Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam, mam kilka pytań odnośnie filtracji. W akwarium450l będzie pracował kubełek o zmierzonym przepływie 1100 l/h. I narurowiec jako mechanik. Pytanie odnośnie wkładów. Na innym forum ktoś polecił mi koral naturalny. Mam w domu 4kg korala, 1l ceramiki (resztę niestety oddałem z roslinniaka ;( ) i węgiel aktywowany. Moje pytanie jak zasypać kubeł? Dodam, że będzie prefiltr gąbka 30ppm.


Narurowiec miał być mechaniczny typowo, bo mam słabą pompę zaledwie 3,5tys l/h. Ale pytanie moje o Matrix i Purigen. Gdzie je umieścić? Warto? Lepiej dodatkowy korpus czy umieścić w kubeł?

-- dołączony post:

129d31d461cb32ccmed.jpg


Zdjęcie ceramiki, o które prosiłeś. Mało jej, zaledwie jeden kosz.

Opublikowano

Jarku spokojnie.

Zaczynamy od kubła i narurowca.

1/Te rurki z fotki wyglądają na nowiutkie czy one były w tym twoim roślinnym ? Chciałbym ustalić czy jest w nich biologia bo jeśli pracowały w roślinnym i ich nie wygotowałeś albo nie potraktowałeś czymś bakteriobójczym to biologia w nich uśpiona przetrwała i wystarczy ją wybudzić.

2/ 1 litr tych rurek wystarcza w zupełności na baniak 400l wody i więcej żadnych Matrixów nie trzeba. Wsyp to w najniższy kosz kubła i złoże biologii mamy - tylko wyjaśnij sprawę tych rurek dlaczego takie czyściutkie są.


3/ Grys koralowy nie jest ci potrzebny i moim zdaniem wydałeś kasę nie potrzebnie bo wodę masz dostatecznie twardą a pH nawet z kranu doskonałe bez żadnych dodatkowych zabiegów. Masz co prawda wolne 2-3kosze i przepływ 1100l/h w biologu więc duży zapas ale nie ma sensu hamować tym grysem kubła - miejsce przyda się do lepszych celów.


4/ Węgiel aktywny włóz w skarpetę lub puszkę korpusu i przez to nalewaj wodę kranową do baniaka a w przyszłości zrób ustrojstwo:D


5/ Nie kupuj Purigenu tylko w przyszłości Purolite i poczytaj temat koleżanki suricade jak zastosować ten super klarowacz wody usuwający błyskawicznie azotany NO3 ale to po zarybieniu dopiero ale niech wolny koszyk w kuble czeka.

Narurowiec jest ok i jeśli daje 3500l/h to tylko poustawiać cyrkulację wody by zamiatał gówienka pod zasys kubła i swój ale to po zarybieniu wyjdzie jak najskuteczniej.

Pozostaje włożyć pcv pod kamienie, płukać piach ustawiać kamole i zalewać baniak i uruchamiać kubeł. Co do startu to po wyjaśnieniu sytuacji z ceramiką.

.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ceramika w roślinnym jakoś 3miesiące była z bakteriami tymi w kapsułkach.Właśnie też mi się za czystą wydaje... Wyplukalem ją tylko jak sprzedałem akwarium. Żadnego gotowania ani innych zabiegów. To kubeł na chodzić z jednym wypełnionym koszem? To wystarczy? Może chociaż w 1 koral dać? Może jakieś inne wkłady? Może gąbka na sam spód?

Opublikowano

Czyli 2 kosze puste na purolite, jeden z ceramiką i jeden z czym? Gąbka? Czy ten mój nieszczęsny koral? :P Z tym koralem dostałem radę żeby cały kubeł zasypać stąd tyle go mam... Później dopiero wpadłem na pomysł żeby skorzystać z tego forum, niestety.

Opublikowano
Jeżeli chcesz dać np. 1l Purolite, to chwilowo zostaw kosze puste jak biologia będzie stabilna, włożysz do nich własnie tę żywicę.


Jarku jesteś roślinny a tu mamy Malawi - to czego brakowało w roślinnym i trzeba było dolewać tu jest problemem do usuwania - myślę o NO3 i PO4.


