Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jeżeli miałbym wybierać miedzy mapanga a mbamba, wolałbym zakupić mpange.

Hari co do red-red Ob to zmienia postać rzeczy.

Adi 19790 w pierwszym poście napisałeś że chcesz dwa gatunki nieterytorialne. Podałem trzy gatunki takowe. Red red raczej do takich nie należy a i mpanga nie należy do potulnych baranków. Musisz po prostu się określić czy chcesz ładne ryby czy mniej agresywne lub nieterytorialne

Opublikowano

Ogólnie zostanie mi pewnie w akwarium z gatunku maingano jeden samiec chyba że będą miały mniejszy temperament.Myślę że obsady które mi zaproponowaliście będą dobre i ryby nie będą zdominowane,dlatego piszę tutaj na forum.Patrząc na doświadczenie harasimi można mu zaufać w ciemno i posłuchać jego rad.Mówiąc że chcę dwa gatunki mniej agresywne po prostu myślałem że inaczej nie można.Jeszcze się nie zdecydowałem co zrobię,może po prostu do tego co mam dodam Acei.Ważne żeby ryby nie były zdominowane :)

Opublikowano

Sławku ja z pełna świadomością podaje zarówno estherae jak i mpange jako ryby nieterytorialne. Nie są to gatunki takie jak socolofi, saulosi czy magunga. Co do ich agresji zarówno estherae jak i elongatusy uważam za ryby relatywnie łagodne. Jako najagresywniejsze z tej trójki uważam mbamby ale i im daleko do agresji tych najagresywniejszych. Wszystkie te gatunki miałem bądź u siebie bądź w zaprzyjaźnionych zbiornikach wielosamcowo. Dodatkowym atutem tych ryb jest również to, że są oderwane od substratu. Nie promuje acei ze wzgledu na to, że ta ryba nigdy mi się nie podobała ale obiektywnie pisze, że nie jest zły wyborem ;).

Opublikowano

Na temat red-reda mam całkowicie inne zdanie jest to opisane w wątku który założyłem i kilku hodowców się wypowiedziało na temat "reda". Z wypowiedzie w większości wynika że to jednak ryba agresywna. Mpangi nie miałem ale obserwowałem i obserwuje ją w znajomego akwarium. I uważam że jak każdy elongatus oprócz neon spota ma zadatki na małego kilera. Ale tak to jest co kraj to obyczaj i tak samo jest z hodowcami. Każdy ma inne doświadczenia.

Ps

Red red mi osobiście się nie podoba i dlatego też mało go polecam:-)

Opublikowano

Spotkałem agresywnego red reda ( choć polecam OB, których widziałem mniej ) jednak uważam, że w większości przypadków powoduje to zbyt mały zbiornik. Stanowił on jednak około 5% spotkanych przeze mnie samców więc tutaj Sławek nie dojdziemy do wspólnej oceny ;). Esterki to takie silne krowy o dużej wierze w swoją siłę ale nie do końca ją prezentujące ... IMHO of kors ;). Miałem 4 gatunki elongatusów ( neon spot, luhuchi - w tym odłów, mpanga i ornatus ) i zupełnie nie rozumiem skąd biorą się opinie o ich agresji. Tutaj także będę obstawał przy swoim, poza tym tak smukła i nie duża ryba jak mpanga jest zbyt delikatna aby była kilerem choćby nawet chciała ;). Dlatego biorę pełną odpowiedzialność za te dwa gatunki jako nieterytorialne ;) i co najwyżej średnioagresywne.

Opublikowano
Wojtek myślę że trochę generalizujesz.

Tak masz racje nie zgodzimy się bo mamy inne doświadczenie a w/w rybami



Trudno by było abym się zgodził z Toba a Ty ze mną skoro mamy tak skrajnie inne doświadczenia, ja określając estherae jako rybę łagodną opieram się na swoich choć podkreślam, że istnieją inne doświadczenia z tym gatunkiem. Ze względu na jej popularność jest to jednak jeden z najczęściej spotykanych przeze mnie gatunków i nawet jutro mógłbym pojechać i w 3 zbiornikach sfocic wielosamcowość bo jest aktualna i trwa latami ( zbiorniki 150,160 i 200 cm ). Jednak dalsza dyskusja mija się z celem bo i tak jeden drugiego nie przekona ;).

