklepów akwarystycznych często ryb tych nie ma w ogóle lub dostaniesz je po kilku miesiącach. Niech Ci szczęście sprzyja w zakupie perllmutów bo te ryby bardziej chciałbym mieć w jednogatunkowym słoiku;).

Opublikowano

Widzisz Piotrze polecałbym Tobie zakup gupików i mieczyków ( skąd taki głupi pomysł ), skoro już wszystko wiesz, o pyszczakach może przydało by Ci się nowe wyzwanie :roll:


Faktycznie paski na perllmutach są jeszcze znośne i widoczne u samic, a że nie ma z czego wybierać te rybcie najbardziej poza yellow mi się widzą. Bardziej niż paski nie widzą mi się tak kontrastowo ubarwione ryby jak samiec saulosi. Nie dość że silny kontrast u samca to całkiem inna samiczka. Zresztą bardzo mi się podoba m.aurrora choć też ma pasy. Pasy pasom nie równe ;)


Prosiłem od rady i dostałem je nie wiem tylko poco te twoje nie do końca mądre wnioski końcowe ( gupiki i mieczyki ) bo wcześniej pisałeś do rzeczy. Zachowujesz się jak dziecko jak ktoś nie ma zamiaru uznać że to ty jesteś najmądrzejszy to się na niego obrażasz. Taki Harisimi w yellow widzi killera a w perllmutach nic złego Ty odwrotnie. Teraz mam do wyboru kilka opinii. Nie zgodziłem się z żadnym z Was i jako, że mam naturę poznawczą zdecydowałem inaczej od Was, co nie znaczy, że nie jestem Wam wdzięczny za pomoc. Dzięki Waszemu wysiłkowi w pisanie do mnie wiem więcej, pocztałem wiecej i pomijając przedostatni post Piotra który jest bezsensowny i dziecinny, wierze że naprawde Piotrze jesteś fajnym ludkiem, tylko chyba jednak młodym i porywczym ;). Nie powinieneś mnie obrażac czy się gniewać że chcę spróbowac inaczej.


Wydaje mi się że to ty naciągasz wszystko aby było jednogatunkowo a nie ja. Perlmutty jak widać wszystkie opisy mają góra 10 cm, to 12 cm osobniki są przeproteinowanymi potworkami ;). Yellow sobie z nimi poradzi i one poradzą sobie z yellow. Doszedłem do takiej konkluzji i tak zrobię. Jeżeli bedzie działo się źle wtedy zlikwiduje jeden gatunek ale to będzie ostateczność. Przecież będe obserwował ryby kilkanaście razy w ciągu dnia i zobacze że jednak PiotrQ miał racje bo yellow jest niemiłosiernie bity albo że to Harisimi ma racje i Perllmut jest katowany. Może uda mi się jak Grodzickiemu. Spróbuje z dwoma gatunkami w układzie 1 na 3. Decyzja podjęta i czas na realizację.


O wynikach poinformuje. Choć na pewno to potrwa gdyż zamierzam kupić młode ryby.


Teraz poradźcie mi ile ryb mam kupić aby uzyskać 1 na 3 bo chce zaczynać od rybek kilku centymetrowych a raczej nie będe miał takiego szczęścia aby dostać to co mi potrzeba.


Piotrek a Ty nie powinieneś się ode mnie teraz odwrócić a wręcz przeciwnie zgodnie z zasadami doradzić aby udowodnić że to ty miałes racje ;).

Opublikowano

Róbta co chceta ;). Mimo że różnimy się z Piotrem w ocenie tych gatunków w jednym się zgadzamy ;). Tylko jeden z nich może mieszkać naraz w Twoim zbiorniku ;). Życzę powodzenia. Reaguj tylko jak najszybciej gdy będzie działo się źle.


Wystartuj z 6 sztuk w danym gatunku bo to absolutny max, do tego szybko pozbywaj się nadmiarowych samców aby w baniaku nie było zbyt tłoczno.

Opublikowano

Dzięki narazie za wszystkie rady, szczególnie PiotrowiQ, który włożył dużo serca w to abym miał porządne akwarium a nie jakiś zbiornik eksperymentalny :wink: . Spróbuje z tymi dwoma gatunkami ... jak się nie uda to trudno, będe miał jeden. Narazie i tak będe miał jeden i to dopiero za około miesiąc bo dopiero zalałem "słoik" i włożyłem roślinki.


