Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mowilem o 3-4 samcach, to prawda, ale puentą mojego wywodu na temat 4 samcow w tym akwa, bylo to, iz liczba samiczek potrzebna "na 4 samce" bedzie juz zdecydowanie za duza jak na takie akwarium.


:arrow:

Opublikowano
Chcę Ci pokazac że mimo tego, że wszem i wobec ogłaszasz wyższość jednogatunkowego nad wielogatunkowym kupiłeś większy zbiornik żeby miec wiele gatunków ;).


Dumny jestem z tego co napisałes :):):):)

Właśnie ! Żeby mieć WIECEJ NIZ JEDEN GATUNEK, kupiłem WIEKSZE AKWARIUM!

To teraz masz juz odpowiedz.. jak chcesz miec na siłe 2 gat, to kupisz tak jak ja wieksze akwa. W tym przypadku na 2 gatunki powinno wystarczyc 100 cm.


Zakrawa mi to na hipokryzje :mrgreen: . Większość z Was ma wielogatunkowe. Oczywiście inne Twoje argumenty odnośnie jednogatunkowego 112 litrowego jeszcze mogą mnie przekonać ale nie wyższość jednogatunkowego nad wielogatunkowym jako argument człowieka który ma wiele gatunków. Poprostu staram Ci się uświadomić, że jednak akwarium wielogatunkowe ma w sobie coś pociągającego, choć wc ale nie jestem przekonany czy mój "słoik" ma szanse takim zbiornikiem zostać.


Jaka Hipokryzja?


Musisz zrozumiec ze ludzi 'takich' jak Ty, przychodziło tu wielu.

Ponad dwa lata temu, miedzy innymi i ja.

Jedni odrazu posłuchali sie rad bardziej doswiadczonych (ja również), drudzy przyjmowali te rady bardziej opornie, a jeszcze inni.. tak jak bys do sciany mówił.. Mówie tu o wszystkich z baniaczkami 100-120l.

Moim zdaniem nalezysz do ludzi pomiędzy drugą, a trzecią grupą :wink:

Ponieważ w wielu postach ja, oraz kilku kolegów wyłożyło Ci DOKŁADNIE, że akwarium 112l jest poprostu za małe na dwa gatunki ryb z Jeziora Malawi. Ale jednak widzę, ze Ty potrzebujesz nie wiem jakich argumentów, zeby Cie przekonac, bo zostało powiedziane juz chyba wszystko co miało byc powiedziane.. Cała pomoc od ludzi poszła dla Ciebie... Wiesz juz co bedzie dobre, jednak szukasz kolejnych argumentow...



A to ze w jednogatunkowym akwa mozna zaobserwowac rozne ciekawe zachowania, jest bardzo dobrym i ciekawym argumentem dla ludzi, ktorzy przychodza i pytaja sie o obsade.


Nie twierdze ze akwarium wielogatunkowe nie ma w sobie nic pociagajacego, i nigdzie tak nie napisałem :P

Tylko na te wiele gatunków trzeba mieć odpowiedni litraż.


A że wiekszosc z nas ma wielogatunkowe...

Proste... bo posiada warunki ku hodowli wielogatunkowej.


Nic dodac nic ując.


Trzy gatunki już mam wybite z głowy maingano raczej też ale o 2 gatunki jeszcze powalczę.


Widzisz, walczysz, ale o cos, co wiesz ze jest niekoniecznie dobre :(


Do mojego akwarium wsadzę to co bedzie mi pasowało ale po wnikliwej analizie tego co mi doradzicie.


Z tego wynika ze 2 gatunki, bo narazie tak Ci pasuje.

Ale analizuj analizuj. Bo dość miły z Ciebie człowiek i dyskusja jest ciekawa.

Nie mówi sie za wiekszosc, ale za siebie. Ja jednak powiem cos za Wszystkich.. a co mi tam.. Zreszta chyba juz pisałem to w poprzednich postach: Nikt Ci tu nie poradzi raczej ze mozesz miec 2 gatunki.

Przyjdzie kos kolejny po Tobie i powoła sie na temat:

''Powiedzieliscie mu ze mozna to i ja sobie wpuszcze 2''

Albo jeszcze lepiej:

Przyjdzie ktoś z 70l :o :

''O co wam chodzi, ten koleś ma w 112l dwa gatunki, no to moje 70l na jeden gatuneczek bedzie jak znalazł''


...


