Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam serdecznie zapaleńców!


Słowami wstępu- żerowałem na Waszej wiedzy zakładając zbiornik, ale teraz kiedy wracam po ponad 3 latach do lektury, mam wrażenie że jednak nic nie czytałem...:confused:

Dodam nim ktoś mnie wyprzedzi - tak wiem mały baniak. Niestety mieszkam gdzie mieszkam i jedynie po nocach śnię o domku jednorodzinnym z zabudowaną i wyposażoną w pełną przemyślaną infrastrukturę 600tką w ścianie.



Tak na szybko:

- 112 L w profilu

- filtr HW-303B +UV+ prefiltr z gąbki na wlocie[1400 l/h] + 2kg ceramiki (wlot i wylot na przeciwnych ścianach akw) wylot zrobiłem z podziurkowanej gęsto pionowej rurki.

- grzałka 100W z termostatem wewnętrznym

- zestaw napowietrzający HP-100

- piasek kwarcowy (18 kg)

- kamienie "scenery stone" 12szt

- woda netto 80/85 litrów


Problem:

Jakoś tak wyszło, że doznałem na własnej skórze terytorializmu z którym sobie nie poradziłem i zrobiło mi się "gejowskie" akw (zostawiałem własny narybek). Nie mogłem się rozstać z tym co miałem i stwierdziłem, że dokupię samic zrobię kontrolowane przerybienie i będzie ok. Jak się można domyślać przerybienie wyszło bokiem, a dokładnie (żeby się rymowało) - odwłokiem. Masa odchodów - nie ma się czym chwalić :?


Miesiące odmulania odmulaczem, ale wraz ze wzrostem ryb problem coraz większy - dlatego piszę. Czytałem takie tematy obczaiłem cyrkulację i stwierdziłem mnóstwo błędów w organizacji mojego akw. jakkolwiek mam trudności z podjęciem decyzji ws usprawnienia procesów.



Wiem - nie masz pan mechaniki. Mechanikę w tym przypadku do czasu pełniła gąbka na wlocie i mój co kilkudniowy wysiłek odmulaczem... Nie mam za dużo miejsca i nie mogę pozwolić sobie na duży dodatkowy hałas (wymogi żony ;). Niestety aranżacja "labiryntu" skał w akw sprzyja zaleganiu kloców w wielu miejscach.


Pytanie:

Jak to najrozsądniej usprawnić?

Doczytałem, że pysie lubią mocne prądy wodne (być może dlatego swoja aktywność przekładały na "nadmierny" terytorializm) - falownik/jaki ?

Czy taki kubeł uciągnie jeszcze mechanikę jakbym np. (nie wiem jakim cudem) znalazł miejsce na multikani - (jak miałem nabitą gąbkę na wlocie to filtr potrafił zaciągać powietrze)?

Reasumując, muszę czymś to przepchać i odciągnąć, ale chcę by miało to ręce i nogi i było zoptymalizowane (bez trąb "powietrznych" i zbędnych kosztów i zajmowania miejsca którego nie ma)


Pozdrawiam (nawiązując do początku posta - może sen się kiedyś spełni:rolleyes: ).

Opublikowano

.....błędów nie będę Ci wytykał bo sam masz ich świadomość i to już jest bardzo pozytywne. Akwa masz krótkie ( pewnie 80 cm) . Filtr masz silny i powinien wystarczyć jako biolog-mechanik. To że nie daje rady to wg mnie przyczyna tkwi w zbyt dużej ilości kamieni . Ja wiem ,że mbuna lubi kryjówki..ale trzeba też wziąć pod uwagę wielkość akwa i dopasować ilość kamieni do wielkości zbiornika i do ryb które będą pływać. Wg mnie możesz zrobić dwa ruchy aby rozwiązać problem. Pierwszy to zmniejszyć ilość kamieni ( coś za coś niestety) a drugi to zamontować jakiś falownik. Jaki? Tu musisz sam decydować biorąc pod uwagę ich cenę, skuteczność i kulturę pracy ( głośność). Możesz też wykorzystać zwykły mały filterek z gąbką w środku za 14 zł w sklepie a które są bardzo ciche. Będzie Ci pracował za cyrkulator a jednocześnie taki mały cichy mechanik. Nic nie piszesz o parametrach a podejrzewam ,że i tam masz niewesoło. Ale od czegoś musisz zacząć poprawiać to co masz.

