Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,



Temat niezbyt pewnie wyjątkowy ale może ktoś się zlituje i odpowie.

Szukam filtra do akwa ok. 400l i zastanawiam się nad :


-Eheim Professionel3 600

-Eheim Professionel3 600e T z funkcją grzałki i elektroniczny ale kosztuje dwa razy tyle co 600

-JBL e1501

-TetraTec Ex1200


Czy Eheim na prawde jest o tyle lepszy, ze trzeba za nie placic prawie dwukrotnie wiecej. Czy sa one CICHSZE od konkurencji ?


Co byście polecali ( nie planuję filtra wenętrznego).


z gory dzieki


pzdr

Opublikowano

Nie ma prostej odpowiedzi ;P Każdy zasugeruje Ci inaczej ;)

Gdybym mial komfort nie liczenia się z pieniędzmi wziąłbym Eheima - znam filtry tej marki ktore pracują po kilkanaście lat bezawaryjnie.

Uważając na finanse Ja osobiście wybrałbym JBL - cena znacznie niższa, sam używam JBL e1501 greenline i jestem bardzo zadowolony. Jesli potrafimy zadbać o filtr i jego konserwację unikniemy większości awarii - pozostałe awarie uwzględni gwarancja. Do JBL masz łatwo dostępne części zamienne a marka jest raczej pewna. Kultura pracy bardzo ok - przy zamkniętej szafce jest niesłyszalny.


Ja bym jeszcze polecił filtry naszego Aquaela z serii UNIMAX - proste w obsłudze, najszybszy i najłatwiejszy serwis.


Zwracam Ci tylko uwagę na JBL o ktorym wspominasz - nie pociągnie Ci on akwarium 400L z pyszczakami. Jak wspomniałem stosuję ten filtr ale w akwarium roślinnym 120x40x38 [182L] i jest on w sam raz.

Pewnie to wiesz, ale nie sugeruj się deklarowanymi wydajnościami filtrów. Niezależnie do typu akwarium patrzac na deklaracje producentów NALEŻY mieć nadfiltrację - W PRZYPADKU MALAWII jest to szczególnie istotne.

Gość pemergency
Opublikowano
Witam,



Temat niezbyt pewnie wyjątkowy ale może ktoś się zlituje i odpowie.

Szukam filtra do akwa ok. 400l i zastanawiam się nad :


-Eheim Professionel3 600

-Eheim Professionel3 600e T z funkcją grzałki i elektroniczny ale kosztuje dwa razy tyle co 600

-JBL e1501

-TetraTec Ex1200


Czy Eheim na prawde jest o tyle lepszy, ze trzeba za nie placic prawie dwukrotnie wiecej. Czy sa one CICHSZE od konkurencji ?


Co byście polecali ( nie planuję filtra wenętrznego).


z gory dzieki


pzdr



Na biolga każdy z nich się nada, jeśli chodzi o mechanika to niestety żaden.

W tym przypadku zakup eheima mija się z celem.

Do takiego baniaczka jeśli chcesz konkretną filtracje mechaniczną to masz 5 opcji (licząc od najprostrzej).


1. JBL E1901 - 630zł

2. Unimax 700 (musisz wypchać miejsce na grzałkę watą, inaczej filtr będzie tamtędy wydmuchiwał syf do baniaka), filtr posiada dwa "zasysy" - 600zł

3. Filtr Aquael Multikani składający się z 3 segmentów + pompa obiegowa - 500zł

4. Nowość na naszym forum - filtr kasetowy (panelowy) autorstwa naszego kolegi deccorativo. - nie mam pojęcia jaki jest koszt budowy tego filtra

Przy czym ten filtr jest w środku baniaka jako panel na tylnej ściance.

5. Narurowiec w podobnej cenie co JBL + koszty eksploatacyjne w postaci wkładów do korpusów (3zł tygodniowo)


Reszta możliwości to już koszt ponad 1000zł i wydajność grubo ponad wymagania zbiornika 400L


1. FX5/6

2. EHEIM 2080

Opublikowano

Ja bym jeszcze pomyslał o 2 filtrach zewnętrznych - modele o słabszym przepływie niż w wcześniejszym poście.

