Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam Saulosi i Maingano. Saulosi 2+3, Maingano 5 sztuk. Wszystko idzie dobrze, ryby zdrowe, jedzą, rosną, samce Saulosi podzieliły się rewirami, trochę się ganiają, ale bez dramatów. Ogólnie wszystko jest ok, ale zastanawia mnie różnica w tempie wzrostu, nie między gatunkami, tylko między osobnikami. Dwa samce Saulosi i jedna samica są wyraźnie większe, niemal 2x na długość, na masę pewnie więcej. U maingano podobnie, dwie sztuki duże, jedna średnia dwa maluszki. Niby nic dziwnego, ale te różnice są na prawdę bardzo duże, sądzę, że masowo większe są większe o jakieś 250% tak na oko. W momencie zakupu kilka miesięcy temu maluchy były właściwie takie same.


Przerabiałem wiele gatunków ryb w akwariach, ale z aż taką dysproporcją jeszcze się nie spotkałem. Ważne jest to, że te maluchy są zdrowe, dają radę dopchać się do jedzenia bez problemu, kolory mają ok, płetwy ok, nic im nie dolega. Tylko rosną wolniej.


Czy też się z tym spotkaliście? Z czego to wynika? Z różnic w napełnianiu brzuchów, genów, pozycji w stadzie i związanych z tym konsekwencji?

Opublikowano

Najczęściej jest to wina jakości ryb, chów wsobnego powoduje, że obok ryb dobrej jakości pojawiają się ryby gorsze a i takie, które są dramatycznie niskiej jakości. Rzadziej wina może tkwić w tym ze cześć ryb nie dojada ale u ciebie jak piszesz tego nie ma. Oczywiście najczęściej samce dominujące rosną szybciej ale nie 2x a u ciebie jest to niezależne od płci. Skąd masz ryby?

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Ryby "z zoologa", więc to zapewne ten powód, o którym napisałeś. Bardzo możliwe, że pochodzą z hodowli Aziarko, ale to bardziej domysły niż coś pewnego. Trudno, maluchy są po prostu mniejsze, nie maja dwóch głów, braku ogona, czy drewnianej pirackiej płetwy, więc niech sobie żyją, purystą nie jestem.

Opublikowano

Jeśli nie będą miały wad genetycznych i nie będą podle wyglądać to w sumie nawet mniejsze moga cieszyć. Miałem raz taką sytuację że najwolniej rosnący samiec wyrusł na ciut mniejszego ale bez wątpienia najpiękniejszego osobnika ( socolofi ). Musisz czekać. Nie raz wzrost jest tak wolny, ze inne ryby zabija karlika. Zdrowe ryby są często agresywne wobec ryb wadliwych.

Opublikowano

Też mnie to ciekawiło bo mam taką samą sytuacje u siebie a dotyczy Copadichromis Ivory Undu, 4 samce największy 14cm najmniejszy 8cm pośrodku 11 i 10 cm a dwie samice staneły na 6cm i stoją. Dwa samce wydałem, bo wybarwiny był i tak tylko jeden, ale moje ryby to ponoć F1 z Malawiana.

Opublikowano

Miałem podobną sytuację z Dimidiochromis compressiceps. Z pięciu sztuk jedna w ogóle nie rosła i po pewnym czasie padła. Ryby też kupiłem w Malawianie jako F1, ale nie wiązał bym tego z tym faktem. Wpływ na to mogła mieć jej słabowitość wrodzona połączona z problemami aklimatyzacyjnymi. W każdej populacji takie słabe sztuki się trafiają, tak w naturze, jak i niewoli. U hodowlanych pewnie częściej, z uwagi na chociażby chów wsobny. W jeziorze takie sztuki są szybko eliminowane, w akwarium mają szansę pożyć i nawet w końcu osiągnąć przyzwoite rozmiary.

Opublikowano

Też takie sytuacje miewałem z wieloma rybami.

Między osobnikami bywały niejednokrotnie bardzo duże dysproporcje w tempie wzrostu.