Opublikowano
Akwa masz krótkie ( pewnie 80 cm)

Dokładnie tak.


Ja wiem ,że mbuna lubi kryjówki..

Stąd też pomysł na podzielenie akwa na dwie strefy: kryjówki + wolna toń wody



Parametry są ok. - ryby są zdrowe i się rozmnażają.

Robię podmiankę ok 30% co ok 3 tyg.


Czy wylot z biologa musi być całkiem niezakłócony (prosta rura bez tłumików)?Ja mam pionową rurę na końcu zaczopowaną. Rura jest na długości ponawiercana otworami ( 1/4 obwodu ścianki rury - tak by możliwie ukierunkować strumień). Z tego co zauważyłem to klocki zbierają się głównie w 2 miejscach - pod wlotem i wylotem do biologa. Na wlocie przypomnę jest prefiltr z gąbki.


Sam problem to na potęgę zalegające klocki- muszę zmienić taktykę, bo w takim układzie przyjemność z posiadania akwa jest niepełna. I zaczynam myśleć o nim w kontekście obowiązku.

Opublikowano
Parametry są ok. - ryby są zdrowe i się rozmnażają.

Czyli jakie?Podaj wyniki,oraz jakimi testami je robisz(kropelkowe czy paskowe,firma)

Z tego co zauważyłem to klocki zbierają się głównie w 2 miejscach - pod wlotem i wylotem do biologa. Na wlocie przypomnę jest prefiltr z gąbki.

Sam problem to na potęgę zalegające klocki- muszę zmienić taktykę, bo w takim układzie przyjemność z posiadania akwa jest niepełna. I zaczynam myśleć o nim w kontekście obowiązku.


Myślę że przydałby się tobie dobry mechanik(przede wszystkim cichy,żeby żonie nie przeszkadzał hałas) ;),co by te zalegające odchody ryb zbierał.wtedy nie było by problemu...

Opublikowano
Czy wylot z biologa musi być całkiem niezakłócony (prosta rura bez tłumików)?


...może tak być. Ja kiedyś stosowałem takie płaskie łopatki które powodowały ,że wylatująca woda wylatywała pod dużym ciśnieniem. I to w moim przypadku okazało się błędem bo dodatkowo miałem cyrkulator AT 2000 ustawiony też na pełną moc wylotu wody i tylko paprochy mi latały. Teraz woda z biologa wylatuje po prostu z samej rurki a mechanik pracuje na 1/3 mocy jeżeli chodzi o wylot. Postaraj się ustawić wylot w ten sposób ,że rurkę wylotową masz z boku ale skierowaną tak aby wylatująca woda mniej więcej odbijała się od środka szyby , następnie strumień idzie na przeciwległy bok i spokojnie wraca do zasysu. To jest tzw klasyka ustawienia przy jednym filtrze...Ale nie jest to złotą receptą ..musisz się po prostu pobawić a weź też po uwagę ,że masz profil z przodu i on może zmieniać kąt odbicia a tym samym ma wpływ na cyrkulacje.


http://forum.klub-malawi.pl/projekt-stana-predatorium-1147l-t25431p15.html?highlight=cyrkulacja+stana spójrz na filmik w poście 145. To jest akwa Stana.. Zawsze ten filmik Stasia polecam bo dla mnie jest to esencja tego co trzeba wiedzieć o cyrkulacji. Masz tutaj krok po kroku opisany w taki sposób ,ze przy okazji zaczynamy rozumieć na czym polega cyrkulacja.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Na wstępie przepraszam - kompletny brak czasu. Teraz mam go trochę więcej i zamierzam się zabrać za temat.


Czyli jakie?Podaj wyniki,oraz jakimi testami je robisz(kropelkowe czy paskowe,firma)

Kropelkowe JBL - NO2

Po teście około 0,05 NO2 mg/l


Nie ma to znaczenia bo i tak chcę poprawić cyrkulację i sposób oczyszczania, a co za tym idzie parametry wody.


Przemyślałem sprawę i najpierw chcę kupić multikani (sprawdziłem zmieści się w szafce). To mi poprawi cyrkulację i załatwi mechanikę.

Pytanie tylko jest takie - zastanawiam się nad tym jak on głośno chodzi - jednak silnik jest zawnętrzny. Druga sprawa jest taka - czy dobrym pomysłem jest zakup używanego, jestem pełen obaw.


W następnej kolejności jeśli po włożeniu multikani i sprawdzeniu wszystkich układów cyrkulacji problem będzie dalej, dołożę falownik.

