Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam wszystkich , jest to mój jeden z pierwszych postów. Jestem na etapie zakładania swojego pierwszego Malawi. Po spędzeniu kilkudziesięciu godzin czytania forum miałem już swój plan na moje nowe akwa. Ale do rzeczy. Mój zbiornik ma pojemnośc 125l , długosc ponad 80 cm, jest trochę nietypowy z przodu ma szybę falowaną. Plan był taki ze bedę w nim miał harem Saulosi. Zbiornik działa , wszystkie parametry ok. Tylko rybek brak.

Mieszkam w Irlandii, i nigdzie nie mają Saulosi. Te rybki są dostepne:


- Yellow lab (Labidochromis Caeruleus yellow) €7.00


- Cobalt blue (Metriaclima callainos) €7.00


- Maingano (Ps. Cyaneorhabdos) €13.00


- Mpanga (Pseudotropheus Elongatus) €7.00


Wybrałem te gatunki po przestudiowaniu obsad innych uzytkowników. Najbardziej mi się podobają Mpanga Elongatus.


Wiem że moje akwa jest ciut za małe , ale chciałbym dodac ze rybki będą młode i mysle ze maksymalnie rok w tym zbiorniku.

Opublikowano

Jezeli ryby beda mlode i co najwyzej rok w tym zbiorniku to mysle, ze takie rozwiazanie przejdzie.Konieczne bedzie jednak jak najszybsze zastapienie zbiornika wiekszym baniakiem gdyz rybcie prawidlowo karmione beda rosly w oczach.I mam nadzieje, ze nie chcesz trzymac w tym zbiorniku wszystkich wymienionych gatunkow.W takiej sytuacji zalecalbym zdecydowanie jeden gatunek a po zmianie zbiornika pomyslenie o reszcie obsady a do tego czasu moze dostaniesz gdzies inne ciekawe gatunki.Jest to moja opinia na ten temat lecz poczekaj jeszcze na opinie bardziej doswiadczonych kolegow ;) pozdrawiam

Opublikowano

Takie rozwiazanie powinno zdac egzamin i do czasu zmiany zbiornika nie powinno rybciom zaszkodzic.Cieszy fakt, iz kolejny akwarysta zainteresowal sie tym pieknym i jakze rozmaitym biotopem :) i powodzenia w hodowli

  • Dziękuję 1
Opublikowano

Na ten rok czasu według mnie dała by rade mpanga oczywiście w układzie 1+4 !

Z jednej strony akwarium daj duży kamień , żeby samiec mógł za nim zrobić sobie swój rewir (taka pseudo grotę).

  • Dziękuję 1
Opublikowano
Witam

A gdzie dokładnie w Irlandii? Trochę pozwiedzalem tam sklepów z rybciami. Tam bardziej moda na złote rybki :-D



Ja mieszkam w Athlone to sam środek IRL , pysiów szukałem głownie przez internet. Teoretycznie mogłbym je zamówic u siebie w mieście w PetWorld , ale czas oczekiwania 3-4 tyg i jeszcze nie wiadomo co przyjdzie... Prawdopodobnie w Galway będe kupował.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.


