Skocz do zawartości

totalny nowicjusz - start zbiornika 450l


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Osoby które nigdy nie stosowały filtracji złożonej z 2 kubełków próbują z tych urządzeń uczynić kopie metody filtr zewnętrzny - filtr wewnętrzny, gdzie w tym układzie ceni się po pierwsze przepływ, po drugie cyrkulację. System kubełek - kubełek ma zupełnie inne cechy. Duży kubeł również powoduje cyrkulację i filtruje mechanicznie robi to nawet przez pół roku. W akwarium z biotopem innym niż Malawi jeden kubełek ( lekko nadmiarowy ) pełni funkcje biologiczno - mechaniczną. Malawi ma troszkę większe wymagania i dlatego trzeba coś do tego kubełka dołożyć. Dokłada sie wiec drugi kubełek. Nie ma to jednak na celu sklonować silną turbinę i walczyć o to co silniejsze, chodzi o to aby tylko wzmocnić działanie tego dużego kubła. Dlatego mniejszy jako częściej otwierany ( czyli mechaniczny ) jest o wiele lepszym rozwiązaniem. Stabilniejszy biolog to większy kubeł, częściej otwierany i czyszczony to kubeł mniejszy. Nie wiem z jakiej przyczyny przeciwnicy tego rozwiązania nie wierzą w skuteczność takiego układu ale chyba z tej, ze po prostu nigdy tego nie stosowali ;).


Zaletą układy z saturatorem w środku ( paskudny filtr wewnętrzny ;) ) jest za pewne cena i eliminacja zabrudzeń przed ich wejściem w cykl azotowy ale nie skuteczność. Pyszczaki to nie są ryby rzeczne i nie potrzebują też wielkiego nurtu jaki dają cyrkulatory czy silne turbiny. Mechaniczne czyszczenie kubełkami jest bardzo skuteczne i nie martw sie o to aby te dwa silne kubły ci nie starczyły. Nie daj sobie włożyć do akwarium turbiny bo to nie jest konieczne. Będziesz miał czysta krystaliczną wodę. Minusem kubłów jest cena ( choć już nie cena eksploatacyjna bo silne turbiny ciągną więcej prądu ). Dobrym rozwiązaniem byłby na pewno jeden mega silny kubeł np FluvalFX ale to już w tak małym baniaku byłoby chyba przesadą poza tym ze względu na gabaryty ciężko to włożyć w mniejsze półki. No i cena była bardzo duża.


Co do ryb to na pewno mógłbyś pomyśleć o innych gatunkach z ładnymi samicami o znacznym dymorfizmie a ze względu na Twoje relatywnie niskie doświadczenie o rybach co najwyżej średnioagresywnych proponuję popatrzeć na:


Labeotropheus trewavasae

Labeotropheus fuelleborni

Metriaclima estherae i dla urozmaicenia kolorystycznego Red Blue lub OB

Pseudotropheus sp. elongatus ornatus

Pseudotropheus sp. elongatus ornatus Tanzania ( Luhuchi )

  • Dziękuję 2
Opublikowano

dzięki bardzo już wiem kogo będę słuchać jeżeli chodzi o porady na tym forum!!!!!


kasa nie ma żadnego znaczenia, miesięcznie na utrzymanie moich terra wydaje ponad 1.5k złoty (nie mówiąc o rachunku za prąd:cool: ) - mam taką zasadę: nie stać cię na dobrą opiekę nad zwierzęciem - nie podejmuj się jego hodowli


ok sprawę techniki do moje zbiornika uważam za zamknięta wiem już wszytko co chciałem na ten temat!!!!!!!!


odezwę się niebawem po kolejne porady!


jeszcze raz dzięki harisimi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Opublikowano

Fajnym rozwiązaniem jest zakup dwóch mocnych kubełków (JBL1501) plus do każdego z nich zapodać prefiltr z korpusu narurowego. W ten sposób uzyskujesz dwa mechaniki i dwa biologi. Oczywiście jedyne co będziesz robił to wymiana wkładów sznurkowych w korpusach narurowych , a o wkładaniu ,,łapek" do kubełków możesz zapomnieć na rok albo dłużej.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

A jeśli masz ograniczony budżet warto rozważyć użycie Chińskich HW. Stosunek ceny do jakości na bardzo ciekawym poziomie. A ich jakość jest akceptowalna.

