Witajcie,
zbiornik ma już ponad rok. Filtracja: filtr kaskadowy jako biolog i dodatkowo wew. jako mechaniczny. Całość funkcjonowała wzorowo, do czasu aż... no właśnie było kilka zmian i teraz nie wiem na czym się skupić.
Zmiany:
- wymieniłem jedną świetlówkę, zwykłą na power glo (teraz mam power glo + optinatural - diversa),
- dodałem wapienie filipińskie,
- dodałem filtr kubełkowy - nie sądzę aby to mogło zaszkodzić,
- może coś jeszcze na co nie zwróciłem uwagi.
Problem:
Wysokie stężenie NO3, test kropelkowy Tropicala daje wynik powyżej 100 mg/l. Stężenie NO2 pomiędzy 0,2 - 0,3 mg/l. Straciłem część obsady. Aktualnie w akwarium pływają cztery samce: Acei, Saulosi x2, Demasoni. Do niedawna była jeszcze samiczka Saulosi, ale po powrocie z kotnika nie wytrzymała warunków i niestety padła (osierocając niemałą gromadkę potomstwa).
Zmartwiony tym postanowiłem dokupić nowy filtr - kubełek HW 302. Tak więc obecnie mam dużą filtrację jak na zbiornik 110 l. Filtr pracuje już prawie miesiąc, ale zmiany parametrów nie widzę. Dodam jeszcze, że testy sprawdzałem w innym akwarium i są ok.
Pomóżcie, bo szkoda mi rybek.