U mnie było tak samo, na powierzchni wody było sporo syfku. Oba wyloty miałem skierowane na tafle wody jakiej pralki bym nie ustawił to nic nie pomagało prócz podmiany i jak to mówisz góra 2 dni i zabawa od nowa. Odkryty zbiornik bez pokrywy plus to, że jest u mnie w sypialni w której każda poprawa pościeli, firanek, poduszek generuje sporo kurzu, który leciał sobie pewnie, aż na tafle wody. Pomógł mi dopiero zakup skimmera. Ja zainwestowałem w Eheima 350, ale jakbyś chciał coś tańszego to widziałem tutaj na forum sporo postów, gdzie koledzy gorąco polecają tańsze sprzęty. Tylko szkoda ładować kolejny "plastik" do dość małego 112l, więc to tak mówię na "zapas". Mi się niestety nie udało pozbyć tego bez skimmera.