Posłuchaj co Agnieszka radzi. Daj na samym dole kosz z 1l ceramiki a pozostałe kosze zostaw puste - na :

dwa kosze na 2x po 0,5l razem 1l Purolite bo musi być cienko rozłożony na całej powierzchni kosza.

trzeci kosz na np usuwacz PO4 - JBL PhosEx lub inny których jest bez liku a każdy doskonale pochłania fosforany albo na węgiel jak będzie trzeba ( czego nie życzę:( ), abo w ostateczności na 1l tego grysu co ci leży i kłuje w oczy i słusznie:D - może sprzedaj ??


Spytasz -A dlaczego usuwać zupełnie nie szkodliwe dla ryb fosforany? - bo jak ci Purolite zwali NO3 do 2-5ppm na stałe to wysokie PO4 dadzą zamiast glonów - cyjanobakterie czyli sinice ( z tabeli Redfielda proporcje N/P zawsze powyżej 22) w roślinnym było inaczej. Tam zawsze celuje się w pole bez glonów i sinic by listki były czyste:D


Instrukcja sprawdzenia tych czyściutkich rurek na manie-biologii:D a przy okazji uszczelek w kuble coby nie wyszedł przeciek jak baniak zalany i trzeba odpalać:(



1/ Pozostawić w kuble 1l ceramiki i gąbki na najwyższym koszu , reszta puste

1/ Nalać 10- 20l kranówy ciepłej 20-30C do miednicy, kubła, beczki czy innego naczynia i odpalić na tym kubeł ( umocować węże by nie wypadły)


2/ Używając pustej czystej buteleczki po testach z kroplomierzem lub kupując w aptece taki kroplomierz za kilka zł zadać 1krople WA na każde 10l wody.


3/ Zmierzyć NO2 i NO3


4/ Mierzyć NO2 po 12h, 24h, 48h, po 3dniach, i po 4 dniach.

5/ Zmierzyć NO3 po 3 dniach i po 4 dniach

6/ Podzielić się z koleżeństwem wynikami:D


Jeśli w gąbkach i ceramice jest biologia nitryfikacyjna to już po 12h NO2 powinno ruszyć w górę ( stan I etapu nitryfikacji) a po 2-3 dniach wzrost NO3 ( stan II etapu nitryfikacji):D


W zależności od wyników możemy wpuszczać ryby od razu albo startować biologię od nowa.

Opublikowano

Zrobię jak mówisz, a koral od wczoraj na Olx'ie wystawiony. Kluje w oczy jak cholera, żebyś wiedział! ;) Ampułki z bakteriami mam tak czy siak w domu, bo kupowałem siostrze 2 kaskady, były w gratisie, a że zbiorniki ma z dobrą bilogią to jej podprowadziłem ampułki ;) 2 szt. leżą i czekają na okazję. Akwarium będzie zasypane piachem i kamolami pewnie już jutro, dlatego staram się jak najszybciej dowiedzieć jak postąpić. Czyli z tego co ustaliliśmy:

1. JBL PhosEx

2. Purolite 0,5l

3. Purolite 0,5l

4. Ceramika


Po jakim czasie powinienem uruchomić Purolite i PhosEx?


Zaraz odpalam kubeł.

Opublikowano

Po jakim czasie powinienem uruchomić Purolite i PhosEx?



to jeszcze daleko

Purolite Jak ci rybki nakupkają NO3 tak pod 10-20ppm a PhosEx jak test JBLa na PO4 pokaże 0,1-0,2ppm bo to będzie znaczyło że na prawdę masz już 0,3-0,6ppm PO4:(


Spróbuj znależć samą skalę barwną od testu PO4 JBLa ( może siostra? ma a może na olxie tanio stary - liczy się tylko ta skala barwna) a reagenty kupić te

http://erybka.pl/product-pol-3186-Milwaukee-Instruments-Reagenty-do-miernika-fosforanow-MW12.html


wtedy odczyt na skali JBLa z dokładnością niemal jak elektroniczne fotometry:D

Opublikowano

Doświadczenie właśnie się rozpoczęło ;) Chciałbym póki co jeszcze Ci zawrócić tyłek.


Jeżeli wynik będzie pozytywny to?

