Przyznam że dziwi mnie porównanie pociągu do kuriera... Może tylko dla mnie jest tak oczywista różnica. Paczka leżąca w pociągu przy konduktorze który ma swoją pracę w ciepłym miejscu z kurierem któremu wiecznie się spieszy, ma ogrom paczek kilka razy paczka przekładana często przez młodych ludzi... Sam pamiętam swoją pierwszą pracę... Mistrzem odpowiedzialności i posłuszeństwa nie byłem i większość znajomych miało podobnie... Może na świecie jest inaczej, ale nie czarujmy się jak jest u nas...