Wiem że świderderki jedzą odchody i licząc na odpowiednią cyrkulacje muszę używać filtra(cylkulator2000 plus falownika1300,akwa 450l) i tak kupy w nie których miejscach zostają a mam mało kamieni.
Ostatnio się o tym przekonałem,mianowicie:
Nie jestem wstanie powiedzieć dokładnie ile miałem świderków,jakieś 200-400 szt.Moje pyszczaki jedzą dobrze i nie są zainteresowane ślimakami dlatego dno miałem cały czas czarne w ślimakach.Myślałem że mam świetną cyrkulacje bo nie miałem żadnej kupki na dnie i byłem z tego powodu zadowolony :)Tydzień temu powiedziałem koniec i wyzbierałem prawie wszystkie świderki,cały duży kubek ,zostało jakieś 20-30szt.(zajęło mi to 2 godziny,tylko dlatego że 90%ślimaków było na piasku)
I co się stało?Na drugi dzień miałem dno w kupach,muszę teraz używać też falownika żeby dno było w miarę czyste a nic się nie zmieniło w akwarium,brakuje tylko sanitariuszy.
Teraz na pewno znajdą się głosy że mam słabą cyrkulację wody ale prąd wody jest bardzo silny gdy pracuje filtr z falownikiem,moim zdaniem za silny.Nie jest wystarczający, więc może to świderki pomagają cyrkulacji w dużym stopniu ???