Jeżeli wynik będzie negatywny to? (Tu pewnie start z WA)


Żałuję, że starszą ceramikę oddałem... Została mi tylko najmłodsza ;/ koral schowalem do pudła, bo mnie serce bolało. Dobrze, że chociaż nie był drogi, bo bym się załamał...


Test będę miał niebawem. Siostra ma 2 krewetkaria i pełnią raczej rolę dekoracyjną (ładny element wystroju mojej mamy, siostra jest bardzoooo młoda), a ja je serwisuje. To LT głównie mszaki. Testów nigdy nie było potrzeby robić.

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Wyników może być więcej.

- I etap dobry II etap słaby

- I etap dobry II etap dobry

-I i II etap słabe

- I i II do d..y


daj ty wyniki o które prosiłem a zawsze coś wykombinujemy :D

jak zalewasz dziś/jutro baniak to wlej tylko 1ml WA na 400l wody ( dawka testowa a nie startowa) jak zrobiłeś to w wiaderku to tak jak pisałem wcześniej.

Jeśli ta ceramika pochodziła choć miesiąc to nie ma znaczenia czy inna więcej - obie są zaszczepione bakteriami jednakowo i nie ma co żałować.

  • Dziękuję 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • @S_owa piękny wpis dodałeś, wręcz kronikarski, bardzo dużo wiedzy praktycznej oraz piękne zdjęcia i filmiki. Bardzo kibicuję dalszej pielęgnacji tych pięknych ryb. Ja po prawie 3 letniej przygodzie z moimi drapolami się poddałem. Ale moje akwarium było zupełnie inne - mniej kryjówek, więcej przestrzeni do pływania, przez to prześladowane ryby podczas tarła nie miały się gdzie schować. U Ciebie sytuacja jest trochę inna. Większy litraż i więcej kryjówek. Ale też poniosłeś już straty i to swojej ulubionej ryby. Ja w swoim akwarium z drapolami sugerowałem się baniakiem Stacha, wtajemniczeni wiedzą o kogo chodzi. Często zamieszczał piękne fotki drapoli na naszym forum. Nie pisał nic o możliwości braku harmonii w akwarium. Dopiero później w pw gdy pytałem o pokarmy - powiedział jasno, że moje akwarium jest zbyt małe do Predatorów przypomnę mój baniak 230x70x65h. Jego akwarium było podobne litrażem, tylko 20cm dłuższe. Nie wiedziałem wtedy o czym on piszę i zbagatelizowałem te wiadomość, myśląc, że u mnie będzie ok. Nie było ok i teraz po zmianie obsady na non- mbune w końcu mam spokój w akwarium. Co do buccochromisa, to marzy mi się jeszcze ten gatunek, ale w niniejszej odmianie, który praktycznie jest nie do dostania.
    • Rzadko zdarzają się tu tak dobre aktualizacje 💪  Super ciekawy opis zawierający przy okazji sporo przydatnych informacji (i przestróg) dla osób chcących hodować drapole. Ryby świetne, filmy z tarła bucco rewelka. 👏👏👏
    • Od ostatniego wpisu minęło już 12 miesięcy więc uznałem, że warto zaktualizować wątek. Ciężko 12 miesięcy skrócić jednym wpisem, ale postaram się to streścić, tym bardziej, że dłuższych opisów przestawiających zbiorniki z drapieżnikami jak niewiele. Od wpuszczenia obsady minęły już blisko 2 lata, więc dzieciaki już trochę urosły. W obsadzie nie ma wielkiej rewolucji. Aczkolwiek ten rok przyniósł kilka małych roszad. Aktualnie wygląda to następująco: 1) Champsochromis Caereuleus 0+2 2) Fossorochromis Rostratus 1+2 3) Nimbochromis Livingstoni 1+0 4) Buccochromis Rhoadesii 1+3 5) Dimidiochromis Compressiceps 1+0 6) Aristochromis Chrystyi 1+2 Do obsady w tym czasie dołączył samiec Buccochromisa, gdyż posiadane 3 osobniki, tak jak przewidywałem w uprzednich wpisach ostatecznie okazały się samicami. Dorzuciłem także 1 samca i 2 samice Arsito, które uzupełniły obsadę. Niestety w ciągu tych 12 miesięcy Nimbo stracił samicę, a największą startą