To by było na tyle.


Piotr.



Właśnie czekam aż ktoś mnie uratuje i doradzi mi dwa gatunki ale raczej stoje na straconej pozycji ;).


Moje zamiary nie mają na celu tego abyś Ty czy inne osoby pomagające mi uznały, że OK jest jeden pyszczak w 12 litrowym baniaku. Jako laik jedynie nie rozumiem dlaczego skoro można ( wg niektórych nie można ) mieć 3 samce yellow na kilka samic dlaczego nie można miec 1 samca na 3 samice yellow i 1 samca na 3 samice innego gatunku. Zrozumiałem że tym drugim nie może być maingano bo jest łobuzem ale czy Ty czy inni doświadczeni malawiści możecie mi jeszcze odpowiedzieć na kilka pytań ?

Wiem że możecie pytanie czy będzie sie Wam chciało ;).


Przewertowałem książkę Koningsa wyodrębniłem z niej ryby małe i wlazłem do internetu szukając ich opisów. Większość okazała się większa niż w książce lecz to akurat rozumiem bo ryby napewno rosną większe w akwarium. Wytypowałem łagodne gatunki pod kątem dołożenia ich do yellow, które chciałbym miec 1 + 3. Przeprowadziłem też analizę ewentualnego jednogatunkowego z rybami innymi niż yellow. Niestety nie wyszło mi dużo gatunków gdyż dostępność części w sklepach jest zerowa lub nikła ( pytałem w sklepie i patrzyłem w sklepach internetowych ). Z tych które można dostać to jak nie pasiaki to 2 w 1. Jednak coś wynalazłem dokładnie jeden gatunek który być może nadał by się do moich yellow, mianowicie labidochromis sp. perlmutt. Czy yellow 1 +3 i perllmut 1 + 3 to gorzej niż yellow 3 + 5 czy 2 + 4 ?


To jest mój pomysł na 2 gatunki w moim słoiku ;)


Gdybym lubił 2 w 1 i pasiaki to wydaje mi się ze poza saulosi przynajmniej l. zebroides, l. chisumulae czy m. dialeptos byłyby dobrymi towarzyszami dla yellow w moim baniaku. Choć tu oczywiściue teoretyzuje gdyż nie chcę tych gatunków.


Akwarium jednogatunkowe to niestety chyba poza yellow tylko perllmut, gdyż reszta nie spełnia moich kryteriów estetycznych.


Teoretyzujac mogłyby to być moim zdaniem także zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax".


Moje następne pytanie jest takie, czy w jednogatunkowym można trzymac labidochromisa sp. perllmut ?


Czy ( tak z ciekawości ) można w do yellow dołożyć l. zebroides, l. chisumulae czy m. dialeptos ?


Czy ( równiez z ciekawości ) można miec w jednogatunkowym mieć zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax" ?


Na koniec jeszcze do Piotra ja mam miejsce na akwarium dokładnie 85 cm x 37 cm x wysokośc obojętna ale ze względu na wygląd góra 45 cm. Taką mam niszę miedzy meblami i taki stolik. Akwarium niewiele mniejsze otrzymałem ze wszystkim tj pokrywa z lampami i inne media poza filtrem zewnętrznym. Wydaje mi się że te 5 cm dłuzsze na niewiele się zda więc pozostane przy tym. Niestety na większe napewno przez najbliższy czas czyli 2 -3 lata nie mam szans. Oczywiście że chciałbym wieksze. Jedynę co chcę to uzyskać od Ciebie czy innych przekonywujące argumenty za tym aby pozostać przy jednym gatunku. Narazie nie czuje się przekonany ale nie wydaje mi sie żeby moje pytania były naprawdę tak pozbawione sensu. Wydaje mi sie wręcz że kto pyta nie bładzi i o wiele lepiej gdy pytam niż póżniej pisze posty " ratunku mam ryby bez płetw" ;).


Prosze wszystkich o podpowiedź.

Opublikowano

Wg mnie mozesz miec 2 gatunki w Twoim akwa, tak jak piszesz 1+3 i 1+3 bylo by dobrze... ALE jest jedno ale...


