Rybki hoduję od ok.5 lat, a pyszczaki od kilku tygodni i nigdy nie zdarzyo mi sie, aby rybki padały jedna po drugiej:/
Jestem zdania, że wilelkość ryb i ich temperament trzeba dostosować do wielkości akwarium, oczywiście im większe tym lepsze Ale jeśli ktoś nie ma miejsca, odpowiednich warunków albo kasy to niestety...
Narazie cała 6 pływa wesoło i nie widze żadnych niepokojących objawów:) a rybki kupiłam w hurtowni, wydaje mi sie, że było to dobre miejsce, bo pyszczaki trzymane były w dobrych warunkach i w dużym akwarium - ponad 200 l, a nie tak jak w niektórych sklepach zoologicznych w 40 l:/