i różnicą jest brak samca Champsochromisa. Niestety jeden z moich ulubieńców i bardziej istotnych zawodników w tym zespole odpłynął do krainy wiecznych łowów. Zaczęło się od tego, że na moich oczach spłoszył się (podczas wizyty rodziny, kręcenia się przy szybie, nagłych ruchach itp.) i taki mega spanikowany uderzył o tło strukturalne (prawy bok akwarium), później jeszcze wylądował w rogu, a następnie w ,,jaskini" pod filtrem kasetowym (gdzie też mam dodatkowo kamień, który był kryjowką dla mniejszych inkubujących samic). Na jego pysku pojawiła się lekka rana, w która wdała się jakąś infekcja/bakteria. Rana nie chciała się goić, próbowałem go leczyć poza akwarium, codziennie robiłem kurację i podmienialem mu wodę (niestety nie mam drugiego większego baniaka na leczenie i kwarantanny), a akwarium zajmuje jednak sporo miejsca jak na mieszkanie w bloku. Ostatecznie wydawało się, że jest lepiej, rana zaczęła się zmniejszać ale przez leczenie champso raz, że stracił pozycję to ,,po powrocie" zaczęła go bardzo męczyć samica (mściwa kobieta, dojechała go za te wszystkie zmuszanie do igraszek i ciągle wysyłanie na ,,macierzyński"). No i zmęczony życiem i ganiany przez samice, Champso zawinął się z tego świata. Wielka szkoda. Przez cały ten czas dobrze funkcjonował w układzie 1+1, a przez chwilę 1+2 (trochę przypadkowo udało mi się trafić jeszcze jedną samice). Ogólnie zostając przy tym gatunku to Champso od początku rządził w zbiorniku, choć nie robił krzywdy innym gatunkom. Nie wiem jakby potoczyła się jego dominacja bo można powiedzieć, że minął się z dokupiony samcem Bucco, o którym wspominałem na wstępie. Kończąc jego wątek będę chciał w przyszłości dokupić samca Champso, bo trzymanie samych samic nie ma większego sensu. Aktualnie w akwarium wyraźnie dominuje Buccochromis Rhoadesii. Samiec Champso był już spory, ale jednak jego torpedowaty kształt w zestawieniu z Bucco to jak porównanie wysportowanego koszykarza (champso) i ubitego boksera wagi ciężkiej (Bucco). Bucek ma aktualnie około 30cm, może nawet nieznane przekracza 30, to prawdziwy kawał ryby. Na codzien wygląda pięknie ale w okresie tarła jego barwy, lśniące płetwy i mieniące się łuski wyglądają na tyle kozacko, że w mojej subiektywnej liście pielęgnic z jeziora Malawi (w kategoriach wizualnych) wskoczył na 1 miejsce. Poza tym tarło 30cm ryby samo w sobie jest zjawiskiem, z którym nie miałem wcześniej w swoich zbiornikach do czynienia. Jednak oprócz tego, że w okresie tarła jest jeszcze ładniejszy to niestety ale w tym czasie totalnie dominuje akwarium. To taki czas kiedy 1400l staje się nagle za małe ... Bucek zajmuje wtedy 70% akwarium, tzn tarło odbywa na pustej przestrzeni tuż przy lewym boku zbiornika, oczywiście jest to poprzedzone intensywnym kopaniem itp. Mimo, że akwarium jest dość spore i przywłaszczenie 1/3 zbiornika spokojnie by mu wystarczyło, to on zdecydowanie woli stłamsić resztę obsady po drugiej stronie baniaka, regularnie patrolując teren i przeganiając konkurencję tak aby absolutnie nikt się nie wychylił i nie przeszkadzał w ,,spotkaniu z samicą". Pierwsze tarła po wprowadzeniu Bucka to było lekkie przegięcie z jego strony, bo inne gatunki również się rozmnażają ale absolutnie nie wpływa to negatywnie na resztę obsady. Chłopak był mocno wyposzczony i bardzo chciał pokazać kto rządzi w baniaku. Z uwagi na powyższe zrobiłem lekkie przemeblowanie w akwarium, dodałem kilka większych modułów/kamieni aby zwiększyć ilość kryjówek - aby wszystkie ryby