Skocz do zawartości

Sterownik skalar v8 i oświetlenie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam. Zdecydowałem się na napisanie tematu z zapytaniem, ponieważ im więcej czytam tym mniej wiem. Do rzeczy. Posiadam sterownik skalar z softem 9.52. Na dzień dzisiejszy można powiedzieć że się marnuje ponieważ steruje tylko 3 urządzeniami (timery). Pomyślałem że warto było by go wykorzystać np do sterowania światłami świt/zmierzch jednak nie mam pojęcia jak się do tego zabrać i co mogę do niego podłączyć. Mam belkę z 2 świetlówkami t8 2x30w. W sterowniku jest gniazdo LED oraz 1-10v. Proszę podpowiedzcie co kupić aby to działało i współpracowało z tym sterownikiem. Chciałbym uzyskać światło dzienne, zmierzch, świt oraz światło nocne (obecnie jest  niebieska dioda sterowana timerem). Pozdrawiam.

P.S

Zbiornik to 240l (prosty), pokrywa alu. Głównie aulonocary.

Opublikowano

No tak, ale to opis dodatkowego sterownika. A ja chcę wykorzystać skalara bez dodatkowych urządzeń. Czy np mógłbym zrobić belkę LED, i podłączyć ją do gniazda LED w skalarze bez dodatkowego sterownika (same ledy)?

Opublikowano

Wiesz, ja nie mam tego sterownika, choć kiedyś był moim marzeniem. Zacząłbym od instrukcji bo sterownik taka funkcje posiada. Oczywiście połączenie ledów ze świetlówkami będzie mocno problematyczne. 

Opublikowano

Instrukcja za wiele nie mówi. No trudno podłącze kilka ledów i zobaczę co się będzie działo. Jeśli zadziała to po prostu zlikwiduję belkę ze świetlówkami i zastąpię ją ledami.

Opublikowano

tu masz instrukcję tego sterownika

http://mirekkon.akwarium.net.pl/download/Instrukcja SKALAR DIY.pdf

nie wiem co wnosi nowego to oprogramowanie 9.52 ale na moja wiedzę to bym sobie ten sterownik odpuścił i przeniósł go do muzeum akwarystyki.

Nie to że jest zły ale w porównaniu do tych obecnych to jak za przeproszeniem  - Mikrus ( taki samochód produkowany kiedyś w Polsce)

Co prawda ma stały pomiar pH ale u nas to nie potrzebne co innego w morskich.

Te wyjście 1-10V jest do sterowania "świetlówkami typu dimmer" czyli ściemnialnymi ale one są tak mało dostępne i tak drogie że z mety odpadają - wykosztujesz się a nadal światełka nie masz automatycznego.

Ma też  kanał światła nocnego ze zmierzchem i świtem ale nie bardzo widzę jak to wykorzystać do pełnego oświetlenia LED z 3-4 kanałami bo dziwnie powiązane to jest z koniecznościa ustawienia i świeceniem tych kanałów od świetlówek.

Ma zegar i do tego trzy timery wysokonapięciowe więc poza sterowaniem grzałką i włączaniem świetlówek i ewentualnie HQI bo ma funkcję blokowania zapłonu HQI z ciepła elektrodą nic więcej.

Sterownik Romka za ok 110 zł  co prawda nie mierzy pH ale cztery kanały światełek led możesz ustawiać w dowolnych konfiguracjach i pracuje to potem samo w pełnym cyklem dobowym.

Moim zdaniem nie warto już w ten timer skalara inwestować w osprzęt.

 

Opublikowano

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź.. Szkoda troszkę. "Czas", nie ma litości dla nikogo i niczego niestety. Będę musiał się przyjrzeć nieco nowszym technologią. Ilość tematów jednak przeraża. Czy mógłbym prosić o link do tutoriala jak ewentualnie zbudować taką belkę pod podany przez Ciebie sterownik? Czytając jestem troszkę jak dziecko we mgle. Obecnie świeci mi tylko 1 świetlówka 30w i to wystarcza (hagen). Pozdrawiam.

Opublikowano

kolego w dziale Oświetlenie masz multum tematów róznych światełek DIY do wyboru do koloru.

Na początek zrób na modułach Samsunga IP68  np 15szt RGB i 10szt białe zimne .

Ale w twoim profilu czytam belka led w 720l baniaku to co na prawdę świeci? cwaniaczek:D już usunąłeś:D

jak akceptujesz to najprostsze oświetlenie to ci pomogę albo autor takiego modułowego wybranego przez ciebie DIY.

Opublikowano
23 minuty temu, deccorativo napisał:

Ale w twoim profilu czytam belka led w 720l baniaku to co na prawdę świeci? cwaniaczek:D już usunąłeś:D

Nie wiem skąd to ale ja takiego opisu nigdy nie miałem, bo niby skąd. Baniak 720l to marzenie nie do zrealizowania. Ok dziękuję w takim razie poczytam. I przede wszystkim zastanowię się co tak naprawdę chcę.

 

P.S

A już wiem skąd :) ja w tym czasie pewnie przeglądałem temat LED w 720l :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
    • U mnie układ Maison Reef & Kulfon & Saulosi sprawdza się idealnie. Szeryf w swoim rewirze toleruje jedynie o dziwo pięknie wybarwiającego się samca Saulosi. Ogólnie mam wrażenie, że Saulosi są tłem dla reszty obsady, bo pływają gdzie chcą bez reakcji reszty obsady.
    • U mnie yellow już 5 lat żyje z "roślinożerną" mbuną karmione głównie spiruliną super forte 36% i żyją, mnożą się a samiec yellow wielki jak byk. Preferencje pokarmowe yellow można między bajki włożyć, jakby od karmy roślinnej miał jakiś brak to by nie urósł taki wielki. Wcześniej też miałem yellowy, już od lat 90-tych trzymane z mbuną i zawsze karmione przewagą karm roślinnych i zawsze było ok, dopiero tutaj zauważyłem jakąś manię na punkcie preferencji zywieniowych i nawet przez jakiś czas stosowałem się do tego ale zauważyłem że to jakaś bzdura która niema żadnego znaczenia. Znaczenie mogą mieć skrajności typu mbuna z rybożerną drapieżną non-mbuna, natomiast cała mbuna może być trzymana ze sobą razem i karmiona tym samym.
    • Oczywiście możesz połączyć i przy odpowiednim podejściu będzie to funkcjonować, ale czy jeśli preferencje żywieniowe tych ryb są jednak mocno odmienne, to powinno się to robić?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.