Opublikowano

@stan

właśnie czytałem coś tam o tych pre-filtrach z narurowca i wydaje mi się, iż rozwiązanie to jest całkiem ok!

mógłbyś napisać coś więcej na ten temat? jak ma wyglądać taki pre-filtr tzn. ile tam ma być tych "plastikowych pojemników" z wkładem (sory za mało fachowe nazewnictwo), jaki wkład i jakie są koszta takiego pre-filtra, a co najważniejsze czy jako laik w tej materii poradzę sobie z montażem tego ustrojstwa??????!


no i może jakieś za i przeciw takiemu rozwiązaniu.


dzięki za udział w temacie!!!!!

Opublikowano

Ja mam pewne wątpliwości. Osobiście nigdy tego nie stosowałem więc nie wiem jak kubełek reaguje na takie dodatkowe obciążenie. Nie wykluczam, że da radę. To moja obawa techniczna. Kubełek nawet jak się lekko zapcha wyraźnie traci na wydajności a czy pociągnie taki korpus ? Sprawa do zbadania. Jednak nadal nie wiedziałbym w jakim celu. Skoro mechanikiem robimy jeden z kubełków to dlaczego mam go odciążać od zanieczyszczeń mechanicznych i prefiltrować. To zabije idee czyniąc z kubełków znowu biologi o wątpliwej wartości mechanicznej bo nie wiem jak dopakowane korpusy je spowolnią. To tak jakbyśmy mechanika wewnętrznego odciążali jakąś formą prefiltracji. Znowu idziemy w kierunku niewiary w kubełek jako mechanik ;). Zastosowania korpusu narurowego na 2 kubełkach jest dla mnie troszkę bez sensu. Kubełek mniejszy ma wzmocnić kubełek większy a prefiltracja osłabi oba czyniąc z nich biologi z prefiltarcją. Jeśli miałoby to mieć sens to wg mnie trzeba by zrezygnować z pomysłu kubełek mechanikiem a nastawić się na dwa bilogi z prefiltracją narurową. To dla mnie jest też bez sensu bo jeśli miałbym się już tak bawić to kupiłbym pompę CO i zrobił filtrację z korpusów narurowych z FBF, raz taniej, dwa sprawdzony sposób. Rezygnacja z kubełka - mechanika i montaż na bardzo silnym kubełku prefiltracji narurowej jako mechanika to też bez sensu. Dlatego osobiście wybrałbym albo układ z dwoma kubełkami bez jakiegokolwiek prefiltra ( droższe ale prostsze rozwiązanie ) albo w ogóle zrezygnował z kubełków i dał filtrację narurową z FBF ( taniej ale zabawa w hydraulika + wymóg konkretnej szafki aby to ukryć ).

  • Dziękuję 1
Opublikowano

i tak powinna wyglądać argumentacja jakiekolwiek tezy w postach, po raz kolejny udowadniasz że jesteś guru na tym forum! (jak dla mnie przynajmniej).


wrzucam dwa kubły i koniec kropka.

Opublikowano

Odpowiedź jest prosta : korpus ma zatrzymać nieczystości przed dostaniem się ich do biologa.Wynikają z tego same korzyści :

-mamy więcej miejsca w kuble na złoże bo usuwamy niepotrzene gąbki

-nieotwieramy niepotrzebnie kubła do czyszczenia

-mamy niewielkie wsparcie filtracji mech.

-wymiana sznurka jest szybka i bezproblemowa w porównaniu z wyjmowaniem i płukaniem gąbek


Spadku wydajności dużego nie ma.


Właśnie w 450l sprawdzałem układ z dwoma kubełkami i w ogóle się to nie sprawdziło(mech.-jbl1500, bio- eheim 2217).

Nawet po dołożeniu cyrkulatora efekt był nie zadawalający.

Po prostu jest to za słabe by wyczyścić dno, dopiero instalacja narurowa załatwiła sprawę.

Od tamtej pory zawsze lekko się uśmiecham widząc jak ktoś chce oprzeć mechanikę na dwóch kubłach ;) W 112 to się uda ale w większych już ciężko, tym bardziej gdzie mamy dużo kamieni dla mbuniaków.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ja funkcjonuje na 3 kubełkach z prefiltrem z korpusu narurowego. JBL e901, e1501 i HW-304A. Uważam to, za dobre rozwiązanie. Przede wszystkim bo


-nieotwieramy niepotrzebnie kubła do czyszczenia

-mamy niewielkie wsparcie filtracji mech.