nie były na widoku dominanta. Początkowo wielkich zmian nie było, ale w ostatnim czasie jest wyraźnie lepiej i tarła Buccochromisa nie odbijają się aż takich echem w zbiorniku, a reszta mieszkańców traci trochę przestrzeni ale nie musi już tylko siedzieć w kąciku czekając, aż Buccochromis zrobi swoje. W tym miejscu mogę tylko przekazać czytającym ten wątek osobom, które rozważają ten gatunek w swoim zbiorniku, że w akwariach mniejszych niż 2,5 m, bynajmniej ja (ze swoim obecnym doświadczeniem) absolutnie nie dorzuciłbym tego gatunku do obsady, gdyz jest to za duża ryba, z wysokim ego, potrzebująca sporo przestrzeni w okresach tarła. Myślę nawet, że 3 m zbiornik byłby tu zdecydowanie lepszy (ale pojawiające się w literaturze i niektórych źródłach 2 metry to zdecydowanie za mało... Oczywiście rozmawiamy o dorosłym samcu, w układzie z samicami) - bo zawsze się może trafić ktoś kto powie, że ,,on ma w 720l i jest ok". Tylko różnica przy samym samcu (bez samic) albo młodziaku 17 cm jest kolosalna. Przechodząc do innych gatunków, które u mnie pływają to moje DOTYCHCZASOWE doświadczenia wskazują, że obecny zbiornik jest dla nich wystarczajacy i w przypadku tarła nie potrzebują połowy akwarium i robią spustoszenia wśród innych gatunków. Mimo wszystko, biorąc pod uwagę, że wątków o drapieżnikach jest bardzo mało to ryby te potrzebują połaci przestrzeni i w np. 2 metrowych zbiornikach można pokusić się jedynie o te mniejsze gatunki. Do fajnej obsady polecam raczej konkretny litraż i minimum 2,5 najlepiej 3 m (oczywiście opakowane solidną głębią i wysokością).  Nie przeciągając, w najbliższych miesiącach na pewno w zbiorniku będą jakieś kosmetyczne zmiany w obsadzie, albo jej uzupełnienie. Na tą chwilę w zbiorniku pływa 14 ryb, wcześniej był moment gdzie było 10-11. Stosunkowo nie duża ilość ryb pozwala na obserwowanie bardziej naturalnych zachowań tych ryb (oczywiście przy większym baniaku te możliwości byłyby jeszcze większe) ale np. przerabiałem już jak Nimbo leżakuje przy kamieniu (może robiłby to częściej ale nie ma na co polować) oraz przede wszystkim samice, ktore wypuszczają młode z pyska, po czym starają się ich pilnować, odganiają inne ryby, a w sytuacji potencjalnego zagrożenia biorą je ponownie do pyska. I drapieżników, przy ich dużych i pojemnych pyskach oraz sporej gromadce młodych wygląda to bardzo efektownie. Widziałem takie zachowanie zarowno u Nibochromisów, Fossorochoromisów jak i Champsochromisów, z tym, że dwóch ostatnich przypkach była to dość nieidealna próba walki o dzieciaki i dość szybko większość małych stała się podwieczorkiem. Za to samica Nimbo potrafiła znaleźć sobie dobre miejsce i mimo, że była wyraźnie najmniejsza z całej obsady bardzo dzielnie broniła mlodych. Oczywiście jest to syzyfowa praca i za każdym razem prędzej czy później kończy się wywieszeniem białej flagi.  Sytuację z samicą Nimbo udało mi się kilka razy nagrać, więc dorzucam filmik, który ma już dobre kilka miesięcy ale jest dość ciekawy. Ogólnie w akwarium jest dość luźno, jednak myślę, że przy tych gabarytach ryb i litrażu 1400l dołożenie 3-4 osobników to już taki max (bynajmniej przy moim podejściu gdzie wolę nieprzerybione zbiorniki). Jest parę koncepcji, zobaczymy co przyniesie przyszłość. Do opisu dorzucam kilka zdjęć (samca Aristo, samca Nimbo, samicy Champso) oraz filmy z tarła Buco i pilnowania młodych przez samicę Nimbo. VID_20260228_181415.mp4 VID_20260228_171500.mp4 VID_20250928_184436.mp4