Opublikowano

Z twojego pierwszego postu wynika że masz jeszcze kubełek HW-303B...


Czemu nie zakupisz sobie porządnego filtra wewnętrznego(mechanika)?...

Ogarnął by on tobie spokojnie cyrkulację i filtrację mechaniczną...


Ale jeśli już uparłeś się na drugi filtr kubełkowy,to własnie multikani przeznaczyłbym jako filtr biologiczny,moim zdaniem słaby ma przepływ żeby ogarnął tobie mechanikę,a na biologię akurat by się nadał w sam raz...

A z tego HW-303B zrobiłbym mechanika,z racji jego dużego przepływu(1400l/h),do środka wata+gąbka...

Hmm ale czy to starczy żeby zmiatał on tobie zanieczyszczenia z dna,moim zdaniem mogą być problemy...

No chyba że dokupisz falownik jak piszesz...

Ale moim zdaniem to mija się z celem,i wydawaniem zbędnej kasy...


Ja w swoim drugim baniaku(około 120l) z pyszczakami,mam filtr kubełkowy HW-302(biolog) ,oraz dokładnie taki mechanik

Pompa GŁOWICA wielofunkcyjna JP-023 1000l/h GW 24M (5757428906) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.

+ gabka(trzeba dokupić osobno) ja akurat mam taką samą

Gąbka uniwersalna kwadrat gradacji drobnej 10x5cm (5195102788) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje.@@AMEPARAM@@http://img04.allegroimg.pl/photos/400x300/51/95/10/27/5195102788@@AMEPARAM@@04@@AMEPARAM@@51/95/10/27@@AMEPARAM@@5195102788

...

I to w zupełności mi wystarcza do dobrej cyrkulacji,gdzie nie mam żadnego syfu na piasku,a woda czyściutka ;)...


Warto czasem się zastanowić,i iść na skróty sprawdzoną tanią metodą niż kombinować i wydawać zbędnie kasę ;)...


No ale decyzja i tak należy do ciebie :D...

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Cenię pomysł - stąd temat by na podstawie Waszych doświadczeń znaleźć to błogie optimum.


Co do Twojego rozwiązania, powiem tak- niby tak, ale ;)



Takie rozwiązanie to zabieranie miejsca w akw (którego i tak już mało).

Kolejną rzeczą jest wątpliwość co do "wygody" czyszczenia gąbki. Widzę jak wyciągam prefilt, który mam aktualnie. Za każdym razem, kiedy go wynurzam, odkleja się od niego syf, który wraca do akw. Ponadto większe klocki pływają i tak obok gąbki.

W tym rozwiązaniu "syf" jest separowany na gąbce, w kubełku wyf jest swobodnie zasysany i separowany dopiero wewnątrz.


Co do uwagi o małej wydajności multikani jako mechanika - nie pomyślałem nawet w ten sposób. Myślę, jednak że zrobię tak jak pisałem wcześniej - ewentualnie poprawię wylot z HW by sprawniej wprowadzał cyrkulację. Już sam nie wiem.


W sumie pompa którą wskazałeś jako cyrkulator spoko sprawa - jedyny minus to brak regulacji wypływu w pionie.

Opublikowano

Miałem okazję widzieć z jaką super mocą pracuje pompa od mulikani i jedynie do czego.się nadaje to do purolite i mielenia wody przez ceramikę. No ale nie jako mechanik w Malawi ;-)

  • Dziękuję 2
Opublikowano

Jakie i ile masz ryb?

Jak NO3?

