Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sprawdziłem tą diodę. I tak w miedzy czasie doszedłem do wniosku ze nie za bardzo wiem po co i co mam napisać. Dioda o której piszecie świeci sensownie od 100mA, przy 350mA świeci całkiem mocno. Przy 900mA świeci około 2x mocniej niż przy 350mA. Na oko.


Przy 400mA dociśnięta palcem do radiatora :) robi się gorąca po jakiejś minucie. Przy 900mA po paru sekundach trzeba zabierać palec bo piecze w diabła.


Reasumując zakres pracy to 100-900mA. Bez dobrego chłodzenia nie przekraczał bym 100-600mA. Nie wiem co wiecej moge napisac i sprawdzic.

  • Dziękuję 3
Gość pemergency
Opublikowano
Sprawdziłem tą diodę. I tak w miedzy czasie doszedłem do wniosku ze nie za bardzo wiem po co i co mam napisać. Dioda o której piszecie świeci sensownie od 100mA, przy 350mA świeci całkiem mocno. Przy 900mA świeci około 2x mocniej niż przy 350mA. Na oko.


Przy 400mA dociśnięta palcem do radiatora :) robi się gorąca po jakiejś minucie. Przy 900mA po paru sekundach trzeba zabierać palec bo piecze w diabła.


Reasumując zakres pracy to 100-900mA. Bez dobrego chłodzenia nie przekraczał bym 100-600mA. Nie wiem co wiecej moge napisac i sprawdzic.



jakie napięcie było na diodzie przy 350mA?


Czy jeśli diodę 10W, 12V 900mA puszczę na stałonapięciowym driverze 600mA to będzie świecić długo i jasno, czy raczej nie wiele to zmieni jeśli chodzi o jej żywotność i lepiej od razu puścić na 830mA?


Mam w sumie 12 naświetlaczy i we wszystkich chcę wymienić diody na 10000K. Stoję przed zakupem driverów i diod, stąd też moje pytania. Czy kupić drivery na 600mA i to wystarczy, czy jednak lepiej 830mA? jakby nie patrzeć zakup 20 driverów i 20 diod to jednak wydatek, więc wolę być pewien. A może macie lepszy pomysł na zasilenie tych naświetlaczy?


Naświetlacze są w 3 grupach, 4,6,2, tak więc potrzebuje minimum 3 układów zasilających. na 40W, 60W oraz 20W.

Opublikowano

przy 350mA spadek napiecia wynosi 8.6V


po prostu kup drivery ktory mozna ustawiac i jeden wiekszy zasilacz, a nie kombinuj pod górkę.


Ja ci w kwestii shit-ledów wole nie doradzać. ogólnie uważam ze ich kupno to strata pieniedzy.

Opublikowano

...

Ja ci w kwestii shit-ledów wole nie doradzać. ogólnie uważam ze ich kupno to strata pieniedzy.



no nareszcie ktoś mądry ocenił naświetlacze podwórkowe. Yaro gratuluję luxomierza w oku i termometru w palcu. Popieram i podpieram twój osąd.

Prawda jest okrutna, a rozwiązaniem nie jest dioda za 10zl. tylko za 60zł na ebayu z 3-5$


motto na dziś:

Naświetlacze LED 10W - TYLKO DO OŚWIETLENIA PODWÓRKA !!!!

Aquarium Power LED COB 10W 12000-14000K na radiatorze po byku z chłodzeniem wiatrakiem i w osłonie od wody - POD POKRYWY BANIAKÓW !!!!!.


zerknijcie na to i otwórzcie załącznik tu są odpowiedzi na wasze pytania.

http://forum.klub-malawi.pl/showpost.php?p=276068&postcount=4


-jakie napięcie i prąd dla LED


na 7 stronie załącznika kolego pemergency masz zależność prądu i napięcia takich diod.