Czytając ile mi doradziliście, ile informacji uzyskałem naprawde podziwiam Waszą dobra wolę i FORUM jako takie. W konkurencyjnym Forum Wodny Świat dostałem dwie odpowiedzi 10-cio wyrazowe tak ogólne i tak niefachowe, że tylko usiąść i płakać. Wnosicie naprawdę wiele dobra w świat akwarystyki wyspecjalizowanej którą jest hodowla ryb z Malawi.


Teraz narazie sie pożegnam ale nie cieszcie się :mrgreen: i tak zapytam jeżeli będe tego potrzebował. Narazie nie mam już o co ... akwarium narazie startuje.


Tak trzymać Panowie i do usłyszenia w przyszłości.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Trzeba coś zaktualizować wątek  Myślę, że przyjemną formą będzie aktualizowanie wg wcześniejszych punktów. 1. "Technikalia". Wykonałem nowe oświetlenie. Miało być na diodach Power Led, ale jakoś mnie spłoszyła ilość lutowania. Może zbyt pochopnie odpuściłem, ale finalnie skończyło się na dwóch belkach z modułami LED. Na belce przedniej amontowałem 34 szt. modułów białych 9000K, 10 szt. modułów niebieskich oraz 10 szt. modułów czerwonych. Na belce tylnej zamontowałem 10 szt. modułów białych 6500K. Całością steruje sterownik Palabras Led Dimmer Pro. Tym razem do połączenia lamp z zasilaczem użyłem wtyczki wielopinowej żeby łatwo się to rozpinało (zdjęcia poniżej). Z technicznych spraw, to dołożyłem jeszcze do modułu filtracyjnego dwie saszetki po 100ml Purigenu. Zobaczymy jak to wpłynie na poziom NO3. Stale w zbiorniku mam jakieś 40-50mg/l. Może uda się coś z tego urwać. Jeśli chodzi o filtrację, kaseciaka muszę teraz czyścić co około 1,5 miesiąca. Jednak wielkość ryb robi swoje. Ale dalej uważam, że jest to znakomity w obsłudze rodzaj filtracji. 2. Hydroponika. Rośliny, które dumnie nazywam hydroponiką, spłatały ostatnio figla. Tzn. sama instalacja spłatała figla. Okazało się, że pod moją nieobecność zatkała się rurka odprowadzająca wodę i woda wylewała się już górą na pokrywę. Na szczęście pokrywa ze swoimi klapami ma lekkie załamanie do środka i wszystko ściekało do akwarium. Inaczej byłby niezły klops. Poprawiłem to w ten sposób, że zamiast dwóch rurek łączących się w jedną i kończących kranikiem są dwa osobne kolanka o większej niż wcześniej średnicy i woda powrotna kapie sobie po prostu na taflę wody. Dzięki temu rozwiązaniu odpadł mi też upierdliwy problem związany z ustawianiem przepływu na pompce tak żeby doniczki nie napełniały się szybciej niż odpływa woda. Teraz pompka działa sobie na "maksa" a woda i tak pięknie odpływa bez najmniejszych problemów. Wydaje mi się, że rośliny mają się dzięki temu lepiej bo poziom wody jest stabilny. Przed tą modyfikacją wody było albo za dużo albo za mało a bardzo rzadko tyle ile planowałem żeby było 3. Obsada. Obsada co do ilości się nie zmieniła. Ryby podrosły i "przybyczyły". - Nimbochromis Polystigma - Ujawnił mi się trzeci samiec, czyli mam układ 3+3. Zapewne przyjdzie konieczność skorygowania tego układu, ale na razie nic nie zmieniam bo nie ma jakichś awantur w zbiorniku a Panowie pokazują piękne barwy (nie licząc tego, który ujawnił się jako ostatni). Samice co chwila inkubują, ale jestem przekonany, że tarło odbywa się tylko z dominującym osobnikiem. Samiec beta próbował swoich sił, ale jak "alfa" zobaczył co się święci to szybko skasował mu amory. - Stigmatochromis Tolae - Dominujący samiec w jakiejś nocnej walce stracił oko. Było napuchnięte i białe przez długi czas aż w końcu po prostu odpadło. Nie