Jeden gatunek w wiekszej grupie czul by sie lepiej, idac tym tropem znajduje drugie ale, czesto, gesto samce , ktore maja jakiegos przeciwnika (samca tego samego gatunku) ladniej sie wybarwiaja,rosna itp, jest i trzecie ale, z tym ,ze to "ale" jest czysto "guscikowe" moim zdaniem ciekawiej i lepiej wyglada grupka ryb jednogatunkowa niz po 3 rybki w akwa wielogatunkowym...


nie wiem czy za bardzo nei namieszalem, ale to sa tylko moje czyste, swieze przemyslenia:P


Pozdrawiam saboT

Opublikowano

.. dodam jeszcze ze rozumiem o co Ci chodzi, tez kiedys myslalem ze akwa jednogatunkowe jest "nudne", malo kolorowe i wcale nie jest "cool".


Do akwa jednogatunkowego mozna sie przekonac jedynie, widzac takie akwa, dlaczego?


Poniewaz, rybki w akwa jednogatunkowym zachowuja sie ciekawiej, mozna zaobserwowac duzo ciekawsze zachowania, niz tylko pogon samca za samcem...


Reasumujac jednogatunkowe jest FAJNE :twisted:

Opublikowano

Właśnie czekam aż ktoś mnie uratuje i doradzi mi dwa gatunki ale raczej stoje na straconej pozycji ;).



To dowodzi ze na wszelką cenę chcesz upchać te 2 gatunki :cry:


Moje zamiary nie mają na celu tego abyś Ty czy inne osoby pomagające mi uznały, że OK jest jeden pyszczak w 12 litrowym baniaku. Jako laik jedynie nie rozumiem dlaczego skoro można ( wg niektórych nie można ) mieć 3 samce yellow na kilka samic dlaczego nie można miec 1 samca na 3 samice yellow i 1 samca na 3 samice innego gatunku. Zrozumiałem że tym drugim nie może być maingano bo jest łobuzem ale czy Ty czy inni doświadczeni malawiści możecie mi jeszcze odpowiedzieć na kilka pytań ?

Wiem że możecie pytanie czy będzie sie Wam chciało ;).


Przewertowałem książkę Koningsa wyodrębniłem z niej ryby małe i wlazłem do internetu szukając ich opisów. Większość okazała się większa niż w książce lecz to akurat rozumiem bo ryby napewno rosną większe w akwarium. Wytypowałem łagodne gatunki pod kątem dołożenia ich do yellow, które chciałbym miec 1 + 3. Przeprowadziłem też analizę ewentualnego jednogatunkowego z rybami innymi niż yellow. Niestety nie wyszło mi dużo gatunków gdyż dostępność części w sklepach jest zerowa lub nikła ( pytałem w sklepie i patrzyłem w sklepach internetowych ). Z tych które można dostać to jak nie pasiaki to 2 w 1. Jednak coś wynalazłem dokładnie jeden gatunek który być może nadał by się do moich yellow, mianowicie labidochromis sp. perlmutt. Czy yellow 1 +3 i perllmut 1 + 3 to gorzej niż yellow 3 + 5 czy 2 + 4 ?


To jest mój pomysł na 2 gatunki w moim słoiku ;)



:(

Perlmutty? To są potworki, które rosną spokojnie z 12 cm (nie patrze tu na zaden opis)- widziałem je na zywo u kolegi klubowego w akwarium (240l)

Wygląd tez dosyc grozny maja.. Rozniosły by te yellowki w pył ! Nawet jeden samiec mógłby reszte towarzycha powymiatac.


No i apropo, przeciez nie pasuja ci ryby w pionowe paski bo masz awersje do pasów? :lol: a Perlmutt jest w Pasy :D


Zebroides- tez paski, Chismulae tez..


reszta nie spełnia moich kryteriów estetycznych.


Może z innej bajki..

Podobają ci sie mieczyki, neonki, gupiki ?

Może tam znajdziesz cos dla siebie? :P



Teoretyzujac mogłyby to być moim zdaniem także zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax".


akwa minimum 200l


Moje następne pytanie jest takie, czy w jednogatunkowym można trzymac labidochromisa sp. perllmut ?


Nie


Czy ( tak z ciekawości ) można w do yellow dołożyć l. zebroides, l. chisumulae czy m. dialeptos ?


Oczywiście.... że NIE


Czy ( równiez z ciekawości ) można miec w jednogatunkowym mieć zebroidesy, chisumulae, dialeptos, czy metriclima "membe deep czy pseudotropheus " perspicax" ?


