kolega spioch jak zwykle w pokrętnej logice myśli, że prezes komuś może narzucić co kto będzie miał w akwarium, a zarząd jest to jacyś podwykonawcy na umowie dla prezesa...
Człowieku my tylko chcemy by klub działał, rozwijał się i szerzył wiedzę...
-- dołączony post:
aha.. nie potrzebuje melisy bo jestem mega spokojny człowiek...
nie spinam się...
Ci co jeżdżą na spotkania wiedzą bo mnie znają ;]