ma odsłoniętego oczodołu, ale wygląda tak jakby odkleiła się soczewka i pozostało tylko płaskie oko. Nie widać żeby w ogóle się tym przejął. Dalej zajmuje rewir pod kaseciakiem i nadal nikogo tam nie dopuszcza. Dziwny osobnik. Szczerze mówiąc nie jestem zadowolony z tego gatunku. Samiec dominujący jest praktycznie niewidoczny ponieważ non stop siedzi w swojej "jamie" a samiec beta i samica to takie "szare myszki". Chyba w przyszłości usunę ten gatunek z akwarium. - Exochochromis Anagenys - nadal nie udało mi się dokupić samic i pływa układ 1+1. Samica jest sporo mniejsza od samca ale jakoś daje radę. Miała słabszy okres ale udało się jej wrócić do formy i troszkę ciałka przybrała. Samiec ładnie wybarwiony. Samica nie bardzo. Jeśli uda mi się dokupić ładne samice to niewątpliwie będzie cieszył oczy ten gatunek bardziej.  - Protomelas sp. "mbenji thick lips" - niezmiennie jest to mój faworyt z tej obsady. Gdybym mógł cofnąć czas to zrobiłbym albo zbiornik jednogatunkowy z tymi rybami albo byłby jednym z dwóch gatunków. Stanowczo za mało ich kupiłem  Nie widziałem nigdy pyszczaków, które na lini samiec - samica byłyby tak delikatne w zalotach. Nie wiem czy to przypadek po prostu czy ten gatunek tak ma, ale samiec w obejściu z samicą zachowuje się jak rybi dżentelmen. Pomimo, że samica inkubowała już kilka razy, momentu tarła nie udało mi się zaobserwować.  - Dimidiochromis Strigatus - jestem prawie pewny, że układ który mam to 3+5. Samiec dominujący jest po prostu obłędnie ubarwiony. Pięknie rządzi w stadzie i widać go w całym zbiorniku. W przyszłości pewnie będę musiał pozbyć się jednego samca a może i dwóch ale na razie, tak jak i w przypadku Nimbochromisów nie podejmuję żadnych kroków. Nie ma drak to niech pływają. Samiec ma większą motywację żeby "trzymać" kolor   - Aristochromis Christyi - co tu dużo mówić, rasowy drapieżnik. Na większe kęsy jedzenia rzuca się jak bestia  Na razie innym mieszkańcom nie dokucza. Zaczął pokazywać lazurowy kolorek na pokrywach skrzelowych i czasami delikatnie opalizuje na bokach. Piękna ryba.  W zbiorniku miałem jakąś niepokojącą sytuację. Ryby miały kiepskie odchody pomimo tego, że jadły normalnie. Kilka miało jakby kaszel i kilka ocierało się o wszystko. Obstawiałem przywry i przeprowadziłem kurację Capisolem. Dwa etapy zgodnie z instrukcją producenta. Pomogło i sytuacja wróciła do normy. Nie obserwuję obecnie żadnych niepokojących zachowań. 4. Karmienie. Nadal karmię pokarmem Aller Aqua Futura, ale po wykorzystaniu obecnego zamówienia będę się "przesiadał" na pokarm Aller Aqua Bronze. Futura jest już po prostu za mała. Bronze planuję zakupić w granulacji 3 albo 4mm. Jeszcze muszę przemyśleć sprawę. Dodatkowo co 2-3 dni karmię mrożoną stynką pokrojoną na mniejsze fragmenty. Ten pokarm znika w ułamku sekundy. Na prawdziwe mięso te ryby rzucają się jak jakaś horda  Nawet nie ma możliwości na to popatrzeć bo jak wrzucam fragmenty rybek to po kilku sekundach nie ma już ani jednego. Poniżej kilka zdjęć ryb jakie udało mi się wykonać. Zdjęcia nie są podkręcone żadnym filtrem. To surowe pliki z mojego starego Nikona  
    • @Przemysław Woźniak super robota i bardzo ładny efekt końcowy  
    • Świetny poradnik i super efekt finalny. Temat przypiąłem, dzięki temu będzie go łatwo znaleźć.