-- dołączony post:

A co myślicie o próbie wielosamcowej dwóch gatunków w 450-tce?

melanochromis cyaneorhabdos "maingano" 3-8

msobo magunga 3-6




Próbę zawsze możesz podjąć i może się udać choć daje temu mniejsze niż większe szanse. Po prostu podejmij próbę a jak zostanie Ci 1 na 6 i 1 na 8 to pomyślisz o zmianach, korygując obsadę. Dla mnie zbyt monotonna obsada i ten trzeci gatunek to mus ;). Jednak ja to ja :P

Opublikowano

Adi19790 -

Obsady 160X60X60


I. Mbuna:

Na podstawie własnych doświadczeń i przemyśleń:

- Metriaclima sp."msobo" Magunga 3+8

- Melanochromis cyaneorhabdos Maingano 3+5

Warunki wielosamcowości i „dziania się” w górnej partii zbiornika: dobrze wyrzeźbione tło 3D, wskazane wysokie rośliny i jakiś sprzęt wewnątrz akwarium (filtr i grzałka). Dla tych co lubią, by się coś działo, było kolorowo a nie pstrokato (przy nadmiarze gatunków), a nie mają uczulenia na sprzęt wewnątrz akwarium, obsada mbuna moim zdaniem idealna.


Twoje akwarium jest trochę mniejsze, ale conajmniej jeden gatunek utrzyma się kilkusamcowo. Jeżeli w przypadku drugiego by się nie udało, to można uzupełnić obsadę o trzeci gatunek. Ale spróbować naprawdę warto! Warunek wielosamcowości (zagracenie zbiornika kryjówkami) - potraktuj jako nieprzekraczalny.

Opublikowano
Trudno by było abym się zgodził z Toba a Ty ze mną skoro mamy tak skrajnie inne doświadczenia, ja określając estherae jako rybę łagodną opieram się na swoich choć podkreślam, że istnieją inne doświadczenia z tym gatunkiem

Nie wiem czy zauwaażyłeś że to nie tylko moje doświadczenie że red red jest pysiem agresywnym. Zgadzam się z Tobą ani Ty mnie nie przekonasz ani ja Ciebie.