Nie


...

Mówię serio pomyśl lepiej o takich rybach jak gupik, mieczyk, molinezja.

Bo nie chcesz dać sobie przetłumaczyć...


Ps. Podjełem decyzje, że nie biore czynnego udziału w temacie, lecz go tylko obserwuje.

Moim skromnym zdaniem nie ma sensu już tu nic pisać. Kolejne argumanty widze ze nic już nie dadzą, więc zawieszam udział w tej dyskusji, do momentu podjecia rozsądnych kroków przez Kolegę w doborze obsady.

Wszystko w tewmacie zostało powiedziane..

Ale cóż... :?


Piotr.

Opublikowano

A i jeszcze ostatnie..


Jeden gatunek w wiekszej grupie czul by sie lepiej, idac tym tropem znajduje drugie ale, czesto, gesto samce , ktore maja jakiegos przeciwnika (samca tego samego gatunku) ladniej sie wybarwiaja,rosna itp, jest i trzecie ale, z tym ,ze to "ale" jest czysto "guscikowe" moim zdaniem ciekawiej i lepiej wyglada grupka ryb jednogatunkowa niz po 3 rybki w akwa wielogatunkowym...


Nic dodać nic ująć, ogarnij to Innes ...


Piotr.

Opublikowano

Powiem krótko ... zdarza się ze yellow bywa agresywny do tego jest dośc duży. Nie polecam do tak małego zbiornika w ogóle tego gatunku jak już to 1 samca i kilka samic, tym bardziej nie polecam słabszej ryby typu zebroides czy perllmut. IMHO istnieje szansa że trafisz na łagodnego samca bo i takie występują ale jest to jednak loteria. IMHO masz jednak mniejsze szanse że sie powiedzie niż że będzie źle.


W tak małym zbiorniku dzieją sie rzeczy dziwne i równowaga jest bardzo słaba tak pod względem parametrów wody jak i zachowań ryb. U mojej szwagierki nie udało się miec więcej samców niż jeden w tak łagodnym gatunku jak saulosi.


Nie zdecydował bym się na dołożenie jakiejkolwiek gatunku do yellow z wymienionych przez ciebie i o ile bałbym się o perllmuty i zebroidesy o tyle bałbym się o yellowy z pozostałymi gatunkami.


Odnośnie zebroidesów, perllmutów IMHO nadają się do jednogatunkowego. Czy powiodłoby się to z pozostałymi gatunkami nie chcę sie wypowiadać bo mam za mała wiedzę na ten temat choć napewno nie są to ryby duże to jednak zwłaszcza melanochromis i chisumulae nie wydają mi sie zbyt łagodne.


Pozostaje jeszcze jedna kwestia czy dostaniesz te ryby. Wbrew temu co jest napisane w menu sklepów akwarystycznych często ryb tych nie ma w ogóle lub dostaniesz je po kilku miesiącach. Niech Ci szczęście sprzyja w zakupie perllmutów bo te ryby bardziej chciałbym mieć w jednogatunkowym słoiku;).

Opublikowano

Widzisz Piotrze polecałbym Tobie zakup gupików i mieczyków ( skąd taki głupi pomysł ), skoro już wszystko wiesz, o pyszczakach może przydało by Ci się nowe wyzwanie :roll:


Faktycznie paski na perllmutach są jeszcze znośne i widoczne u samic, a że nie ma z czego wybierać te rybcie najbardziej poza yellow mi się widzą. Bardziej niż paski nie widzą mi się tak kontrastowo ubarwione ryby jak samiec saulosi. Nie dość że silny kontrast u samca to całkiem inna samiczka. Zresztą bardzo mi się podoba m.aurrora choć też ma pasy. Pasy pasom nie równe ;)


Prosiłem od rady i dostałem je nie wiem tylko poco te twoje nie do końca mądre wnioski końcowe ( gupiki i mieczyki ) bo wcześniej pisałeś do rzeczy. Zachowujesz się jak dziecko jak ktoś nie ma zamiaru uznać że to ty jesteś najmądrzejszy to się na niego obrażasz. Taki Harisimi w yellow widzi killera a w perllmutach nic złego Ty odwrotnie. Teraz mam do wyboru kilka opinii. Nie zgodziłem się z żadnym z Was i jako, że mam naturę poznawczą zdecydowałem inaczej od Was, co nie znaczy, że nie jestem Wam wdzięczny za pomoc. Dzięki Waszemu wysiłkowi w pisanie do mnie wiem więcej, pocztałem wiecej i pomijając przedostatni post Piotra który jest bezsensowny i dziecinny, wierze że naprawde Piotrze jesteś fajnym ludkiem, tylko chyba jednak młodym i porywczym ;). Nie powinieneś mnie obrażac czy się gniewać że chcę spróbowac inaczej.