    • Dzięki cennym radom z tego Forum udało mi się stworzyć za nieduże pieniądze aranżację akwarium, w pełni zaspakajającą moje oczekiwania. Chwaliłem się nią przed ponad rokiem w dziale „Przedstaw się i swoje akwarium”. Jak wtedy pisałem, świadomie zrezygnowałem z tła strukturalnego na rzecz sterty kamieni: prawdziwych i modułów DIY. Te moduły, bo to o nich rzecz będzie, zamawiane u profesjonalnego wytwórcy kosztują, z tego co się orientuję, kilkadziesiąt do kilkuset złotych za sztukę. Ja mam ich 19, plus obudowa komina i kosztowało to mnie z 400 - 500 złotych. Teraz chciałbym podzielić się moimi doświadczeniami z zakresu „kamieniotwórstwa”. Zastrzegam – rewelacji nie będzie, w końcu korzystałem z wiedzy obecnej na tym Forum, ale pewne kwestie rozwiązałem inaczej – może te pomysły przydadzą się kolejnym pokoleniom „kamieniotwórców”. Moduły tworzyłem z różnych materiałów i różnymi technikami. Większość wykonana została z zaprawy Ceresit CX5, używałem także Ceresit CR 65. Każdorazowo wzmacniałem mikrozbrojeniem i paskami siatki tynkarskiej. Jeśli idzie o technikę – większość to odlewy w formach zdjętych z prawdziwych kamieni, jest też parę stworzonych całkowicie od podstaw. Oddzielną kwestią jest osłona komina i od niej zacznę. 1.       Komin Osłona komina to jedyna dekoracja na stałe związana z akwarium. Zrobiłem ją z płyty styroduru sklejonej podwójnie - grubości 8 cm. Kawałki o wymiarach: szerokość ścianek komina i 2/3 ich wysokości złączyłem pod kątem prostym. W pierwszej kolejności użyłem silikonu – nie sprawdziło się. Natomiast klej cyjanoakrylowy  do styroduru zrobił robotę. Następnie gorącym nożem wyrzeźbiłem pożądany kształt. Gotowe elementy podkleiłem też na cyjanoakryl płytami ze spienionego PCV 5 mm, tym razem o wymiarach ścianek komina.   Styrodur obłożyłem zaprawą – warstwa grubości ok. 1 cm, bez siatki tynkarskiej. Siatkę natomiast przykleiłem cyjanoakrylem w dolnej części osłony, nie pokrytej styrodurem, żeby dać lepszy chwyt dla zaprawy. Całość oczywiście wymoczyłem i pomalowałem. Gotową osłonę przykleiłem silikonem do komina. Teraz widzę, że prościej by było zmontować formatki z PCV pod kątem prostym i na to nałożyć piankę montażową, a po stwardnieniu odpowiednio ją wyrzeźbić. Może to być też pomysł na tworzenie tła strukturalnego.     2.       Odlewy Masę na formy, jak to było opisywane na Forum, robiłem z silikonu uniwersalnego zmieszanego z mąką ziemniaczaną w proporcji 2 tuby na kilogram. Formy również wzmacniałem siatką tynkarską. Kamienie przed zrobieniem formy i formę przed wyklejeniem jej zaprawą smarowałem olejem jadalnym. Mój pierwszy kamień zrobiłem pełny. Wymyśliłem sobie, że skorupa położona otworem na dnie stworzy martwą przestrzeń. Oczywiście nie ulałem go w całości z zaprawy – ważyłby tyle co prawdziwy. Skorupę puściłem, jak łódkę na wodę, i nakładłem do niej drobnych kamieni, aż zaczęła tonąć. Po wyschnięciu wypełniłem ją pianką montażową i tymi kamieniami, a po stwardnieniu pianki całość zamknąłem zaprawą. Powstał kamień niewiele cięższy od wody. Na zewnątrz swoje waży, ale w akwarium prawie nic. Zaleta takiego rozwiązania to większa możliwość aranżacji  można go dowolnie układać. Wady – niepotrzebna robota i mniej miejsca dla ryb do chowania się. Reasumując – nie idźcie tą drogą. Pozostałe moduły to skorupy mniej lub bardziej otwarte od tyłu i w dół. Odpowiednio ułożone zapewniają dostateczny przepływ wody. Starałem się, żeby grubość ścianek wynosiła około 10 mm. Nie zawsze się to udawało, bo zaprawa, zwłaszcza Ceresit CR 65 potrafi spływać. Trochę pomaga siatka tynkarska. Moduły po wyjęciu z formy trzeba wykończyć: oszlifować ostre krawędzie i wypełnić ewentualne ubytki. Mikrozbrojenie zostawia włoski na powierzchni kamienia – można je opalić. No i oczywiście wymoczyć, zmieniając wodę, aż będzie czysta. 