Adi19790 sam musisz zdecydować co lepiej będzie pasowało i sam musisz się przekonać co i jak.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • A czemu nie ?  Ja bardzo dużo piszę codziennie zawodowo i nie mam już siły i przede wszystkim czasu na pisanie dla przyjemności 🤷‍♂️ Dlatego dla mnie osobiście spotkanie/spotkania to najważniejsze daty w kalendarzu... Szkoda, że jest nas na spotkaniach mniej, dlatego zachęcam każdego do przyjazdu tym bardziej, że jest dobre połączenie PKP z Prudnikiem. Zawsze będę mógł opowiedzieć o swoich doświadczeniach z drapolami choć nie wiem czy faktycznie kogoś to interesuje. Poszukam tez i wrzucę na KM krótki artykuł, który poczyniłem kilka lat temu w tym zakresie na przykładzie Aristochromis christyi, ukazał się on co prawda jedynie w języku angielskim ale mam gdzieś pewnie "rękopis".
    • A czemu nie tu? Wiele razy rozmawialiśmy, nie tylko w Pokrzywnej, ale nie jest moją rolą pisanie tutaj na temat funkcjonowania Twojego akwarium z drapolami😉
    • Wszyscy mają racje aaaale nie do końca 😉 ale na szerszą rozmowę zapraszam na spotkanie do Pokrzywnej ☝️😁 PS. @pozner z tego co ja pamiętam to byłeś przy wielu moich rozmowach właśnie w Pokrzywnej ale widocznie tylko ja byłem trzeźwy 😁😉🤣
    • Nie miałem nigdy poważnych drapoli w akwarium, ale moje doświadczenia z non mbuna oraz z pielęgnicami z Ameryki centralnej mówią że dobrym środkiem do rozładowywania agresji jest mocne przerybienie. Często propozycje obsad na tym forum czy w książce Wojtka Sierakowskiego mogą mieć rację bytu tylko do pewnego momentu. 13 ryb w 1400l to niezbyt wiele w moim odczuciu. Jakie są wasze doświadczenia w tej kwestii z drapolami?
    • To prawda Regulowałem już kilka razy, ale w środku - pod szafką jakiś czas temu założyłem jeszcze drugi, mały zbiornik, 112lz pokrywą, przez to szafka jest dość często otwierana, a czasami nawet częściowo otwarta przez kilka h. Dodam, że ten sposób prowadzenia akwarium nie jest zbyt wygodny przy serwisie, więc nie polecam a szafkę bym musiał regulować w prawie każdy weekend 
    • Bardzo ładny baniak, konkret. Jedyne do czego się można przyczepić do regulacja drzwiczek pod nim 😅
    • @S_owa dzięki za super aktualizację  Wyjątkowo mnie cieszy, bo Twoja kronika zainspirowała mnie do wystartowania akwarium z drapieżnikami. Z takich predatorów kalibru XXL mam u siebie tylko samca Aristo. Zakładam, że moje akwarium finalnie może być dla niego za małe, ale postanowiłem sprawdzić co z tego wyjdzie przy założeniu, że będzie to tylko samiec bez partnerek do harcowania. Jak na razie spokojnie sobie rośnie i nie doskwiera innym lokatorom. Ku mojemu zaskoczeniu w składzie mieszkańców, najbardziej upierdliwy dla wszystkich jest samiec Stigmatochromis Tolae. Miałem 2 samce i 2 samice. Niestety przez niefortunny wypadek jedną samicę straciłem, druga nie wytrzymała presji dwóch samców 😕 Jednego samca sprzedałem bo mi było go już szkoda i ten ostatni, który pozostał potrafi być jak taka końska mucha na łące. Dokucza wszystkim. Ma swoją norę pod kaseciakiem i jego jedynym celem życiowym jest wyganianie wszystkich z tamtego rejonu. Potrafi dać popalić 1,5 razy większemu Nimbochromisowi Polistigma... Będę go musiał usunąć bo mnie już denerwuje.  Zazdroszczę widoku pielęgnującej maluchy samicy Nimbo. Nigdy nie spotkałem się z takim widokiem u moich pyszczaków.  Pozdrawiam 👋
    • Zdecydowanie brakuje tematów na dotyczących drapieżników, a jednak co raz więcej osób dysponuje pozornie większym baniakiem na poziomie np. standardowych 720l (200x60x60). Piszę ,,pozornie" bo to temat drapieżników, a ten litraż to fajna opcja przy mbunie albo przy rozsądnie dobranej obsadzie non mbuny, ewentualnie mixu non mbuny z małymi drapieżnikami. Piszę tutaj lekko ku przestrodze bo tych większych gatunków nie ma nawet co pchać do takiego zbiornika, no chyba, że jest to tylko akwarium przejsciowe. Wrzuciłem tylko 2 filmiki z Bucco ale samiec serio potrafi mocno stłamsić swoich ,,współlokatorów". Ogólnie od kiedy dołożyłem kryjówek jest wyraźnie lepiej, ale pierwsze tarło gdzie buzowały hormony, a 3 samice czekały w kolejce to reszta załogi mogła tylko cierpliwie czekać zajmując jedyne bezpieczne pozycję po drugiej stronie baniaka. Przez 1,5 roku funkcjonowania tego akwarium, z tego co kojarzę nie robiłem żadnej ingerencji w wystrój (ułożenie i liczbę kamieni/modułów), jednak samiec Buccochromisa zmusił mnie do szukania dobrego rozwiania, przez co w ciągu 2-3 tygodni trzy razy robiłem przemeblowanie w baniaku. 80cm głębi daje już pewne możliwości, dzięki czemu ryby mają zarówno dużo miejsca do pływania, jak i pole do ukrycia, czy przemieszania za/między modułami. Na początku ku mojemu lekkiemu zdziwieniu mało z tego korzystały i lewa strona zbiornika i tak należała do samca Bucco. Z czasem nauczyły się, że można umiejętnie się skryć przed wzrokiem dominującego Bucka. W moim zbiorniku pozostałe gatunki (nawet gdy nie było samca Bucco) nie robiły aż takiego spustoszenia w okresie tarła. Mój Fossorochromis ma minimalne potrzeby jeśli chodzi o terytorium obierane w trakcie tarła, choć oczywiście chęć wytarcia samicy powoduje u niego dużą pewność siebie i zdarza mu się pogonić nawet Buccochromisa, do którego normalne boi się nawet podpłynąć. Mimo wszystko nie wyciągałbym z tego jednoznacznych wniosków i nie oznacza to, że te same gatunki (mam na myśli pozostałe gatunki, poza Bucco) w innej konfiguracji np. w mniejszym zbiorniku też pogodziłyby się dostępną przestrzenią. Dopóki w akwarium rządził Champso to on dyktował warunki i szczególnie w trakcie tarła przejmował też pół akwarium (choć ta dominacja trwała, raz, że krócej, a dwa pozostałe ryby mimo mniejszej ilości kryjówek nie były, aż tak zepchnięte do boku). Odgryzał się mu jedynie samiec Nimbo. Bardzo ciekawi mnie jak wyglądałaby sytuacja w akwarium gdyby, wszystkie gatunki występowały w konfiguracji z samicami, a najwiekszy Bucco występował w konfiguracji bez samic. Myślę, że nadal miałby najmocniejszą pozycję w zbiorniku, ale nie byłoby już okresów, w których któraś z ryb dość mocno dominuje pozostałe gatunki (szczególnie w okresie tarła).
    • Nie wiem. Też wiele razy zastanawiałem się, jak to funkcjonuje u @BombeL. Dlatego go wywołałem do tablicy.  Chyba nie bardzo załapałeś mój prześmiewczy ton😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.