Przy zmianie napięcia od 12V do 12,5V a więc malutko prąd skoczy z 300mA do 700mA czyli ogromnie. Wniosek diody LED zawsze sterujemy prądem a nie napięciem bo je spalimy.Więcej już nie pytaj jakie napięcie.


ile światła w zależności od prądu.


wykres poniżej omawianego

700mA full wysterowanie =100% dla tej diody = 900lm

600mA -86% = 0,9 światła = 810lm

500mA - 71% = 0,75 światła = 640lm

400mA -57% = 0,6 światła = 515lm

350mA - 50% = 0,5 światła = 450lm - brawo Yaro


jak termicznie zamocować LED 10W by nie przekraczał temp 60C


strona 9 i 10 czyli 4 CZTERY !!!! ŚRUBY , PASTA TERMOPRZEWODZĄCA, RADIATOR PO BYKU, CICHY WIATRAK.

to nie jest portal z latarkami LED i klej z Fiutkija tylko 8Watowa grzałka chodząca codziennie po 12 godzin.


a jak tego nie zrobicie to będzie pracowało tyle


strona 13 feralna:grin: i wykres żywotności leda w zależności od jego ( a nie radiatora) temperatury

jak dioda a nie radiator będzie stale miał:

- 60 C to 50000 godzin

- a jak 80 C to tylko 15000 godzin.

- a pewnikiem jest 110 C to 2000 godzin =166dni = 5 miesięcy - nawet się zgadza .


przy okazji wszystkie pozostałe parametry optyczne dla diody AQUARIUM LED 10W.

  • Dziękuję 1
Gość pemergency
Opublikowano

Kolego deccorativo, naswietlacze 10w stosuje z powodzeniem we wszystkich swoich zbiorni od ponad 8 miesięcy... Żaden sie nie spalil. Nie mam zamontowanych wentylatorów pod pokrywami bo są zbędne, temperatura obudowy naświetlacza skutecznie osusza powietrze w okól niego, więc woda skrapla się na pokrywie wszędzie oprócz miejsc gdzie są zamontowane naświetlacze.




Pytałem o napięcie diody nie z powodu próby sterowania diody napięciem, a dlatego że, mam zasilacz 11v i zastanawiałem się czy jeśli ustawie na diodzie, która nominalnie ma 900mA i 12v natężenie rzędu 700mA to czy czy spadek napięcia będzie na tyle duży żeby taką diodę zasilić zasilaczem 11v.







Sent using Tapatalk

Opublikowano
Dobra... no to czym kurna świecić aby było dobrze!!!??


jak masz kase i lubisz eksperymenty to czymkolwiek. jak nie masz kasy to cree.


pierwsze sa tanie ale sumarycznie zwykle sie wyda wiecej i to sporo wiecej. drugie sa drogie ale trzeba naprawde strasznie źle kupić aby byc nie zadowolonym.

to sa moje wnioski po ~5-6 latach zabawy z ledami i zostawieniu paru koła w roznych miejscach.


W obu przypadkach trzeba miec dobre chłodzenie aby diody dobrze i długo dzialały.

Chłodzenie wodą z akwa jest moim zdaniem nie do pobicia w jakikowleik sposób.

Opublikowano
Dobra... no to czym kurna świecić aby było dobrze!!!??


odpowiedz jest prosta - wszystkim co spełnia twoje oczekiwania co do wyglądu, trwałości i energochłonności ale nie ceny. Twoja satysfakcja jest bezcenna.

Jak lubisz ogładać flaki rybek i masz własną elektrownię to 2 x HQI 150 W - 18000lm

jak punktowe silne światło tylko na środku a dalej ciemność - to LED COB 10-20W - 1000lm

jak w miarę równomierne doświetlenie jamnika-baniaka to -naście cree albo poczciwe T8 lub nowsze T5.

jak chcesz by światło było nasze ludzkie to 6500K a jak na prawdę Malawi to nie niżej jak 10000K wtedy nawet kamienie nabierają barw, a jak ci na tym nie zależy i może być bez kolorów tylko na żółto to świetlówka LED albo biała taśma.

jak chcesz by było ogólnie jasno i silnie punktowo i ryby wybarwione to połączysz LED COB i Cree i taśmę RGB.

ważne jedno - jak robisz to rób zgodnie z instrukcją producenta diod a potem z podpowiedziami kolegów a nie na odwrót, chyba że stać cię na dużą kaskę i wieczne naprawy.


Heh to jak u mnie dioda ma z 30-35C to chyba wyrobię czas życia ponad 200.000h :D;)


z całego serca ci tego życzę byś tego doczekał to lekko licząc za 50 lat.:D

Ja tego nie doczekam ale być może ty tak, a może akwaria będą tylko hologramowe.