  • Posty

    • Potwierdzam - Jacek z Żor to bardzo profesjonalny hodowca u którego dopiero co nabyłem cały secik do mojego malawi... 40 sztuk z małym gratisem przybyło bezpiecznie i od dwóch tygodni kręcą się między moimi kamieniami, także polecam gorąco
    • Właśnie problem jest taki że prędzej mógłbym zwiększyć wysokość niż szerokość, fizycznie nie zmieści mi się większe w szerokości niestety. Zgaduję w takim razie że lepiej byłoby coś dobrać z mbuny w moim przypadku?
    • 50cm szerokości to mało na non mbune, wiem bo miałem w akwarium 180x50x60. Sugeruję zwiększyć do 60cm szerokości nawet kosztem wysokości. Nie będziesz żałował.
    • Trochę odkopię temat - ostatnio myślałem nad wstępną obsadą, temat większego akwarium powrócił, co prawda baniak będzie trochę skurczony rozmiarowo niż planowany był wcześniej (200 dł. x 50 szer. x 60 wys.), chcę się skupić na non-mbunie, z tym że tak; na bank chciałbym mieć Aulonocary, zależy mi szczerze na nich najbardziej, myślałem nad jacobfreibergi, ew.  baenschi lub nyassae, jako drugi gatunek z tego co rozumiem +- pod względem agresywności i żywienia pasowałby Otopharynx - myślę nad Tetrastigma / Lithobates, no i tutaj mam zonk bo wg. mnie mógłby do akwarium z tymi dwoma wejść jeszcze trzeci gatunek, ale nie wiem jaki by pasował, wolałbym raczej nie dobierać mbuny (chociaż według mnie w miarę pasowałby do tych dwóch gatunków Iodotropheus sprengerae lub L. caeruleus). Z góry dzięki za pomoc.
    • https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1sZeDd/ Tutaj , przeważnie młode małe ryby chociaż też czasami są ogłoszenia z dorosłymi osobnikami.
    • Jest jeszcze Tanganika Konin, mają też malawi https://www.tanganika-konin.pl/oferta/ryby/ i Luk & Raf https://www.cichlid.pl/
    • Cześć, generalnie jestem w podobnej sytuacji, tzn. nie znam aktualnie zaufanych hodowców za bardzo, jedynie po przetrząśnięciu forum ostatnio (temat malawi powrócił po dwóch latach, ostatnio niestety nie dało rady ze względu na chorobę w domu), dowiedziałem się że Jacek z Żor jest (chyba, że coś się zmieniło) zaufany (jego strona), tak samo ta hodowla z Czech (ale przesyłka byłaby u nich raczej dość droga).  Z zaufanych sklepów był jeszcze Tan-mal, ale nie wiadomo czy uda im się w ogóle powrócić na rynek, mają remont od mniej więcej początku 2025...
    • Chcąc ochronić i zachować młode akwaryści odławiają inkubującą samicę i po wypuszczeniu przez nią młodych oddzielają ją od nich. Nie oznacza to, że samica zatraca zachowania macierzyńskie. Sam raz odłowiłem samicę C. geertsi, a później inkubowała jeszcze w ogólnym akwarium i nawet pojedyncze sztuki z dwóch miotów mi się uchowały. Moje albusy i tetrastigmy też miały młode w ogólnym i pięknie opiekowały się młodymi. Nie ma reguły. Istotną kwestią może być to, żeby samica pierwszą, czy też drugą inkubację przeprowadziła w całości w sposób naturalny. Żeby właśnie nie zatraciła naturalnych zachowań. Jak to się ma po kilku pokoleniach? Nie mam pojęcia. Wszyscy tu (włącznie ze mną) kupowali tu zawsze F1, co najwyżej F2😉😄  
    • Wydaję mi się że ryby nie zatraciły macierzystych zachowań. W warunkach akwariowych, gdzie każde akwarium jest przerybione nie ma odpowiedniej przestrzeni do wypuszczania młodych. Raz miałem okazję u siebie obserwować opiekującą się młodymi copadichromis fire crest, ale była ona sama w akwarium 112l. Łapała młode jak zbliżałem się do akwarium 😉
    • Dzięki Pozner, że przypomniałeś mi Taeniolethrinopsy. Obecnie ich nie mam, ale mam nadzieję, że to chwilowe.🙂 Zachowania ryb w znacznej mierze zależą od sposobu karmienia. Można z ryby stricte przydennej (Lethrinops red cap), grzebiącej w dnie w poszukiwaniu pokarmu, uczynić rybę „toniową” np. stosując jednolity pokarm wolnotonący mając w przy dnie gang Synodontisów njassae, miotających się (w ocenie spokojnego gatunku) w poszukiwaniu resztek pokarmu, które dotrą do dna. Przez kilka lat nie stwierdziłem natomiast u oryginalnych Synodontisów z naszego jeziora pobierania pokarmu w toni. Czyli są różne przypadki przystosowywania się. W drugą stronę – jedynym u mnie przypadkiem wśród toniowych Copadichromisów (miałem ok. 10 gatunków), który nigdy kategorycznie nie pobierał pokarmu z dna był C.cyaneus. A weźmy zachowania rozrodcze ryb po wielu pokoleniach w niewoli. Zarówno hodowcy jak i akwaryści amatorzy rzadko kiedy (mówię o non-mbuna, bo te ryby mnie interesują) doprowadzają do naturalnych macierzyńskich zachowań samic (wypuszczenie, pilnowanie młodych i łapanie w przypadku zagrożenia). Po kilku pokoleniach moim zdaniem ewolucja zaburza te zachowania. Co nie znaczy, że nie warto „szanować” naturalnych skłonności ryb, np. ich toniowości lub upodobań do kopania lub grzebania - poprzez próbę różnicowania karmienia (np. w jednych końcu zbiornika szybko opadający, w drugim końcu wolno opadający itp.), szanowania naturalnej diety (mięso – rośliny), ilości kryjówek, wielkości akwarium, nie mieszania gatunków agresywnych i spokojnych (mówimy o znacznych różnicach). Na tych osobistych poszukiwaniach moim zdaniem polega akwarystyka.
  • Tematy

  • Grafiki

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

By using this site, you agree to our Warunki użytkowania.