Wydaje mi się że to ty naciągasz wszystko aby było jednogatunkowo a nie ja. Perlmutty jak widać wszystkie opisy mają góra 10 cm, to 12 cm osobniki są przeproteinowanymi potworkami ;). Yellow sobie z nimi poradzi i one poradzą sobie z yellow. Doszedłem do takiej konkluzji i tak zrobię. Jeżeli bedzie działo się źle wtedy zlikwiduje jeden gatunek ale to będzie ostateczność. Przecież będe obserwował ryby kilkanaście razy w ciągu dnia i zobacze że jednak PiotrQ miał racje bo yellow jest niemiłosiernie bity albo że to Harisimi ma racje i Perllmut jest katowany. Może uda mi się jak Grodzickiemu. Spróbuje z dwoma gatunkami w układzie 1 na 3. Decyzja podjęta i czas na realizację.


O wynikach poinformuje. Choć na pewno to potrwa gdyż zamierzam kupić młode ryby.


Teraz poradźcie mi ile ryb mam kupić aby uzyskać 1 na 3 bo chce zaczynać od rybek kilku centymetrowych a raczej nie będe miał takiego szczęścia aby dostać to co mi potrzeba.


Piotrek a Ty nie powinieneś się ode mnie teraz odwrócić a wręcz przeciwnie zgodnie z zasadami doradzić aby udowodnić że to ty miałes racje ;).

Opublikowano

Róbta co chceta ;). Mimo że różnimy się z Piotrem w ocenie tych gatunków w jednym się zgadzamy ;). Tylko jeden z nich może mieszkać naraz w Twoim zbiorniku ;). Życzę powodzenia. Reaguj tylko jak najszybciej gdy będzie działo się źle.


Wystartuj z 6 sztuk w danym gatunku bo to absolutny max, do tego szybko pozbywaj się nadmiarowych samców aby w baniaku nie było zbyt tłoczno.

Opublikowano

Dzięki narazie za wszystkie rady, szczególnie PiotrowiQ, który włożył dużo serca w to abym miał porządne akwarium a nie jakiś zbiornik eksperymentalny :wink: . Spróbuje z tymi dwoma gatunkami ... jak się nie uda to trudno, będe miał jeden. Narazie i tak będe miał jeden i to dopiero za około miesiąc bo dopiero zalałem "słoik" i włożyłem roślinki.


Czytając ile mi doradziliście, ile informacji uzyskałem naprawde podziwiam Waszą dobra wolę i FORUM jako takie. W konkurencyjnym Forum Wodny Świat dostałem dwie odpowiedzi 10-cio wyrazowe tak ogólne i tak niefachowe, że tylko usiąść i płakać. Wnosicie naprawdę wiele dobra w świat akwarystyki wyspecjalizowanej którą jest hodowla ryb z Malawi.


Teraz narazie sie pożegnam ale nie cieszcie się :mrgreen: i tak zapytam jeżeli będe tego potrzebował. Narazie nie mam już o co ... akwarium narazie startuje.