Jak masz mało miejsca na mechanika to pomyśl o narurowcu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Jasna sprawa, zresztą w Twoim przypadku rzeczywiście komin jest niemal niewidoczny. A możesz napisać (przy okazji ta sama prośba do innych użytkowników sumpów): 1) Jak często i jak duże (w %) podmiany wody robisz u siebie? 2) I z czego one wynikają? (wzrost NO3? spadek klarowności wody?) Jasne jest też to, że sump daje możliwość umiesczenia nieporównywalnie większej ilości mediów filtracyjnych. Tylko jedna rzecz mnie zastanawia, jeśli np. 30 litrów mediów zapewnia w akwarium NH3 i NO2=0, a do tego super klarowną wodę, jaka jest korzyść z dołożenia kolejnych 100 litrów tych mediów? Na pewno daje to ogromny bufor, dzięki któremu możemy ekstremalnie przerybić zbiornik i w/w parametry nadal pozostaną niewykrywalne, no ale dla kogoś, kto nie ma takich planów, ten argument traci na znaczeniu. A zatem co jeszcze? Na pewno łatwy dostęp do mediów, łatwa ich wymiana/czyszczenie itp. Ale jeśli ktoś ma kaseciaka czy kubełek i obecnie robi to co pół roku, a nawet raz na rok, to umówmy się, ta korzyść też nie zrewolucjonizuje jego życia. Osobiście najbardziej niezrozumiały jest dla mnie argument jakoby sump podnosił estetykę wnętrza akwarium. Dość często można przeczytać czy usłyszeć, że ktoś zdecydował się na sumpa, bo nie lubi widoku rurek od filtrów, grzałek itp. w akwarium, bo psuje to estetykę zbiornika. Po czym często ich kominy są zabrudzone, zakamienione i generalnie wyglądają słabo... A ci, którzy mają te kominy świetnie ukryte i czyste, prawdopodobnie równie dobrze by sobie poradzili z zamaskowaniem kasety czy wlotów od kubełków, a zatem ten argument raczej dotyczy nie typu zastosowanego filtra, co dbałości o detale i kreatywności konkretnego akwarysty. Konkludując, na początku byłem na 100% zdecydowany na sumpa. Teraz z uwagi na prostotę,koszty, bezpieczeństwo, bliżej mi do wariantu kaseciak + kubełek z wlotem pod lustrem wody. Jednocześnie nie chcę popełnić tutaj błędu, na który będę później klął latami 😉
    • Po wyłączeniu pompy i spłynięciu wszystkiego, co ma spłynąć do sumpa, zaznaczam poziom wody (a konkretnie zawieszam na szybie takie DIY ustrojstwo ze znacznikiem) i potem do tego poziomu uzupełniam wodę. To jest mniej więcej to samo, o czym piszesz, ale nie do końca. ============================================================================================== W nawiązaniu do porównań sumpa i kaseciaka (kompetentnie mogę się wypowiedzieć na temat sumpa, w kwestii kaseciaka tylko teoretyzuję), to jeżeli kaseciak zajmuje w akwarium mniej więcej tyle co komin - u mnie ok. 35 l, w sumpie, w moim przypadku media zajmują ok. 120 l.  W przypadku gdy kaseciak zajmuje boczna ścianę, skraca akwarium, gdy jest z tyłu, trudniej się do niego dostać (chyba, że akwarium ma dostęp od tyłu). Odławianie narybku z komory kaseciaka umieszczonego na tylnej ścianie może być sporym wyzwaniem. Do sumpa można wyprowadzić grzałki, termometr i co tam jeszcze, np. napowietrzacz, do kaseciaka pewnie też, ale musi być pewnie odpowiednio większy. Grzebień rzeczywiście obrasta kamieniem, sam komin jest oczywiście wątpliwą ozdobą (podobnie jak kaseciak), ale przy odpowiednim zamaskowaniu dekoracjami mnie to tak bardzo nie razi.  
    • Jakiś czas temu pisałem do Malawiana ale nie posiada tego gatunku od jakiegoś czasu. 