Jeśli wynikało to z wrodzonej słabości danego osobnika, to był on eliminowany przez inne ryby.

W pozostałych przypadkach, tak jak napisał Wojtek, po jakimś czasie ( nawet 2-4 miesiące ) ryby nagle "wystrzeliwały" wyrównując wszystkie zaległości.

Opublikowano

U mnie taka sytuacja była z Maingano, co prawda z 8 sztuk, 5 szybko zostało wybitych przez narwanego (aczkolwiek pięknego) samca, ale z pozostałej 3 ten dominujący był największy, niewiele mniejszy był osobnik najbardziej gnębiony, natomiast ryba, która od przyjazdu, przez prawie 10 miesięcy nie urosła chyba wcale, była zupełnie pomijana...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Ogłoszenia



  • Posty

    • U mnie piwnica jest   pod akwarium więc dużo robi grawitacja, jednak kiedyś robiłem tak jak ty możesz przez ścianę i też funkcjonowało, wygoda  jest niewyobrażalna, więc się zastanów, samo to, że nigdy nie zalejesz podłogi w salonie przy podmianie, w garażu już to nie jest takie straszne. To była moja karta przetargowa z kobietą, by w salonie nie było syfu.
    • Jest normalnie garaż ogrzewany 😉 Tak czy siak grzałka jakaś by musiała być plus pompa z izolacją która tam niby trzyma temperaturę i pianki na rury. Będziemy myśleć 😁
    • Pytanie czy garaż masz ocieplony/ogrzewany. Jeżeli nie to weź pod uwagę fakt, że temperatura powietrza w garażu może wpływać na temperaturę wody w filtracji i tym samym w akwarium. Musisz wtedy przewidzieć dodatkową zabudowę filtracji od strony garażu z izolacją np. styropianem 🙂 
    • @yaro rozumiem co masz na myśli. Ja kończę w maju dopiero 40 lat, aktywny fizycznie jestem w miarę więc nie będzie chyba problemów Wiadomo że wszystko wyjdzie w praniu podczas składania rurek, korpusów, kolanek na sucho bez klejenia, więc zawsze będzie można zrobić jakieś korekty  To akwarium planuje mieć najdłużej do 4-5 lat ponieważ za około tyle, będę robił remont całego salonu, kuchni, jadalni i zbiornik będzie budowany na cala ścianę. Już mam to zaplanowane i dogadane z moją kobietą. Zbiornik ma mieć wymiary 384 x 100 x100 (3840 litrów brutto) Dwiema szybami, frontowa i jedna boczna. Możliwe że będzie głębsze i wyższe ale to zależy ile miejsca będzie po usunięciu kawałka ściany w kuchni  Moja kobieta mnie kocha ale ma mnie już dość czasami xD I tak się dziwie że jeszcze ze mną jest   Właśnie wpadłem na pomysł taki że jak nie będzie miejsca i źle by się odkręcało korpusy podczas wymiany waty to jest opcja przewiercenia się przez ścianę do garażu i tam zrobić filtracje   Czemu ja na to wcześniej nie wpadłem ???  Ale ogólnie rozwiązanie tego narurowca jest ok ? Pozdrawiam i miłego dnia    
    • To dorzucę tylko jedno, Dlaczego zrezygnowałem z narurowców pod akwarium na rzecz kubełków? Szlak trafiał mnie gdy musiałem leżeć ba podłodze by odkręcać co tydzień korpusy. Sprawdź sobie ile miejsca będziesz miał jeśli chodzi o dostęp do korpusów, bo o ile wymiana raz na jakiś czas jak w przypadku kubełków jest do akceptacji, to cotygodniowe ćwiczenia gimnastyczne w szafce mnie osłabiały. Wróciłem do narurowca gdy mogłem go zamontować w piwnicy i wymieniać wkłady na stojąco.