Tak trzymać Panowie i do usłyszenia w przyszłości.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • 1. Odpływ w panelu to  zły pomysł. Zmiana poziomów wody zależna od wydajności pompy. Po wyłączeniu pompy ucieczka wody do kanalizacji, na starcie brak wody i dopiero się uzupełnia. Przy małym panelu pompa zacznie pracować na sucho. W zbiorniku stabilniej. 2. Kup kilkanaście m rury np. igielitowej i włóż tam wężyk do osmozy. Ciepło spływającej wody będzie ogrzewało wodę do akwarium i dodatkowo pęknięcie wężyka nie zaleje domu.  3. Ilość wody regulowana kroplownikami z kompensacją ciśnienia. Dokładnie i niezawodnie. Ewentualnie regulatory przepływu do osmozy.  Poszukaj w stopce....
    • Najprostsze możliwe rozwiązanie. Standardowo przyjęło się w hydraulice 1 cm spadku na metr odległości. Nie będzie Ci tam leciało nie wiadomo z jakim ciśnieniem, na pewno spłynie. 40 mm będzie wystarczająco, ja mam u siebie jak dobrze pamiętam standardowo 32mm. Ogólnie stała podmiana wody jest najprostszym i praktycznie bezobsługowym rozwiązaniem. W zasadzie nie ma co tam się zepsuć i gdy już ustawisz ilość podmienianej wody to wszystko dzieje się samo. Kolanko spływowe ustaw na takiej wysokości abyś miał wygodna regulacje w pełnym zakresie. U na forum jest kilka zbiorników z takim lub podobnym sposobem podmiana wody i chyba wszyscy sobie chwalą.  U mnie wszystko jest w sumpie, wolewka w pierwszej komorze a spływ w ostatniej z pompą. Rozwiązanie bardzo podobne do Twojego opisywał w swoim wątku o zbiorniku @triamond, zerknij tam, ładnie wszystko opisał. Powodzenia!  Łukasz  
    • Nie martwię się o rachunek, tak naprawdę pierwszy raz od wielu lat będę miał akwarium na kranówie i z tak chłodną wodą 😄 Biorąc pod uwagę odpad z ro, myślę że to będzie tańsze w utrzymaniu niż 1000 litrów Ameryka Południowa.  Myślałem też żeby przetestować ile z tego filtra węglowego leci na minutę, albo założyć taki licznik na ten jeden kran.  Zapomniałem wspomnieć o jednej kwestii. Ten odpływ na jakiej powinien być wysokości? Ciężko to przewidzieć. Górna granica 0,5 cm poniżej wzmocnień będzie ok? I wtedy w razie potrzeby można przekręcić kolanko i obniżyć.
    • Będzie działało, dolewka w bardzo podobny sposób działa i u mnie, najważniejsze to dobrać tak olość wody dolewającej się do akwarium, by nie zrujnował Cię rachunek, na piczątku u mnie kapało za szybko i licznik wody potem mnie przeraził, wyregulowałem ilość wody o było potem już ok. System jak go opisujesz jest prosty i w prosty sposób działa. W tej chwili zrezygnowałem ze stałej podmianki, bo denerwowało mnie kapanie wody i na bazie tego co miałem wodę spuszczam i dolewam.
    • Baniak zbliza się wielkimi krokami, pora pomyśleć o kilku kwestiach. Na początek może podmiana, bo wiadomo ze te 30 minut wygodniowo lepiej poświęcić na podziwianie mieszkańców, niż latanie z wężami 😉 Chcę zrobić automatyczną podmianę, ale nigdy nie miałem z tym do czynienia. Mam kilku bardzo pomocnych kolegów akwarystów na miejscu, ale akurat w tym temacie też nie działali.  Trochę poszperałem i wychodzi na to, że chyba najprościej rozwiązać to na zasadzie dolewki i przelewu nadmiaru wody górą.  Może ktoś tutaj ma doświadczenie z taką podmianą wody i podpowie czy dobrze myślę. Może są jakieś minusy takiego rozwiazania, o których nie mam pojęcia?  W kwestii dolewki zrobiłbym dodatkowy kran w kotłowni, z którego kranówka przez filtr węglowy będzie lecieć bezpośrednio do akwarium. Myślałem o elektrozaworze, bo podobno z tego ustrojstwa do podmian wody leci 2-3 litry na minutę, to wychodzi 30-60 minut dolewki dziennie. Wychodzi na to, że potrzebuję tylko zmodyfikować lekko rury w okolicy gdzie mam obecnie podłączony filtr ro, kupić elektrozawor, kilka metrów wężyka 3/8 cala, parę kolanek, zrobić dziury w 2 ścianach i gotowe.  