3.       Kamienie tworzone samodzielnie od podstaw Największe kamienie zrobiłem całkowicie samodzielnie. Jako kopyta użyłem worków na śmieci wypełnionych mokrą ziemią ogrodową. Piasek też by się pewnie nadał, ale ziemię miałem akurat pod ręką. Ważne, żeby była mokra, bo wtedy się lepiej formuje. Worek trzeba zamknąć i trochę skręcić, żeby zawartość była ściśnięta – daje się wtedy uzyskać pożądany kształt. W przeciwnym razie całość się rozłazi i powstaje taki płaski placek. Istotne jest, żeby ścianki modułu sięgały za maksymalną średnicę bryły. Biorąc za model kulę – żeby to było jej ¾ a nie połowa. Kamienie wyglądają wtedy naturalnie i łatwo się je układa. Dotyczy to także odlewów. Powierzchnia naturalnych kamieni nie jest idealna – są różne zagłębienia, wygórowania, pęknięcia. Części wystające są bardziej wyszlifowane, w zagłębieniach jest więcej nierówności. Te niedoskonałości można uzyskać zacierając wiążącą już zaprawę. 4.       Jak malować i dlaczego to nie ma sensu Moje moduły malowałem farbą akrylową Dekoral z atestem dla dzieci. Podkład w kolorze neutralnym – beżowym albo szarym. Następnie w 2 spryskiwaczach do kwiatów rozrabiałem mocno rozwodnioną farbę – w jednym jasną, w drugim ciemną i opryskiwałem z dużej odległości naprzemiennie, wiele razy. Opryskiwać trzeba w niewielkich ilościach, bo jak jest za dużo farby to się zlewa i ścieka. Trzeba też zachować odstęp czasowy między kolejnymi kolorami, żeby poprzednia warstwa przeschła. Zdjęcie po lewej pokazuje efekt tej twórczości, po prawej jest autentyczny granit. Na prawdziwych kamieniach w różnych zagłębieniach gromadzi się brud. Dlatego w te miejsca dawałem troszeczkę czarnej farby i następnie dotykałem ją mocno namoczonym ręcznikiem papierowym. Farba się rozmywała dając naturalny efekt. Widać to na zdjęciach obudowy komina. A teraz zdradzę Wam największy sekret (tylko nie mówcie nikomu): to malowanie nie ma sensu. Kamienie w akwarium  malują się same. Kiedy to odkryłem, przestałem  malować i nic się nie dzieje. Nowe moduły po miesiącu stają się nie do odróżnienia od starych. No chyba, że ktoś tak prowadzi akwarium, że żadne glony mu nie rosną – wtedy pędzel, spryskiwacze, Alleluja i do przodu. U mnie nie ma takiej potrzeby. Na końcu przedstawiam najświeższe zdjęcie mojej aranżacji. Konia z rzędem temu, kto odróżni malowane moduły od niemalowanych. 5.       Dalsze plany Niebezpieczeństwem takiej koncepcji aranżacji jest to, że łatwo zacząć, trudniej się zatrzymać. Człowiek patrzy i myśli: „A może tak jeszcze jakiś głazik dorobić?” Ja tak przynajmniej mam. I dorobię. Już wiem gdzie brakuje. Ponadto chcę ulać kilka płaskich płytek, pomalować je na ciemno  i włożyć za aranżację w miejsca, gdzie prześwituje tylna szyba.   Reasumując: Najprostsze i najtańsze są moduły robione na workach foliowych, oczywiście jeżeli naszym celem jest stworzenie czegoś na kształt otoczaków. Trzeba tylko trochę pokombinować, żeby osiągnąć efekt prawdziwego kamienia. Pewnie bardziej złożone kształty też da się tak zrobić, ale to może wymagać więcej praktyki i talentu rzeźbiarskiego. Odlewy wymagają więcej pracy i są droższe, trzeba zdobyć kamienie na wzór, za to zamierzony rezultat jest bardziej pewny. W aranżacji tego typu jak moja nie ma sensu się silić na jakieś bardzo wyszukane kształty modułów, robotę robi ich ilość i wielkość.  No i malowanie tylko dla chętnych.   A tak się aktualnie prezentuje moje Malawi      