-wymiana sznurka jest szybka i bezproblemowa w porównaniu z wyjmowaniem i płukaniem gąbek

Opublikowano

ale młyn Panowie mam w głowie teraz, po prostu mikser jak ta lala już sam nic nie wiem!!!!!


a jak wygląda taka instalacja pre-filtrta (czy jest skomplikowana i czy zmieści się to do szafeczki 40x45x70 razem z kubełkiem) i jak ma wyglądać to ustrojstwo (w sensie co trzeba kupić)?


sory za tle pytań ale po prostu chce zrobić to akwa profesjonalnie, a nie na szybko tylko po to żeby mieć fajne kolorowe rybki (nie o to w tym chodzi).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Fossorochromis rostratus  Mdoka Exochochromis anagenys  Dimidochromis strigatus  Copadichromis borleyi  Labidochromis careuleus Melanochromis kaskazini/parallelus  To jest 7... Ósmy w zależności od dostępności, cen, lub urody konkretnych egzemplarzy to będzie crabro lub protomelas mbenji thick lips. Mam nadzieję, że taka obsada zapewni mi wystarczającą różnorodność kolorów, kształtów i przede wszystkim zachowania. Jak wszystko pójdzie terminowo to ryby w marcu 🙂 
    • W żadnym wypadku Twoich wpisów tak nie odbieram, wręcz przeciwnie, są dla mnie cennymi wskazówkami. Generalnie jak zamawiasz akwarium o długości 2 metrów lub więcej, każdy Cię pyta i zarazem namawia na montaż sumpa. Odnoszę wrażenie, że miażdżąca większość osób posiadająca takie duże zbiorniki, ma jednocześnie sumpa. Dlatego ja, mimo, że na początku nie brałem tego pod uwagę, bo mam dwa wydajne i co ważne bardzo ciche kubełki, zacząłem na poważnie rozważać inwestycję w sumpa, który jak wspomniałeś uchodzi za bezsprzecznie  najwydajniejszą formę filtracji.  Jednak jak zacząłem głębiej analizować, jakie realne nowe korzyści ma przynieść mi ta inwestycja, zacząłem nabierać wątpliwości, czy takowe rzeczywiście będą, tzn. czy faktycznie będę w pełni lub przynajmniej w jakimś stopniu wykorzystywać ten olbrzymi potencjał mediów biologicznych sumpa, skoro już dzisiaj moje dwa kubły bez problemu redukują  NH3 i NO2 do 0. No ale z drugiej strony, litraż wzrośnie niemal o 80%, ryb też pewnie będzie trochę więcej, więc jakaś niepewność jest. Po pierwsze odnośnie buforu mojej obecnej filtracji biologicznej, a po drugie odnośnie klarowności wody, bo jednak do sumpa można załadować całe mnóstwo gąbęk o różnej gęstości, plus włókninę, którą łatwo i często można wymieniać. No ale jest alternatywa w postaci filtra kasetowego, który mógłby wspomóc jeden z kubełków, jako dużo tańsze, prostsze i bezpieczniejsze rozwiązanie od sumpa, a jeśli chodzi o estetykę, stanowiące podobne wyzwanie. Do tego czytałem i miałem okazję słyszeć w realu, że sumpy mogą dość mocno hałasować, choć zakładam, że to akurat wina montażu, dopasowania części czy poziomów wody w sumpie.   Jeśli chodzi o podmianę wody, niestety tutaj nie mam nowych możliwości, bo wymianie akwarium nie towarzyszy remont domu  Ale ja od lat wlewam wodę prosto z kranu, która ma idealne parametry dla Malawi, dlatego ta czynność nie jest dla mnie specjalnie uciążliwa. Na razie zamawiam i dogaduję detale dotyczące szafki ze stelażem. Za tydzień lub dwa, pewnie będę potwierdzał zamówienie akwarium, więc jeszcze kilka dni na rozmyślania mam... 😉 
    • Na jakie konkretnie gatunki się zdecydowałeś?
    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.