Ale jak tak o tym myślę to wydaje się aż zbyt proste. Zapomniałem o czymś? Odpływ wyglądałby tak, że w ścianie akwarium otwór ze śrubunkiem, kolanko, kawałek rurki i tam górą będzie się przelewał nadmiar wody. Obracając kolankiem można wyregulować poziom wody w akwarium. Do odpływu muszę zrobić kolejną dziurę w ścianie i mam do położenia na scianach garażu ok 11 metrów rury do odpływu. Spadek na tym dystansie to tylko ok 130 cm. Nie za mało? Nie wiem jaka średnica odpływu? 40 mm wystarczy? Dołączam schemat akwarium, zaznaczyłem gdzie wstępnie zaplanowałem dolewkę i odplyw.  1. Odpływ  2. Dolewka Lubie mieć czysty zbiornik w środku, dlatego odpływ napewno w panelu. Dolewka moze być do akwarium, bo wężyk jest niewielki i można go wymierzyć do powierzchni.  Tak jak mówiłem, to wszystko wydaje się zbyt proste. Mam wrazenie że coś istotnego mi umyka.
    • No ja bym dał zamiast hary maisona. Melano i crabro to duże i silne ryby. Maison moim zdaniem bardziej do nich pasuje.  Redy oczywiście też mogą zostać. Przy tych pięciu gatunkach już bym nie dawał acei. Tu wypadało by dać przynajmniej kilkanaście sztuk, a przy tych pięciu gatunkach może zrobić się ciasno.
    • Witam, z racji tego, że nowy zbiornik już prawie do mnie jedzie, więc muszę zrobić miejsce w salonie 😉 Sprzedaję tylko w zestawie. Cena jaka mnie interesuje to 4000 zł Zestaw 720 litrów
    • https://www.olx.pl/d/oferta/filtr-narurowy-do-akwarium-na-pompie-ibo-beta-25-60-CID103-ID19DvPp.html
    • Cześć, Nikt już się zazwyczaj nie włącza w tematy o doborze obsady bo było tego na forum "miliony" postów i zazwyczaj każdy ma inny pomysł na baniak. Ja natomiast zawsze lubię coś od siebie zaproponować   Jeśli w grę wchodzą tylko te gatunki, które wymieniłeś to ja obsadę w tym zbiorniku widziałbym taką: - Melanochromis Chipokae - stadko 8-10 sztuk - Pseudotropheus Crabro - stadko 8-10 sztuk - Labidochromis Careuleus  - stadko 8-10 sztuk - Cynotilapia hara gellireay reef - stadko 8-10 sztuk Jeśli chodzi o Pseudotropheus Crabro, to polecam kupować je z naprawdę dobrego źródła. Miałem okazję hodować takiego kupionego w niezłym sklepie zoologicznym i takiego z dobrej hodowli. Ten z hodowli był po prostu przepiękny. Dominujący samiec był kompletnie czarny i jakby matowy a samice piękne brązowo - żółte. Te ze sklepu zoologicznego po czasie robiły się brunatne i samiec nigdy nie miał tak wspaniałych płetw. Z obserwacji tego gatunku (przynajmniej u mnie) wynikało, że lepiej hodować dwa samce ponieważ nie były dla siebie zbyt groźne (miałem je w zbiorniku 450 litrów) a dzięki temu dominujący samiec wyglądał cudownie. Gdy usunąłem samca "beta", samiec dominujący już się tak nie wysilał i był po prostu ładny.
    • Witam. Wiem, że temat był już wałkowany, ale poszukuję obsady do zbiornika dekoracyjnego 200x60x60 i przychodzi mi do głowy np. coś takiego? 1. Matriaclima fainzilberi maison reef / Cynotilapia hara gellireay reef (hary mam u siebie w akwa 160x40x50 i mój samiec bardzo przypomina samca maison, z tym że jest zapewne mniejszy) 2. Melanochromis chipokae / Melanochromis maingano (maingano mam u siebie jw) 3. Pseudotropheus acei luwala / Pseudotrohheus acei itungi (luwala miałem, a itungi mam obecnie u siebie jw - moim zdaniem luwala są ładniejsze) 4. Metriaclima estherae red red (mam u siebie, ale póki co to młodzież) 5. Labidochromis careuleus kakusa? (mam u siebie, ale nie do końca jestem zadowolony, bo ryby mimo upływu czasu i sporej ilości mięsa w diecie są małe / bardzo wolno rosną albo nie rosną w ogóle - może źle trafiłem?) Chodzą mi jeszcze po głowie: Pseudotropheus crabro (nigdy nie miałem, a ryba piękna) i Cynotilapia afra jalo reef / Cynotilapia zebroides red top likoma (również nie miałem).  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.