    • Witam. Przespałem się z tym tematem i zrobiłem dzisiaj w pracy mały test. Mianowicie, zastosowanie kolanek 45 stopni spowoduje ze sam narurowiec będzie bardzo ale to bardzo długi. Mówię tu o zastosowaniu kolanek 45 stopni w zasadzie wszędzie, przed korpusami i za nimi. Tak jak na pierwszym i drugim rysunku. Gdzie nie było by praktycznie nigdzie rurek prostopadle, tylko po skosie ewentualnie równolegle. Test zrobiony ale niestety nie mogłem tego nagrać bo nie mogę używać telefonu w pracy za bardzo. Sprawdziliśmy jak woda grawitacyjnie przepływała przez kilka rurek i kolanek 45 stopni, co prawda bez korpusów do pojemnika i to samo zrobiliśmy na kolankach 90 stopni. Zbudowaliśmy podobne do siebie konstrukcje. Tak więc woda lepiej przepływa na kolankach 45 stopni, pojemnik 50 litrów napełnił się szybciej o około 2-3 sekundy. Czy to rzetelny test? Ciężko stwierdzić ponieważ nic nie robiło oporu dla tej wody. Tak czy siak jest jeden problem i to nie mały, zbudowanie całego narurowca w ten sposób, to braknie mi salonu na niego. Niestety wyszedłby dosyć długi. Po takiej krótkiej aranżacji tych rurek ten na kolankach 45 stopni już odstawał o kilka dobrych centymetrów a co dopiero na całym systemie.  Dodam tylko że rurki były stalowe średnica wewnętrzna 25mm, bo pcv nie mamy u mnie w pracy ale zawory kolanka itp. wszystko było.  Wiec pozostaje zbudowanie narurowca tradycyjną metodą.  Chociaż w pewnych miejscach zastosowałbym kolanka 45 stopni. To mój najnowszy prototyp narurowca z dwoma wlotami, z jednej strony rzecz jasna. Sugerowałem się tematami od @rekawiczka @stan @aurban6 i oczywiście nie ujmując nikomu innemu bo każdy dołożył przysłowiowego grosza swojej wiedzy W najbliższym czasie trzeba pospawać stelaż pod akwarium i później zbudować filtracje Jakby ktoś miał jeszcze jakieś sugestie co do ostatecznego myślę już rysunku to wysłucham z chęcią Pozdrawiam.
    • @rafalniski  O ten temat chodziło? Post 40  i dalej   
    • Co do przepływu to ja przez ostatni rok zmniejszyłem pompę 25/40 na I bieg i ogarnia spokojnie moja 500 z dużym przerybieniem. Ważne aby był odpowiedni obieg wody Przezroczyste korpusy niestety ścierają się wewnętrznie. Po 7 latach w biologi zeżarło mi te wypustki na dole  a wczoraj jeden z korpusów  poprzez mikrodziureczkę zaczął puszczać wodę. Dobrze, że popatrzyłem pod akwa. Ja bym wolał korpusy nieprzezroczyste bo chyba są mocniejsze.
    • Zawsze mogę rozwiercić korpusy. Te korpusy posiadam u siebie w domu(link na dole) w instalacji i producent deklaruje przepływ do 4000 litrów/ h. Troszkę droższe są ale ja na filtracji oszczędzać nie chce.  Co do BB10 problem jest taki że nie znalazłem transparentnych no i cena w porównaniu do innych rozwala 😁 https://allegro.pl/oferta/wessper-pojedynczy-korpus-filtr-wstepny-do-wody-1-17685366315?srsltid=AfmBOooUPk0u8GTOhZ7cjXZCpK6h23uVjxVYQ2kC75d0itBohz_kwjyb Czy mi zależy aż tak bardzo na przepływie? I tak i nie. Pomyślałem o zastosowaniu kolanek 45° ze względu na łatwiejszy przepływ wody, może to spowodować cichszy układ że tak powiem. Bez wibracji rezonansu czy co tam występuje w układzie 😁 A jak woda ma łatwiej to i wydajność się zwiększy, więc to już samo za siebie mówi. Dlatego właśnie założyłem ten temat aby omówić to, zza i przeciw. Wrócę z pracy to siądę jeszcze nad tym i będę myślał 😉  
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.