    • Do dzisiaj kontynuowałem eksperyment z przeniesionym wlotem jednego kubełka pod lustro wody. Po drugiej nocy z rzędu (bez odmulania), ilość widocznych odchodów znacząco przyrasta (poniżej fota). Z Waszych wypowiedzi wyłania się wniosek, że jeśli wybieramy sumpa i nie chcemy mieć widocznych odchodów na dnie, mamy zasadniczo 3 opcje: 1. częste (codzienne) odmulanie 2. grubsza frakcja żwiru, najlepiej ciemnego, aby maskował zalegające odchody 3. czyste podłoże (bez piasku/żwiru) i mocna pompa. Dla celów własnej analizy, zrobiłem sobie porównanie najważniejszych aspektów 3 typów filtracji, stosując punktację 1-5. Oczywiście to tylko moje subiektywne oceny, niemniej starałem się być maksymalnie obiektywny :). Wychodzi na to, że przynajmniej w moim zestawieniu filtr kasetowy nieznacznie wygrywa. Co więcej, największą przewagą sumpa względem kaseciaka jest nieporównywalnie większy potencjał filtracji biologicznej, druga zaleta to łatwiejszy serwis/czyszczenie. Bo jak już wspomniano wcześniej, wpływ na estetykę wnętrza akwarium jest podobny (sporych rozmiarów komin z grzebieniem, który często jest brudny, zakamieniony, na pewno nie podnosi tej estetyki). Jednocześnie jednak ponosimy znacznie większe koszty na instalację sumpa, może pojawić się problem widocznych odchodów na dnie zbiornika, do tego to rozwiązanie jest dużo bardziej skomplikowane i niesie jednak nieco większe ryzyko awarii od kaseciaka. Podsumowując, jeśli dzisiaj mając dwa kubełki (w jednym od czasu do czasu stosuję purigen), mam idealnie klarowną wodę i stabilne parametry wody, w tym niewykrywalne poziomy NH3 i NO2, to największa przewaga sumpa, czyli możliwość rozbudowy złoża biologicznego, kompletnie traci na znaczeniu. Bo to nie da już mi w tej chwili żadnych wymiernych korzyści.  W tej sytuacji zastanawiam się nad filtracją składającą się z: 1) filtra kasetowego (zastąpiłby jeden kubełek), wypełnionego w 100% gąbką, żeby jeszcze bardziej wzmocnić filtrację mechaniczną (w tym zasysanie detrytusu) i potencjał klarowania wody. 2) filtra zewnętrznego - jeden kubełek by pozostał, ale z wlotem zasysającym wodę pod lustrem wody, dodatkowo z prefiltrem. Skoro doszedłby kaseciak, nie ucierpi na tym filtracja mechaniczna i oczyszczanie podłoża, za to zyskam: a) możliwość znacznie rzadszego serwisowania kubełka b) skuteczniejszą biologię (mniej zabrudzeń) c) większe bezpieczeństwo (w przypadku awarii/nieszczelności spłynie jedynie 2-3 cm wody, a nie jak obecnie 40 cm)  Triamond, w wolnej chwili postaram się policzyć sobie zaptrzebowanie na media filtracyjne korzystając z opracowanych przez Ciebie narzędzi, jednak na tą chwilę nie wydaje mi się to aż tak pilne i konieczne. Poniżej zdjęcia pokazujące klarowność wody w moim obecnym akwarium 180 cm, przy 2 filtrach zewnętrznych i dawce purigenu. Do nowego akwarium dojdzie oczywiście więcej ryb, ale też znacznie zwiększy się litraż i do tego najprawdopodobniej dojdzie filtr kasetowy zamiast jednego kubełka, więc w końcowym bilansie sytuacja powinna jeszcze lepsza.    
    • Mam na dnie czarne PCV, bez piasku. Grzebień (zasys od góry) oraz panel doklejony do akwarium z boku. Pas 5–10 cm od szyb bocznych i frontowej bez kamieni. Po nocy w 2 miejscach widać trochę odchodów. Zwiększyłem moc pompy z 30% do 100% – już po chwili niczego nie widać od frontu. Mam Jebao DCP 6000M na zbiornik 1000 l. Karmienie o 20:30 czasu zimowego, a potem pompa na maksimum przez 15 minut. Nawet bez tego „przedmuchiwania” nie było problemu – trzeba się naprawdę przypatrywać, żeby coś zobaczyć. Po PCV odchody się ślizgają, no i szybko się rozkładają / podrywają. Co do sumpa lub kasety… Komin do sumpa z rewizją i powrotem zajmie w zbiorniku podobne miejsce jak kaseta. Z sumpem trudno uzyskać takie przepływy jak z kasetą (grawitacyjne ograniczenie szybkości spływu przez komin, opory hydrauliki, wysokość podnoszenia itd.). Kaseta ma mało gąbki w stosunku do objętości filtra – marnuje miejsce w zbiorniku (ceramika jest kilka razy mniej skuteczna w filtracji biologicznej niż gąbka, więc można ją pominąć w rozważaniach). Gdy gąbki jest odpowiednio dużo w stosunku do karmienia, to rzadko (lub wcale) trzeba ją czyścić. https://forum.klub-malawi.pl/topic/25223-obliczanie-mediów-filtracyjnych/page/14/#comment-395255 Może... najpierw oszacuj obsadę, policz ile potrzeba mediów filtracyjnych, a dopiero potem zastanawiaj się, gdzie to umieścić... Ja mam 40 l gąbki, ok. 80 ryb i panel (wątek w stopce). Bezobsługowe (z ciągłą podmianą wody), bezpieczne i woda krystaliczna.