Kolego deccorativo, naswietlacze 10w stosuje z powodzeniem we wszystkich swoich zbiorni od ponad 8 miesięcy... Żaden sie nie spalil.

Sent using Tapatalk



jeśli to nazywasz powodzenie czyli satysfakcjonuje cię niezawodność ledów na poziomie 2800h czyli dwu żarówek 70W E27 a poniżej świetlówki T8 . Wybacz ale to kończy dyskurs.

Ja pisząc celowałem w LED COB żeby choć wytrzymał ze 30000h.


Pytałem o napięcie diody nie z powodu próby sterowania diody napięciem, a dlatego że, mam zasilacz 11v i zastanawiałem się czy jeśli ustawie na diodzie, która nominalnie ma 900mA i 12v natężenie rzędu 700mA to czy czy spadek napięcia będzie na tyle duży żeby taką diodę zasilić zasilaczem 11v.


Sent using Tapatalk


jak przyślesz parametr napięcia w funkcji prądu to podam dokładnie ale na podstawie danych diody LED COB 10W 12v 700mA której parametry podłączyłem to nic z tego nie będzie.


strona 7 wykres Forward Current/Forward Voltage

dla napięcia wymuszonego zasilaczem napięciowym 11V ( sprawdz ile na prawdę daje V) popłynie tylko ok 70mA w ogóle bez drivera- dioda albo w ogóle nie zaświeci albo będzie stroboskop.

Gość pemergency
Opublikowano

jeśli to nazywasz powodzenie czyli satysfakcjonuje cię niezawodność ledów na poziomie 2800h czyli dwu żarówek 70W E27 a poniżej świetlówki T8 . Wybacz ale to kończy dyskurs.

Ja pisząc celowałem w LED COB żeby choć wytrzymał ze 30000h.



Tak nazywam to powodzeniem... Świetlówki, których używam w akwarium holenderskim muszę zmieniać średnio raz do roku, koszt jednej świetlówki to 220zł, w zbiorniku są 3 szt.


Jeśli będę musiał raz do roku wymienić diody w naświetlaczach kosztem 15zł za sztukę to spokojnie to przeżyję :P Przy cenie 15zł za diodę, nie widzę większego sensu doszukiwania się w nich żywotności rzędu 30 000h. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Podmieniam wodę raz na tydzień, czasem rzadziej, średnio ok. 15 cm słupa wody to będzie jakieś 25%.  Nie kieruję się pomiarami, zresztą wstyd przyznać, nie pamiętam, kiedy je robiłem, ale obserwuję akwarium - ryby pływają z reguły brzuchami w dół, biją się o jedzenia, rozmnażają się  (to mnie akurat mniej cieszy), więc chyba jest OK. Ja nie próbuję namówić Cię na sumpa, nie mam takiego doświadczenia, żeby twierdzić, że Twój pomysł na filtrację jest gorszy niż mój. Pewnie to co sobie zaplanowałeś wystarczy, ponadto, skoro masz dwa bardzo przyzwoite kubełki, to czemu tego nie wykorzystać? No właśnie. To jest moje pierwsze tak duże akwarium, więc nie mogłem się kierować własnymi doświadczeniami, tylko tym co piszą, a piszą, że sump jest najwydajniejszym sposobem filtracji, a kształtki najlepszym medium. To mam sumpa między innymi z kształtkami mikro K1. Wolałem przedobrzyć, niż potem kląć latami😉. zresztą nie istnieje pojęcie "nadfiltracja", za to pojęcie "niedostateczna filtracja" istnieje jak najbardziej. Akwaria Malawi wymagają znacznie lepszej filtracji, niż inne. Przy okazji, jak jesteś na etapie planowania (być może rada niepotrzebna, może masz to już ogarnięte), warto pomyśleć o jakimś mało obciążającym systemie podmian. Najlepiej podciągnąć sieć wodną i kanalizę do akwarium. Ja tak nie mogłem, mam w szafce trzystopniowy filtr narurowy podłączony trójnikiem do rury prowadzącej wodę z sumpa do akwarium. Do tego filtra doprowadzam wodę z łazienki wężem ogrodowym. Bardzo to upraszcza proces podmiany, największa robota to rozwijanie węży. 😉 W innym wątku jest zdjęcie tego urządzenia.  
    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.