    • Jakiś czas temu chciałem się zwrócić do Zbiorowej Mądrości tego Forum  z prośbą o pomoc w rozwiązaniu problemów zdrowotnych jednej z z moich ryb, a konkretnie, jak w tytule - Labiodochromis caeruleus. Jako że problem udało mi się rozwiązać z takim, czy innym skutkiem własnymi siłami, opisuję sprawę jako ciekawostkę.  Wspomniana wyżej rybka od pewnego czasu zaczęła wyglądać, jakby szykowała się do konkursu Miss Anorrheksia. Stawała się co raz bardziej blada i wychudzona. Do tego sprawiała wrażenie, jakby sobie wargi ostrzyknęła i pływała z cały czas wywalonym jęzorem, co nie było uprzejme w stosunku d o pozostałych użytkowników akwarium, o mojej osobie nie wspominając.  Poza tym zachowywała się w miarę normalnie, za wspólne posiłki się zjawiała, tyle że nic nie jadła. Może była nieco bardziej lękliwa.  Nie wiedziałem, co z tym zrobić, ale zanim się zabrałem za opisanie problemu na Forum, udało mi się ją odłowić i przystąpiłem do operacji. Chwyciłem pincetką to coś, co wystawało rybie z pyska, pociągnąłem  i wyszło - diabli wiedzą co. Rzecz miała 18 mm długości, podczas gdy ryba 5 cm, więc wyjaśnił się brak apetytu, pewnie sięgało to do żołądka. Nie przypominało to niczego, zdecydowanie nie wyglądało na jakiś element anatomii. Było w miarę elastyczne, po umyciu półprzeźroczyste, najbardziej przypominało mi jakiś zaschnięty klej do plastiku. Nie zeschło się do następnego dnia. Pacjentka po zabiegu nie sprawiała wrażenia kogoś, komu wyrwano właśnie połowę wnętrzności.  I tu popełniłem błąd. Trzeba było rybę odizolować na dzień, dwa celem obserwacji, ja zaś uradowany z pomyślnego przebiegu  mojej interwencji wpuściłem ją do akwarium. Będąc z powrotem w domu zachowywała się całkiem normalnie, zaczęła nawet pobierać jedzenie.  Ustąpił też obrzęk warg.  I to by było tyle. Następnego dnia nie potrafiłem już ze stu procentową pewnością powiedzieć która to jest ta ocalona od pewnej śmierci głodowej. Nie było żadnej anorektyczki, żadna też nie miała wyskubanego ogona (który to ubytek widać na pierwszym zdjęciu). Aranżacja w moim zbiorniku pozwala długo i skutecznie się bunkrować, nigdy też nie widuję całej obsady jednocześnie. Można też dyskretnie zdechnąć i się rozłożyć i nikt tego nie zauważy. Niemniej, o ile się nie mylę, było 6 labidochromisów i tyle jest teraz. Wśród nich jest jeden odstający nieco wielkością i wybarwieniem, zakładam że to jest beneficjent mojej terapii. Dzisiaj, dwa miesiące po opisanych zdarzeniach ryba ta wygląda tak: Tak więc zakładam, że udało mi rybę wyleczyć i jak na nią patrzę to widzę jakiś przebłysk wdzięczności w jej oczach (a może mi się tak tylko wydaje). Ciekaw jestem, czy ktoś spotkał się z czymś podobnym, albo czy macie pomysł, co to mogło być?
    • Jakże mogłoby być inaczej 😉 Jedyny słuszny kierunek 👍
    • Mam nadzieję że większy zbiornik?No i że będzie tam malawi? 😉
    • Muszę zakończyć ten wątek, bo akwarium i jego mieszkańcy zostali sprzedani ☺️ Trochę mi żal, a trochę czuję satysfakcję, bo mogę wystartować z nowym zbiornikiem 😎    
    • A miałeś w środku jakieś media, chociaż gąbkę? Jeśli nie to chyba normalne, bo pompa zasysa z dołu komory.
    • Mam kolejne pytanie. Podłączyłem sumpa testowo na tydzień czasu i woda w ostatniej komorze tam gdzie jest pompa jest najbardziej brudna(zamulona) Na powierzchni wody w tej ostatniej komorze cały czas pływają jakieś paprochy. Czy to normalne i po podlączeniu sumpa do akwarium docelowego nie będzie tego problemu?
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.