Lepsza cyrkulacja, w przypadku awarii nie pozostajesz z niczym. Czyścisz raz jeden raz drugi - same zalety ;)

Opublikowano

Pomyśl u używanym Eheimie, ja kupiłem 2080 z wbudowaną grzałką z rurkami ADA i cały zasypany ceramiką za 1300 zł, sam pusty filtr kosztuje 1700 zł. Do Eheima są wszystkie części dostępne, każdą pierdółkę można dokupić. Jest pewne ryzyko jak to z używkami ale warto chociaż się rozejrzeć może akurat coś będzie. Wewnętrzny filtr kupiłem też Eheima, cena katalogowo sklepowa 450 zł cena z allegro z wyprzedaży sklepu akwarystycznego 200 zł. Trzeba po prostu posiedzieć i poszukać.

Opublikowano

Witam,


Dzieki ale chyba przesadzacie co? filtr 1200/1500 litrow do max 400 litrowego baniaka ?

No jesli tak na prawde ma byc to ktory lepszy Eheim 2080 czy FX5 wzglednie FX6? Ceny podobne . . .


pozdr

Gość pemergency
Opublikowano
Witam,


Dzieki ale chyba przesadzacie co? filtr 1200/1500 litrow do max 400 litrowego baniaka ?

No jesli tak na prawde ma byc to ktory lepszy Eheim 2080 czy FX5 wzglednie FX6? Ceny podobne . . .


pozdr



nie kolego nie przesadzamy, ten jbl e1501 to do max 240L a nie 400L. Poczytaj trochę na forum, było o tych filtrach kilka tematów. Nie sądzisz chyba, że one faktycznie pompują 1500l/h ? :rolleyes:


FX6 jest mocniejszy, EHEIM Pojemniejszy. Oba filtry są świetne, a wybór należy do Ciebie.

Opublikowano

Hej,



No chyba tak myśałem :rolleyes:


OK więc jak ostatecznie zdecyduję się na wielkość akwa rozglądnę się za filterkiem 2028 lub FX6


pozdr

-- dołączony post:

Witam,


Tak przeglądam te filtry i wpadłem na Fluval G6 - niby jakiś innowacyjny . . .

Nada się ?? Wygląda imponująco . . no ale wygląd nie jest ważny

Gość pemergency
Opublikowano
Hej,



No chyba tak myśałem :rolleyes:


OK więc jak ostatecznie zdecyduję się na wielkość akwa rozglądnę się za filterkiem 2028 lub FX6


pozdr

-- dołączony post:

Witam,


Tak przeglądam te filtry i wpadłem na Fluval G6 - niby jakiś innowacyjny . . .

Nada się ?? Wygląda imponująco . . no ale wygląd nie jest ważny



Nie nada się, mało miejsca na złoże i słaba pompa. To filtr bardziej dekoracyjny, a niżeli skuteczny (gadżet).

