Nie porównuj mbuny do non mbuny. Ta pierwsza jest sprytniejsza i silniejsza dlatego sobie poradzi. Kiedyś miałem podobny przypadek, wpuściłem maluchy non mbuny do dorosłej obsady i mimo że była to noc rano żadna nie przeżyła. Nie mając w genach zakodowanego by zaraz ukryć się w kamieniach, po prost czekały sobie na piasku. Rano śladu po nich nie było.