    • Mam inne zdanie w tej tematyce. W moim akwarium 250x80x70 mam standardowy komin ze wpływem górnym umieszczony w rogu. To co wpływa w toni trafia do filtracji. Odchody wiadomo grawitacyjnie na dno. Jednak ja wychodzę z założenia, że nie robię z nimi nic, po czasie rozkładają się w detrytus i przestają być w pierwotnej formie widoczne. Podłoże u mnie to żwir rzeczny o różnej gradacji pomieszany z piaskiem. Odchody są niewidoczne. Wiadomo jak jakaś ryba przepłynie szybkiej blisko dna to unoszą się na chwilę i zaraz opadają. 
    • Podpytałem AI Gemini o konstrukcję sumpa z zasysem wody z dna zbiornika. Uzyskany opis w zasadzie pokrywa się z tym, co napisał Bartek (zasada "komina w kominie"). Problem w tym, że pozostawienie szczeliny między dodatkową, drugą ścianą komina a podłożem, przy intensywnie kopiących  rybach Malawi, raczej się nie sprawdzi bo może ona zostać bardzo szybko zasypana piaskiem   Do tego AI wskazał na inne ważne apsekty techniczne: Opisana wcześniej modyfikacja konstrukcji komina w Malawi nie zda zatem egzaminu i pozostaje regularne odmulanie. Ale właśnie odnośnie odmulania i podmian wody, jeszcze jedna sprawa mnie zastanawia. Rozumiem, że na ten czas wyłączamy pompę sumpa, a po wszystkim wlewamy do akwarium świeżą wodę do chwili, aż zacznie się ona przelewać do komina i rurą spływu do samego sumpa - czy tak?  Biorąc pod uwagę te wszystkie niuanse, zaczynam brać jeszcze pod uwagę filtr kasetowy, bardzo ostatnio chwalony przez wielu. Z  tego co czytam, potrafi również dobrze jak sump  klarować wodę, skuteczniej zasysać odchody i cały detrytus z dnia, do tego jest jeszcze bezpieczniejszy (0% ryzyka rozszczelnienia czy zalania). Jeśli chodzi o estetykę, to zabiera miejsce w środku zbiornika, no ale podobnie jak komin sumpa (choć ten jest zwykle trochę mniejszy).  Sump na pewno daje dużo większe możliwości jeśli chodzi o filtrację biolgiczną no i jest łatwiejszy w serwisie (nie trzeba wkłaać łap do akwarium). Biorąc jednak pod uwagę, że kaseciak to dużo tanśze i prostsze rozwiązanie, do tego ma swoje w/w przewagi, zaczynam rozumieć, dlaczego niektórzy wybierają tę opcję...
    • Mam akwarium podobne wielkością do Twojego - 720 l, 240 cm długie i  sumpa. Na dnie piasek rzeczny, nie kwarcowy śnieżno-biały, bo nienaturalnie wygląda. Trochę żwiru, żeby to nie było takie jednorodne, sterylne. Kupy na dnie gromadzą się w zasadzie w jednym miejscu, więc ściąganie ich nie jest dużym problemem, robię to zwykle raz w tygodniu przy podmianie, czasami dodatkowo w międzyczasie. Praktycznie jest to walka z wiatrakami, bo moi podopieczni na bieżąco uzupełniają ubytki i nawet bezpośrednio po czyszczeniu coś tam jest. Ponadto, nawet jak sobie odpuszczę sprzątanie, to ilość zalegająca na dnie jest mniej więcej taka sama - coś przybędzie, coś się rozpuści - nie kumuluje się. A zalety sumpa są tak duże, że te trochę kup można zaakceptować.😉 Tyle jest  6 dni po sprzątaniu i w zasadzie dzień po było niewiele mniej
    • Chyba nie jest to aktualne. Kolega Bombla był nawet partnerem KM i miał tutaj swoją reklamę.  Prywatnie załatwiał też Karol @Mortis od siostry z USA.  Ale Karol rzadko tutaj zagląda i nie wiadomo czy by się podjął. 
    • Generalnie chodzi o konstrukcję samego komina. Wklejasz standardowy komin, ale nieco niższy (górna krawędź musi być poniżej lustra wody) i obudowujesz go drugą ścianą, która u góry musi wyjść ponad taflę wody, a dół zostawiasz otwarty i wklejasz grzebień. Mniej więcej tak w dużym uproszczeniu  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.