Opublikowano

Filtry o których piszesz to nowe modele które na rynku są od niedawna. Wybierasz modele z górnej półki za które niestety trzeba zapłacić. Fluvala G6 bym odpuścił, 1200-1500l do twojej czterysetki to dobry wybór. Dla mnie minusem nowych filtrów jest stosowanie przycisku (start) który służy do odpowietrzania i złączek z oringami , są to miejsca w których występują wycieki. Jesteś na etapie wyboru, zerknij na eheima 2260,2250 jak dla mnie solidny, prosty i trwały .To wyłącznie moje zdanie, pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Poglądowo do wypowiedzi @lukBB bo też mam w ramce z tym, że ja mam przez długość akwarium.
    • Witaj, ja panel ledowy mam osadzony na ramce z kątownika aluminiowego bodajże 1,5x1,5. Całość mam położone bezpośrednio na wzmocnieniu podłużnym. 
    • Witaj, możesz pomyśleć o sklejeniu czegoś ze szkła, ja tak zrobiłem lampa leży na dwóch wspornikach w kształcie litery T , które stoją na wzmocnieniu poprzecznym na środku akwa. Na tym zdjęciu mniej więcej to widać.
    • Cześć. Planuję zrobić lampę DIY do akwarium Malawi 100x50x50 i szukam inspiracji dotyczących samego montażu lampy nad akwarium. Interesują mnie rozwiązania DIY, a nie gotowe lampy typu Chihiros czy Skylight. Jak rozwiązaliście: mocowanie szerokiego profilu/radiatora aluminiowego, nóżki opierane o szybę, kątowniki lub płaskowniki aluminiowe, belki oparte bezpośrednio na akwarium, inne estetyczne sposoby montażu nad otwartym zbiornikiem? Jeśli macie zdjęcia swoich lamp i mocowań, będę wdzięczny za fotki oraz informację z czego wykonaliście uchwyty. Zależy mi na estetycznym wykonaniu, bo akwarium stoi w salonie.
    • Aristochromis christyi – to jedyny przedstawiciel rodzaju Aristochromis o charakterystycznym kształcie pyska, który przypomina dziób drapieżnego ptaka lub jak pisze Ad Konings „arystokratyczny nos”. To właśnie temu wyjątkowemu kształtowi pyska zawdzięcza on swój przydomek – Jastrząb z Malawi. Fot. Łeb dorosłego samca Aristochromis christyi z profilu. Gatunek ten występuję w całym jeziorze głównie w strefie przejściowej. Osiąga dość znaczne rozmiary, samiec dorasta do ok. 30 cm., samica jest nieco mniejsza i osiąga 25 cm. Jest typowym rybożercą, a jego menu składa się głównie z przedstawicieli ryb z grupy "Mbuna". Osobliwa budował pyska przystosowała Aritochromis  do chwytania znacznych rozmiarów ryb stanowiących nawet 1/3 długości jego ciała. Fot. Ukazuje rozmiar „paszczy” dorosłego osobnika Dymorfizm płciowy u tego gatunku jest bardzo wyraźny ale dopiero u dorosłych ryb młode wyglądają identycznie – srebrzyste ciało z charakterystyczną wyraźną skośną czarną pręgą. Dorosłe osobniki jak już wspomniałem różnią się znacznie, jeżeli chodzi o kolorystykę samice pozostają podobne do młodych, może trochę ciemnieją ale wydaje mi się, że jest to bardziej cecha konkretnego osobnika i diety. Samce natomiast z wiekiem nabierają coraz więcej niebieskiego odcienia, który zaczyna od głowy „rozlewać” się na resztę ciała choć pełne wybarwienie osiągają dopiero w okresie zalotów i tarła. Dodatkowo u samców wydłużaniu i zaostrzeniu ulegają płetwy – grzbietowa posiadająca mnóstwo pomarańczowych plam, której górną krawędź okala biło-pomarańczowy pas i odbytowa, która dodatkowo zabarwia się na kolor pomarańczowy z wyraźnymi białymi atrapami jajowymi. Fot. Młode osobniki, które już przy rozmiarze ok. 9 cm. wykazywały rywalizację wewnątrzgatunkową. Fot. Dorosły samiec.   Fot. Dorosła samica.   Opisywany gatunek nie należy do szybkich pływaków, preferuje polowanie z zasadzki w dość osobliwy sposób. W trakcie polowania ustawia się głową w dół i bokiem do potencjalnej ofiary, potrząsa przy tym ciałem co ma imitować ranną lub chorą rybę. W momencie kiedy nieuważna ofiara zbliży się zbyt blisko do „Jastrzębia” następuje błyskawiczny atak, a duże i silne szczęki nie dają jej żadnych szans. Fot. Dorosły samiec „wiszący” w toni i przygotowujący się do ataku.   Pierwszy raz młode Aristochromis zobaczyłem „na żywo” w 2005 r. na giełdzie akwarystycznej w Łodzi przy. ul. Św. Teresy. Zaraz po powrocie do domu zacząłem czytać na temat tego gatunku ale szybko okazało się, że z uwagi na rozmiar osiągany przez rybę nie będę w stanie zapewnić jej odpowiedniej przestrzeni. Jednak już wtedy wiedziałem, że kiedyś będę cieszył się widokiem Jastrzębia z Malawi siedząc we własnym fotelu. Jako, że w akwarystyce cierpliwość to ponoć podstawa, stadko sześciu młodych około 6 centymetrowych Aristochromis christyi trafiło do mnie w kwietniu 2017 r. Młodzież trzymała się razem do osiągnięcia ok. 9-10 cm. Ryby karmione były sztucznymi pokarmami premium i raz w tygodniu mrożonymi krewetkami, zresztą tak jest do obecnej chwili. Gatunek ten rośnie zdecydowanie wolniej niż inne popularne wśród akwarystów drapieżne pielęgnice z jeziora Malawi. W tym okresie zaczęła uwidaczniać się umiarkowana agresja wewnątrz gatunkowa i odtąd ryby wolały przebywać pojedynczo w różnych miejscach zbiornika. Zarówno u młodych jak i dorosłych ryb nie zaobserwowałem znaczącej agresji w stosunku do innych gatunków, nawet podczas tarła samiec był dużo spokojniejszy niż przedstawiciele rodzaju Nimbochromis czy Dimidiochromis.   