Dokładnie,zauważcie że dla zaczynającego przygodę z akwarystyką startowanie baniaka za pomocą ryb przeważnie kończy się tragicznie.Dla doświadczonego akwarysty start kolejnego baniaka to pikuś,Pan Pikuś.
Ja bym jednak polecił "młodym adeptom" startowanie za pomocą mrożonki,kawałka mięsa czy moczu.Po tym jak przekonają się jak przebiega cykl azotowy w praktyce,będą bogatsi w wiedzę nt."dojrzewania".
Starzy wyjadacze wiedzą że ich "rybkom startowym" nic nie grozi,bo czuwają i co ważniejsze mają ogromną wiedzę na ten temat.