Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

witam!potrzebuję rady jak dobrać obsadę dla aulonocary fire fish,mam w obecnej chwili 5 młodzieży.Myślałem o dość łagodnych mbuna o podobnych upodobaniach kulinarnych ale nie wiem na co co się zdecydować

Opublikowano

Na pewno więc tak jak przedmówca pomyślałbym o Labodochromis caeruleus ( yelow albo jakiejś odmianie jeziorowej ). Poza tym w tym baniaku mogły by być bardzo ładne i wszystko lub miesożerne:


Iodotropheus sprengerae;

Pseudotropheus livingstonii;

Astatotilapia calipitera;

Labidochromis perlmutt;


te powyżej to rozwiazanie idealne ale nie wykluczałbym kompromisówki zwaszcza, ze FF zapewne mogą mieć w sobie krokodyla ale prawie na pewno ryby Mbuna. W diecie komporomisowej celowałbym raczej w ryby uzupełniające peryfiton planktonem i żeby były to ryby relatywnie łagodne. Nie wyklauczałbym jednak i tych peryfitonożernych. Były by to więc przykładowo:



Metriaclima estherae;

Pseudotropheus acei;

Pseudotropheus saulosi.

Opublikowano

Durriel - chcesz „dość łagodne” rybki, na Twoim miejscu do fire fish dodałbym placidochromis phenochilus Mdoka white lips i labidochromis caeruleus „yellow”.

Widziałem w internecie film z taką obsadą. Zestawienie intensywnie, jednolicie niebieskich placidochromisów, z intensywnie prawie jednolicie (czarna płetwa grzbietowa) żółtych „yellow”, z czerwonymi fire fish, wyglądało super. Najmniej efektownymi rybami w tym układzie były zaledwie łososiowe samice fire fish. Dodam jeszcze, że akwarium miało tło strukturalne BTN w szarej tonacji. Po obejrzeniu tego filmiku zakochałem się w placidochromisach white lips:) .

W tym zestawieniu tylko czasem jakby od niechcenia „yellow” delikatnie pogonił większego od siebie phenochilusa. Labidochromis blisko skałek, placidochromis w toni, aulonocara niby grzebacz, ale też pływający po całym zbiorniku. Nawet w przypadku trafienia na agresywny egzemplarz fire fish, spokojny placidichromis jest za duży, by dał się poniewierać, a „yellow” za szybki. Dużo ruchu, ryby niepochowane. Nudno nie było, „mordobicia” też nie.

PS. Zajrzyj do wątku, o którym napisał piotriola. Jeśli masz już fire fish, to rybą „A” nie może być lethrinops.

Opublikowano

witam,dziękuję za zainteresowanie i pomoc,ja osobiście nie kupił był aulonocar ale jak żona zobaczyła w sklepie to powiedziała że te pyszczaki mogę kupić bo mają ładny kolor hehe no i kupiłem chociaż nie byłem za tym.

piszecie o yellow więc pewnie się zdecyduję,kiedyś je miałem wiem że to spokojna ryba,

harisimi doradza rdzawe ,Pseudotropheus acei i Metriaclima estherae które też mi się podobają.tom 77- co do placidochromis phenochilus Mdoka white lips to muszę przyznać że bardzo mnie zaciekawił chociaż nie wiem czy to non-mbuna czy utaka i nie wiem czy gdzieś je kupię

jak myślicie czy wystarczą 3 haremy złożone z 5-6 rybek czy może jakaś inna kombinacja?

Opublikowano

Placidochromis to non-mbuna. Termin "utaka" pomału wychodzi z użycia.

Masz 5 fire fish. Dodałbym 7 młodych "yellow", by uzyskać docelowo około 1+3 - żółty "akcent". Placidochromisów wpuściłbym 8 sztuk celując w minimum 2+3 - by uzyskać stadko (nadające zbiornikowi charakter).

Placidochromis phenochilus Mdoka white lips jest dostępny np w Tan-Malu w trzech różnych wielkościach, w innych sklepach również. Zakupu w renomowanym sklepie internetowym dokonałbym również "yellow". Spadająca popularność tych labidochromisów, moim zdaniem bierze się stąd, że w obiegu znajduje się mnóstwo niskiej jakości skundlonego "barachła" (gorąco przepraszam Bogu Ducha Winne Rybki !!).

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
    • Chipokae to mięsożerca, więc zestawienie go z roślinożernym demasoni może być problematyczne. Oprócz auratusa możesz jeszcze rozważyć loriae. 
    • hej dzieki! A jaka jest obecnie filozofia laczenia np. L. caeruleus i L.trewavasae lub C.demasoni. Pamietam, ze kiedys niejako bylo "przeciwskazane" ze wzgledu na diete? Jak obecnie do tego się podchodzi? mozna je polaczyc?
    • Żółty to najlepiej yellow ( Labidochromis caeruleus ), masz zarówno samce jak i samice intensywnie żółte.
    • Cześć   Nie wiem czy połączenie M. Fainzilberi z C. Demasoni w takim zbiorniku to do końca dobry pomysł. Miałem w klasycznej 450tce M. Fainzilberi z Msobo i panowie z tych gatunków nie miały dla siebie litości. Demasoni nie hodowałem jeszcze ale wydaje mi się, że starcie na takiej linii może być jeszcze mocniejsze. Jeśli chodzi o kolor żółty to wspomniane wcześniej Msobo zdobyły moje serce, ale gdybym miał teraz poprzedni zbiornik to zamiast Msobo umieściłbym w nim Pseudotropheus Interruptus   Jeśli natomiast połączenie Fainzilberi - Demasoni jest nieuniknione to może warto rozważyć jeszcze Auratusy jako kolejnego zawadiakę? Ewentualny nadmiar agresji rozproszyłby się na większą liczbę chuliganów.  Ekstra rybą z pięknym żółtym kolorem u samic jest też M. Chipokae  Ale one w połączeniu z Fainzilberi to już chyba zbyt mocna opozycja dla Demasonów. 
    • Witamy po 15 latach. Trzymamy kciuki za powrót. Ja cały czas w klubie, więc za bardzo nie widzę przeskoku, pewnie był on płynny więc z ciekawością spytam się jaki jest Twój punkt widzenia. Co do obsady nie lubię doradzać, bo to często indywidualne podejście, jest trochę ryb całkowicie żółtych wśród samic tak jak ch. saulosi czy msobo, choć one trochę pomarańczowe tak samo jak samice M. estherae, no i yelowek.
    • Cześć po 15 latach powrót do Malawi (pewnie część starszych użytkowników może mnie pamiętać). Moj poprzednik nick Rajwus15, malawi 450l i 160l 😉 kilka lat klubowicz Widzę, ze dokonal się pewnego rodzaju przeskok w wiedzy/rozumieniu mbuna Akwarium 160x50x60h, tworzy się  - planuje: M. fainzilberi maison reef (moj ulubiony gatunek, mialem wczesniej kilka lat w 450l) L. trewavasae chilumba C. demasoni (kilka sztuk, nie do konca moj wybor, ale musza byc)   Mysle nad akcentem zoltym - propozycje?   Mozliwe ze ostatecznie zostana 3 gatunki, pierwotnie wezme uklady 1+3, badz mlode prawdopodobnie z aquahaus gaus, ale pewnie wyjdzie z czasem Dzieki i pozdrawiam
    • Po co nawozisz? Trafiłeś na forum miłośników ryb z j. Malawi, nie uświadczysz u nas bogactwa roślin. Podejrzewam, że Ty założyłeś akwarium z innym biotopem.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.