Fot. Dorosły samiec podczas karmienia mrożonymi krewetkami „z ręki”. W grupie zdecydowanie szybciej rosły samce, których jak się okazało były dwie sztuki i przy rozmiarze 13 cm. byłem ich już pewny, a przy około 15 cm. dokonałem redukcji stada zostawiając w zbiorniku parę, która w zdrowiu pływa w nim po dziś dzień. Fot. Para dorosłych Aristochromis christyi. Para dość regularnie podchodziła do tarła jednak pierwsze trzy razy samica nie donosiła ikry i wypluwała ją po kilku dniach ale z czasem udało się jej dochować młode. W czasie tarła samiec oczyszcza dno z grubszych frakcji i kopie krater średnicy ok. 30 cm., do którego wabi samicę i tam dochodzi do tarła. Tak jak wcześnie już wspominałem samiec podczas tarła nie był zbyt zaborczy ani dla samicy ani dla innych gatunków i to pomimo faktu, że mój zbiornik jest zbyt mały dla Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej ale o tym później. Fot. Samiec podczas przygotowywania tarliska. Moje wnioski na temat Aristochromis christyi oparte zostały na prawie pięcioletnim już okresie obserwacji tego gatunku w moim standardowym 720 l. W tym miejscu muszę wyraźnie zaznaczyć, że jest to zbiornik zdecydowanie za mały by trzymać Aristochromis w obsadzie wielogatunkowej tym bardziej, że jedynymi (z uwagi na rozmiary i dietę) słusznymi towarzyszami dla niego są inni silni przedstawiciele drapieżników z jeziora Malawi, np. z rodzaju: Buccochromis, Champsochromis, Dimiodiochromis, Nimbochromis czy Tyrannochromis. Nie byłbym jednak sobą gdybym nie pochwalił się sukcesem w zbudowaniu relatywnie zgodnej obsady wielogatunkowej złożonej obok Aristochromis z kilku gatunków z ww. rodzajów drapieżników. Moim zdaniem podstawą budowania zgodnej obsady jest zakup młodych ryb w jednym momencie co pozwoli im przyzwyczaić się do siebie, „nauczyć” się dzielić zbiornik i ustalać hierarchię w miarę wzrostu. Niewątpliwe jednak wiele też zależy od czynnika, na który żaden malawista nie ma wpływu czyli „charakteru” poszczególnych osobników w obrębie danego gatunku. Co do zasady nie zalecam jednak budowania wielogatunkowej obsady wokół Aristochromis christyi w zbiorniku 720 l. Uważam, że za minimum należy tu przyjąć zbiornik o wymiarach 250 x 70 x 70 cm. Natomiast zbiornik 200 x 60 x 60 cm. z całą pewnością można uznać za wystarczające zaplecze dla stworzenia jednogatunkowej obsady z Aristochromis christyi, oczywiście w układzie z jednym samcem. Fot. Dorosły w pełni wybarwiony samiec. Z całą odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że jest to jeden z moich ulubionych gatunków spośród drapieżników z jeziora Malawi i zawsze będę go brał jako pewniaka budując w przyszłości obsady moich zbiorników. Mam nadzieję, że również Wam udzieli się mój podziw i sympatia dla Jastrzębia z Malawi i ryba ta „padnie” wyborem każdego malawisty, który dysponuje odpowiednio dużym akwarium.   Literatura: Konings A., 2003. „Back to Nature”.  Przewodnik po świecie pielęgnic z Malawi.  Konings A., 2016. „Malawi cichlids in their natura habitat” 5rd Edition. Cichlid Press, El Paso, USA. Łątka L., Sierakowski W., 2018. “Pielęgnice jeziora Tanganika i Malawi”. Wydanie pierwsze. Angraf, Piła.  
    • A nie zabaczyłeś, że jesteś na forum ryb z j. Malawi nie z Tanganiki? Polecam forum tanganiki, tam na pewno otrzymasz rzetelną informację.
    • Witam wpadłem na pomysł żeby przerobić moje 100l pod gatunki z Tanganiki. Kupiłem skały ‘elephant skin’ i ułożyłem małą konstrukcje w jednym z rogów. Dolożylem trochę roślin dla lepszego efektu wizualnego Microsorium Pteropus i Anubias barteri.  Reszta to drobny jasny piach i kupiłem około 25 wielkich muszli po ślimakach escargot- Helix pomatia(jeszcze nie dojechały). Plan jest taki żeby obsadzic parą Julidochromis transcriptus i kupić około 6 Neolamprologus multifasciatus, Jakieś sugestie, przeciwskazania co do obsady? Samo akwarium jakieś uwagi ? Filter oase 200 thermo, lampa chichiros b series. TDS wody kranowej 388pp.    (zdjęcia zrobione kilka minut po zalaniu) Pozdrawiam.      
    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.