    • Proszę zdjęcia pod pokrywą. Ja mam zrobioną ramkę z profilu do płyt kartonów gipsowych. Daję to możność przesuwania lamp jak się chcę . Na zdjęciu światło ustawione na 50%
    • Super opisane, wygląda na łatwe do zrobienia. @jaras można prosić o zdjęcie już zamocowanych do pokrywy?
    • Fajny prosty opis jak to ogarnąć, dzięki @jaras 👊 @Bartek_De Bartku może przydałoby się przypiąć ten poradnik w dziale DIY, żeby nie zaginął w przepastnych zasobach naszego forum? 
    • Kurczę, teraz wygląda to na banalnie proste... Nie wiem gdzie ja zabrnąłem w internecie, że wydawało mi się to skomplikowaną pracą elektryczną  Cena też w sumie minimalna. Chyba pomimo nowej lampy na modułach, w niedalekiej przyszłości zrobię sobie też takie dwie sztuki dla porównania  Dzięki @jaras za taki "łopatologiczny" schemat 🍻
    • Witam. Chciałbym podzielić się z Wami małym poradnikiem- jak zrobić tanią lampę na power LED ach 3w zasilaną 24v, sterowalną za pomocą sterownika Leddimerpro lub Tc 420 i podobne - sterowanie PWN. U mnie, na akwarium 230x70x65h potrzebne były 2 lampy po 30cm długości i 16cm szer. Oświetlają równo cały zbiornik.  Co potrzeba do jednej lampy: - 12szt diod power LED wraz z podstawką pcb 3w (najlepiej kupić już zlutowaną) -2 szt. Driver stałoprądowy Ldd-700l - klej termo przewodzący  - zasilacz 24v  - profil alu do ledow -  16cm szer. wraz z szybką z pleksi oraz zatyczkami. Profil kupuję się na wymiar, ja wybrałem do 12diód w jednej lampie - 30cm. - przewód 4 żyłowy najlepiej 1.5mm Diody oraz drivery należy przykleić na klej termo przewodzący do profila alu, później wszystko polutować według rysunku, jeden kanał 6szt diód przez zasilaniu 24v. Założyć pleksi oraz zaślepki wiercąc wcześniej otwór na przewód i tyle. Lampa nie trzeba moim zdaniem uszczelniać żadnym klejem. Pleksi na wcisk w zupełności wystarczy.  Uwagi  - lampy dość mocno się grzeją, u mnie 2szt, podnoszą temp. wody o 2stopnie  - drivery trochę piszczą, szczególnie na małych wartościach mocy - ja dopiero je słyszę, jak otworzę pokrywę, ale komuś może to przeszkadzać. -Temperature barwową diód należy dobrać indywidualnie. Ja wcześniej miałem w jednej lampie 6szt 12000k oraz 6szt WFS , dla mnie to światło było sztuczne. Teraz mam 8500k - 12szt w jednej lampie i moim zdaniem efekt jest super. światło mam wysterowane na 50% mocy. Przy mniejszych zbiornikach. Śmiało wystarczy jedna linia w jednej lampie składająca się z 6 diod 3W Lampę bezpośrednio można podłączyć pod zasilacz 24v lub pod sterownik. Jeżeli ktoś chce mieć to podpięte pod zasilanie 12v,  to zamiast 6 diód na jeden kanał, podpina 3szt. Wszystko kupowałem na allegro  Koszt wykonania jednej lampy około 100zł  
    • Nie wiem jak to będzie przy power ledach.Miałem oświetlenie na modułach LED 8500k dodatkowo miałem białe było spoko oczywiście podłączone pod chiński sterownik zmierzchu i świtu. Potem chciałem mieć możliwość wykorzystania pełnej mocy sterownika i dałem moduły RGBW i byłem jeszcze bardziej zadowolony.Gdybym teraz ponownie robił oświetlenie to dałbym moduły RGBW i pobawił się ustawieniem ich na sterowniku.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.